Menu rozwijane

25 listopada 2021

Polska ma pełne poparcie Sojuszu Północnoatlantyckiego dla wszystkiego, co robimy dla obrony granicy NATO i dla obrony granicy UE – powiedział Szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

Minister Kumoch pytany w Programie Trzecim Polskiego Radia, jakie są konkluzje czwartkowej rozmowy Prezydenta Andrzeja Dudy z Sekretarzem Generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, podkreślił, że „Polska ma pełne poparcie Sojuszu Północnoatlantyckiego (dla) wszystkiego, co robimy dla obrony granicy Sojuszu i dla obrony granicy UE”

Jak relacjonował, Andrzej Duda i Jens Stoltenberg omówili sytuację na granicy polsko–białoruskiej, ale jeszcze bardziej interesowała ich sprawa koncentracji wojsk rosyjskich wokół Ukrainy i generalnie sytuacja bezpieczeństwa w regionie.

– Uważamy, że w tym momencie sygnał ze strony NATO jakim byłoby zwiększenie obecności i zwiększenie gotowości, byłby odpowiednim sygnałem dla Rosji. Uważamy, że nie ma co panikować, nie należy absolutnie zachowywać się prowokacyjnie. Natomiast gotowość wobec Rosji powinna być twarda, Rosja rozumie tylko taki język, język ustępstw jest dla Rosji językiem zachęcania do eskalacji – powiedział Jakub Kumoch.

Może Cię zainteresować Spotkanie z Sekretarzem Generalnym NATO [PL/EN] Wystąpienie podczas wspólnej konferencji Prezydenta RP i Sekretarza Generalnego NATO

Odniósł się też do słów Prezydenta, że nie ma powodów, by śpieszyć się z decyzjami dot. artykułu 4 o NATO. – Nie ma powodów, żeby straszyć Łukaszenkę tym, że 30 krajów sojuszniczych podejmie konsultacje na jego temat. Te konsultacje zresztą i tak trwają niezależnie od tego, czy jest to nazywane art. 4 czy nie – zauważył minister.

Jak ocenił, fakt że granica Polski jest szturmowana przez grupy migrantów, „to chyba jest za mało jednak mimo wszystko”, żeby siódmy raz w historii wzywać do uruchomienia art. 4.

– Trochę spokoju. Polska nie jest w stanie wojny z Białorusią, oczywiście Polska jest ofiarą agresji, pewnej agresji hybrydowej, ale mimo wszystko zachowajmy pewne proporcje. To nie jest wojna, ani nie uważamy, żeby nasz kraj był w tym momencie fizycznie zagrożony” – powiedział minister.
(PAP)