przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 6 sierpnia 2017

Krzysztof Szczerski o kwestii reparacji wojennych

Szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski

- Czekam przede wszystkim na stanowisko MSZ, departamentu prawno-traktatowego - tak o sprawie reparacji wojennych od Niemiec powiedział szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski w niedzielę w TVP Info. Jak zaznaczył, to ten departament ma kompetencję do tego, "by określić prawny charakter naszych zobowiązań (...), bo on będzie w efekcie prowadził te negocjacje".

 

- Po pierwsze jest oczywistym dla wszystkich, że Polska była pod podwójną okupacją Rosji Radzieckiej i Niemiec, doznała wielkich krzywd i zniszczeń. Wyrządzono polskiemu społeczeństwu niewyobrażalne szkody i straty ludzkie i majątkowe - podkreślił minister. - To sprawa, która nie podlega dyskusji. Moralne w tym względzie winy ciążą i na Rosji Radzieckiej i na Niemczech w sposób bezdyskusyjny, w związku z czym jest rzeczą haniebną, że dzisiaj zarówno jeden, jak i drugi kraj próbuje zrzucić winę z siebie i źle reaguje na każdy moment, kiedy się te zbrodnie wypomina - ocenił.

 

- Inną rzeczą jest kwestia prawna, ta dotycząca reparacji wojennych - zaznaczył jednak szef gabinetu prezydenta.

 

Na pytanie, czy rozmowy o reparacjach powinny przejść ze sfery publicznej do kwestii formalno-prawnych, Szczerski odpowiedział, że "tego w ogóle nie da się przeprowadzić dyskusją publiczną, tylko musimy znaleźć do tego mocne podstawy prawne".

 

Jak dodał, "tego się nie załatwi deklaracją polityczną; to się załatwi naciskiem politycznym, ale bardzo jasną ścieżką, dobrze przygotowaną, jeśli ktoś za to bierze odpowiedzialność".

 

- A jeśli widzi taką możliwość, powinien wziąć za to odpowiedzialność i przeprowadzić tę ścieżkę prawną, to musi mieć bardzo mocną podstawę prawną, bo przecież zdajemy sobie sprawę z tego, że partner niemiecki nie będzie chciał tych pieniędzy płacić - podkreślił.

 

Dopytywany, czy według niego w 1953 r. Polskie państwo mogło się czegokolwiek zrzec, odpowiedział: - To jest spór prawny i - jak rozumiem - jest silny argument mówiący za tym, że jest to niewiążące dla całych Niemiec i nie jest to zamknięcie tej całej ścieżki.

 

- Przede wszystkim musimy być wyposażeni w bardzo silne argumenty natury prawnej, bo to będzie bardzo poważny spór na gruncie prawa międzynarodowego - oświadczył. Zastrzegł, że "to trzeba oddzielić od oczywistych ocen niemieckich i rosyjskich zbrodni w Polsce i tego gwałtu jaki zadano Polsce".

 

- I to musimy wymusić: odpowiedzialność obu państw - moralną, polityczną i historyczną, także w sensie edukacyjnym - odpowiedzialność za zbrodnie, jakie uczynili w Polsce Rosja Radziecka i Niemcy - dodał. (PAP)

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.