przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
"Traktat Europejski nie ma żadnej szansy, aby być u nas przyjęty"
 
Le Figaro: Czy nadal ma Pan za złe Jacquesowi Chiracowi?
 
Lech Kaczyński: Jego wypowiedź była niefortunna. Nie działa na mnie ten sposób myślenia " my was przyjmujemy do Unii Europejskiej, więc musicie być posłuszni ". Nie zgadzam się, aby zmuszano mnie do zachowywania się w pewien sposób tylko dlatego, że mój kraj został niedawno przyjęty do UE. Jeśli Polska wstąpiła do Unii w 2004 roku, to dlatego, że znajdowała się po dobrej stronie podczas Drugiej Wojny Światowej. To nie wina Polaków, że po szczycie w Jałcie  znaleźli się w strefie sowieckiej. Jeśli jednak prezydent Chirac zaprosił mnie do Francji, a jeszcze się nie znamy, to oczywiście powinienem się z nim spotkać. I mam nadzieję, że to spotkanie będzie konstruktywne.
 
Jakie są pańskie intencje w sprawie Traktatu Konstytucyjnego?
 
Jesteśmy zwolennikami opracowania nowego tekstu celem wprowadzenia porządku. Można go nazwać traktatem, chociaż nie zależy mi na tym określeniu. W każdym razie, ważne jest to, aby uwzględniał on rzeczywistość, to znaczy różnice pomiędzy krajami członkowskimi, zarówno dotyczące poziomu rozwoju jak i tradycji i oczekiwań. To, co najbardziej interesuje Polaków to, to, co stanie się z Polską. Podobnie rzecz ma się we Francji. Bardziej interesujące jest to, co mówi prezydent Chirac, niż deklaracje pana Barroso. Dla nas, znaczącym faktem  jest, że dwa ważne państwa, jakimi są Francja i Holandia, odrzuciły ten traktat,
 
Czy jest Pan zadowolony z waszego partnerstwa za Stanami Zjednoczonymi ?
 
Oczekiwania dotyczące rynku odbudowy Iraku były dość naiwne. Zresztą to media je sformułowały, a nie przywódcy polityczni. Polska osiągnęła swoje cele polityczne. Oczywiście, mogłoby być lepiej. Oczekuję nadal na wyniki gospodarcze.
 
Na jakim etapie jest projekt instalacji na terytorium Polski amerykańskiej bazy pocisków antyrakietowych ?
 
Wszystko, co mogę powiedzieć na ten temat to, to, że jesteśmy na etapie wstępnym, który skłania do wielu dyskusji.
 
Jest Pan gotów spotkać z Władimirem Putinem, ale nie w Moskwie. Dlaczego ?
 
Ponieważ mój poprzednik był sześć razy w Moskwie! Ale jest możliwe, że spotkam prezydenta Putina jeszcze w tym roku. Trzy dni temu, rozmawiałem z jednym z jego doradców. Jest postęp. Zobaczymy.
 
Czy rozumie Pan postawę Jacques’a Chiraca wobec Rosji ?
 
Jest to bardzo tajemnicze. Polacy darzą sympatią kulturę rosyjską, ale również mają trudną wspólną historię. Dzisiaj, chcemy być pragmatyczni, nie zapominając o tej historii. Dzisiaj, chcemy dobrych relacji z Rosją pod warunkiem, że będą one jasne i że Moskwa ustali z nami relacje podobne do tych, jakie istnieją z Francją lub Niemcami. Rozumiem, że Rosja przedkłada swoje interesy, lecz nie w sposób mogący wpływać na naszą politykę.
 
Polska żywo krytykowała budowę przez Rosjan i Niemców gazociągu pod Bałtykiem. Czy rozmowy przeprowadzone z Angelą Markel  uspokoiły Pana?
Niczego nie oczekujemy od Rosji. Z Niemcami, które są naszym sojusznikiem w NATO i UE, jest inaczej. Zasada solidarności powinna była odegrać rolę, tym bardziej, że gazociąg naziemny byłby mniej kosztowy. Pani Merkel ma dobre intencje. Chce poprawić nasze relacje, ale nie rozwiązaliśmy w dalszym ciągu sporów dotyczących gazociągu i  projektu Pani Steinbach (NDLR : założenie w Berlinie Centrum Wypędzonych Niemców po Drugiej Wojnie Światowej). Rozmowy z Panią Mekrel będą kontynuowane podczas mojej wizyty w Berlinie na początku marca.   
 
Pańska partia zawarła pakt z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin. Należy rozumieć, że bliskie są Panu te dwie formacje?
 
Mam świadomość, że ten alians niepokoi naszych zachodnich partnerów. Ani Samoobrona ani Liga nie są w  rządzie, a PIS realizuje swój program.
 
Ale pańscy sprzymierzeńcy mają prawo domagać się kompensaty.
 
Dążenie do przedterminowych wyborów nie leży w interesie tych dwóch partii. Nie mieliśmy wyboru. Liberałowie nie chcieli z nami stworzyć rządu koalicyjnego. Stawiali wygórowane warunki. Zarówno Samoobrona jak i Liga Polskich Rodzin mają wymagania socjalne niestety nie do zrealizowania. Moja partia jest nastawiona mniej negatywnie aniżeli te dwie formacje wobec polityki prowadzonej w Polsce od piętnastu lat. Natomiast, podzielamy pogląd dotyczący roli, jaką powinno odgrywać Państwo.
 
Ten pakt zapowiada radykalną zmianę. Co to oznacza ?
 
Oznacza to, że wyjaśnimy to, co działo się w ciągu piętnastu lat. Niektóre organy aparatu państwowego są chore. Zostaną więc wyeliminowane. Ale nie będziemy wracać do sprawy wyboru gospodarki rynkowej i absurdalnym jest pogląd, że demokracja jest zagrożona. To, co chcemy zmienić, to układ sił, który od piętnastu lat, jest korzystny dla spadkobierców starego systemu komunistycznego.    
 
Korzysta Pan z poparcia ojca Rydzyka, szefa ruchu fundamentalistycznego. Czy podziela Pan te same wartości ?
 
Moja wizja świata jest oczywiście różna od wizji ojca Rydzyka. Ja jestem umiarkowanym konserwatystą. Ale potrzebuję sojuszników do przeprowadzenia tych zmian, w taki sposób, aby posiadanie legitymacji dawnych komunistycznych służb specjalnych nie stanowiło już przepustki. Jeśli tolerujemy ultra liberałów, to dlaczego nie mamy tolerować również tradycjonalistów ? Kaczyński musi szukać sojuszników tam, gdzie się oni znajdują. Jeśli Francuzi wybraliby Le Pena, bylibyśmy zmuszeni do współpracy z nim.        
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.