przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 31 maja 2017

„Sąd Najwyższy nie może ingerować w sferę prerogatyw Prezydenta RP”

  |   Ministrowie Krzysztof Łapiński i Paweł Mucha na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim Minister Krzysztof Łapiński na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim Ministrowie Krzysztof Łapiński i Paweł Mucha na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim Minister Paweł Mucha na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim Ministrowie Krzysztof Łapiński i Paweł Mucha na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim Ministrowie Krzysztof Łapiński i Paweł Mucha na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim

Zgodnie z art. 139 konstytucji, prawo łaski jest prerogatywą prezydenta – podkreślał na środowej konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim minister Paweł Mucha, Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP. W konferencji uczestniczył też rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

 

- Ta prerogatywa, zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, nie podlega żadnej kontroli. Nie ulega także wątpliwości na gruncie tego przepisu, że pod pozorem nadzoru judykacyjnego Sąd Najwyższy nie może ingerować w sferę prerogatyw Prezydenta RP - powiedział Paweł Mucha. 

 

W środę Sąd Najwyższy odpowiadając na pytanie związane z ułaskawieniem w 2015 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę Mariusza Kamińskiego i innych b. szefów CBA, SN uznał, że prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec prawomocnie skazanych oraz że zastosowanie prawa łaski przed prawomocnym wyrokiem nie wywołuje skutków procesowych.

 

- W naszym przekonaniu uchwała podjęta dzisiaj przez Sąd Najwyższy, nie ma należytej podstawy prawnej, nie może ona być podstawą ingerencji przez władzę sądowniczą, przez Sąd Najwyższy w ten zakres, który jest przypisany, co podkreślamy, jako bezpośrednia prerogatywa, głowy państwa – wyjaśniał prezydencki minister.

 

- Nie ma żadnych wątpliwości, że w zakresie prawa łaski mieści się także kompetencja pana prezydenta do dokonywania także prawa łaski poprzez akt abolicji indywidulanej. I wszystkie działania, które zostały podjęte w sprawie ministra Mariusza Kamińskiego, a także innych osób ułaskawionych, były podjęte na podstawie bezpośrednio stosowania Konstytucji zgodnie z obowiązującym prawem i ta sprawa nie budziła żadnych naszych wątpliwości – mówił Paweł Mucha.

 

 

Pytany, czy minister-koordynator służb specjalnych jest "osobą ułaskawioną", Paweł Mucha odparł: „Oczywiście, że jest osobą ułaskawioną”.

 

Na pytanie, czy nie ma problemu, żeby Mariusz Kamiński pełnił dalej funkcję koordynatora ds. służb specjalnych minister Mucha odpowiedział: „Oczywiście, że nie ma żadnych przeszkód, żeby minister Mariusz Kamiński pełnił swoją funkcję i żadne tutaj przeszkody prawne nie zachodzą".

 

- Dla pana prezydenta nie ulega wątpliwości, że minister Kamiński jest człowiekiem uczciwości kryształowej i że w tej sprawie zastosowanie prawa łaski było także głęboko moralnie uzasadnione, i uzasadnione prawnie – wyjaśniał Paweł Mucha.

 

Zwracał też uwagę, że w przepisach konstytucji, gdy jest mowa o prawomocnym wyroku, to "konstytucja wprost stanowi o prawomocnym wyroku".  - W tym wypadku (...) wprost wynika, że mówimy po prostu o wyroku. Można w toku postępowania zastosować prawo łaski i taki przypadek miał miejsce - tłumaczył.

 

Wiceszef KPRP przyznał jednocześnie, że taka sytuacja, jak ułaskawienie osoby z nieprawomocnym jeszcze wyrokiem sądu, miała miejsce po raz pierwszy w historii, ale też "okoliczności były specjalne".

 

Pytany, co się stanie, jeśli sprawa ministra Kamińskiego wróci na wokandę Paweł Mucha odpowiedział: "W naszym przekonaniu to postępowanie nie powinno się toczyć w dalszym zakresie". - W naszym przekonaniu, ta uchwała SN nie ma podstawy prawnej. W naszym przekonaniu kwestia podziału władz jasno i wyraźnie stanowi, że w tym zakresie, w którym jest coś prerogatywą prezydenta, to nie ma podstawy do jakiejkolwiek ingerencji innej władzy – podkreślał po raz kolejny  wiceszef KPRP.

 

- Podobnie jak pan prezydent nie ingeruje i nie narusza konstytucyjnie określonych ram i zasad ustrojowych dotyczących podziału władz, to w tym zakresie SN nie ma tego rodzaju uprawnienia żeby się wypowiadać co do kontroli działania prezydenta przez zastosowanie aktu abolicji w indywidualnej sprawie ministra i pozostałych trzech osób (...) – dodał minister Mucha.

 

Minister Krzysztof Łapiński zwrócił z kolei uwagę na wypowiedź rzecznika Sądu Najwyższego, który - jak stwierdził - określił uchwałę sądu, jako "odważną". - W naszym przekonaniu uchwały Sądu Najwyższego muszą być zgodne z prawem i podejmowane w granicach prawa. Kryterium nie jest odwaga, czy brak odwagi - powiedział minister Łapiński. - Taka wypowiedź budzi nasze zdziwienie - dodał.

 

Według ministra Łapińskiego sprawa, którą rozpatrywał Sąd Najwyższy r pokazuje, jak "pilna i konieczna jest zmiana konstytucji". -  Ta sprawa pokazuje, że Polska potrzebuje konstytucji, która będzie na tyle precyzyjna, żeby do interpretacji jej jednego zdania nie będzie potrzeba pracy kilku sędziów przez kilka miesięcy - powiedział minister Łapiński.

 

- Polska potrzebuje konstytucji, która będzie na tyle precyzyjna, że do interpretacji jednego jej zdania nie będzie potrzeba odwoływania się do konstytucji marcowej sprzed 96 lat. Polska potrzebuje demokracji, a nie sędziokracji - dodał rzecznik prezydenta. (PAP) 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.