Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Wtorek, 18 lutego 2020

List na obchody 30-lecia Krajowej Rady Sądownictwa

Uczestnicy

uroczystych obchodów

30-lecia Krajowej Rady Sądownictwa

na Zamku Królewskim w Warszawie

 

 

Szanowni Przedstawiciele Władz Rzeczypospolitej!

Szanowny Panie Przewodniczący!

Szanowni Członkowie Krajowej Rady Sądownictwa!

Panie i Panowie Sędziowie!

Szanowni Państwo!

Zobacz także: Uhonorowanie zasłużonych dla wymiaru sprawiedliwości

 

Z okazji obchodów 30. rocznicy utworzenia Krajowej Rady Sądownictwa składam Panu Przewodniczącemu i wszystkim Członkom Rady gratulacje oraz życzenia owocnej, satysfakcjonującej pracy państwowej. Ufam, że spokojne i sprawne funkcjonowanie tego organu będzie umacniało niezależność oraz prestiż polskich sądów – a także, w szerszej perspektywie, trwałość i autorytet naszego państwa. Jestem przekonany, że dobra wola oraz poczucie odpowiedzialności za największe wspólne dobro Polaków, jakim jest niepodległa, praworządna i prawdziwie demokratyczna Rzeczpospolita, pozostaną podstawowymi kryteriami ocen i decyzji wszystkich uczestników życia publicznego w naszym kraju – w tym również instytucji, organizacji i środowisk zaangażowanych w proces wyłaniania kandydatów na zaszczytny urząd sędziego.

 

Rok 1989 i 1990 obfitowały w wydarzenia, które wywarły znaczący wpływ na losy Polski i świata. Część z nich skupiała uwagę i żywe emocje całego społeczeństwa. Natomiast inne, choć nie mniej ważne, były przedmiotem zainteresowania i dyskusji głównie w gronie specjalistów. Tak było w przypadku ustawy z 20 grudnia 1989 roku, na mocy której utworzono Krajową Radę Sądownictwa, podniesioną następnie do rangi organu konstytucyjnego. Pierwszą, podstawową i do dziś aktualną przyczyną powołania Rady była potrzeba zagwarantowania profesjonalizmu i niezawisłości nowo mianowanych sędziów. Niezawisłości w znaczeniu formalnym, wynikającym z ustroju polskiego sądownictwa, oraz niezawisłości pojmowanej jako wewnętrzne przekonanie sędziów, że decydując o losie innych ludzi są wolni od wszelkich nacisków zewnętrznych – w tym ze strony polityków, ludzi mediów, reprezentantów wielkiego kapitału i ruchu związkowego, uczestników debat akademickich oraz, co warto podkreślić, własnego środowiska zawodowego. Że wiąże ich jedynie litera prawa, własne sumienie, społeczne poczucie sprawiedliwości, a także poszanowanie słusznych interesów obywateli oraz całego państwa. Koniecznymi i zamierzonymi skutkami tak pojmowanej niezawisłości miały być: silny autorytet władzy sądowniczej, zaufanie wobec niej, mocniejsza identyfikacja obywateli z państwem oraz uniknięcie niebezpiecznego zjawiska, jakim jest poszukiwanie zastępczych, pozaprawnych środków ochrony indywidualnych interesów.

 

Odpowiedź na pytanie, czy w minionych trzech dziesięcioleciach udało się osiągnąć wspomniane cele, jest w najlepszym razie niejednoznaczna. Wyniki badań opinii społecznej dotyczące wymiaru sprawiedliwości już od lat napawały coraz większą troską i niepokojem. Polacy krytykowali przewlekłość postępowań, stosunek sędziów do stron postępowania oraz przypadki źle pojętej solidarności środowiskowej w kontekście dyscyplinarnej i karnej odpowiedzialności sędziów. Niezadowolenie stron z treści wyroków wydaje się nieodzownym aspektem większości sporów rozstrzyganych w postępowaniu sądowym – jednak wśród kwestionowanych rozstrzygnięć nazbyt często zdarzały się takie, które drastycznie rozmijały się z najbardziej rozpowszechnionymi przekonaniami dotyczącymi sprawiedliwości, słuszności oraz surowości zastosowanych sankcji.

 

Skutkiem tego stanu rzeczy stało się dominujące w społeczeństwie przekonanie o konieczności dogłębnej reformy sądownictwa. Nie ulegało wątpliwości, że jej kamieniem węgielnym musi być odnowa Krajowej Rady Sądownictwa, ponieważ to Rada w największym stopniu kształtuje środowiska sędziowskie. To KRS ma wyłączną kompetencję wyboru i oceny kandydatów do powołania na urząd sędziego do ich przedstawiania Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. Ma możliwość określenia sposobu przebiegu procedury rekrutacyjnej i kryteriów oceny kandydatów. To od decyzji Rady uzależniony jest merytoryczny i etyczny poziom przyszłych sędziów – to, jakie będą ich kwalifikacje zawodowe i osobiste. Dlatego proces rekrutowania kadry orzeczniczej musi być otwarty i transparentny, a jednocześnie chroniony przed wpływami i naciskami wszelkich środowisk społecznych i politycznych. Jakość i niezależność działań
Rady jest z kolei ściśle związana ze sposobem wyłaniania jej składu. Zagadnienie to było dyskutowane już podczas prac nad projektem pierwszej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w 1989 roku, a także na forum Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, kiedy to omawiano pozycję ustrojową KRS, jej skład, sposób powoływania jej członków oraz kwestię podmiotu stojącego na jej czele. Efektem tej debaty był porządek prawny określony
w obowiązującej obecnie Konstytucji. Jej artykuł 187 ust. 1 stanowi, że w skład KRS wchodzi piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych. Wraz z ust. 4 artykułu 187 Konstytucji przepis ten wskazuje, kto może być wybranym członkiem Krajowej Rady Sądownictwa. Nie rozstrzyga jednak, jak wybrać członków Rady. Te kwestie zostały przekazane do uregulowania ustawą, czyli w granicach swobody ustawodawczej. Dlatego też, działając w obrębie swoich konstytucyjnych uprawnień oraz w ramach określonego Konstytucją i ustawami procesu legislacyjnego, demokratycznie wybrany Sejm i Senat RP przyjęły ustawę regulującą wyłanianie składu Krajowej Rady Sądownictwa. Ustawa ta jest obecnie wiążącym, zgodnym z Konstytucją prawem – co na wniosek samej KRS potwierdził niespełna rok temu Trybunał Konstytucyjny.

 

Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo!

 

Sądy, jako organy demokratycznego państwa, pełnią wobec obywateli rolę służebną. Jest to podstawowe i rozstrzygające kryterium oceny ich organizacji i funkcjonowania. Tę fundamentalną prawdę warto stale podkreślać, ponieważ zakres władzy sądów nad poszczególnymi osobami, rodzinami, przedsiębiorstwami, a nawet całymi grupami społecznymi, jest olbrzymi. Stan sędziowski – jeżeli ma się cieszyć prestiżem i prawidłowo wypełniać swoje powinności – nie może być społecznie wyobcowany i niepodlegający jakiejkolwiek kontroli demokratycznej. W państwach wolnego świata zasada trójpodziału władz pojmowana jest w taki sposób, że nie tylko władza ustawodawcza i wykonawcza, ale również władza sądownicza objęta jest systemem wzajemnego sprawdzania i równoważenia. Jestem pewien, iż nowy tryb wyłaniania członków KRS sprawi, że również w tym aspekcie nasze normy ustrojowe będą odpowiadać wysokim standardom, które wypracowała jurysprudencja i ustrojodawcy zarówno w Polsce międzywojennej, jak i we współczesnych dojrzałych demokracjach zachodnich. Nie oznacza to, że nie są możliwe inne rozwiązania szczegółowe. Jednak jedynym akceptowalnym oraz bezpiecznym dla państwa sposobem ich wprowadzenia jest uzyskanie dostatecznie mocnego mandatu społecznego w wyborach parlamentarnych oraz przeprowadzenie całego procesu legislacyjnego. Zrozumienie zarysowanych tu podstaw aksjologicznych oraz poszanowanie obecnie obowiązującego ustroju polskiego sądownictwa uważam za niezbędne warunki zachowania ładu instytucjonalnego oraz pokoju społecznego
w naszym kraju.

 

Raz jeszcze gratulując doniosłego jubileuszu, pragnę podziękować zarówno obecnym, jak i byłym członkom Krajowej Rady Sądownictwa, którzy wykonywali swoje zadania sumiennie, z troską o najlepiej pojęte dobro Rzeczypospolitej, jej obywateli oraz polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wszystkich uczestników dzisiejszych uroczystości proszę o przyjęcie wyrazów szacunku i serdecznych pozdrowień.

 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

 

List został odczytany podczas uroczystości przez ministra Andrzeja Derę.

Poleć znajomemu