przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 20 października 2019

Odwilż październikowa

W pierwszej połowie 1956 roku Nikita Chruszczow wygłosił referat, w którym druzgocącej krytyce poddał rządy Józefa Stalina, zarzucając mu ludobójstwo na niespotykaną skalę. Wystąpienie to wywołało ferment wśród przywódców państw satelickich. Niedługo po zakończeniu zjazdu w niejasnych okolicznościach zmarł podczas wizyty w Moskwie Bolesław Bierut. Jego śmierć rozpoczęła w krajowym aparacie partyjnym kolejny etap walki o władzę.

 

Dwie zwalczające się od lat frakcje w PZPR, „Puławian” i „Natolińczyków”, przystąpiły do decydującej rozgrywki. Pierwsi byli bardziej reformatorscy i skłonni do liberalizacji systemu, drudzy (popierani przez ambasadę  sowiecką) pragnęli zahamować proces przemian. Wybór następcy Bieruta okazał się kompromisem - pierwszym sekretarzem PZPR został zaakceptowany przez obie strony Edward Ochab. Na przestrzeni 1956 roku z elit władzy usunięto najbliższych współpracowników Bieruta, m.in. Jakuba Bermana i Hilarego Minca.

 

Walkę na partyjnych szczytach w zjadliwy sposób przedstawił Witold Jedlicki w zamieszczonym w 1962 roku w paryskiej „Kulturze” paszkwilu pod znamiennym tytułem „Żydy i Chamy”. „Natolińczyków” ze względu na ich chłopskie pochodzenie nazwał Chamami, zaś Żydami wywodzących się z nowej inteligencji „Puławian”, z których część miała pochodzenie żydowskie. Te określenia nie padały w próżnię – społeczeństwo wiedziało, że w okresie największego terroru komuniści pochodzenia żydowskiego mieli zdecydowaną przewagę na najwyższych szczeblach aparatu bezpieczeństwa. Oczywiście wszystkie strategiczne decyzje należały do ZSRR. 


Proces zmian przyspieszył poznański czerwiec, kiedy to robotnicy z dawnego zakładu Cegielskiego rozpoczęli strajk, a następnie pochód w stronę Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Protestujący nieśli transparenty z żądaniami „Wolności i chleba”. Zgromadzenie liczące blisko 100 000 ludzi zostało zaatakowane przez milicję i wojsko. Padły strzały, zginęło kilkadziesiąt osób, kilkaset było rannych. Po krwawej pacyfikacji premier Józef Cyrankiewicz nazwał wypadki poznańskie prowokacją polskiego podziemia i ostrzegł, że „każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewien, że tę rękę władza odrąbie”.


Wydarzenia poznańskie zaostrzyły walkę wśród elity władzy i nasiliły wrogość społeczeństwa do rządzących. W październiku 1956 roku nastąpiła kolejna zmiana przywództwa partii. Gdy pierwszym sekretarzem PZPR miał zostać Władysław Gomułka, ostro zareagował Kreml. 19 października do Warszawy przyleciał Chruszczow, żądając odstąpienia od tej kandydatury i nakazując marsz armii radzieckiej na stolicę. Jednak w wyniku osobistego spotkania z Gomułką, który potrafił przekonać go do swoich racji, a także wskutek interwencji partii chińskiej, Chruszczow zmienił tę decyzję.

 

Zrozumiał, że Gomułka doprowadzi do pacyfikacji nastrojów i pozostanie satelitą ZSRR. Decyzję o pozostawieniu Gomułki Chruszczow podejmował w czasie, gdy trwała krwawa interwencja ZSRR na Węgrzech. W tej sytuacji uniknięcie kolejnego frontu krwawej walki władze radzieckie uznały za bardziej pożądane rozwiązanie. 

 

W początkowym okresie sprawowania rządów cieszący się dużym poparciem społecznym Gomułka złagodził represyjność systemu. Z więzienia zostali wypuszczeni żołnierze dawnej partyzantki niepodległościowej, przywódcy politycznej opozycji, biskupi i księża. Z miejsca odosobnienia zwolniono kardynała Stefana Wyszyńskiego. Przekonany, że należy chronić byt biologiczny narodu, prymas poparł politycznie Gomułkę wzywając Polaków do udziału w wyborach parlamentarnych 1957 roku. Rząd wyraził zgodę na wydawanie kilku w miarę niezależnych czasopism, osłabiono presję na naukę i kulturę. Po roku sprawowania władzy umocniwszy swoją pozycję w partii, Gomułka rozpoczął powolny powrót do dawnych metod rządzenia; jednak masowy terror już nie wrócił.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.