przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 13 września 2017

Krzysztof Szczerski dla "GP": Decyzja ws. reparacji musi uwzględniać uwarunkowania polityczne i prawne

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski

 

Ewentualna decyzja w sprawie reparacji wojennych musi mieć na względzie uwarunkowania polityczne i prawne; praca nad ich oceną należy teraz do rządu - podkreśla w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" Szef Gabinetu Prezydenta Krzysztof Szczerski.

 

- Prezydent powiedział jasno: w kwestiach zbrodni wojennych potrzebna jest pamięć, prawda i zadośćuczynienie. Takie też są ogólne normy prawa narodów. Natomiast ewentualna decyzja w sprawie reparacji musi mieć na względzie uwarunkowania polityczne i prawne - uważa minister.

 

Jak dodał praca nad ich oceną należy teraz do rządu, który, "jak powiedziała w niedawnym wywiadzie pani premier nie zajął na razie stanowiska".

 

Zdaniem ministra Szczerskiego "istotna" w tej kwestii jest też opinia Biura Analiz Sejmu. - Bo to posłowie mogą także tutaj dużo uczynić poprzez swoją aktywność międzynarodową w ramach kontaktów międzyparlamentarnych. Może na pewnym etapie warto pomyśleć o debacie z posłami nowo wybranego Bundestagu - dodał minister.

 

Był pytany o pojawiające się głosy, że obecna strategia narracyjna, która pozycjonuje Niemcy jako naszego głównego oponenta w Europie jest przeciwskuteczna, że osłabia naszą pozycję w Europie.

 

- Nikt tak nie pozycjonuje Niemiec. W relacjach z każdym państwem potrzebne jest zaufanie, a ono wyrasta z szacunku. Szacunek zdobywa się wtedy, gdy jasno przedstawi się swoje racje, a nie ukrywa ich, czy postępuje fałszywie. Myślę, że jesteśmy wobec Niemiec uczciwi. Mamy pełną świadomość ich roli w polityce europejskiej i znaczenia naszego dobrego sąsiedztwa - powiedział prezydencki minister.

 

Na uwagę, że nie słychać podobnych wezwań w stronę Moskwy, Krzysztof Szczerski zaznaczył, że w relacjach z Rosją podstawowym problemem jest zasadniczy deficyt zaufania. - Spowodowany brakiem uczciwej współpracy przy śledztwie smoleńskim oraz naruszaniem przez to państwo norm prawa międzynarodowego - dodał.

 

Minister pytany, o czym rozmawiali prezydent Andrzej Duda i prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas piątkowego spotkania w Belwederze powiedział, że cieszy się, że doszło do tej rozmowy.

 

- Myślę, że dobrze to rokuje na przyszłość w różnych obszarach polityki. Nie ma różnic w postrzeganiu potrzeby zmian w systemie sądownictwa. Ważne, że dzięki działaniom prezydenta jesteśmy dziś bliżej znalezienia takiego rozwiązania, które połączy jakość i skuteczność tej reformy. Rozmowa była długa i zapewniam, owocna - podkreślił minister.

 

Na pytanie, dlaczego prezydent spotkał się z szefem partii rządzącej, a nie z premier Beatą Szydło, minister Szczerski odparł: - Zgadzam się z marszałkiem Terleckim, że jest rzeczą naturalną, iż w obliczu podjęcia przez prezydenta ważnych zadań legislacyjnych rozmawia on o tym z niekwestionowanym liderem większości parlamentarnej, która wyłoniła rząd.

 

Krzysztof Szczerski był też pytany, czy prawdą jest, że prezydent nie konsultuje z Ministerstwem Sprawiedliwości przygotowanych projektów ustaw o KRS i SN. - Projekty są tworzone. Kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości zgodnie z tym, co powiedziałem kilka chwil wcześniej, powinno zgodnie z porządkiem instytucjonalnym państwa, powstrzymać się od przedwczesnych komentarzy wobec działań prezydenta - odpowiedział.

 

Dopytany, jaki w takim razie jest ten "szeroki front konsultacji", odpowiedział, że widać, iż wiele osób chciałoby pełnić funkcje inne niż przypisano im w porządku ustrojowym państwa.

 

- Tymczasem prezydent działa zgodnie z tym porządkiem i każdy na odpowiednim etapie uzyska dostęp do prezydenckich projektów - zaznaczył. Pytany, czy zapowiedziane przez prezydenta Andrzeja Dudę konsultacje ws. ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS z przedstawicielami partii politycznych wystarczą, by ich do nich przekonać, Krzysztof Szczerski odparł, że prezydent zaprosił wszystkie kluby parlamentarne na indywidualne spotkania, aby usłyszeć ich oczekiwania i propozycje. - Ważne, że wszystkie partie przyjęły to zaproszenie - podkreślił.

 

Na pytanie, czy zachodzi obawa, że prezydent kolejny raz zawetuje ustawy, jeżeli rząd wniesie do prezydenckiego projektu poprawki, które nie zostaną przez niego zaakceptowane, minister odparł: - Działamy razem i razem doprowadzimy do reformy wymiaru sprawiedliwości. Nie mamy takiego komfortu pracy, żeby sobie pozwalać na to, by rozbijać jedność i szukać swoich pożytków.

 

- O swoich pożytkach trzeba zapomnieć, a pracować dla Polski. Kto czyni inaczej, sprzeniewierza się zaufaniu, którym go obdarzyli Polacy. I nie chodzi tu o różne oceny sytuacji, tylko o fundamentalną pracę dla ojczyzny - dodał.

 

Na uwagę, że część posłów PiS uważa, iż Andrzej Duda zmienia ustrój na prezydencki i będzie sędzią we własnej sprawie przy okazji decyzji o złożeniu podpisów pod swoimi "sądowymi" ustawami, Krzysztof Szczerski odpowiedział, że prezydent działa zgodnie z prerogatywami zapisanymi w obecnej konstytucji. Jak dodał, prezydent rozpoczął już debatę obywatelską nad zmianami ustrojowymi, "które powinny przełożyć się na projekt nowej ustawy zasadniczej". (PAP)

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.