przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Sobota, 28 września 2019

List do uczestników „Dnia Pamięci Więźniów Obozu Dulag 121 i Niosących Im Pomoc”

Organizatorzy i Uczestnicy

„Dnia Pamięci Więźniów Obozu Dulag 121

i Niosących Im Pomoc”

w Pruszkowie

 

 

 

Szanowni Państwo!

 

Zebrali się Państwo przed pomnikiem „Tędy przeszła Warszawa”, aby uczcić pamięć wszystkich tych, którzy w 1944 roku trafili do niemieckiego obozu Durchgangslager 121. To tutaj hitlerowcy zgromadzili wypędzonych ze swoich domów w trakcie powstania warszawskiego i po jego zakończeniu mieszkańców stolicy i okolicznych miejscowości. Nikogo nie powinna łudzić nazwa: „obóz przejściowy”. Okupanci urządzili tu bowiem piekło podobne do tych, jakich wiele zgotowali wtedy na polskiej ziemi. W Dulagu 121 przetrzymywano w nieludzkich warunkach kobiety, dzieci i starców, rozłączano rodziny. Stąd wywożono Polaków do niewolniczej pracy w III Rzeszy. Łącznie przez obóz przeszło kilkaset tysięcy osób. Wiele z nich zginęło od głodu, chorób i bestialskiego traktowania. To był ostatni akt zagłady Warszawy – tego nieujarzmionego miasta, które dzielnie walczyło z niemieckim okupantem i bohatersko broniło się podczas powstania. To była gehenna cywilów, którzy już wcześniej doznali niewyobrażalnych cierpień, masowych egzekucji, gwałtów i grabieży. Którzy dotarli tu, przechodząc przez tzw. punkty zborne, gnani i zwożeni w bydlęcych wagonach, w upokorzeniu, bez wody, bez jedzenia. We wspomnieniach z tamtego okresu pojawia się wstrząsający obraz tysięcy wygłodniałych ludzi bez żadnej nadziei.

 

A jednak w tym nieludzkim czasie pojawiły się osoby, które tę nadzieję na wiele sposobów przywracały. Zdobywały dla uwiezionych żywność i lekarstwa, organizowały ucieczki, fałszowały zwolnienia, ratując przed wywózką na roboty do Niemiec i obozów koncentracyjnych. Były to działania zorganizowane, jak w przypadku Rady Głównej Opiekuńczej, polskiego personelu, sióstr zakonnych, pielęgniarek, ale też starania podejmowane indywidualnie przez wielu odważnych pruszkowian i mieszkańców okolic. Wszyscy oni traktowali tę pomoc jako naturalny przejaw ludzkiej solidarności – a przecież wielokrotnie ryzykowali życiem. Wszyscy złożyli świadectwo wierności najwyższym wartościom.

 

Od tamtych wydarzeń mija siedemdziesiąt pięć lat. Chcę wraz z Państwem złożyć najgłębszy hołd moim rodakom, którym przypadł w udziale okrutny los wygnańców, a także wyrazy szacunku i wdzięczności wszystkim niosącym im pomoc. Pamiętamy i będziemy o nich pamiętać. Tak jak będziemy pamiętać o ludziach, którzy przez powojenne lata wytrwale dawali świadectwo o tym strasznym miejscu. Jesteśmy to winni następnym pokoleniom, aby przez zrozumienie tamtej tragicznej przeszłości potrafili budować wspólnotę ludzi wolnych. Bo solidarność i poświęcenie na rzecz innych potrzebne są w każdym czasie. I właśnie poprzez tę uroczystość – która jest tak ważna dla całej Państwa społeczności i za którą bardzo dziękuję – słowa te nabierają najgłębszego znaczenia. 

 

Z wyrazami szacunku

Prezydent rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

 

 

List odczytała Zofia Romaszewska, Doradca Prezydenta RP.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.