Menu rozwijane

18 maja 2021

Uczestnicy
uroczystości pogrzebowych
śp. Janiny Sobiczewskiej–Borychowskiej

Szanowni Państwo!

Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Pani Janiny Sobiczewskiej–Borychowskiej. Odszedł świadek prawdy o szczególnie bolesnym wątku naszej historii. Zwykła kobieta, która w obliczu niewyobrażalnej tragedii osobistej i rodzinnej, wobec trwających latami prześladowań, trudów i cierpień, wykazała się niezwykłym hartem ducha i godnością, prawością i odwagą.

Ostatnie lata życia rodzinnego Pani Janiny, Jej rodziców i rodzeństwa upłynęły w cieniu wojny oraz terroru komunistycznego. Państwo Marian i Czesława Borychowscy, prowadzący gospodarstwo rolne w Borychowie, często udzielali schronienia żołnierzom 6. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Nieśli im pomoc również wtedy, gdy po wojnie odradzały się struktury podziemia niepodległościowego. Wspierali ich w walce z  prosowieckim reżimem komunistycznym, dopuszczającym się aktów agresji, bezprawia i wyzysku oraz prześladującym każdego podejrzanego o sprzyjanie idei Polski wolnej i suwerennej. Trzydziestego września 1950 roku obejście Państwa Borychowskich zostało zaatakowane przez oddziały UB i KBW. Ukrywający się tam partyzanci w większości polegli w walce. Aresztowani zostali rodzice Pani Janiny, a w ślad za nimi Pani Janina oraz jej młodociane rodzeństwo. W więzieniu w Sokołowie rozdzielona rodzina została potwornie doświadczona. Panią Janinę i Jej rodziców poddano bestialskim torturom, a przetrzymywane tygodniami pozostałe dzieci Państwa Borychowskich – spośród których najmłodsze miało wtedy 7 lat – zaznały wielkich cierpień psychicznych.

Ojciec, Marian Borychowski został zamordowany w lutym 1951 roku w więzieniu na warszawskim Mokotowie. Jego ciała do dzisiaj nie odnaleziono. W roku 2007 Prezydent Lech Kaczyński odznaczył Go pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego małżonka, Pani Czesława, w bardzo złym stanie zdrowia opuściła więzienie po czterech latach. Zmarła w roku 1984, nie doczekawszy zadośćuczynienia. Panią Janinę, skazaną na karę więzienia w zawieszeniu, oddzielono od brata i sióstr, umieszczonych w Państwowym Domu Dziecka w Otwocku. Wszyscy milczeli o swojej dramatycznej historii, a bliższe kontakty nawiązali dopiero po wielu latach. Jednak nie uchroniło to ich przed szykanami władz. Wystarczy powiedzieć, że marzenie Pani Janiny o zdaniu egzaminu maturalnego mogło się spełnić dopiero w wolnej Polsce. Pamiętając o swoich doświadczeniach, Pani Janina oraz pozostali członkowie rodziny Borychowskich czekali aż do lat dwutysięcznych, aby jawnie i z podniesionym czołem zacząć mówić o swoich kolejach losu oraz uczestniczyć w uroczystościach ku czci Żołnierzy Wyklętych–Niezłomnych.

Wielce Szanowna Rodzino Zmarłej! Szanowni Zgromadzeni!

Historia naszej Ojczyzny utkana jest z indywidualnych historii ludzkich, z dziejów poszczególnych osób, rodzin, wspólnot lokalnych. W opowieściach tych przejawia się często to, co w polskości najcenniejsze i najpiękniejsze. Dlatego czcimy nie tylko tych, którzy walczyli o wolną Polskę z bronią w ręku, na polu kultury i nauki lub pracą dla dobra wspólnego. Głębokim szacunkiem i serdeczną pamięcią otaczamy również cichych, wytrwałych bohaterów codzienności – osoby będące podporą dla swoich bliskich oraz dla tych, z którymi splotły się ich ścieżki życia.

Taką osobą była śp. Janina Sobiczewska–Borychowska – siostra, żona i matka, córka odważnie wspierająca swoich rodziców, wierna strażniczka pamięci o ich ofierze oraz o walce zbrojnej, którą polscy patrioci stoczyli w obronie wolności, godności i tożsamości swojej Ojczyzny. Dlatego też, w uznaniu wybitnych zasług Pani Janiny dla niepodległości Rzeczypospolitej, mam zaszczyt przyznać Jej pośmiertnie Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

Cześć Jej pamięci!

Mężowi, Córkom, Siostrom, Bratu oraz wszystkim Bliskim i Krewnym Zmarłej składam z głębi serca płynące wyrazy współczucia.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda

 

List odczytał Minister Wojciech Kolarski.

 

Może Cię zainteresować Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski dla śp. Janiny Sobiczewskiej