przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Jaki jest cel wizyty Pana Prezydenta w Turcji?

Polska stara się prowadzić aktywną politykę zarówno w Unii Europejskiej, jak również w innych regionach świata. Ponieważ rozszerzenie Wspólnoty jest jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej, a Turcja jest poważnym kandydatem do członkostwa, uważam za naturalną chęć wzmocnienia stosunków dwustronnych. Wizyta będzie dobrą okazją do poznania stanowiska Turcji wobec najważniejszych problemów w regionie. Dotyczy to przede wszystkim regionu bliskowschodniego, ale również Bałkanów i Kaukazu. Będę też rozmawiał o współpracy energetycznej. Polska, która w ostatnim czasie dąży do dywersyfikacji źródeł energii, liczy na współpracę z Turcją w tym zakresie. Oczywiście, chciałbym również osobiście poznać polityków tureckich.

W jakich obszarach stosunki polsko-tureckie mogą zostać udoskonalone? W jaki sposób mogą kształtować się przyszłe stosunki UE-Turcja?

W obecnej sytuacji geopolitycznej powinniśmy stawiać na współpracę gospodarczą, gdyż to właśnie siła gospodarcza państwa określa pozycję kraju na arenie międzynarodowej. Pozytywnie oceniam naszą współpracę gospodarczą, dostrzegam jednak duży potencjał do jej dalszego rozwoju, czego dowodem jest znaczący wzrost wymiany handlowej w ostatnich latach. Możemy współpracować w dziedzinie dywersyfikacji źródeł energetycznych, w przemyśle obronnym, zwiększać wzajemne inwestycje oraz współdziałać na rynkach trzecich. Warto także zwiększyć zwiększając intensywność działań kulturalno - promocyjnych. Przystąpienie Turcji do Unii niewątpliwie ułatwi i zdynamizuje współpracę naszych krajów w rozwiązywaniu najważniejszych problemów globalnych na forach międzynarodowych. Uważamy, że Polska i Turcja mogą być sojusznikami w obszarach, takich jak: zwalczanie terroryzmu, walka z korupcją i handlem narkotykami.

Jakie ma znaczenie akcesja Turcji dla Polski i Europy?

Polska od początku była zwolennikiem pełnoprawnego członkostwa Turcji w UE, sprzeciwiając się propozycjom „wzmocnionego partnerstwa” czy innych form współpracy Turcji z UE, które miałyby zastąpić pełną integrację. Uważamy, że różnice kulturowe czy religijne nie mogą być argumentem przemawiającym przeciwko członkostwu Turcji w Unii. Unia Europejska jest wspólnotą opartą na poszanowaniu zasad państwa prawa, praw człowieka i podstawowych wolności. Wartości te muszą być uznawane przez wszystkie państwa członkowskie. Polska zawsze uważała, że siła UE tkwi w jej różnorodności. Z pewnością Turcja – ze swoją wielokulturowością, tradycją, historią – wniesie dużo i wzmocni przyszłe relacje Unii nie tylko ze światem islamu. Na członkostwo Turcji w UE należy patrzeć także z perspektywy szeroko pojętego interesu zarówno samej Unii Europejskiej i Polski. Korzyści gospodarcze i polityczne, zagwarantowanie stabilności w całym regionie, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego, wzrost konkurencyjności czy dialog międzykulturowy – żeby wymienić tylko te najważniejsze.

Czy Polska popiera rozszerzenie NATO?

Uważam, że NATO jest najbardziej sprawdzoną i najskuteczniejszą organizacją, zapewniającą bezpieczeństwo, nie tylko na naszym kontynencie, ale w skali całego globu. Jego rozszerzanie – chodzi tu zarówno o Ukrainę, jak i państwa bałkańskie - to poszerzanie obszaru stabilności, pokoju i bezpieczeństwa, ale także wspieranie przemian, jakie zachodzą w krajach przystępujących do Sojuszu. Wszystkie nowe kraje członkowskie NATO, tak pierwszej, jak i drugiej fali rozszerzenia, w tym i Polska, mogły się o tym przekonać. Nie mam wątpliwości, że w przyszłości NATO pozostanie w dziedzinie bezpieczeństwa podstawowym punktem orientacyjnym. Zdecydowanie opowiadamy się za rozszerzeniem NATO.

Czy decyzja UE nt. Protokołu Ankarskiego jest sprawiedliwa?

Jak już powiedziałem, opowiadamy się za wstąpieniem Turcji do struktur UE, ale równolegle oczekujemy wypełnienia uzgodnionych i jednakowych dla wszystkich państw aspirujących warunków akcesji do Unii. Stawiamy sprawy uczciwie i otwarcie. Oczywiste jest, że Turcja - jak każde inne państwo kandydujące - musi wypełnić wszystkie swoje zobowiązania wobec UE. Implementacja postanowień protokołu na temat unii celnej – tzn. otwarcie tureckich portów morskich i lotniczych dla statków i samolotów Republiki Cypru, jednego z państw członkowskich UE – stanowi prawne zobowiązanie, które jako takie nie powinno być przedmiotem negocjacji. Dyskusja podczas niedawnego szczytu UE oraz kolejna propozycja Turcji w sprawie warunków otwarcia jednego z portów, wskazują jak wysokie są oczekiwania zarówno po stronie państw UE jak i Turcji, jeśli chodzi o rozwiązanie problemu na Cyprze. Z tego powodu sądzę, że wznowienie rozmów między obu społecznościami pod egidą ONZ, na rzecz "całościowego uregulowania" problemu, w oparciu o założenia planu Kofiego Annana oraz działania Komisji, wspierane przez obecną prezydencję Unii na rzecz finansowej pomocy i ewentualnych ekonomicznych relacji z obszarem północnego Cypru, będą tworzyć dogodny klimat do pełnego wywiązania się dotychczasowych zobowiązań. Uważam, że powinniśmy utrzymać w toku proces akcesyjny, kontynuować dialog i współpracę, żeby uniknąć spowolnienia tempa rokowań oraz osłabienia reform wewnętrznych i dostosowań do standardów unijnych. Leży to zarówno w interesie Turcji, jak i całej UE.

Jaka jest sugestia w sprawie przyspieszenia procesu integracyjnego?

Najlepszym sposobem przyspieszenia procesu negocjacyjnego Turcji z Unią Europejską jest wzmocnienie dialogu politycznego zarówno na poziomie dwustronnym, jak i na forum UE. Rząd turecki powinien, bazując na przyzwoleniu społeczeństwa i elit, wykazać chęć dokonywania niezbędnych kompromisów i realizować podjęte wcześniej zobowiązania. Z drugiej strony Turcja ma prawo oczekiwać od swoich unijnych partnerów zrozumienia specyficznej i trudnej sytuacji wewnętrznej, która związana jest m.in. z okresem przedwyborczym w tym kraju i spadkiem poparcia społecznego dla procesu integracji europejskiej. Konieczna jest więc wymiana doświadczeń dotyczących procesu akcesyjnego i intensywna kampania promocyjna prowadzona głównie wśród społeczeństw tzw. „starych” państw członkowskich. Tempo procesu akcesyjnego zależy od rezultatów reform w kraju kandydującym. Ze swojej strony Polska gotowa jest dzielić się swoimi doświadczeniami z czasu przygotowań do spełniania unijnych standardów. To może stanowić poważną pomoc w procesie dostosowywania się Turcji do wymogów UE i tym samym przyśpieszyć termin akcesji.

Czy wierzy Pan, że Turcja będzie członkiem UE?

Polska nie ma żadnych wątpliwości co do konieczności kontynuowania negocjacji akcesyjnych z Turcją. Jestem pewien, że Turcja ma wszelkie atrybuty do stania się pełnoprawnym i wartościowym członkiem UE. Dlatego też Polska od dawna opowiada się za przyjęciem Turcji do Wspólnoty, oczywiście przy konieczności wypełnienia przez kandydata kryteriów członkostwa. Kryteria te obowiązują wszystkich i nie ma od tego odstępstwa. Wydaje się, że determinacja rządu w odniesieniu do kontynuacji reform i pozytywne nastawienie do akcesji społeczeństwa tureckiego, będzie zasadniczym czynnikiem, który zintensyfikuje proces dostosowania prawa i gospodarki do wymogów unijnych. Należy być jednak przygotowanym na to, że proces ten może być czasochłonny i wymagać wielu wyrzeczeń.

Czy Turcja jest krajem europejskim? Czy faktycznie Turcja odegra wyjątkową rolę między Europą a państwami muzułmańskimi?

Turcja jest łącznikiem między Wschodem a Zachodem, między Azją a Europą.. Przez wieki losy narodów europejskich i Turcji wzajemnie się przeplatały. Wspólne doświadczenia historyczne ukształtowały nasze obecne relacje. Polacy pamiętają zaangażowanie Turcji w sprawę niepodległości Polski. Przez wiele lat Turcja była domem dla polskich emigrantów. W Turcji właśnie, w Stambule, zmarł polski wieszcz Adam Mickiewicz. Turcja jako jedyne państwo na świecie nigdy nie uznała rozbiorów Polski. Jestem mocno przekonany o znaczącej roli Turcji w dialogu międzykulturowym, religijnym i cywilizacyjnym. Wzajemne kontakty przybliżają ten kraj Europie i wzajemnie, Europę Turcji. A udział Turcji w organizacjach międzynarodowych, szczególnie w NATO, sytuuje Turcję w wśród państw zachodnich.

Jakich błędów Polski w procesie negocjacyjnym nie powinna Turcja powtarzać?

Z pewnością można wyciągnąć wiele wniosków z całego procesu akcesyjnego Polski do UE, ale wydaje mi się, iż najważniejsza w tym momencie jest konieczność zjednania sobie opinii publicznej, która musi rozumieć cały proces akcesyjny, musi zgodzić się na pewne wyrzeczenia, nie zawsze przecież popularne i łatwe do zaakceptowania, ale - w dalszym horyzoncie czasowym - pozytywne i przynoszące społeczeństwu i państwu wymierne korzyści. Mogę powiedzieć, że w dwa i pół roku po przystąpieniu Polski do Unii, w zasadzie wszystkie grupy społeczne skorzystały z członkostwa. Odzwierciedlają to badania opinii publicznej. Rząd turecki musi być zdeterminowany i konsekwentny w woli przeprowadzania reform i w tym celu musi intensyfikować kontakty z instytucjami europejskimi i rządami poszczególnych państw członkowskich. Mam nadzieje, że w trakcie moich rozmów z przedstawicielami władz tureckich będę miał okazję podzielić się polskimi doświadczeniami w drodze do uzyskania członkowstwa.

Co Polacy sadzą na temat akcesji Turcji do UE? Czy Turcja jest wystarczająco znana w Europie?

Związki i kontakty turecko-polskie są tradycyjnie bardzo dobre, również nasze historyczne doświadczenia są pozytywne i Polacy o tym pamiętają. To na dworze osmańskim, w najtrudniejszych dla narodu polskiego chwilach po rozbiorach, zabrzmiały słowa, iż „poseł z Lechistanu jeszcze nie przybył”. Mimo, iż po II wojnie światowej oba państwa znalazły się w odmiennych blokach politycznych - Polska wbrew woli własnego społeczeństwa – to utrzymywały przyjazne stosunki Po 1990 r., wraz z upadkiem komunizmu w Europie, staliśmy się sojusznikami w ramach NATO, a mam nadzieje, że w przyszłości będziemy współpracować w ramach Unii. Społeczeństwo polskie ze zrozumieniem podchodzi do europejskich aspiracji Turcji solidaryzując się z tym państwem, szczególnie w kontekście własnych doświadczeń zakończonych sukcesem.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.