przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 3 sierpnia 2018

Min. Dera: Sąd Najwyższy postawił się poza prawem

Sąd Najwyższy, który zdecydował o zawieszeniu trzech przepisów ustawy o SN, postawił się poza prawem - ocenił w piątek prezydencki minister Andrzej Dera. Jak dodał, zawieszenie ustawy to coś, co jest nieznane w polskim systemie prawnym.

 

Sąd Najwyższy w czwartek poinformował, że zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pięcioma prejudycjalnymi pytaniami dotyczącymi zasady niezależności sądów i niezawisłości sądów, jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. SN postanowił też zawiesić stosowanie przepisów trzech artykułów ustawy o SN, dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia.

 

W nawiązaniu do tej kwestii prezydencki minister ocenił, że Sąd Najwyższy postawił się poza prawem. - Działania SN są pozbawione podstawy prawnej, są działaniami bezprawnymi i jest to bardzo niebezpieczne dla obywateli (...) Nie chciałbym być sądzony przez sędziów, którzy orzekają bez podstawy prawnej, a tu mamy tego klasyczny przykład - mówił Andrzej Dera.

 

Zaznaczył, że jako obywatel jest przerażony tym, że SN - który jest od przestrzegania prawa i orzekania, działania na podstawie prawa, orzekania i rozstrzygania sporów w oparciu o prawo - wymyślił instytucję, której nie ma w prawie.

 

- Myślę, że to powinien być jeden z pierwszych przypadków, który powinien rozstrzygać Sąd Dyscyplinarny, bo nie chciałbym być jako obywatel Rzeczpospolitej sądzony przez jakiegokolwiek sędziego, który działa bez podstawy prawnej. W tym momencie ja - jako obywatel - naprawdę się boję - powiedział prezydencki minister.

 

Nowa ustawa o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, m.in. ustanowiła dwie nowe Izby Sądu Najwyższego: Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izbę Dyscyplinarną, w których obok sędziów mają orzekać ławnicy.

 

Jak mówił Andrzej Dera, Sąd Najwyższy wykroczył poza uprawnienia władzy sądowniczej a zawieszenie ustawy to coś, co jest nieznane w polskim systemie prawnym. - Sąd powinien działać na podstawie prawa. Skoro nie ma instytucji zawieszenia, to pytam, na podstawie czego Sąd Najwyższy zawiesza prawo w Polsce? Na zasadzie "widzimisie"? - pytał minister.

 

Według niego jest to wchodzenie SN w działalność ustawodawczą. - Nawet Trybunał Konstytucyjny nie ma prawa do zawieszania ustaw. TK może powiedzieć, że przepis jest niezgodny z konstytucją, ale nie może powiedzieć, że jakieś prawo w Polsce nie obowiązuje. To jest rzecz niesamowicie niebezpieczna, bo w tym momencie to jest sędziokracja, to jest właśnie to, przed czym przestrzegaliśmy i to jest kolejny przykład, że trzeba bardzo głębokiej reformy SN - Andrzej Dera.

 

Prezydencki minister powiedział też, że jeżeli sędziowie SN uznali, że przepisy zawarte w nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym są sprzeczne z polskim porządkiem prawnym, to powinni wystosować w tej sprawie wniosek do TK. - Tylko ten organ w państwie jest od rozstrzygania tego typu kwestii, czyli stwierdzenia czy dany przepis, dana ustaw jest zgodna z konstytucją czy nie jest - zauważył. (PAP/AW)

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.