przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 9 października 2015

Minister Łopiński o powołaniu Narodowej Rady Rozwoju

Przemysław Szubartowicz: Maciej Łopiński, minister w Kancelarii Prezydenta. Witam pana.

 

Maciej Łopiński: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

 

Panie ministrze, sądzi pan, że Platforma Obywatelska i koalicja, właściwie cała razem z lewicą, odrzucą weto prezydenta Andrzeja Dudy do ustawy, która dzisiaj jest w Sejmie, ale na razie prace nad nią są wstrzymane? Chodzi o ustawę o uzgodnieniu płci.

 

Tak, widać, że nie cała koalicja jest zgodna w ocenie tego projektu ustawy, a pan prezydent być może zechce podzielić uzasadnienie, które przyświecało panu prezydentowi, poglądy, które były podstawą odesłania projektu ustawy jeszcze raz Sejmowi do rozpatrzenia, co się w skrócie nazywa wetem.

 

Komisje Zdrowia i Sprawiedliwości i Praw Człowieka na razie wstrzymały prace, ale ma być rekomendacja, dzisiaj Sejm ma się tym zająć. Co będzie, jeśli jednak uda się Platformie Obywatelskiej to weto odrzucić? Czy to jest rzeczywiście tak, że ta ustawa w sposób drastyczny według pana prezydenta i według Kancelarii Prezydenta jest niepełna, pełna luk i niedobra?

 

Tak, ta ustawa jest niedobra, ta ustawa burzy porządek prawny, ta ustawa sprowadza sąd do roli notariusza, jej przepisy nie biorą pod uwagę dobra dzieci, dobra współmałżonka osoby czy współmałżonki osoby, która zmienia płeć. To jest zła ustawa i właśnie dlatego prezydent, licząc na to, że będzie jakaś pogłębiona refleksja w Sejmie w czasie dyskusji, zdecydował się odesłać ją jeszcze do ponownego rozpatrzenia.

 

Panie ministrze, a czy tego typu ustawa w ogóle powinna być i obowiązywać? Powinna być poprawiona, tak, żeby takie osoby, które mają tego typu problem i tego typu potrzebę, mogły jednak w jakiś sposób w tej rzeczywistości prawnej się odnaleźć?

 

Ja myślę, że tak, natomiast myślę, że należy ułatwiać im życie, nie utrudniać im życia, natomiast ta ustawa jest po prostu zła i prezydent odnosił się do konkretnego projektu legislacyjnego, nie wypowiadał się w ogóle na temat tego, czy osoby, które chciałyby zmienić płeć, czy powinny to robić, czy nie powinny tego robić. Prezydent zdawał sobie sprawę z tego, że nie jest to wielka grupa, ale tym niemniej jest to niezwykle istotna sprawa i pewnie to jest bardzo bolesne dla takiej osoby.

 

A gdyby pojawiła się ustawa, które według Kancelarii Prezydenta nie byłaby zła, tylko by rozwiązywała te kwestie fundamentalne, jeśli chodzi właśnie o problemy tych osób, to czy prezydent by podpisał taką ustawę?

 

Ja sądzę, że poważnie by się nad tym zastanowił i raczej chyba szedłby w kierunku podpisania, jeżeli ta ustawa odnosiłaby się do tych rzeczy, które naprawdę są istotne dla osób transpłciowych.

 

Czyli reasumując – jeśli będzie odrzucenie weta, to jaka będzie reakcja Kancelarii Prezydenta?

 

No, jeśli będzie, prezydent uzna, że Sejm podzielił jego zastrzeżenia do tej ustawy, po prostu.

 

To znaczy jeśli odrzucenia weta będzie? Znaczy nieprzyjęcie weta.
 

Jeśli odrzucenie... Nie, ja myślałem, że pyta pan o sytuację, na co mam nadzieję i w co wierzę, że Sejm po zastanowieniu podzieli zastrzeżenia pana prezydenta.

 

A jeśli nie podzieli, to jaka będzie reakcja?
 
To ustawa wchodzi w życie po prostu.
 

Panie ministrze, spotkanie Grupy Wyszehradzkiej, prezydent Andrzej Duda uczestniczy w tym spotkaniu. Z czym powinien wrócić prezydent? Jakie właściwie stanowisko według pana powinien zająć, jeśli chodzi o dyskusję dzisiaj dotyczącą spraw europejskich? Przede wszystkim, oczywiście, chodzi o imigrantów. Jednak jest tak, że Grupa Wyszehradzka to jest taki organizm, który musi się także opowiedzieć za tym w jakiś sposób?

 

Tak, bo Rząd Rzeczypospolitej popełnił błąd, pani minister Piotrowska popełniła błąd, źle się stało, że złamaliśmy solidarność krajów... poprzednio złamaliśmy solidarność krajów wyszehradzkich. Kraje wyszehradzkie mają poważne problemy, jak zresztą sporo tych krajów granicznych Unii Europejskiej, mają spore problemy z imigrantami. Z tym, że to nie jest jedyna kwestia.

 

Ale pamięta pan, że rząd tłumaczył, że chodzi o to, że nie dało się inaczej tego zrobić, że tak naprawdę te decyzje zapadały w innym miejscu

 

Ale...
 
...myśmy, czyli rząd, takie było tłumaczenie...
 
Jasne.
 

...postawiliśmy na to, żeby zgodnie z Brukselą, zgodnie z pewnymi zasadami głosować.

 

Ja wiem, ale to nie jest prawda, że nie można było. To nie jest prawda, że nie można było się przeciwstawić. Owszem, są mechanizmy, właśnie te mechanizmy, które zawiera traktat, pozwalałyby na to, żeby można było się przeciwstawić opinii większości i nie poddawać się, co tu dużo mówić, dyktatowi, tak? Bo Niemcy jednak na skutek własnych błędów, ja zgadzam się, że mają w tej chwili bardzo poważny problem i jak czytam w gazetach, co się dzieje w Republice Federalnej, no to nie dziwię się, że oni chcieliby w tej chwili robić wszystko, żeby rozładować te problemy, które sami mają i do których powstania w znacznej części się sami przyczynili.

 

Minister Krzysztof Szczerski mówi, że przesłanie prezydenta na szczyt wyszehradzki jest jasne: wyciągnijmy pozytywną lekcję ze złych doświadczeń ostatnich tygodni. Jaką lekcję prezydent Duda wyciągnie?

 

No właśnie taką, że powinniśmy działać tutaj solidarnie z krajami Grupy Wyszehradzkiej, dlatego że mamy liczne wspólne interesy i powinniśmy się starać, żeby dać wyraz tym wspólnym interesom.

 

Panie ministrze, to jeszcze pytanie o Radę Dialogu Społecznego, która ma zastąpić Komisję Trójstronną. To jest także inicjatywa Andrzeja Dudy. Pytanie: czym się ma zajmować ta Rada Dialogu Społecznego? Czym ma się różnić od Komisji Trójstronnej, która miała pewne kłopoty? No ale teraz tak naprawdę pytanie: czy zastąpienie jednego ciała takiego drugim ciałem spowoduje jakieś zmiany poza tym, że nazwa się zmieni?

 

Mam nadzieję, że tak, no bo Komisja Trójstronna po prostu nie działała w ostatnim czasie. Z różnych powodów, ja nie chcę w tej chwili oceniać, kto był bardziej winien temu, że Komisja Trójstronna nie działała – czy rząd, czy przedstawiciele pracodawców, czy związkowcy, ale faktem jest, że Komisja Trójstronna nie działała i że mamy nadzieję, że Rada Dialogu Społecznego będzie tym forum uzgadniania pomiędzy stroną społeczną a pracodawcami, rządem, uzgadniania różnych projektów, ucierania poglądów. Prezydent zresztą niebawem powoła inne ciało, które też będzie pluralistyczne, bo prezydent, jak sądzę, za tydzień powoła Narodową Radę Rozwoju, która będzie zajmowała się bardzo istotnymi z punktu widzenia Rzeczypospolitej problemami, takimi jak gospodarka, jak polityka spójności, jak sprawy społeczne, edukacja...

 

A jaki będzie skład? Będzie pluralistyczny, będą osoby niezwiązane z Prawem i Sprawiedliwością?

 

Tak, tak, zdecydowanie.
 
Z prezydentem?
 

Zdecydowanie skład Narodowej Rady Rozwoju będzie pluralistyczny. Takie było zresztą zamierzenie prezydenta, takie były wytyczne, które otrzymałem, organizując tę Radę, jakie otrzymałem od pana prezydenta. Rada będzie pluralistyczna zarówno w sensie problematyki, szerokości problematyki, którą się będzie zajmować, jak i też wyrażanych przez jej członków poglądów. Będą tam ludzie związani z Prawem i Sprawiedliwością, to prawda, ale będą też ludzie związani z lewicą, z Platformą Obywatelską, z ludowcami. Myślę, że skład tej Rady będzie bardzo ciekawy i zapraszam w piątek na pierwsze, już robocze posiedzenie. Oprócz tego, że prezydent wręczy przed tym posiedzeniem akty powołania członkom Rady, to odbędzie się pierwsza debata poświęcona ochronie zdrowia.

 

Panie ministrze, jak pan właściwie ocenia wystąpienie Antoniego Macierewicza w Chicago?

 

Wie pan, ja jestem urzędnikiem Kancelarii Prezydenta i nie zajmuję się tym.
 
Ale był pan parlamentarzystą.
 

Nie dokonuję ocen wystąpień polityków. A o który wątek panu chodzi w tej chwili?

 

No to zacznijmy od wątku o WSI, chodzi o Aneks do Raportu WSI. Lech Kaczyński nie zdecydował się opublikować tego Aneksu, a Antoni Macierewicz sugeruje, że Andrzej Duda mógłby to zrobić i mówi tak: „Gdyby prezydent dał to pod rozwagę pani premier Kopacz, sądzę, że Aneks nie zostałby opublikowany. Poczekajmy jeszcze te trzy tygodnie”. Poza tym, że pani premier Ewa Kopacz powiedziała, że dałaby kontrasygnatę, to jednak pan Antoni Macierewicz sugeruje, że prezydent Duda opublikowałby czy opublikuje ten Aneks. Opublikuje prezydent?

 

O ile pamiętam, to w umowie, którą pan prezydent Duda zawarł z Polakami w czasie kampanii wyborczej, nie było Aneksu. Pan prezydent... Nie chcę twierdzić, że Aneks jest nieważny, daleki jestem od tego stwierdzenia, ale pan prezydent przedstawił projekt powrotu do poprzedniego wieku emerytalnego, mamy gotową ustawę o kwocie wolnej od podatku, w tej chwili bardzo ostro pracujemy nad wypełnieniem kolejnego zobowiązania prezydenta, mianowicie przygotowujemy wspólnie ustawę dla tak zwanych frankowiczów.

 

Panie ministrze, ale rozumiem, że pan sugeruje w ten sposób, że prezydent tego Raportu nie opublikuje, znaczy Aneksu do Raportu.

 

Nie chcę być prorokiem.
 
Ale... Ale...
 

Mówię o tym, że Kancelaria zajmuje się w tej chwili bardzo ważnymi projektami i niebawem prezydent... Mówiliśmy, zaczęliśmy od tego, że prezydent odesłał jedną z ustaw do ponownego rozpatrzenia przez Sejm. Chciałem powiedzieć, że w ciągu czasu od zaprzysiężenia ponad sto ustaw podpisał.

 

Panie ministrze, a czy prezydent widział Aneks do Raportu WSI?
 

Powtarzam jeszcze raz, że mamy w tej chwili naprawdę bardzo dużo bardzo istotnych...

 

Ale to się zgadza, absolutnie się zgadza, że jest dużo projektów, prezydent pracuje, zajmuje się tym wszystkim...

 

No więc...
 
Tylko pytanie: czy widział Aneks?
 

Nie jest to w tej chwili z naszego punktu widzenia sprawa absolutnie, którą powinniśmy rozpatrywać, odkładając wszystko inne.

 

No dobrze, ale to...
 
Poczekamy, panie redaktorze...
 
Jest jeszcze przyszłość, jest przecież pełna kadencja...
 
Słucham?
 
Jest przyszłość, jest pełna kadencja...
 
Tak...
 
No tak, ale, panie ministrze...
 
Bardzo dobre stwierdzenie, panie redaktorze.
 

Panie ministrze, chodzi o to, czy prezydent Andrzej Duda w ogóle bierze pod uwagę to, żeby opublikować Aneks do Raportu WSI. Bo jest jednak taka społeczna kwestia – Antoni Macierewicz coś powiedział, w przestrzeni publicznej toczy się debata, no i kogo jak kogo, ale pana trzeba o to zapytać, panie ministrze.

 

No tak, ale z całym szacunkiem dla debaty publicznej i z całym szacunkiem przede wszystkim dla pana posła Macierewicza, którego znam od lat i którego niezwykle cenię, który był członkiem opozycji wtedy, kiedy to się wiązało z dużo większymi zagrożeniami niż później, natomiast jak mówię, nie jest to w tej chwili... To pan prezydent decyduje o tym, czy chciałby upublicznić ten Aneks, czy nie chciałby. Poczekajmy.

 

Ale widział, widział prezydent ten Aneks, czytał go?
 
Poczekajmy, panie redaktorze, na decyzję prezydenta.
 
A decyzja kiedy może być?
 

Powtarzam jeszcze raz: sam pan od tego zaczął, cała kadencja przed nami, ja mam nadzieję, że dwie.

 

No tak, panie ministrze, ale w każdym razie, jak pan pamięta, Lech Kaczyński w wywiadzie dla Newsweeka na przykład powiedział, że jest zbyt wiele fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami. Trzymałby się prezydent Andrzej Duda takiej wykładni Lecha Kaczyńskiego?

 

Ja nie czytałem Aneksu, natomiast wierzę mojemu świętej pamięci szefowi i przyjacielowi, który był prawdziwym mężem stanu i absolutnie wiedział, co mówi.

 

Czyli... Ale Andrzej Duda słuchałby Lecha Kaczyńskiego? Takich słów i takiego wskazania?

 

Rozumiem, że pan redaktor uważa, że nie mamy w tej chwili żadnych ważniejszych spraw do omówienia i słuchacze Sygnałów dnia...

 

Panie ministrze, omawialiśmy ważne sprawy...
 
...i słuchacze Sygnałów dnia jak kania dżdżu pragną informacji o Aneksie.
 

Panie ministrze, rozmawialiśmy o różnych sprawach dzisiaj w rozmowie, to jest temat, który jest teraz też aktualny.

 

Ale ja nie sądzę, żeby problem Aneksu był najistotniejszym problemem i że Polacy albo przy śniadaniu, albo przy już... tak jak my, w pracy głównie się zastanawiają nad tym, czy Andrzej Duda opublikuje Aneks, czy nie opublikuje Aneksu.

 

Dobrze, panie ministrze, to jeszcze jeden wątek z wypowiedzi Antoniego Macierewicza na koniec. Na pytanie z sali, czy jest prawdą, że Donald Tusk był agentem STASI, Antoni Macierewicz powiedział, że to miłe pytanie, to ja państwu zostawię, żebyście po czynach sami odpowiedzieli sobie na to pytanie.

 

Po pierwsze bardzo nie lubię komentować czyichś wypowiedzi z drugiej ręki. Ja nie słyszałem tej wypowiedzi. Poza tym nie jest moją rolą komentowanie wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości. A wreszcie po trzecie – słyszałem wypowiedź rzeczniczki Prawa i Sprawiedliwości, pani poseł Elżbiety Witek, w której to wypowiedzi powiedziała, że to są prywatne poglądy Antoniego Macierewicza, nie jest to pogląd Prawa i Sprawiedliwości.

 

Maciej Łopiński, minister w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, gość Sygnałów dnia. Bardzo dziękuję, panie ministrze.

 

Dziękuję.
 
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.