Menu rozwijane

17 listopada 2015
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (1)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (2)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (3)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (4)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (5)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (6)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (7)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (9)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (10)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (11)
Spotkanie w Belwederze poświęcone polityce historycznej (12)
o281048990.jpg
o580020167.jpg
o702736422.jpg
o260841375.jpg
o1022449355.jpg
o780826896.jpg
o1085948309.jpg
o1016788765.jpg
o1088851544.jpg
o1988566968.jpg
o340625145.jpg
o741347031.jpg

W Belwederze zainaugurowano prace nad stworzeniem Strategii Polskiej Polityki Historycznej. Obok prezydenta w spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele instytucji państwowych, świata akademickiego, organizacji społecznych, pism, które zajmują się polityką historyczną oraz publicyści.

Otwierając dyskusję prezydent wskazywał na nasze specyficzne położenie geograficzne, które sprawia, że gdy słabniemy jako naród, znikamy jako państwo. Jak mówił, potrzebowaliśmy ogromnego samozaparcia i wielkich przywódców, żeby przetrwać. - Przetrwaliśmy dlatego, że nasza tradycja narodowa, kultura, wsparta wiarą, była cały czas obecna w rodzinach i mimo niebezpieczeństwa utraty życia, Polacy nie dali sobie tego odebrać. I dlatego w 1918 roku odzyskaliśmy niepodległość – mówił prezydent.

Może Cię zainteresować "We wtorek spotkanie nt. strategii polityki historycznej państwa"
Przypominając dyskusje z początku lat 90. dotyczące zbędności polityki historycznej prezydent podkreślił, że silni wokół nas prowadzą bardzo intensywną politykę historyczną. Jako przykłady krzywdzącej Polaków polityki historycznej wskazywał na ciągle obecne w przestrzeni publicznej pojęcie „polskie obozy koncentracyjne”, czy film „Nasze matki, nasi ojcowie”, przedstawiający historię inną niż była w rzeczywistości.

- Musimy kształtować postawy obywatelskie i patriotyczne, pytanie, jak to robić? – zastanawiał się prezydent i przywoływał słowa śp. Lecha Kaczyńskiego o tym, że nie wolno stawiać znaku równości między patriotyzmem a nacjonalizmem bo ich źródła są inne. - Podstawą patriotyzmu jest miłość, a nacjonalizmu czy ksenofobii jest nienawiść - mówił.

- Nie mam wątpliwości co do tego, że Europa jest i będzie Europą państw narodowych. Na pewno nie pozwolą sobie na rezygnację z własnego państwa Niemcy, Francuzi, Brytyjczycy, Włosi czy Grecy – stwierdził prezydent. - Pytanie, jak w trudnym i specyficznym położeniu, w jakim Polska jest w Europie, powinniśmy działać, by umacniać podstawy patriotyczne? – pytał podkreślając, że nie ma wątpliwości co do tego, że polityka historyczna jest potrzebna i że służy budowaniu potencjału państwa.

- Cieszę się, że są na tej sali przedstawiciele różnych instytucji, osoby mające różne poglądy. Chciałbym, byśmy byli w stanie wypracować rozwiązania, które także i dla mnie będą stanowiły pewien wzorzec, strategię i drogę – mówił prezydent. Jak zadeklarował, prowadzenie polityki historycznej to jedno z najważniejszych działań prezydenta. - To prezydent jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej. To jest wielkie oczekiwanie wobec niego i chciałbym temu oczekiwaniu sprostać – zapewnił.