przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Jarosław Kulczycki: Witam państwa z Pałacu Prezydenckiego w Warszawie, gościmy u Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzisiejszy dzień to Panie Prezydencie wielki sukces. Co jest dla pana osobiście ważniejsze, czy to że dogadaliśmy się na naszym podwórku, czy to, że w Sejmie głosowano za Traktatem?

Lech Kaczyński: Muszę powiedzieć, że jedno i drugie trudno rozdzielić. Niezwykle ważne jest to, że wszystkie partie polityczne się zjednoczyły w poparciu dla Traktatu. Zdaję sobie sprawę, że część PiS-u głosowała przeciw, ale każda partia konserwatywna ma skrzydło eurosceptyczne. To nie jest specjalność polska. Tak samo jest na przykład w słynnej i starej jak partia konserwatywna w Wielkiej Brytanii, starej w sensie wielkiej tradycji.

A co by pan powiedział Panie Prezydencie, tym, którzy dzisiaj głosowali przeciwko?

Że mieli prawo, to oczywiste, ale z drugiej strony, że popełnili błąd, o czym mówiłem zresztą w moim wystąpieniu, że Polska w tym położeniu geograficznym między Niemcami a krajami na wschód od nas, w tym z Rosją, Polska przy tym poziomie rozwoju gospodarczego, Polska przy tej historii nie może być poza Unią Europejską. Myśmy Unię zastali w pewnym momencie, akurat w 2004 roku tak zwanego projektu traktatu konstytucyjnego, w stosunku do tego projektu traktatu osiągnęliśmy bardzo wiele. Nie kryję, że walczyłem o to, by pozostawić państwu narodowemu  jak najwięcej suwerenności i to się udało.

Nawiązał Pan z Premierem rodzaj takiej dżentelmeńskiej umowy. Dwie części tej umowy już znamy, to jest dzisiejsza ustawa przegłosowana przez Sejm trzecia część dotyczy...

Trzecia część to też ustawa, dotycząca zagwarantowania przede wszystkim Joaniny i protokołu brytyjskiego, czyli dokładnie mówiąc tego, co zawiera protokół brytyjski, czyli tak zwanego op out, czyli odejścia Polski od tak zwanej Karty Praw Podstawowych. Idzie o to, aby Polska na wiele lat, właściwie na stałe od tego odeszła, żeby bardzo utrudnić przyjęcie tej karty. Czy ta karta zawiera tylko rzeczy nie dobre? Nie. W olbrzymiej części zawiera rzeczy dobre, ale one są gwarantowane przez polskie prawo, natomiast łączy się z pewnymi zagrożeniami, o których już mówiłem, jeżeli chodzi o kwestie obyczajowe i ewentualnie także kwestie własnościowe.

Ale czy w Europie nie jest potrzebna taka wspólna deklaracja, taki rodzaj Karty Europejskiej, takiego prostego dokumentu...

Mamy dekalog

...czytelnego dla obywateli Europy.

Ja Panu zacytuję pewnego znanego polskiego naukowca. Dekalog powstał przed tysiącami lat, to znaczy dany był przez Boga przed tysiącami lat i on zawiera 10 przykazań, natomiast ten nowy dekalog zawiera kilkadziesiąt, bo był pisany przez urzędników, bardzo wysoko kwalifikowanych i świetnych. Nie sądzą żeby był nam potrzebny, żeby był potrzebny Europie, ponieważ Dekalog jest - już ja tutaj żartuję oczywiście - dokumentem z długą tradycją.

Wracając do spotkania na Helu. Czy miedzy Panami, pomiędzy Prezydentem Rzeczypospolitej i Premierem narodziła się jakaś nowa nić porozumienia dzięki temu spotkaniu?

My się znamy od bardzo wielu lat. Były różne okresy w naszym życiu. Bywały zgody, bywały spory – w tym sensie nic nowego się nie narodziło, bo powtarzam jesteśmy ludźmi, którzy się zupełnie nieźle znają, mniej więcej ćwierć wieku, poznaliśmy się jeszcze wcześniej. Myślę, że jest lepiej. Dzisiejszy język wystąpienia Pana Premiera – bardzo zresztą dobrego –jest też odmienny. Chciałbym, żeby się to utrzymało. Niezależnie od wizji państwa w szczególności, istotnie się różnimy, tego żeśmy w trakcie naszej, bardzo przyjaznej rozmowy w Juracie nie ukrywali.

Czy można za tym powiedzieć, że to porozumienie, które dzisiaj zostało przypieczętowane jest dobrym prognostykiem na przyszłość – jeśli chodzi o współpracę?

Mam taką nadzieję, że jest bardzo dobrym prognostykiem i mi naprawdę zależy, szczególnie w sprawach międzynarodowych, ale też w bliższych sprawach wewnętrznych, bo Polska z jednej strony się świetnie rozwija, strony coraz większej grupie Polek i Polaków jest coraz lepiej, a z drugiej strony narastają pewne problemy, zresztą to nie jest tylko Polska specyfika – problematyka służby zdrowia, jest np. bardzo żywa również jeśli chodzi o Węgry, nieco zamożniejsze od Polski. Więc to jest problem normalny, ale nie tylko w służbie zdrowia, chodzi jeszcze o kilka bardzo istotnych problemów, które trzeba rozwiązać z pożytkiem dla naszego narodu, dla naszego społeczeństwa, także dla państwa polskiego – i myślę, że z tego punktu widzenia to jest prognostyk też nie najgorszy.

Kiedy podpisze Pan ratyfikację Panie Prezydencie?

Ratyfikację podpisze wtedy, kiedy umowa będzie wykonana, zresztą ja dzisiaj powiedziałem zaraz po wyjściu, że Pan Premier chce wykonać tą umowę i że ją wykona. Rzecz polega na tym, że pewnie obydwaj szefowie dwóch największych partii miewają pewne kłopoty, ale jestem pewien że je przełamią.

Czy znaczy, że z ratyfikacją wstrzyma się Pan do nowelizacji ustawy o współpracy organów państwa ws. członkostwa?

Naprawdę jeśli jest wola partii, które mają łącznie 368 głosów, to wtedy wiele spraw można bardzo szybko załatwić.

Jedzie Pan jutro do Bukaresztu na Szczyt NATO. Jedzie Pan na pewno spokojniejszy, czy czuje się Pan silniejszy do negocjacji ws. Ukrainy?

Ukrainy i Gruzji. Tak, tak – zdecydowanie tak. Bardzo mi zależało na tym, żeby to było dzisiaj, we wtorek – chociaż niektórzy mówili, że to będzie za szybko, że za gwałtowna zmiana, ale mimo wszystko ja uważam, że jutro do Bukaresztu powinienem pojechać z tą ratyfikacją „w kieszeni”, z jej sejmową ratyfikacją, że to bardzo poprawi naszą pozycję. Oczywiście NATO i Unia to nie jest to samo, ale większość państw NATO należy do Unii Europejskiej, zdecydowana większość, no z wyjątkiem najpotężniejszego – Stanów Zjednoczonych, także Kanady, Turcji, Norwegii również. Ale olbrzymia większość państw unijnych jest równocześnie państwami NATO.

Pozostaje mi tylko życzyć jutro powodzenia w Bukareszcie Panie Prezydencie.

Bardzo dziękuję, bo to jest bardzo ważne spotkanie z perspektywy interesów także naszej ojczyzny.

Dziękuję bardzo za spotkanie

Dziękuję bardzo

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.