przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 3 stycznia 2018

Minister Mucha: Teraz jest moment konstytucyjny

Wywiad z Zastępcą Szefa KPRP Pawłem Muchą ukazał się 3 stycznia 2018 roku w „Naszym Dzienniku”.

 

„Nasz Dziennik”: Prezydent Andrzej Duda zainicjował dyskusję nad zmianą Konstytucji. Można powiedzieć, że Pan Prezydent prowadzi ofensywę konsultacyjną. Dlaczego Andrzej Duda postawił na szerokie konsultacje społeczne?

 

 

Pan Prezydent wyszedł z przekonania, że to Polacy powinni zdecydować o zmianach w Konstytucji. Prezydent odwołuje się do tego, co zawarto w Konstytucji 3 maja i Konstytucji marcowej z 1921 roku, że po 25 latach miało dojść do przeglądu treści konstytucyjnych, czy odpowiadają one konkretnym potrzebom, i jeśli prawo nie przystaje do rzeczywistości społecznej, to trzeba je zmieniać.

 

Mamy teraz taką sytuację, że Konstytucja z 1997 roku pokazała swoje niedostatki choćby w kwestii podwyższenia wieku emerytalnego wbrew woli Polaków, a Trybunał Konstytucyjny uznał tę zmianę za zgodną z Ustawą Zasadniczą. Inna kwestia, której Konstytucja nie rozstrzygnęła, to podstawa sporu kompetencyjnego wywołanego przez rząd Donalda Tuska co do reprezentowania Polski na zewnątrz, na forum unijnym. Mamy Konstytucję, która w około 150 przypadkach odsyła do ustaw. Wiele jej przepisów ma charakter blankietowy. Nadszedł czas na rzetelną debatę na temat zmiany Konstytucji.

 

Konstytucja w niektórych fragmentach się zdezaktualizowała?

 

Tak, choćby z tego powodu, że pochodzi z 1997 roku, a my jesteśmy od 1999 roku w NATO i od 2004 roku w Unii Europejskiej. Mamy rozdział trzeci o źródłach prawa i zawartą tam regulację, która określa, że prawo stanowione przez organizację międzynarodową może być prawem obowiązującym, jeżeli to wynika z ratyfikowanej umowy międzynarodowej konstytuującej daną organizację międzynarodową. Natomiast konstytucje zachodnie mają całe rozdziały o prawie europejskim. Polacy też chcą, aby do nowej Konstytucji wpisać takie artykuły. Jesteśmy proeuropejscy, natomiast chcemy też znać granice ingerencji UE w nasze sprawy.

 

Poza tym mamy w Konstytucji przepis, że prezydent powołuje sędziów, i KRS uważa, że prezydent powinien każdego powołać, a prezydent uważa, że może odmówić powołania na sędziego osoby, która nie spełnia ku temu przesłanek. Są też niejasności co do prowadzenia polityki zagranicznej i zwierzchnictwa nad armią. Prezydent jest najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP, ale w czasie pokoju to zwierzchnictwo sprawuje za pośrednictwem ministra obrony. Ale co to znaczy „za pośrednictwem”? Konstytucja w wielu miejscach budzi poważne wątpliwości interpretacyjne.

 

Niejasnych kwestii jest więcej.

 

Niestety tak. Dzisiaj, gdy otwieram Konstytucję i chcę się zorientować, jakiego rodzaju akty prawne nas obowiązują, jak jest to hierarchicznie uporządkowane w przypadku kolizji między nimi, to się tego nie dowiem. Nie ma tu przecież kontekstu całego prawa europejskiego, a zwłaszcza prawa unijnego. Jak czytam rozdział pierwszy, gdzie się pojawiają niektóre wolności i prawa konstytucyjne, i jak patrzę na rozdział drugi, gdzie mamy określony status obywatela w państwie, to widać tu dużą niekonsekwencję i brak odpowiedniej hierarchizacji norm przez ustrojodawcę, a jak dowodzi praktyka stosowania prawa, to w tak fundamentalnej sprawie jak podwyższenie wieku emerytalnego Konstytucja nie daje nam klarownych odpowiedzi i zabezpieczeń. Mamy też artykuł 68 o prawie do ochrony zdrowia, ale jak mówią konstytucjonaliści, nie wynika z niego gwarancja bezpłatnego dostępu do świadczeń medycznych. I jeśli mówimy o pewnej gradacji wartości konstytucyjnych, to odwołujemy się do TK. A może powinniśmy się umówić, że są takie sprawy, co do których zmiana prawa nie może nastąpić na podstawie zwykłej ustawy, ale powinna być stosowana większość kwalifikowana albo żeby taką sprawę poddać pod referendum. Konstytucja przyjęta w 1997 roku w ogóle nie przewiduje obligatoryjnego referendum. Paradoks polega na tym, że nawet jak prezydent chce zarządzić referendum, to może to zrobić tylko za zgodą Senatu. Fikcją prawną okazuje się też często obywatelska inicjatywa ustawodawcza. Przypomnę, że Konstytucja była zmieniana tylko dwukrotnie. Nie dlatego, że jest tak doskonała, tylko dlatego, że jest tak hermetyczna w kwestii wnoszenia do niej zmian.

 

Prezydent proponuje najpierw referendum konsultacyjne.

 

 Prezydent podkreśla, że ma to być Konstytucja obywatelska, a nie napisana bez udziału Narodu, tylko w gabinetach polityków. Dlatego konieczne są szerokie konsultacje społeczne, które aktualnie prowadzimy, i potrwają one do wiosny. Po ich zakończeniu do stołu usiądą prawnicy, socjolodzy i inni eksperci, aby na podstawie konsultacji sformułować pytania referendalne, które będą częścią wniosku o zarządzenie referendum. One będą na tyle konkretnie sformułowane, że będą określać kierunki zmiany Konstytucji.

 

Jakie to mogą być pytania?

 

Na przykład takie: czy jesteś za zmianą Konstytucji, czy też jesteś za utrzymaniem obecnej Konstytucji? Czy jesteś za takim czy innym systemem, jeśli chodzi o model władzy wykonawczej, gdyż chodzi o to, aby ta władza była efektywnie sprawowana. Tymczasem Konstytucja z 1997 roku zakładała „ucieranie się władz”, gdyż była efektem doświadczeń z funkcjonowania parlamentu z lat 1993-1997 i prezydentury Lecha Wałęsy. Zmiany Konstytucji domaga się wiele środowisk, samorządowcy chcą dyskusji na temat roli i miejsca samorządów w państwie, a ekonomiści wzywają, abyśmy się zastanowili nad kształtem konstytucyjnych regułami o finansach publicznych. Profesor Dariusz Dudek, kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego KUL, mówi, że na dobrą sprawę trudno jest wskazać taki rozdział Konstytucji, o którym po 20 latach doświadczeń można by powiedzieć: nic nie zmieniajmy.

 

Czy ma Pan Minister jakieś wnioski po dotychczasowych spotkaniach, konsultacjach?

 

 

Są pewne rzeczy, które się powtarzają we wnioskach formułowanych przez różne środowiska. Takie jak głosy domagające się reformy wymiaru sprawiedliwości czy regulacji kwestii relacji prawo krajowe a prawo europejskie. Pojawiają się ponadto kwestie związane z funkcjonowaniem samorządu terytorialnego. Pojawiają się też proste pytania i postulaty, jak ten, czy przepis w Konstytucji obroni nas przed likwidacją „500+” czy podniesieniem wieku emerytalnego. Ludzie chcą też, aby Konstytucja lepiej gwarantowała ochronę naszych praw obywatelskich.

Chciałbym też podkreślić, że przychodzą do Kancelarii Prezydenta gotowe projekty Konstytucji czy też zgłoszenia zmian poszczególnych przepisów. „Solidarność” podczas jednego z pierwszych spotkań przypomniała swój obywatelski projekt Konstytucji z 1994 roku i część rozwiązań tam zawartych aż się prosi, aby je wpisać do nowej Ustawy Zasadniczej. Ta dyskusja na temat Konstytucji jest o tyle ciekawa, że udało się ją oderwać od doraźnego kontekstu politycznego. Uważam też, że nowa Konstytucja mogłaby być napisana krócej i lepszym językiem. Zbigniew Herbert mówił, że obecna Konstytucja jest napisana takim językiem, że nie da się jej czytać. Niekoniecznie też muszą być w niej aż 243 artykuły.

 

Zachęcamy wszystkich do udziału w tych konsultacjach. Czytelnikom „Naszego Dziennika” polecam adres poczty elektronicznej , gdzie można zgłaszać swoje propozycje zmian Konstytucji. Można też wysłać tradycyjny list do Kancelarii Prezydenta, ponadto na spotkaniach otwartych są rozdawane ankiety konsultacyjne.

 

Andrzej Duda zaproponował, aby referendum konsultacyjne odbyło się 11 listopada 2018 roku. I od razu pojawiły się zarzuty, że dojdzie do „zepsucia” Święta Niepodległości. Pan Minister podziela te obawy?

 

Pan Prezydent mówi o rozważeniu referendum dwudniowego, dzięki któremu można by pogodzić głosowanie i świętowanie 100-lecia niepodległości. Co więcej, udział w referendum będzie aktem manifestacji patriotyzmu. Prezydent będzie przede wszystkim zachęcał do udziału w tym głosowaniu. Z badań wynika, że 80 proc. Polaków chce takiego referendum, chce, żeby ono poprzedzało zmianę Konstytucji, chce, aby to nie sami politycy pisali Konstytucję, ale aby byli związani wypowiedziami społeczeństwa w tej sprawie.

 

Referendum konsultacyjne odbędzie się za rok. Kiedy zaś możemy mieć nową Konstytucję?

 

Jeśli wszystkie przygotowania dobrze przeprowadzimy, to nowa Ustawa Zasadnicza mogłaby powstać, tak jak mówił Pan Prezydent, na stulecie Konstytucji marcowej, czyli w 2021 roku.

 

Nie możemy być gorsi od II Rzeczypospolitej, której nieco ponad dwa lata zajęło opracowanie Konstytucji.

 

 

Trzeba tę szansę wykorzystać, gdyż mamy do czynienia z tzw. momentem konstytucyjnym. Jak popatrzymy na Konstytucję marcową, to przecież pisano ją w sytuacji, gdy walczyliśmy o granice, w czasie wojny z bolszewikami. Więc dlaczego teraz nie mielibyśmy dać rady uchwalić nowej Konstytucji w 2021 roku? Polacy to mądry Naród. Niewątpliwie Prezydent RP jest uprawniony, żeby prowadzić debatę konstytucyjną z udziałem społeczeństwa.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał Krzysztof Losz

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.