przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

NATO musi przyjąć Ukrainę i Gruzję

W 1999 roku, trzy państwa środkowoeuropejskie, które przez pół wieku pozostawały za „żelazną kurtyną”, zostały przyjęte do Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego: Polska, Czechy i Węgry. Decyzja ta oznaczała początek kresu zimnowojennego podziału Europy. Zarówno to rozszerzenie, jak i kolejne w 2004 roku, w zasadniczej mierze przyczyniły się do stworzenia strefy stabilności, pokoju i bezpieczeństwa w Europie. Poszerzone o nowe państwa, przystosowane do wyzwań XXI wieku, NATO umacnia demokrację w Europie. Dla wielu nowych członków jest również pomostem do Unii Europejskiej. „Polityka otwartych drzwi” jest warunkiem skutecznego funkcjonowania NATO i Unii Europejskiej. Cel demokratycznych państw w Europie musi stanowić kontynuacja poszerzania obszaru wolności. Zadanie to ma szczególne znaczenie dla NATO w kontekście krajów bałkańskich oraz Ukrainy i Gruzji. Pokój i demokratyczna stabilizacja tych regionów leżą interesie wszystkich państw europejskich, nie tylko członków Sojuszu. NATO, niezależnie od uzasadnień natury strategicznej, ma także moralny obowiązek doprowadzić do eliminacji reliktów pojałtańskiego podziału Europy. 

Ukraina i Gruzja, po odzyskaniu niepodległości, podjęły ogromny wysiłek reformatorski, którego celem jest powrót ich narodów do rodziny europejskiej. Oczywiście – przeprowadzanie reform nie przebiega bez problemów. Kosztów transformacji systemowej nie da się uniknąć. Polacy dobrze o tym wiedzą – pamiętamy pełną trudów i wyrzeczeń drogę, która doprowadziła nas do NATO i Unii Europejskiej. Wdzięczni jesteśmy za wsparcie, które otrzymywaliśmy od naszych partnerów. Takiego wsparcia potrzebują dziś Gruzja i Ukraina. NATO nie może ignorować wniosku przywódców obu tych krajów o zacieśnienie współpracy z Sojuszem ponad dotychczasowe formy współpracy. Państwa te pragną włączenia ich do Planu Działań na Rzecz Członkowstwa NATO. Obowiązkiem państw członkowskich NATO jest udzielenie pozytywnej odpowiedzi. Nie powinniśmy z nią zwlekać. Sceptycy twierdzą, że przystąpienie do Planu Działań kreuje zobowiązanie do nadania członkowstwa w NATO. Jest to fałszywe uproszczenie. Plan Działań jest procesem o nieokreślonej perspektywie czasowej i nie nakłada na Sojusz ani na objęte nim państwo obowiązku ukończenia tego procesu członkostwem. Plan Działań stwarza nową kategorię relacji, która nie narzuca żadnego automatyzmu przejścia na wyższy stopień współpracy, natomiast daje szanse ożywienia pozytywnych przemian politycznych i gospodarczych. 

Przemiany takie oferują szansę stabilizacji w regionie, a co za tym idzie podniesienia poziomu bezpieczeństwa i stabilizacji w Europie. Dziś Ukraina i Gruzja nie są jeszcze wystarczająco gotowe, by dołączyć do grona członków NATO, jednakże współpracują z Sojuszem w szerokim zakresie, w tym także operacyjnie. Włączenie ich do Planu Działań umożliwi dalszą realizację procesu reform politycznych i wojskowych ich państw. Przywódcy europejscy muszą mieć świadomość, że proces integracji z NATO przebiega równolegle do poszerzania Unii Europejskiej. Porażka szczytu NATO w obecnym tygodniu w Bukareszcie co do objęcia Ukrainy i Gruzji Planem Działania na Rzecz Członkostwa, byłaby złą wiadomością nie tylko dla NATO, lecz także dla Unii Europejskiej i może zagrozić budowie stabilnego systemu bezpieczeństwa europejskiego. Jeżeli NATO nie ureguluje kwestii członkostwa kolejnych trzech państw (Albanii, Chorwacji, Macedonii), jeżeli nie otworzy współpracy z Serbią, Bośnią i Hercegowiną oraz Czarnogórą, a także powstrzyma się od objęcia Ukrainy i Gruzji Planem Działania na Rzecz Członkostwa, to polityczna misja Sojuszu poniesie dotkliwą klęskę. Byłoby to sygnałem utraty politycznego celu i znaczenia NATO na mapie bezpieczeństwa Europy i świata. Utraciłby on wtedy bezpowrotnie swą stabilizującą rolę. Napisałem list do przywódców państw członkowskich NATO, w którym podkreślam, że moralne zobowiązanie i historyczny obowiązek przywrócenia Europie państw, które zostały od niej oddzielone, wciąż jeszcze pozostaje niespełniony. Szczyt jest najbardziej odpowiednim momentem na podjęcie decyzji o objęciu Planem Działania na Rzecz Członkostwa Ukrainy i Gruzji. Nie możemy odmawiać tym państwom prawa do integracji euroatlantyckiej. Nie możemy pozostawić ich w osamotnieniu wobec olbrzymiej presji wewnętrznej i zewnętrznej. Mamy szansę, aby dni 2-4 kwietnia 2008 roku zapisały się pozytywnie w dziejach Sojuszu i Europy. Wierzę, że w Bukareszcie zapadną właściwe decyzje, służące poszerzeniu obszaru wolności i stabilności. 

Lech Kaczyński, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.