Menu rozwijane

30 marca 2018
Oświadczenie Prezydenta RP Andrzeja Dudy dla mediów
Oświadczenie Prezydenta RP Andrzeja Dudy dla mediów
Oświadczenie Prezydenta RP Andrzeja Dudy dla mediów
Oświadczenie Prezydenta RP Andrzeja Dudy dla mediów
o282904385.jpg
o1846766790.jpg
o866014321.jpg
o1639298651.jpg

ENGLISH VERSION >>>

Może Cię zainteresować Prezydent przekazał Sejmowi do ponownego rozpatrzenia tzw. ustawę degradacyjną Prezydent Andrzej Duda poinformował w piątek, że odmawia podpisania ustawy o pozbawieniu stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu i kieruje ją do ponownego rozpatrzenia.

- Odmawiam podpisania tej ustawy i kieruję tę ustawę do ponownego rozpoznania przez Sejm, czyli krótko mówiąc wetuję tę ustawę – mówiąc popularnie. Nie jest to dla mnie łatwa decyzja, bo chciałbym, żeby te sprawy zostały załatwione i wierzę w symboliczny wymiar tego typu ustawy, symboliczny wymiar dla polskiego wojska, w symboliczny wymiar dla zamknięcia rozdziału tamtych czasów i zarazem odcięcia się od tamtych czasów – powiedział Andrzej Duda. - Ale nie w ten sposób - dodał.

PEŁNA TREŚĆ WYPOWIEDZI >>>

W opinii Prezydenta ta ustawa jest niesprawiedliwa. – Nie możemy w Polsce przywracać sprawiedliwości, jednocześnie wprowadzając niesprawiedliwe rozwiązania – podkreślił.

Prezydent zapowiedział też, że po świętach zaprosi na spotkanie m.in. szefa MON i przedstawicieli organizacji kombatanckich. Jak dodał, chciałby, aby powstała taka ustawa, która będzie przyjęta przez społeczeństwo ze zrozumieniem, a przede wszystkim nie będzie niesprawiedliwa.

Prezydent, uzasadniając decyzję o wecie, zaznaczył, że ma ogromne wątpliwości dotyczące tej ustawy, które „sprowadzają do - w zasadzie - trzech elementów”. Jeden odnosi się do członków WRON. - Jest dla nas wszystkich chyba oczywiste - zwłaszcza po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, zwłaszcza po wyrokach sądów warszawskich - Okręgowego i Apelacyjnego z 2012 r. i 2013 r. - że Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, a zwłaszcza jej kierownictwo, jej czołowi członkowie, to był po prostu związek przestępczy o charakterze zbrojnym- mówił.

Zaznaczył jednocześnie, że ci, którzy piastowali tam najwyższe stanowiska, będąc jednocześnie na najwyższych stanowiskach państwowych i partyjnych - wymienił m.in. gen. Wojciecha Jaruzelskiego oraz gen. Czesława Kiszczaka – „to są ludzie, którzy nie zasługują na szacunek”. - Jeżeli chodzi o odebranie im stopni wojskowych, sprawa jest dla mnie mało dyskusyjna. Chociaż słyszę, że w społeczeństwie jest dyskutowana. Ale dla mnie jest ona mało dyskusyjna. To byli ludzie, którzy szkodzili Polsce, którzy budowali tutaj ustrój zniewolenia nas wszystkich, Polaków – powiedział Prezydent. Ale, jak dodał, nie tylko oni składali się na WRON.

Prezydent wyjaśnił m.in., że w skład Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego wchodzili nie tylko generałowie, ale także podpułkownicy i pułkownicy – „ludzie wtedy jeszcze względnie młodzi”. - Jak przyznaje historyk z IPN dr Grzegorz Majchrzak, nie tylko pan gen. Hermaszewski został wpisany najprawdopodobniej do Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego bez swojej zgody. De facto był to rozkaz, który mu wydano, by w tej Radzie uczestniczyć – mówił Andrzej Duda. Jak dodał, można się domyślać, że prawdopodobnie dotyczyło to przynajmniej części oficerów niższych rangą niż generałowie.

- To rozwiązanie, które zostało przyjęte w ustawie, które powoduje, że wszyscy członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, z tymi podpułkownikami i pułkownikami, także gen. Hermaszewskim włącznie, nie mają możliwości złożenia żadnych wyjaśnień, choć większość z nich żyje do dzisiaj, i nie mają możliwości następnie złożenia żadnego środka odwoławczego, po obwieszczeniu przez Prezydenta listy członków WRON tracą swoje stopnie jest czymś, z czym jako Prezydent zgodzić się nie mogę – powiedział.

Weto Prezydenta do tzw. ustawy degradacyjnej [PL/ENG] - zdjęcie w treści artykułu

Andrzej Duda ocenił również, że rozwiązania, jakie zostały zaproponowane w odniesieniu do Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego – brak możliwości złożenia jakichkolwiek wyjaśnień, utrata stopnia wojskowego z mocy samego prawa, po wydaniu obwieszczenia przez Prezydenta, brak możliwości wniesienia jakiegokolwiek środka odwoławczego – po pierwsze, zostałyby być może zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego, a po drugie, zostałyby  prawdopodobnie zaskarżone do trybunałów europejskich. - Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, bo to jest po prostu pozbawienie kogoś kompletnie możliwości obrony. Nie mogę jako Prezydent się z tym zgodzić – zaznaczył.

Według Prezydenta w ustawie degradacyjnej nie ma też osoby ani instytucji, która reprezentowałaby interesy osoby nieżyjącej. To – jego zdaniem - od strony moralnej bardzo poważny mankament tej ustawy.

- Nie chciałbym, żeby powstała ustawa, która w tych czasach, jakie mamy dzisiaj - w wolnej, niepodległej, suwerennej Polsce - będzie nam dzieliła społeczeństwo zamiast zostać przyjętą ze zrozumieniem. Chciałbym, żebyśmy taką ustawę przyjęli, która będzie przyjęta przez społeczeństwo ze zrozumieniem. Może nie wszyscy będą się z nią do końca zgadzali, ale nie będzie ona wywoływała emocji, a przede wszystkim nie będzie niesprawiedliwa – zaznaczył Prezydent.
(KG)