przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Danuta Holecka: Dobry wieczór Państwu, dobry wieczór Panie Prezydencie.

Lech Kaczyński: Dobry wieczór

Panie Prezydencie, największe związki zawodowe protestują przeciwko reformie emerytalnej. Konkretnie chodzi o emerytury pomostowe. Minister Jolanta Fedak zapowiedziała złożenie projektu poselskiego w Sejmie, który zakładałby takie emerytury przejściowe dla nauczycieli. ZNP jest z tego zadowolony, ale czy ustępstwa na rzecz jednej grupy zawodowej byłyby dobrym krokiem – zresztą Platformie Obywatelskiej ten pomysł nie do końca chyba się podoba – mówiąc delikatnie, dziś pojawiały się bardzo ostre wypowiedzi.

Jest zamieszanie czy projekt ma być poselski – Pani Minister Fedak jest członkiem Gabinetu. Wszystko to nie robi najlepszego wrażenia, muszę powiedzieć. Będę się zastanawiał co robić dalej – ta ustawa wpłynęła do mnie – będę się zastanawiać co robić z tą sprawą dalej. To jedna z najtrudniejszych moich decyzji. Bo z jednej strony ja jestem stawiany pod murem – jeżeli ją zawetuję, dotychczasowa ustawa, która ma charakter incydentalny, wygaśnie, ludzie nie będą mieli żadnych pieniędzy. Chciałem powiedzieć, że to nie jest najlepszy sposób postępowania wobec głowy państwa, która ma prawo do odmowy podpisania ustawy i przesłania jej z powrotem do Sejmu. Mam nadzieję, że takie metody nie będę stosowane, tym bardziej, że ja złożyłem projekt swojej ustawy, która by o rok przedłużyła dotychczasową.

Rząd mówi, że to nie jest rozwiązanie.

Rząd oczywiście ma prawa tak mówić, tyle że rząd powinien również respektować uprawnienia prezydenta, a nie mieszać różne materie w jeden ustawie. Inaczej mówiąc ja jestem absolutnie za tym, żeby Polacy coraz później kończyli okres aktywności zawodowej, bo to jest i konieczne, i zresztą dla ludzi zdrowych także miłe. Nie dla wszystkich przejście na emeryturę jest szczęściem – dla niektórych jest nieszczęściem - i to należy uznać za rzecz dobrą. Ale trzeba to robić w ramach dialogu społecznego, w ramach ochrony praw nabytych, oczywiście w rozsądnym zakresie no i w ramach nie robienia głupstw – bo są zawody gdzie wyobrazić sobie osobę sześćdziesięcioletnią, która pracuje jest praktycznie niemożliwe. W wieku sześćdziesięciu paru lat można np. świetnie wykładać na uniwersytecie, być politykiem, być nawet i sprzedawcą, ale są zawody takie w których to jest trudne.

Panie Prezydencie, czy dialog – w związku z tym – z Panią minister Fedak z pańskiej strony jest przewidziany?

Rozmowa jest przewidywana – Pani Minister Fedak jest osobą, którą sobie cenię, choćby z tego powodu, że jest osobą elegancką, ale czy ja dam się przekonać – zobaczę. Tu są różne argumenty różnych stron, przy czym troszeczkę denerwuje się tym, że jestem stawiany pod ścianą bo tak się nie postępuje wobec głowy państwa. Ja, ewentualnie odmawiając podpisana ustawy, korzystam ze swojego konstytucyjnego prawa.

Ale tutaj jak rozumiem decyzji Pan jeszcze nie podjął i waży Pan te racje...

Ważę racje, ważę...

... i te argumenty rządu, który mówi „musimy pilnować budżetu, a Polacy za wcześnie przechodzą na emeryturę”...

...ważę te rację, myślę o naszej obecnej sytuacji, myślę czy to jest zgodne z Konstytucją, jednocześnie myślę co zrobić, żeby nikt, komu rząd gwarantuje emeryturę nie został jej pozbawiony – inaczej mówiąc biorę pod uwagę różne racje, zobaczymy jaką podejmę decyzję.

Panie Prezydencie, a w sprawie ustaw zdrowotnych, które Pan krytykował, chciał Pan referendum w tej sprawie. Wniosek o referendum przepadł – co dalej?

Na komercjalizację, która prowadzi do prywatyzacji się nie zgodzę – mówię z góry.

A Platforma ma plan B.

Proszę bardzo. Jeśli będzie zgodny z Konstytucją. Natomiast ja mówiłem o Rzeczpospolitej solidarnej – natomiast ten plan jest planem związanym z Rzeczpospolitą dla bogatych. Muszę powiedzieć, że podziwiam konsekwencję nawet w nowej sytuacji, która przecież jest niezależna od jakichkolwiek polskich czynników – to jest sytuacja o wymiarze światowym – tak konsekwentnie budować kraj, który ma służyć tylko kilkunastu procentom najbogatszych, w zasadzie nawet nie kilkunastu, ale kilku procentom plus pewnej ilości ludzi, którzy dziś nie są bogaci, ale liczą, że zostaną.

Czyli Panie Prezydencie można spodziewać się weta w tej sprawie? Pan może to powiedzieć?

Tak. Można się spodziewać nie tyle weta, co odmowy podpisania, bo tak to się w Polsce nazywa, i z uzasadnieniem przesłania do Sejmu.

A gdyby ten plan B został wprowadzony w życie i szpitale i tak zostałyby skomercjalizowane, to co?

To wtedy ja się zastanawiam nad krokami, które prezydent ma: skierowanie odpowiednich rozporządzeń do Trybunału – to z jednej strony – z innej strony to sprawy związane z tym, czy ktoś postępuje zgodnie z prawem i tutaj prezydent też ma odpowiednie uprawnienia.

Panie Prezydencie, minął rok...

...oczywiście ktoś na stanowisku politycznym, bo Konstytucja, jeśli chodzi o Trybunał Stanu, bardzo mocno precyzuje, kto może przed nim odpowiadać, a kto nie.

Panie Prezydencie, minął rok od czasu powołania rządu Pana Premiera Tuska i premier deklaruje, ja zacytuję: „zrobię wszystko, by Polacy nie musieli się wstydzić za to, że w Polsce panuje trudna współpraca pomiędzy prezydentem a rządem.” Jaka jest pańska odpowiedź na tą deklarację?

Chciałbym wierzyć w tę deklarację. Nie twierdziłem, że premier w Polsce nie ma żadnych uprawnień. Jeśli wziąć pod uwagę pierwsze miesiące obecnego Gabinetu, to w istocie było to nieustanne kwestionowanie jakichkolwiek uprawnień prezydenta. W istocie prezydent powinien być postacią jedynie symboliczną. No ale tak w polskiej Konstytucji nie jest, choć polska Konstytucja równocześnie nie tworzy systemu prezydenckiego. To jest taka Konstytucja pośrednia i trzeba z tego wyciągać wnioski. Myślę, że artykuł dziesiąty z rozdziału pod tytułem „Rzeczypospolita” – to jest pierwszy rozdział polskiej Konstytucji, który mówi o tym, że władzę wykonawczą w Polsce sprawują prezydent i rząd, jest tutaj kluczem.

Panie Prezydencie, nie spotka się Pan z Prezydentem Francji 6 grudnia, który przyjeżdża do Polski i pewnie byłoby o czym rozmawiać bo i Traktat Lizboński, o którym podobno Prezydent Francji chciał z Panem rozmawiać no i kontrowersyjne wypowiedzi Włochów i samego Prezydenta Sarkozy na temat budowy u nas tarczy antyrakietowej, czy jakiś inny termin Pan przewiduje w tej sprawie?

Ja zawsze bardzo chętnie przyjmę Pana Prezydenta Sarkozy`ego, natomiast ja mu zaproponowałem to spotkanie w Juracie i to się jakoś tak rozwinęło i został zaproponowany termin, który od dawna jest terminem mojej wizyty w Azji, od dawna, od wielu miesięcy, więc on jest tutaj całkowicie nierealny. A jeśli chodzi o tę wypowiedź, to mnie przede wszystkim martwi, że to było jeden dzień po rozmowie z Panem Premierem Donaldem Tuskiem. Jednego dnia jest rozmowa, pełna jedność poglądów, drugiego dnia mamy zakwestionowanie tarczy w Nicei wobec państwa, które nie należy ani do NATO ani do Unii Europejskiej. To jest wysoce kontrowersyjne.

A co powiedziałby Pan Panu Prezydentowi Sarkozy`emu?

Że tak postępować w ramach NATO, w ramach Unii nie wolno. Że skoro jesteśmy sojusznikami, a ta sprawa dotyczy Polski, Czech i Stanów Zjednoczonych to bez konsultacji z tymi krajami w tej sprawie lepiej nie zabierać głosu.

A czy myśli Pan o zaproszeniu Pana Prezydenta Sarkozy`ego jeszcze raz, żeby z nim rozmawiać?

Bardzo chętnie zawsze porozmawiam z Panem Prezydentem Sarkozy. Pamiętam jego wspaniałe gesty jak Grenoble w tamtym roku, gdzie doszło do straszliwego nieszczęścia. Prezydent Francji, który jak się domyślam jest bardzo zajętym człowiekiem znalazł czas w niedzielę, żaby tam przyjechać, był zresztą też i premier – to była rzecz, którą się pamięta do końca życia. Tylko to jest jedna sprawa. Druga sprawa to są interesy naszego kraju, za które ja odpowiadam.

Panie Prezydencie w Irlandii The Irish Times zrobił sondaż, z którego wynika, że jeśli teraz to referendum by się odbyło Irlandczycy powiedzieli by: 43 proc. na tak, 39 proc. na nie, 18 proc. tam jest niezdecydowanych. Czy gdyby tak było to przekonałoby Pana do złożenia podpisu pod Traktatem?

Przede wszystkim najpierw musi być referendum. Po drugie pod pewnymi warunkami – ja bym prosił tutaj o precyzję, to jest w ogóle najistotniejsza sprawa. Tak, większość Irlandczyków – w tym sensie, że 43 to jest więcej niż 39 - powiedziała „tak” pod licznymi warunkami, które nie są pewnie do spełnienia. To po pierwsze. A po drugie szanuję Irlandię i szanuję zasadę jednomyślności. Traktat Lizboński – w którym udało nam się wywalczyć, w tym mi osobiście czego nie ukrywam, olbrzymią ilość korzystnych dla Polski zmian, w ciężkiej walce, nie jest Traktatem optymalnym i nie Polska będzie przeszkodą w jego przyjęciu, ale chciałem przypomnieć, że Niemcy go nie podpisały, że nie podpisały go Czechy. Natomiast w Polsce się tworzy jak gdyby atmosferę związaną z polskimi kompleksami, których poprzednia koalicja starała się pozbyć, że to Polska odpowiada. Polska nie będzie przeszkodą – to Panu Sarkozy`emu powiedziałem i tutaj słowa dotrzymam – natomiast Irlandczycy mają prawo się wypowiedzieć. W takich sprawach dalej obowiązuje zasada jednomyślności, czyli gdyby nawet Malta – czyli mniejszy kraj – powiedziała „nie” – to nie.

Panie Prezydencie, jeszcze jedna sprawa, podczas tego ubiegło tygodniowego spotkania w Nicei, Premier Donald Tusk mówił po spotkaniu z Panem Prezydentem Sarkozy`m, że kamień spadł mu z serca bo jesteśmy bardzo blisko tego porozumienia w sprawie emisji CO2 czyli tego pakietu klimatycznego – gdyby to się rzeczywiście udało czy pochwaliłby Pan rząd?

Tak, ale chciałem jedną rzecz powiedzieć, bo ciągle mi przypisywano, politycy rządzącej obecnie partii przypisują mi winę za porozumienie z marca ubiegłego roku. Chciałem oświadczyć, że to jest mijanie się z prawdą. Trzydziesta trzecia konkluzja tej Rady Europejskiej wyraźnie mówi, że owe obniżenie emisji do 2020 roku, nie ma być dzielone równo, ale zgodnie z zasadami sprawiedliwości i sytuacji poszczególnych państw. A sytuacja Polski jest taka, że po pierwsze: wcześniej bardzo obniżała emisję CO2 – czyli przed 2007 rokiem, bardzo mocno obniżyliśmy emisję, druga to jest to, że Polska „stoi” na węglu i trzecia, że Polska musi się rozwijać. Polska musi nadrabiać straty. Polska musi się zbliżać do przeciętnej w Unii Europejskiej, bo dzisiaj jesteśmy jeszcze dosyć daleko. A więc są wszelkie przesłanki do tego, żeby obowiązki Polski, jeśli chodzi o obniżenie emisji wynikały po prostu z normalnego rozwoju technicznego.

Czyli pochwaliłby Pan rząd?

Oczywiście. Za takie rzeczy bym pochwalił rząd. Chwaliłem ministra Sikorskiego – na przykład – za dobrą współpracę w Bukareszcie.

Panie Prezydencie, już zupełnie zmieniając temat, dziś jest mecz Polska – Irlandia, będzie Pan trzymał kciuki za naszych?

Tak, pewnie, że będę. To jest mecz towarzyski, ale za parę miesięcy już z inną Irlandią – Północną, będzie mecz już nie towarzyski.

Dziękuję bardzo Panie Prezydencie za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.