przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Faheem Al-Hamid: Panie Prezydencie, jak Pan ocenia znaczenie pierwszej wizyty Strażnika Dwóch Świętych Meczetów w Pańskim kraju?

Lech Kaczyński: Stosunki polsko-saudyjskie rozwijają się niezwykle dynamicznie, mają coraz bardziej wszechstronny charakter. Mam na myśli zarówno kontakty polityczne, jak i gospodarcze, parlamentarne, kulturalno-naukowe oraz w sferze bezpieczeństwa. Zwieńczeniem dotychczasowych kontaktów jest obecna wizyta Króla Arabii Saudyjskiej. Uważamy Arabię Saudyjską za przyjaciela i sojusznika w regionie Bliskiego Wschodu. Wiążemy z nią nadzieje na umocnienie i rozszerzenie współpracy. Wysoko oceniam dwustronną współpracę gospodarczą – Arabia Saudyjska zalicza się do czołowych partnerów handlowych Polski spoza Europy. O ile w 2001 r. wartość obrotów handlowych między naszymi krajami wynosiła 47,7 mln USD, to w 2005 roku wynosiła już 211,4 mln USD. Ten dynamiczny wzrost bardzo nas cieszy, chociaż chciałbym, by rozwój tej współpracy był jeszcze bardziej intensywny. Polacy pamiętają, że Król sfinansował operację rozdzielenia polskich bliźniaczek syjamskich. To wyraz głębokiej sympatii do naszego kraju.

Czy wizyta wpłynie na zacieśnienie przyszłych relacji między obydwoma krajami?

Wizyta potwierdza znaczenie Polski w regionie i na arenie międzynarodowej i deklarowaną przez rząd polski wolę rozszerzania współpracy z naszymi partnerami na innych kontynentach, a szczególnie w Azji. Jesteśmy zainteresowani kontynuowaniem dialogu politycznego z Arabią Saudyjską na wszystkich szczeblach. Z uwagi na rolę Arabii Saudyjskiej jako eksportera ropy naftowej oraz jej pozycję w świecie islamu, wizyta ma szczególne znaczenie dla naszych interesów na obszarze arabskim i muzułmańskim. Wizyta będzie potwierdzeniem dynamicznego rozwoju stosunków polsko-saudyjskich w ostatnich latach oraz świadectwem woli obu państw, aby dalej te stosunki rozwijać.

Jakie obszary współpracy we wzajemnych stosunkach wymagają większej uwagi i dalszego rozwoju?

Poziom rozwoju stosunków politycznych nie przekłada się w pełni na zaawansowanie stosunków gospodarczych. Choć wysoko oceniam dwustronną współpracę gospodarczą, to daleko jeszcze do wykorzystania istniejących możliwości i potencjału. Mam nadzieję, że wizyta Króla Abdullaha w Polsce uświadomi saudyjskim przedsiębiorcom, że warto współpracować z Polską i inwestować w naszym kraju. Chcemy, by wizyta była wyraźnym sygnałem, że Polska chce dalszego umacniania przyjaznych stosunków ze światem muzułmańskim. Winna też zachęcić naszych eksporterów do zwiększenia zainteresowania rynkiem saudyjskim.

Mówiąc o stosunkach gospodarczych i handlowych – jaki jest wpływ rozszerzania dwustronnych kontaktów i wymiany handlowej na zawieranie nowych dwustronnych umów w tych dziedzinach?

Zachęcamy polskich i saudyjskich przedsiębiorców do nawiązywania nowych kontaktów. Arabia Saudyjska mogłaby stać się naszym partnerem w sektorze ropy naftowej i gazu. Saudyjscy biznesmeni mogliby w Polsce zainwestować m.in. w planowaną budowę terminalu gazowego LNG.
Jeśli chodzi o bazę traktatową, mam nadzieję, że podczas wizyty Króla dojdzie do podpisania szeregu dokumentów, w tym dwóch porozumień: Wspólnej Deklaracji Ministra Gospodarki Rzeczypospolitej Polskiej i Ministra Handlu i Przemysłu Królestwa Arabii Saudyjskiej oraz Memorandum o porozumieniu o współpracy edukacyjnej i naukowej między polskim Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego i jego saudyjskim odpowiednikiem. Negocjowanych jest szereg innych porozumień – w tym umowa międzyrządowa ws. popierania i wzajemnej ochrony inwestycji.

Jakie jest Pana zdanie na temat roli Arabii Saudyjskiej w umacnianiu pokoju i stabilizacji w regionie? Jak oba kraje mogą współpracować dla dalszego wzmacniania pokoju na Bliskim Wschodzie?

Od wybuchu drugiej intifady w 2000 r. oraz ataków na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 r. obserwujemy wyraźne zaostrzenie sytuacji na Bliskim Wschodzie. Niepokojące jest umocnienie wpływów środowisk przeciwnych rozwiązaniom kompromisowym i pojednaniu krajów arabskich z Izraelem, jak np. Hamasu w Strefie Gazy. Polska uczestniczy w misjach stabilizacyjnych i pokojowych mających na celu przywrócenie pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, popiera także inicjatywy prowadzące do wznowienia procesu pokojowego. Doceniamy również rolę Królestwa Arabii Saudyjskiej w działaniach prowadzących do wznowienia bliskowschodniego procesu pokojowego. Istotnym czynnikiem, który powinien Arabii Saudyjskiej ułatwić rolę pośrednika w procesach pokojowych w regionie jest fakt, że państwo to nigdy nie wysuwało roszczeń terytorialnych wobec Izraela. Arabia Saudyjska ma wysoką pozycję w świecie muzułmańskim, a jej kontakty zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i Unią Europejską są dobre. To dobra podstawa do bliskiej współpracy naszych krajów na rzecz ożywienia izraelsko-palestyńskiego procesu pokojowego.
Polska – tak, jak i inne kraje UE i NATO – opowiada się za rozwiązaniem bliskowschodniego konfliktu poprzez pokojowe współistnienie dwóch państw, Izraela i Palestyny. Zdecydowanie występujemy przeciwko terrorowi jako metodzie osiągania celów politycznych. Z niepokojem przyjęliśmy informacje o walkach w Strefie Gazy. Potępiamy ataki bojowników Hamasu na instytucje Palestyńskiej Władzy Narodowej, przypadki zabijania ludności cywilnej i pracowników organizacji humanitarnych. Ze zrozumieniem przyjęliśmy decyzje Prezydenta Abbasa o ogłoszeniu stanu wyjątkowego i powołaniu nadzwyczajnego gabinetu pod kierownictwem Salama Fayyada. Liczymy, że nowy rząd zdoła rozwiązać problemy wewnętrzne oraz odbuduje poczucie jedności w społeczeństwie palestyńskim. Pomyślne zakończenie tych wysiłków powinno prowadzić do wznowienia procesu pokojowego i urzeczywistnienia aspiracji Narodu Palestyńskiego do życia w niepodległym, demokratycznym i bezpiecznym państwie. Nadal liczymy, że palestyński rząd zaakceptuje warunki Kwartetu, obejmujące uznanie Państwa Izrael i wcześniejszych porozumień pokojowych podpisanych z Izraelem oraz wyrzeczenie się terroru. Duże znaczenia dla Polski ma zaangażowanie Arabii Saudyjskiej na Bliskim Wschodzie również w kontekście sytuacji w Iraku. Podobnie oceniamy problemy, z jakimi boryka się Irak. Polska uważa, że odpowiedzialność za losy Iraku winni wziąć na siebie sami Irakijczycy.

Arabia Saudyjska jest znana ze zwalczania terroryzmu lokalnego i międzynarodowego. Ostatnio ogłoszono powołanie Międzynarodowego Centrum ds. Terroryzmu. Jakie są perspektywy współpracy obydwu krajów w dziedzinie zwalczania terroryzmu – dziś zjawiska międzynarodowego?

Polska bardzo poważnie podchodzi do problemów walki z terroryzmem, który stał się zjawiskiem globalnym. Również Europa przeżyła w ostatnich latach krwawe zamachy – m.in. w Madrycie i w Londynie. Opowiadamy się niezmiennie za międzynarodową współpracą przy zwalczaniu tego zjawiska, w ramach powołanych do tego struktur i instytucji. Aby walka z terroryzmem była skuteczna, trzeba równocześnie dążyć do usuwania jego źródeł i korzeni, w tym rozwiązywania problemów społeczno-politycznych i ekonomicznych. W żadnym razie nie można stawiać znaku równości między terroryzmem a określoną religią. Dobrze, że Arabia Saudyjska, która ma bogate i zarazem bolesne doświadczenia walki z terroryzmem, występuje z inicjatywami promującymi międzynarodową współpracę na tym polu. Zapewniam, że również Polska śledzi je z dużym zainteresowaniem.

Czy mógłby Pan podać szczegóły Pańskiej propozycji rozszerzenia Europejskich Sił Szybkiego Reagowania?

Polska jest zwolennikiem rozwijania zdolności wojskowych Unii Europejskiej. Ma to zapewnić możliwość angażowania się przez Unię w skuteczne działania stabilizacyjne poza jej obszarem. Z uwagi na charakter współczesnych zagrożeń dla bezpieczeństwa, szczególnie ważnym elementem tego procesu jest rozwijanie zdolności szybkiego reagowania. Wyrazem polskiego zaangażowania w takie działania jest deklaracja utworzenia do 2010 r. we współpracy z Niemcami, Słowacją, Litwą i Łotwą unijnej Grupy Bojowej. Trwają również rozmowy dotyczące powołania kolejnych grup w ramach współpracy weimarskiej do 2013 r.

Dziękuję bardzo, Panie Prezydencie.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.