Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Piątek, 8 stycznia 2021

Historia PRL-u. Część II

Niemal równocześnie z przemianami wsi rozpoczęto nacjonalizację przemysłu. Od drugiej połowy 1945 roku pod zarząd państwowy zaczęły przechodzić fabryki, kierowane początkowo przez komitety fabryczne i rady zakładowe. Na mocy dekretu o nacjonalizacji przemysłu z 3 stycznia 1946 roku za odszkodowaniem miano przejąć wszystkie przedsiębiorstwa w siedemnastu gałęziach przemysłu wydobywczego, hutniczego, rolno-spożywczego, włókienniczego i poligraficznego. Za odszkodowaniem państwo miało też przejąć zakłady przemysłowe zatrudniające ponad 50 robotników na jedną zmianę. Realne warunki nacjonalizacji całkowicie odbiegały od tych zasad, a praktyczne wykonanie ustawy praktycznie zlikwidowało polską burżuazję przemysłową.        

 

W czerwcu 1946 roku polscy komuniści po konsultacji ze stroną sowiecką zarządzili referendum, w którym społeczeństwo w powszechnym głosowaniu miało odpowiedzieć na trzy pytania. Pierwsze dotyczyło akceptacji zmian ustroju politycznego („Czy jesteś za zniesieniem Senatu?”), drugie gospodarczego (aprobaty reformy rolnej i nacjonalizacji przemysłu), trzecie poparcia dla granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Podczas głosowania dochodziło do użycia siły, aby terrorem wymusić głosowanie „trzy razy tak”, do czego nachalnie nawoływały plakaty w kampanii. Według oficjalnych wyników na pierwsze pytanie twierdząco odpowiedziało 68% uprawnionych do głosowania, na drugie 77%, a na trzecie 91%. Wyniki te zostały jednak sfałszowane; w świetle badań historyków były one o wiele niższe i ukazywały niechęć społeczeństwa w stosunku do narzuconej przez Sowietów władzy.

19 stycznia 1947 roku przeprowadzono wybory parlamentarne. Przygotowano je w atmosferze terroru. Według oficjalnych danych wybory wygrali komuniści skupieni w „bloku demokratycznym” razem ze swoimi satelitami z PPS, SL i SD osiągając 80% poparcia; PSL miał uzyskać 10%, Stronnictwo Pracy 4,7%, PSL „Nowe Wyzwolenie” 3,5%. Tak jak poprzednio referendum, wybory także zostały sfałszowane; według szacunków historyków opozycja skupiona wokół Mikołajczyka uzyskała o wiele większe poparcie. Fałszerstwo pozwoliło komunistom utworzyć własny rząd bez liczenia się z opozycją; premierem został Józef Cyrankiewicz. Zagrożony aresztowaniem Mikołajczyk dzięki pomocy ambasady amerykańskiej uciekł do Londynu, a terroryzowane i pozbawione przywództwa struktury PSL-u podporządkowały się komunistom. W wyniku skrytobójczych działań władz bezpieczeństwa w trakcie kampanii zabito wielu przywódców ruchu ludowego. 

 

Po pokonaniu legalnej opozycji w grudniu 1948 roku władze dokonały następnego kroku - przymusowego wcielenia PPS w struktury PPR. Dzięki owemu „zjednoczeniu ruchu robotniczego” powstała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR), na czele z Bolesławem Bierutem. Nasilił się terror. Do więzień trafili dawni współtowarzysze Bieruta, którzy okazywali zbytnią niezależność i mogli stanowić konkurencję, jak Władysław Gomułka, Zenon Kliszko i gen. Marian Spychalski. Równolegle wobec przywódców podziemia niepodległościowego toczyły się procesy. Wydawane w ich wyniku wyroki śmierci za sfingowane winy należy uznać za morderstwa sądowe. Jesienią 1950 roku skazano na karę śmierci dowódcę wileńskiego okręgu AK mjr Zygmunta Szendzielarza pseud. „Łupaszko”. W więzieniach zabito tysiące uwięzionych, „żołnierzy niezłomnych”, dla komunistów „wyklętych”, m.in. szefa Kedywu (Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej) gen. Emila Fieldorfa pseud. „Nil”, rotmistrza Witolda Pileckiego, dobrowolnego więźnia KL Auschwitz i organizatora w tym obozie ruchu oporu, czy Kazimierza Pużaka, przewodniczącego parlamentu Rady Jedności Narodowej i sekretarza generalnego PPS Wolność Równość Niepodległość. 

 

Po krwawej rozprawie z opozycją, komuniści przystąpili do konfrontacji z Kościołem katolickim, kierowanym po śmierci kardynała Hlonda w 1948 roku przez wybitnego prymasa, arcybiskupa, a od 1953 roku kardynała, Stefana Wyszyńskiego. Rozpoczęły się aresztowania księży i biskupów diecezjalnych, niektórych poddano wymyślnym torturom. Władze próbowały też skłócić hierarchię duchowną z niższym klerem, przez organizację rozłamowej grupy „księży patriotów”. Likwidowano seminaria duchowne, nowicjaty zakonne, zamknięto prasę katolicką, ograniczono budownictwo sakralne. W 1953 roku ruszył w Krakowie po sfingowanym śledztwie pracowników kurii metropolitalnej, oskarżanych o szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych, handel obcą walutą i ukrywanie skarbów kultury narodowej. Zapadły surowe wyroki, księdza Józefa Lelito  skazano na karę śmierci, resztę oskarżonych na wieloletnie więzienie. Jeden z torturowany księży, Wit Brzycki, zmarł zaraz po wyjściu na wolność. Inni zostali zwolnieni dopiero w 1956 roku, po tzw. „odwilży październikowej”. Kulminacją ataków na Kościół w Polsce było aresztowanie prymasa Wyszyńskiego we wrześniu 1953 roku. Pretekstem do tego były wygłoszone przez metropolitę pamiętne słowa: „Rzeczy Bożych na ołtarzach Cezara składać nam nie wolno. Non possumus!”, wyrażające niedopuszczalność ingerencji władz w sprawy personalne Kościoła. W ślad za prymasem aresztowano kolejnych pięciu biskupów. Poczynania te przyniosły odmienne od założonych skutki - wśród społeczeństwa niezmiernie wzrósł autorytet kardynała Wyszyńskiego.

 

Pacyfikacji poddano też środowiska naukowe. Opornych pozbawiano pracy, członkostwa w towarzystwach naukowych i możliwości publikacji wyników badań. Ofiarą padł m.in. najwybitniejszy polski historyk pierwszej połowy XX wieku, Władysław Konopczyński; niepokonany duchowo, był zaszczuwany tak, że nie wytrzymało tego serce. W 1951 roku zlikwidowano Polską Akademię Umiejętności, powołując na jej miejsce opartą na sowieckich wzorcach Polską Akademię Nauk. Zniewolono też wybitnych literatów i artystów polskich; część z nich zniszczono, inni zaczęli tworzyć w duchu żądanym przez władze. Rozpoczęto również działania długofalowe, obliczone na wychowanie nowej inteligencji, utożsamiającej się ideowo z władzami partii i podporządkowanej jej bezpośrednio.

Poleć znajomemu