przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Stając wobec bliźniaczych wyzwań kraju i Europy

Przed swą oficjalną wizytą w Irlandii, która ma rozpocząć się w niedzielę, Prezydent Polski rozmawiał z Derekiem Scally.

Prezydent Polski Lech Kaczyński ostrzegł, że to nie eurosceptycy stwarzają największe zagrożenie dla „projektu europejskiego”, ale nadgorliwi integracjoniści, dążący do narzucenia nierealistycznego traktatu konstytucyjnego niechętnym Europejczykom.

Pan Kaczyński przybędzie do Irlandii w niedzielę z trzydniową wizytą oficjalną, w celu spotkania z rosnącą Polonią irlandzką oraz by omówić z Rządem polski plan, który ma być przedstawiony w przyszłym miesiącu, mający na celu powrót do kwestii traktatu europejskiego i jego rewizję.

„Uważam, że UE jest przykładem ogromnego sukcesu, nawet dla Polski i to mimo, że jesteśmy członkiem od niespełna trzech lat” - powiedział Pan Kaczyński w wywiadzie, udzielonym The Irish Times – ale obawiam się, że może trochę przedobrzymy z „projektem europejskim”, co przyniesie skutki zgoła odmienne od pierwotnie zamierzonych. To przedobrzenie może być rzeczywistym zagrożeniem dla Unii i może doprowadzić do sytuacji, w której proces integracji przekształci się w proces dezintegracji”.

Pan Kaczyński i jego brat bliźniak, Jarosław, założyli rządzącą w Polsce, narodowo-konserwatywną partię Prawo i Sprawiedliwość (PiS) w roku 2001. Cztery lata później bracia osiągnęli bezprecedensowe podwójne zwycięstwo wyborcze. Przy czym Lech wygrał wybory prezydenckie a Jarosław jest obecnie Premierem trójpartyjnego rządu koalicyjnego.

Od objęcia urzędów dawni działacze Solidarności stawiali polską politykę do góry nogami. Oczyścili wyższe szczeble politycznego establishmentu, podjęli śledztwa w sprawie przypadków prywatyzacji z lat 90-tych, w których podejrzewa się korupcję oraz rozpoczęli lustrowanie osób publicznych pod kątem współpracy z komunistami.

Jednak stonowali swój eurosceptycyzm z okresu bycia w opozycji, nawet jeśli Prezydent Kaczyński jest krytycznie nastawiony do wstrzymanego traktatu europejskiego. „Nie jesteśmy przeciwko traktatowi, jako takiemu, ale chcielibyśmy uczynić go bardziej realistycznym” – powiedział Prezydent Kaczyński – „Jeśli chcemy, by był bardziej realistyczny, to musimy uznać oczywisty fakt, że Europa składa się z krajów, mających swe tradycje, historię i języki. Państwo narodowe jeszcze nie wyczerpało swych możliwości i zadań”.

W przyszłym miesiącu Prezydent Kaczyński, zgodnie ze swą obietnicą, ma przedstawić inicjatywę konstytucyjną, łatwiejszą do przełknięcia przez europejskie rządy i elektorat.

„Jest to (ów plan) w takim duchu, że opowiadamy się za ścisłym, silnym związkiem państw oraz systemem instytucji Unii Europejskiej, widzianym jako zinstytucjonalizowane ramy współpracy pomiędzy tymi państwami” – powiedział. Przyznaje, że ostatnia inicjatywa Polski – przedbożonarodzeniowe nawoływanie o utworzenie armii UE „trafiło na głuchą ciszę” – pomijając zdecydowanie „nie” Irlandii.

W efekcie Polska „nie będzie wracać do tematu, który jest nierealistyczny lub nie do przełknięcia”, nawet jeśli uważa, że bez takiej armii Unia nie może stać się podmiotem międzynarodowym.

Bracia Kaczyńscy od urodzenia byli kształtowani przez Drugą Wojnę Światową, którą Prezydent Kaczyński określa mianem „niezatartego wspomnienia”. Urodził się 45 minut po Jarosławie, w Warszawie w czasie, gdy miasto to odbudowywało się z niemal całkowitego zniszczenia, będącego dziełem nazistowskich okupantów.

„Urodziłem się cztery lata po Wojnie, ale nie pamiętam jakiegokolwiek okresu w swoim życiu, w którym nie zdawałbym sobie sprawy, że była wojna”- powiedział. „Jeśli coś pamiętam z dzieciństwa, to to, że wojna, bardzo okrutna wojna, była częścią naszego sumienia”. Rodzice Kaczyńskich byli bojownikami polskiego ruchu oporu i opowiadali bliźniakom do poduszki o skazanym na zagładę Powstaniu Warszawskim. Ich matka była osobą dominującą, podczas gdy głównym przedmiotem troski ich zdystansowanego emocjonalnie ojca było ich zdrowie: ciągle wysyłał ich do lekarzy, nawet gdy nie byli chorzy.

Bracia stali się sławni w latach 60-tych, grając główne role w klasycznym polskim filmie „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Później studiowali Prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Zaangażowali się w ruch podziemia opozycyjnego, co spowodowało, że Prezydent Kaczyński był internowany. Po przekształcenia demokratycznych bracia byli doradcami Lecha Wałęsy - przywódcy Solidarności, który stał się Prezydentem, jednak nastąpiło gorzkie rozstanie.

W 2002 r. Pan Kaczyński został Prezydentem Warszawy, ale skupił na sobie nieprzyjazną uwagę międzynarodowych mediów za jego antygejowskie wypowiedzi i odmowę zgody na zorganizowanie w mieście parad gejowskich. W niedawno opublikowanej książce stwierdził, że jego wartości są zgodne z wyznawanymi przez Papieża Benedykta: „Taki rodzaj Katolicyzmu odpowiada mi. Chodzi w nim o stanięcie przeciwko światu, w którym choinka bożonarodzeniowa staje się podejrzana a najbardziej obsceniczna demonstracja gejowska nie”.

Od czasu objęcia urzędu w 2005 r. bracia zobowiązali się do zrewidowania ich zdaniem błędnej decyzji Polski z 1989 r. w sprawie oddzielenia „grubą kreską” przeszłości od teraźniejszości. Kaczyńscy mówią, że zaakceptowanie wynegocjowanego, demokratycznego przekazania władzy miast stworzyć czyste przedpole, w rzeczywistości doprowadziło do powstania postkomunistycznej republiki, zatrutej korupcją i kolesiostwem.

Ta polityka lustracji nabrała tempa wraz z nawarstwiającymi się żywiołowo pojawiającymi się ujawnieniami, których kulminacją była zeszłomiesięczna dymisja Stanisława Wielgusa, Arcybiskupa Warszawskiego, na jego inauguracyjnej Mszy.

Kolejne rewelacje, dotyczące kolaboracji księży, są prawdopodobne w najbliższych tygodniach. Jednak Pan Kaczyński nie uważa, by Kościół Katolicki w Polsce stał wobec moralnego kryzysu wiarygodności. Widzi lustrację jako bolesną i spóźnioną, ale konieczną. „Nie ma w tym żadnej dla mnie radości” – powiedział, odrzucając twierdzenia krytyków, że lustracja to polowanie na czarownice, mające na celu ukaranie komunistów i zszarganie opinii politycznych wrogów bliźniaków.

„Aktywny udział partii w poprzednim systemie uczynił ludzi mocniej nastawionymi na wykorzystywanie dobrodziejstw gospodarki wolnorynkowej i moim zdaniem nie jest to tak naprawdę moralne. Ale są to bardzo złożone problemy, dalekie od obrazów czarno-białych. Natomiast muszą być rozwiązane teraz, jest to kwestia higieny życia publicznego”.

Od czasu objęcia przez niego urzędu staje się coraz bardziej jasne, że choć Kaczyńscy z wyglądu są niemal identyczni, Prezydent Kaczyński nie jest swoim bratem. Sam przyznaje, że to Jarosław jest strategiem politycznym. Ton Prezydenta jest bardziej umiarkowany, jego styl mniej konfrontacyjny, jego maniera bardziej przyjazna.

Prezydent odrzuca niepokój krytyków i partnerów europejskich, że sprzątanie w domu odwróciło uwagę rządu od polityki zagranicznej, pomijając kłótnie z Niemcami i Rosją.

Rząd spierał się z Berlinem w sprawie ewentualnych roszczeń wysiedlonych Niemców do majątku w Polsce. Ponadto nowy, niemiecko-rosyjski podmorski gazociąg ograniczy rolę Polski jako kraju tranzytowego oraz – jak obawia się Warszawa – uczyni ją bardziej podatną na presję Moskwy.

Jednak to rosnąca irlandzka Polonia jest celem wizyty Pana Kaczyńskiego, a nie sprawy międzynarodowe. Prezydent Kaczyński jest przekonany, że utrzymujące się dobre wyniki gospodarcze, rosnące wynagrodzenia i powoli spadające bezrobocie ściągną Polaków z powrotem do kraju  w ciągu pięciu lat. „O ile dziękujemy wam za waszą gościnność, to mam nadzieję, że jest to okres przejściowy”.

Pan Kaczyński mówi, że na długo przed tą falą emigracji był zainteresowany irlandzką tradycją walki o niepodległość i neutralnością w Drugiej Wojnie Światowej. „Ale do czterdziestki nie mogłem podróżować – jako że członek opozycji nie mógł jeździć po świecie” - powiedział. „Czekam już teraz na spotkanie z Irlandią”.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.