przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 7 października 2019

Słowo Prezydenta do uczestników uroczystości pogrzebowych śp. Jana Kobuszewskiego

Wybitny aktor Jan Kobuszewski. fot. PAP / Rafał Guz

Uczestnicy uroczystości pogrzebowych

śp. Jana Kobuszewskiego

 

 

 

 

 

 

Wiadomość o odejściu śp. Jana Kobuszewskiego napełniła mnie ogromnym żalem. Miliony Polaków przyjęły ją z ciężkim sercem. Nieczęsto zdarza się, aby śmierć znanego artysty wywołała tak powszechny smutek – a jednocześnie tak wielką falę serdecznych, ciepłych wspomnień i spontanicznych aktów upamiętnienia. To nie tylko wielka strata dla polskiej kultury. Dla wielu z nas jest to również strata osobista. Zmarł twórca, który był nam niezwykle bliski – dzięki swojej sztuce, ale też dzięki temu, co reprezentował sobą jako człowiek.

 

Żegnamy aktora prawdziwie wybitnego, który za sprawą swoich ról filmowych i telewizyjnych był w naszych domach gościem bardzo miłym i bardzo oczekiwanym. Żegnamy reżysera teatralnego, cenionego aktora dramatycznego, a przede wszystkim nazywanego polskim Chaplinem geniusza komedii, którego nazwisko na afiszu gwarantowało komplety widzów w teatrach i kinach. Odszedł arcymistrz kabaretu, który wykorzystując swoją niepospolitą kulturę słowa, znakomite wyczucie konwencji, ujmującą autoironię oraz wrodzoną vis comica, dowodził, że również ta dziedzina twórczości może być zaliczana do sztuki wysokiej. W sposób uderzająco naturalny, prawdziwy i zawsze oryginalny, z tą samą wirtuozerią i pozorną lekkością rozśmieszał nas, wzruszał i pobudzał do zadumy. Trudno nie zgodzić się z Agnieszką Osiecką, która twierdziła, że w szkołach aktorskich powinno się wykładać odrębny przedmiot: „Fenomen aktorstwa Jana Kobuszewskiego”.

 

Przez sześć dekad swojej kariery współtworzył wielką historię polskiego teatru. Występował niemal wyłącznie na scenach stołecznych: w Teatrze Młodej Warszawy, w Klasycznym, Polskim i Narodowym. Na prawie 40 lat związał się z Teatrem Kwadrat, który był dla niego jak drugi dom. Uwielbiany przez publiczność i ceniony przez krytyków, współpracował z plejadą najwybitniejszych twórców teatru, w sztukach – między innymi – Szekspira, Moliera, Gogola, Shawa, Fredry, Witkacego, Mrożka i Brylla. Grał Pelikana w „Dziadach” Mickiewicza, w legendarnej inscenizacji Kazimierza Dejmka z 1968 roku. Jego kunszt był jednym z jaśniejszych punktów licznych spektakli Teatru Telewizji. Na małym ekranie zdobył ogromną popularność w programach „Wielokropek”, „Muzyka lekka, łatwa i przyjemna”, „Kabaret Olgi Lipińskiej” i „Bajka dla dorosłych”. Był odtwórcą jednej z tytułowych ról w pierwszym polskim serialu telewizyjnym „Barbara i Jan” oraz głosem bawiącego do łez Dziadka Jacka Marii Poszepszyńskiego w słuchowisku radiowym „Rodzina Poszepszyńskich”. W naszej pamięci pozostaną niezrównane kreacje Pana Jana Kobuszewskiego w kabarecie „Dudek” oraz Jego błyskotliwe epizody w filmach i serialach Stanisława Barei, Jerzego Gruzy i Janusza Rzeszewskiego. Wiele Jego kwestii weszło do języka potocznego Polaków. 

 

W jednym z wywiadów mówił: W stu procentach akceptuję upływ czasu. Jestem otoczony kochanymi, miłymi ludźmi. To mi daje radość. Tę niezwykłą pogodę ducha łączył z wytrwałością w obliczu cierpień i przeciwności losu. Był człowiekiem głębokiej wiary, otwartym, empatycznym i życzliwym. Emanował dobrem i szlachetnością, które potrafił wydobywać ze swoich postaci oraz z tych, którzy mieli szczęście spotkać Go na swojej drodze życia. Myślę, że również dlatego był mistrzem chyba najcenniejszej ze wszystkich sztuk – sztuki budzenia na ludzkich twarzach autentycznego, promiennego uśmiechu.

 

Rodzinę, Bliskich i Przyjaciół Zmarłego proszę o przyjęcie z serca płynących wyrazów współczucia.

 

Cześć Jego pamięci!

Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie!

 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

 

 

 

Jan Kobuszewski zmarł 28 września. Miał 85 lat.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.