Menu rozwijane

20 listopada 2015
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
Drugie spotkanie w ramach Narodowej Rady Rozwoju
o1204380828.jpg
o748913698.jpg
o537507582.jpg
o1280281203.jpg
o1531862281.jpg
o839261492.jpg
o248932373.jpg
o548546241.jpg
o1806722272.jpg
o77744285.jpg
o1202081869.jpg
o300363218.jpg
o1944652416.jpg
o502324351.jpg
o1189547454.jpg
o1692997861.jpg
o1858341808.jpg
o738864590.jpg
o1821715160.jpg

Otwierając dyskusję podczas drugiego posiedzenia Narodowej Rady Rozwoju poświęconego polityce klimatyczno-energetycznej, prezydent przypomniał o dotychczasowych ustaleniach. Jak mówił, materiałem wyjściowym do rozmów o sprawach klimatu powinny być ustalenia z Kioto. – Trzeba sobie jasno powiedzieć: tam ustalono cele emisyjne na poziomie ograniczenia o 6 procent emisji w stosunku do roku bazowego, jakim był przyjęty wówczas rok 1988 – przypomniał prezydent.

- Ograniczenie emisji CO2 w stosunku do roku 1988 to w Polsce 30% - podkreślił dodając, że jest to nasz ogromny sukces.

Prezydent zwrócił również uwagę, że w Polsce jest ok. 90% europejskich złóż węgla, co może wystarczyć na kolejne 200 lat. – Węgiel jest naszym absolutnie podstawowym surowcem energetycznym i bazą energetyczną, a więc elementem naszej energetycznej suwerenności – mówił prezydent.

Przypomniał, że gdy przewodniczący Komisji Europejskiej informował, że Unia Europejska 50 proc. swoich potrzeb energetycznych zaspokaja z importu, jeszcze jako poseł do PE podawał w wątpliwość suwerenność energetyczną UE.  Jak mówił, dostawy z zewnątrz zawsze mogą zostać wstrzymane i przypominał, że takie sytuacje z gazem miały już miejsce w przeszłości.

- Energia w tym wypadku stanowi istotny oręż i mówiąc wprost - element szantażu, a wiec związana jest z kwestią bezpieczeństwa i suwerenności – podkreślał Andrzej Duda, pytając, czy w związku z tym nie powinniśmy przede wszystkim wykorzystywać posiadanych zasobów.

- Nie tylko z polskiego, ale także z europejskiego punktu widzenia, jednym z tych surowców, które są w stanie suwerenność przynajmniej wzmacniać, jest węgiel – powtórzył.

Jak mówił, nowoczesne technologie wytwarzania energii nie zastąpią węgla, bo jak na razie nie ma sposobu na magazynowanie energii z takich źródeł w sposób zapewniający nieprzerwany dostęp. – Oczywiście jest energia atomowa, ale jak wiemy, cały czas jest dyskutowana i wzbudza ogromne niepokoje społeczne – przypomniał.

- Jeżeli mówimy o ochronie klimatu - a nie mam żadnych wątpliwości, że jest ona potrzebna - to zastanówmy się jakie środki powinniśmy przeznaczyć na rozwój nowoczesnych technologii, które usprawnią wykorzystanie węgla jako surowca energetycznego – postulował prezydent, wskazując na technologie spalania węgla i oczyszczania spalin. Dodawał, że dzięki temu z jednej strony będziemy inwestowali w przemysł i chronili klimat, a z drugiej strony inwestowali w naukę. Jak mówił, na tego typu badania powinniśmy wykorzystywać środki europejskie.

Prezydent zauważył, że na forum Unii Europejskiej trwa starcie, bo z jednej strony mówi się o ochronie klimatu, a z drugiej, gdy pada pomysł inwestycji w nowoczesne technologie węglowe, zapada cisza. W jego opinii jasno to pokazuje, że chodzi tu nie tylko o kwestie ochrony klimatu, ale również o wielkie interesy. – A jeżeli tak, to ja nie widzę żadnego powodu, żeby Polska w tym aspekcie miała swoje interesy poddać i oddać – stwierdził prezydent.

Zdaniem Andrzeja Dudy, Europa ma też inny problem związany z konkurencyjnością gospodarki. - Jeżeli Unia Europejska przyjmuje na siebie tak daleko idące zobowiązania, jeżeli chodzi o ograniczenia emisji, to jasnym jest, że poniesie także ogromne koszty. Niestety, przy realizacji tych postanowień, które dziś obowiązują w Unii Europejskiej, jedne z największych kosztów poniesie Polska – przypomniał prezydent, dodając, że w jego przekonaniu ustalenia te wymagają rewizji.

Wskazywał, że wielkie światowe gospodarki, jak Chiny, Rosja, Stany Zjednoczone, Brazylia, czy Indie na dziś nie przyjęły na siebie żadnych ograniczeń jeżeli chodzi o emisję CO2. Zdaniem prezydenta, przy przyjętych zobowiązaniach, gospodarka Unii Europejskiej z roku na rok będzie traciła na konkurencyjności w stosunku do gospodarek tych państw. – To jest dzisiaj wielki problem Unii Europejskiej – mówił.

- Jeżeli w Paryżu nie zostaną przyjęte rozwiązania, które spowodują, że ciężar ograniczeń emisji wezmą na siebie pozaeuropejskie wielkie gospodarki, to z punktu widzenia Unii Europejskiej będzie to klęska – dodawał.

- Wielka gra interesów, jaka toczy się w Unii Europejskiej, powinna mieć swoje granice. Granice rozsądku – mówił Andrzej Duda. Zdaniem prezydenta, przede wszyskim powinniśmy pilnować interesów Polski, bo to na naszych rodaków spadną koszty przyjętych ustaleń w postaci podwyżek energii elektrycznej.