przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 15 stycznia 2016

"Kredyty walutowe będą przeliczane po tzw. kursie sprawiedliwym"

fot. Andrzej Hrechorowicz
  |   Briefing prasowy Ministra Macieja Łopińskiego Briefing prasowy Ministra Macieja Łopińskiego Briefing prasowy Ministra Macieja Łopińskiego Briefing prasowy Ministra Macieja Łopińskiego Briefing prasowy Ministra Macieja Łopińskiego Briefing prasowy Ministra Macieja Łopińskiego Briefing prasowy Ministra Macieja Łopińskiego Briefing prasowy Ministra Macieja Łopińskiego

Przeliczenie walutowego kredytu hipotecznego na złote po tzw. kursie sprawiedliwym zakłada projekt ustawy o "sposobach przywrócenia równości stron" w umowach na kredyty walutowe.

 

Minister Maciej Łopiński poinformował w piątek na briefingu prasowym, że projekt, przygotowany w Kancelarii Prezydenta po kilku miesiącach konsultacji ze środowiskami frankowiczów, został im przekazany. Zostanie także skierowany, z prośbą o opinię, do Komisji Nadzoru Finansowego. - Po odpowiedzi KNF będziemy znali koszty sektora bankowego. Wówczas projekt złożymy do parlamentu - powiedział minister. 

 

W konferencji w Pałacu Prezydenckim udział wzięli także mec. Aneta Frań-Adamek z Biura Prawa i Ustroju i Zastępca Dyrektora Biura do Spraw Narodowej Rady Rozwoju Przemysław Bryksa.

 

 

Kurs "sprawiedliwy" ma być indywidualnie wyliczany dla każdego kredytobiorcy.

 

Prezydencki minister zapowiedział, że zapisy projektu mają obejmować tych, którzy wzięli walutowe kredyty mieszkaniowe na własne potrzeby. Nie będzie obejmować wykorzystujących kredyt w działalności gospodarczej.  

 

- Prezydent postawił przed nami zadanie znalezienia rozwiązania, które nie będzie uprzywilejowywać ani dyskryminować żadnej grupy kredytobiorców. Jednocześnie chciał, żeby ten projekt ustawy zapewniał również bezpieczeństwo finansowe – powiedział Sekretarz Stanu. Jak dodał, właśnie dlatego, by nie preferować żadnej grupy kredytobiorców, czyli np. kredytobiorców frankowych, nie uwzględniono w projekcie pomysłu, by kredyty walutowe były przeliczane po prostu po kursie z dnia ich zaciągnięcia.

 

- Na postawie wielu rozmów i spotkań sądzimy, że ten projekt będzie korzystny dla gospodarki – poinformował Maciej Łopiński, dodając, że dzięki niemu "zwiększy się poziom podatków, uzyskiwanych przez budżet państwa". Zobacz także: "Projekt ustawy dla frankowiczów do dalszych negocjacji"

 

Informująca o szczegółach projektu, mec. Aneta Frań-Adamek mówiła, że w przypadku spreadów, kredytodawca będzie zobowiązany do dokonania wyliczeń różnic między stosowanym przez niego kursem, a kursem NBP. - Suma będzie odejmowana na wniosek konsumentów od kwoty przeznaczonej do spłaty - powiedziała Frań-Adamek.

 

Projekt, jak mówiła, zawiera zapisy o trzech rodzajach restrukturyzacji kredytów. Będzie to restrukturyzacja dobrowolna, przymusowa, a także przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu.

 

- Restrukturyzacja dobrowolna jest to restrukturyzacja, która zakłada dobrowolność ze strony banków. Bank musi zgodzić się na zmianę umowy, jaką ma zawartą z konsumentem i na warunkach określonych szczegółowo w ustawie dochodzi do aneksowania umowy. Konsument spłaca swoje zadłużenie po „kursie sprawiedliwym” - wyjaśniła Frań-Adamek.


Procedura przymusowa będzie miała z kolei zastosowanie w przypadku, kiedy bank nie zastosuje procedury dobrowolnej. - Będzie ona wszczynana na wniosek konsumenta. Konsument wiedząc, jaki jest „kurs sprawiedliwy” w jego przypadku, składa wniosek, aby mógł on dokonywać spłaty kredytu po tym „kursie sprawiedliwym”, który jest wyliczany raz - kontynuowała mecenas.


Ostatni mechanizm, czyli przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu, także ma być wszczynany na wniosek konsumenta.  

 

Mec. Aneta Frań-Adamek, odpowiadając na pytania, zapewniała, że nieobjęcie ustawą osób prowadzących działalność gospodarczą, a objęcie nią jedynie konsumentów przeznaczających kredyty na własne potrzeby, nie jest niekonstytucyjne. - W wielu ustawach konsumenci są pod szczególną ochroną - wskazała.


Ustawa będzie odnosić się do kredytów "denominowanych" we wszystkich obcych walutach, nie tylko frankach.


Jak informowali autorzy projektu, kurs "sprawiedliwy", według którego ma być przewalutowywany kredyt, będzie wyliczany indywidualnie, według specjalnego kalkulatora, zawierającego określony algorytm. [Pobierz kalkulator] 


Mec. Frań-Adamek wyjaśniła, że w kalkulatorze będzie się podawać podstawowe dane - np. wielkość kredytu, dokładną datę zaciągnięcia go, obowiązujące kursy.


Po wpisaniu tych danych kalkulator będzie obliczał "kredyt hipotetyczny". - Porównanie, za pomocą algorytmu, tych dwóch kredytów, faktycznego i hipotetycznego, daje nam, po przeprowadzenia działania, tzw. kurs sprawiedliwy" - tłumaczyła Frań-Adamek.


- Wtedy, dodała, suma rat "kredytu hipotetycznego" będzie odejmowana przez bank od sumy rat kredytu spłacanego. - Powstałą różnicę albo odejmuje się od wartości kredytu udzielonego w złotych, albo się dodaje - zaznaczyła.

 

Kurs "sprawiedliwy" będzie się zatem zmieniał w zależności od tego, kiedy kredyt był udzielony. Może być więc np. tak, że kurs "sprawiedliwy" będzie podobny do obecnego, jeśli ktoś wziął kredyt w 2005 roku - mówiła Frań-Adamek.


- Ale już np. dla kredytów wziętych w połowie 2008 roku, gdy kurs franka był niski, kurs "sprawiedliwy" będzie znacznie niższy od tego, po którym dziś konsumenci muszą spłacać kredyty.


- Chodzi o porównanie konsumenta, który miał kredyt denominowany lub indeksowany w obcej walucie do analogicznej sytuacji konsumenta, który by miał kredyt w złotówkach o takich samych parametrach - powiedziała Frań-Adamek.

 

- Chcemy, by banki, rozliczając nowy podatek bankowy, mogły kompensować sobie brak spodziewanych korzyści, wynikający z przewalutowania kredytów - poinformował Przemysław Bryksa. Według niego ma to sprzyjać stabilności sektora finansowego w Polsce.

 

- Zakładamy możliwość odliczania, bilansowania z podatkiem tych ubytków w zyskach po stronie banku, pochodzących ze spłaty kredytu po kursie "sprawiedliwym". (...) - Nie będzie to możliwość pełnego odliczenia, czyli wyzerowania podatku. Tylko zakładamy, iż każdorazowo, miesięcznie bank będzie mógł odliczyć do 20 proc. kwoty należnego podatku. Ale będzie to następowało w systemie kroczącym w przyszłość. (...) Kwota nieodliczona w danym miesiącu, będzie przechodziła na kolejne okresy. To będzie kumulowane - tłumaczył na konferencji prasowej. 

(PAP, inf. własna)

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.