przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 2 sierpnia 2018

Min. Mucha: Konstytucja dla Nauki to efekt dojrzałego namysłu w MNiSW

Konstytucja dla Nauki to efekt bardzo dojrzałego namysłu w MNiSW; ustawa, jak rzadko która, była przedmiotem licznych spotkań i debat - mówił wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha, odnosząc się do decyzji Prezydenta o podpisaniu ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.


Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce to całościowa reforma szkolnictwa wyższego; zakłada duże zmiany m.in. w działaniu uczelni, ich finansowaniu, karierze naukowej.


Paweł Mucha zauważył, że - jak przy wszystkich ważnych zmianach prawa - ustawa ta była gorąco dyskutowana. - Prezydent przeprowadził analizę; służby prawne weryfikowały pewne wątpliwości, które były zgłaszane i nie wskazały żadnych wątpliwości, które by uzasadniały jakąkolwiek inną decyzję - wyjaśniał wiceszef Kancelarii Prezydenta.


W odpowiedzi na to, że wątpliwości zgłaszał m.in. szef parlamentarnego klubu PiS Ryszard Terlecki, Paweł Mucha zaznaczył, że przed podjęciem decyzji przez Prezydenta co do podpisania ustawy, Biuro Prawa i Ustroju KPRP weryfikuje jej przepisy i sprawdza, czy istnieją wątpliwości, które uzasadniałyby zastosowanie przez Prezydenta weta, czy też skierowanie wniosku do TK.


- Jeśli tego rodzaju wątpliwości nie występują, regułą w przypadku ogromnej większości ustaw jest to, że Prezydent składa podpis (pod ustawą), mając świadomość tego, że wola parlamentu jest odwzorowana w ustawie, która cieszy się poparciem większości sejmowej i senackiej - powiedział minister. Dodał, że w związku z tym, nie każdy głos i nie każda wypowiedź przesądza o decyzji Prezydenta.


Jak zaznaczył, w trakcie prac nad ustawą były różne głosy. - Ale trudno powiedzieć, że to jest ustawa, która została przyjęta w sposób pochopny - mówił wiceszef Kancelarii Prezydenta. - Dyskusje trwały ponad rok i także eksperci, doradcy Narodowej Rady Rozwoju mieli różne głosy; to nie były jednolite poglądy, były również głosy krytyczne - mówił. Zaznaczył, że pewne kwestie, które wydawały się bardzo kontrowersyjne, uległy zmianom w toku prac legislacyjnych.


- Jestem przekonany, że to jest efekt bardzo dojrzałego namysłu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ustawa, jak rzadko która, była przedmiotem licznych spotkań, debat - powiedział Paweł Mucha.


Podpisana w środę przez Prezydenta ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, nazywana Konstytucją dla Nauki czy Ustawą 2.0, zastąpi cztery obecnie istniejące: prawo o szkolnictwie wyższym, ustawę o zasadach finansowania nauki, ustawę o stopniach i tytule naukowym, a także ustawę o kredytach i pożyczkach studenckich. Ustawa wejdzie w życie 1 października 2018 r.


Ustawa uzależnia wiele możliwości uczelni (m.in. nadawanie stopni naukowych) od kategorii naukowych, jakie szkoła wyższa uzyska w prowadzonych przez siebie dyscyplinach. Poza tym po reformach uprawnienia do prowadzenia studiów i nadawania stopni naukowych będą przypisane uczelniom, a nie ich jednostkom organizacyjnym. Planowany jest nowy podział dyscyplin, wzorowany na podziale proponowanym przez OECD.


Ustawa zakłada, że organem publicznej szkoły wyższej, oprócz rektora i senatu, będzie również nowe gremium - rada uczelni, wybierana przez społeczność danej uczelni. Rektor zyska, kosztem gremiów kolegialnych, np. rad wydziałów, większą możliwość kształtowania polityki uczelni.


Wejście ustawy w życie ma oznaczać dwie ścieżki uzyskania doktoratu: szkoły doktorskie i tzw. ścieżkę z wolnej stopy. W szkołach doktorskich każdy doktorant będzie miał zapewnione stypendium naukowe. Szkoły te nie będą miały formy niestacjonarnej. Przed doktorantami będą jednak stawiane większe wymagania, jeśli chodzi o jakość ich badań i publikacji. Szkoły doktorskie będą musiały być prowadzone w co najmniej dwóch dyscyplinach.


W Konstytucji dla Nauki kładzie się nacisk na to, by naukowcy publikowali w czasopismach naukowych znajdujących się w międzynarodowych bazach, które ułatwiają naukowcom z całego świata docieranie do tych treści. Takie publikacje mają być wyżej punktowane. Resort nauki ma uruchomić nowy program, aby pomóc kolejnym polskim czasopismom naukowym wejść do takich baz.


Chociaż ustawa nie likwiduje habilitacji, to uzyskanie tego stopnia naukowego straci nieco na znaczeniu. Habilitacja nie będzie już konieczna np. do tego, by pracować na stanowisku profesora uczelni. Z przepisów zniknie też obecny dotąd limit czasowy na zrobienie habilitacji po doktoracie, wynoszący 8 lat.


Ma się zmienić również model finansowania szkolnictwa wyższego i nauki. Uczelnie będą mogły swobodniej decydować, na co konkretnie przeznaczą otrzymane środki. Pieniądze będą kierowane do uczelni, a nie - jak dotąd - do ich jednostek organizacyjnych (np. wydziałów).(PAP/AW)

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.