Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Wtorek, 2 czerwca 2020

Wystąpienie Prezydenta w Troszynie

 

Dzień dobry wszystkim Państwu,

Panie Wójcie,

Panie Komendancie,

Panie Prezesie,

 

Zobacz także: Prezydent: Bardzo ważne jest poczucie siły w społeczeństwie Bardzo serdecznie Państwa witam. Bardzo dziękuję Państwu za przybycie i za to spotkanie. Muszę powiedzieć, że jestem bardzo poruszony tym, że zechcieliście Państwo przyjść, bo to tak troszeczkę ad hoc to nasze spotkanie. Jestem bardzo wdzięczny za to niezwykle miłe przyjęcie. Chciałem też Panu Wójtowi bardzo podziękować za oprowadzenie mnie tutaj, po gminie i pokazanie mi jak dzisiaj wygląda jej rozwój. Bo to jest rzeczywiście dla mnie bardzo ważne. Z tego względu, to, że gmina dzisiaj się rozwija, to jest także ważny element udziału w tym wszystkim tej polityki, o której często mówimy, że jest dużą polityką. A tymczasem ta duża polityka jest wreszcie rzeczywiście widoczna na poziomie gminnym i jestem z tego bardzo zadowolony.

 

Byliśmy przed chwilą na budowie drogi. Ponad 3 mln zł z Funduszu Dróg Samorządowych i rzeczywiście potężna inwestycja, niezwykle solidna, która wytrzyma wiele maszyn jadących w pole do pracy i śmiałem się, że być może nas już dawno nie będzie, a droga dalej będzie, przy tak solidnej budowie. Bardzo się z tego cieszę, uważam, że tak powinien rozwijać się nasz kraj. Tak, żeby, kiedy nas już nie będzie, pozostało po nas jak najlepsze – do tego trzeba dążyć.

 

Dziękuję wszystkim Państwu za tę solidną pracę. Odwiedzam tu dzisiaj różne inwestycje, bo ważne jest dla mnie, aby właśnie ta część Polski w tej chwili dynamicznie się rozwijała. Część Polski, o której jej mieszkańcy jeszcze nie tak dawno mówili, że uważają, że mieszkają w takiej „Polsce B”. Zawsze oburzałem się na to określenie, bo dla mnie Polska zawsze była jedna i wychodziłem z założenia, że jeżeli ktoś mówi: „Polska A”, „Polska B”, to jest to jakaś kompletna pomyłka. Ale też zawsze pamiętam to, co mówił do nas, jako swoich współpracowników, Pan Prezydent Lech Kaczyński – że najważniejszym zadaniem na najbliższe lata jest doprowadzenie do tego, aby Polska była w miarę równo rozwinięta. Nie mógł ścierpieć tego, że rozwój w Polsce, zwłaszcza tej Polsce mniejszych miast, wiejskiej, jest ograniczany; że są likwidowane różnego rodzaju ważne dla mieszkańców elementy życia codziennego, takie jak komisariaty policji, połączenia komunikacyjne, przede wszystkim te połączenia kolejowe, autobusowe – to było coś bardzo dotkliwego.

 

Cieszę się, że my teraz możemy od pięciu lat prowadzić zupełnie inną politykę, że to jest polityka odtwarzania tych wszystkich ważnych elementów, tych żył, arterii życia, które są tak bardzo potrzebne, aby Polska mogła się rozwijać wszędzie, by wszędzie były w miarę jednakowe możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, biznesu, by można było w godnych warunkach funkcjonować. By można było dojechać, by była dobra szkoła, by ta szkoła miała godziwe zaplecze.

 

Niedawno obchodziliśmy 30-lecie wyborów samorządowych w 1990 roku, tych pierwszych w pełni wolnych. Dziękuję Panu Wójtowi i wszystkim tym, którzy tutaj w samorządzie przez te lata starali się o to, by ta gmina wyglądała tak, jak dzisiaj wygląda. By były odnowione budynki, które znajdują się w gestii gminy, by drogi były budowane, by było realizowane wszystko to, co jest potrzebne mieszkańcom, by można było mówić: Tak, żyje się tutaj godnie.

 

Chciałbym, żeby Polska dalej się tak rozwijała. W ostatnim czasie jest duża dyskusja, co dalej robić: czy dalej odważnie inwestować, iść naprzód z tymi wszystkimi wielkimi zamierzeniami, które przedstawiliśmy – to dla wielu ludzi brzmi zupełnie abstrakcyjnie – przekop przez Mierzeję Wiślaną, budowa specjalnego kanału, który połączy Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym, kiedy mówimy Centralny Port Komunikacyjny, Via Baltica, Via Carpatia, wielkie arterie, które przejdą przez całą Polskę od północy aż daleko na południe, kiedy mówimy: będzie połączenie pomiędzy Morzem Bałtyckim a Morzem Czarnym czy Adriatykiem, niektórzy pewnie na początku się uśmiechali. Mówili: Trójmorze? kto to w ogóle słyszał? Gdzie? Jaka budowa dróg, kolei?

 

Proszę Państwa, to da się zrobić. To może być faktem i to się w tej chwili realizuje.

 

Dzisiaj byłem na budowie wspomnianej przed momentem Via Baltica. Odcinek między Łomżą a Ostrowią, który będzie ukończony do czerwca 2021 r., czyli już za rok będzie można pojechać dwupasmówką. Mam nadzieję, że niedługo będzie można dojechać dwupasmówką do granicy z Litwą i później dalej, aż do Estonii, aż tak nad morze, daleko do Tallina, gdzie – można mówić śmiało – jest koniec naszej części Europy. I będzie można stamtąd jeździć aż nad Morze Czarne i Adriatyk – cały czas drogami ekspresowymi i autostradami. I to jest prawdziwa wolność, to jest zapewnienie wolności, dla naszej części Europy, coś, czego tak bardzo brakowało. Mam nadzieję, że będziecie Państwo mogli z tego korzystać w celach biznesowych, ale także turystycznych.

 

To jest moje wielkie dążenie, chcę żeby moim rodakom żyło się dobrze, żeby żyli na przyzwoitym poziomie, żeby była praca, żeby była godna płaca, żeby rolnik nie musiał się martwić o to czy i za ile sprzeda, żeby był dobrze był traktowany. Żeby polskie państwo było państwem uczciwym, pod każdym względem. Dlatego powiedziałem: my te wielkie programy będziemy nadal realizowali, mimo epidemii koronawirusa, mimo tego, że nam to przeszkodziło, że polska gospodarka znalazła się na zakręcie przez koronawirusa. Tak jak i wszystkie gospodarki europejskie i gospodarka światowa.

 

My się nie wycofamy z tych inwestycji. My zrealizujemy nasze zobowiązania.

 

Wiecie Państwo, bardzo ważne jest poczucie siły w społeczeństwie. Wiara w to, po prostu wiara ludzi w to, że przebrniemy najtrudniejsze momenty i damy radę, że wyjdziemy z tego i z powrotem wrócimy na drogę rozwoju. Kiedy rozmawiał ze mną premier i ministrowie: co robimy, czy zrealizujemy podwyżki, które obiecaliśmy, co z 13. emeryturą, przecież przyjęliśmy ustawę, przecież ja się zobowiązałem, że ta 13. emerytura będzie wypłacona. Ja powiedziałem: słuchajcie, nie ma w ogóle o czym dyskutować, to musi być zrealizowane. Ludzie muszą widzieć, że państwo jest i państwo funkcjonuje normalnie, że państwo działa, że państwo się nie zwinęło, że państwo polskie nie ucieka od odpowiedzialności i od swoich zobowiązań.

 

Podobnie jest z tymi inwestycjami. My je zrealizujemy, będzie Centralny Port Komunikacyjny. I będzie 1600 km nowych linii kolejowych, będą nowe drogi, będą setki tysięcy nowych miejsc pracy. I w samym porcie, i wokół portu, i we wszystkim, co z portem związane w całej Polsce.

 

Bo cała Polska będzie korzystała z tej wielkiej inwestycji w bardzo wielu aspektach. To są inwestycje, które poruszają całe gospodarki. Podobnie jak – oczywiście mniejsza inwestycja – na Mierzei Wiślanej. Ona też będzie –wierzę w to – siłą napędową gospodarki pomorskiej, a pewnie i poza Pomorzem, w warmińsko-mazurskim, skąd towary będę mogły łatwiej wyjść w morze, właśnie dlatego, że ta droga będzie otwarta. A przede wszystkim nikt nie będzie musiał pytać Rosjan o zgodę: czy może wpłynąć na Zalew Wiślany, czy nie. I jeżeli ktoś mnie pyta i wyśmiewa: to pana zdaniem Polska była suwerenna do tej pory? Pewnie, że była suwerenna generalnie, ale w tym aspekcie był problem. Bo co to jest za pełna suwerenność, jeżeli ja muszę kogoś pytać, czy ja mogę wpłynąć na moje wody. A to są nasze wody, Zalew Wiślany to są nasze wody. Teraz będą mogły polskie statki na nie wpływać – statki handlowe i statki turystyczne, i prywatne łodzie, jachty. A więc także, a może przede wszystkim cele turystyczne. Normalna wolność. Bo to jest powiększanie w naszym kraju sfery wolności, że będzie można teraz żeglować swobodnie, że będzie ta komunikacja, że będzie też skrót. Bo przecież to jest także i czas – opływać dookoła, a móc krótszą drogą przepłynąć – to jest zasadnicza różnica. To są długie godziny płynięcia, żeglowania, w zależności od okoliczności. Jeżeli ktoś płynie turystycznie to może powiedzieć: no tak, to rozrywka. Ale jeśli ktoś płynie w celach gospodarczych, to dla niego liczy się każda godzina, każda minuta. To jest oczywiście także element, który wpływa na zyski, na szybkość ich osiągnięcia. Ale przede wszystkim Polska powinna to mieć. Powinna to mieć Polska, powinna to mieć polska Marynarka Wojenna, by mogła sprawniej bronić naszego kraju w razie potrzeby. I dlatego właśnie także i ta inwestycja powinna być zrealizowana. Tak, jak i wszystkie inne, które w ostatnim czasie postanowiliśmy.

 

Wierzę, że one przeniosą nas w inny czas. Paradoksalnie, może ta trudna sytuacja gospodarcza, przy naszej mocy, którą mamy jako naród, jako społeczeństwo, pozwoli nam wybić się wśród innych społeczeństw i narodów Europy. Bo my radziliśmy sobie w wielkich trudnościach i wychodziliśmy z nich. Teraz też mamy trudny moment i wierzę w to, że sprawnie przez niego przejdziemy. Właśnie dlatego jestem gotów patronować wszystkim zadaniom inwestycyjnym i dlatego ten patronat z pełną odpowiedzialnością na siebie biorę.

 

Ostatnio Pan Premier Morawiecki, kiedy staliśmy na tym gigantycznym placu budowy, gdzie buduje się ten kanał przez Mierzeję Wiślaną, powiedział, że to będzie „plan Dudy”. Bardzo jest mi miło, że tak to nazwał. Tak, dobrze, ja jestem gotów moim nazwiskiem podpisać się pod tym, że te inwestycje będą zrealizowane, że będzie zbudowanych w Polsce także 100 przystanków kolejowych, które obiecywaliśmy, że będzie ich nawet więcej, że będzie ich 200, bo są potrzebne, żeby mniejsze miejscowości też były skomunikowane koleją z różnymi innymi centrami naszego kraju. Żeby ludzie mieli dojazd do pracy, żeby kolej wróciła tam, gdzie kiedyś była, bo wiele miejsc to będą miejsca, gdzie kiedyś był przystanek kolejowy, tylko został zlikwidowany, bo się nie opłacało. Bo żyliśmy w Polsce, w której nam wmawiano, że w zasadzie nic się nie opłaca. Tylko obcy przejeżdżali i im się opłacało. A nam mówiono, że się nie opłaca.

 

Proszę Państwa, są także inne inwestycje: to słynne 100 obwodnic, to mosty, które tak bardzo w Polsce są potrzebne, to wspomniane wcześniej drogi samorządowe, to rozwój infrastruktury w naszym kraju. To także utrzymanie programów społecznych, które służą rozwojowi polskiego społeczeństwa i polskiej gospodarki. Chcę to z całą mocą podkreślić. Jeżeli ktoś takie wsparcie, jak wsparcie dla rodziny w postaci programu 500 plus, czy wparcie dla dzieci idących do szkoły w postaci programu „Dobry Start”, czyli 300 plus, jak niektórzy mówią nazywa rozdawnictwem, to ja mówię: zadaj sobie człowieku pytanie, gdzie idą te pieniądze? One są w absolutnej większości wypłacane ludziom, którzy natychmiast idą i realizują za te pieniądze swoje potrzeby, kupując w sklepach tutaj, w naszym kraju. Te pieniądze wracają natychmiast do gospodarki, te pieniądze wspomagają naszą gospodarkę. Te pieniądze są dla niej kołem napędowym. To są miliardy rocznie wpłacane dla polskiej gospodarki.

 

To jest przyczynianie się polskiego państwa poprzez polską rodzinę do rozwoju polskiej gospodarki. I to widać na przestrzeni ostatnich czterech lat. Widać to bardzo wyraźnie. To te pieniądze, które Państwo otrzymywaliście były jednym z zasadniczych kół napędowych polskiej gospodarki. To dlatego mówiliśmy, że ona się dobrze rozwijała, bo tak rzeczywiście było. Bo był popyt, była tak zwana konsumpcja, ludzie kupowali dobra, których im po prostu brakowało. A przede wszystkim zmniejszyła się liczba głodnych dzieci. I to był nasz sukces – szczerze mówiąc wstyd o nim mówić, bo wstyd mówić o tym, że w Polsce głodne dzieci były, a tak było. Dobrze Państwo o tym wiecie. Oczywiście nie udało się zlikwidować tak dokładnie wszystkiego. Ale dzisiaj są znacznie lepsze warunki.

 

Wczoraj byliśmy z żoną w rodzinie zastępczej, która przyjmuje do siebie dzieci, która wychowuje dzieci – wspaniali ludzie, ale mówili nam jakie są nieraz trudności, jak trudne nieraz są rodziny, za które oni muszą dzieci wychowywać. Taka jest niestety czasem rzeczywistość. Ale dziękuję wszystkim wspaniałym ludziom, którzy w naszym kraju poświęcają się dla dzieci, dając im miłość nawet wtedy, kiedy nie są to ich dzieci rodzone. Spełniacie Państwo wspaniałe, piękne zadanie, za które mam nadzieję, że nie tylko los Państwu wynagrodzi w życiu tutaj, na ziemi. Ale, mam nadzieję, że czeka Państwa także ta przysłowiowa nagroda w niebie. Bo wszyscy ci, którzy pomagają drugiemu człowiekowi, zwłaszcza temu maluczkiemu realizują w swoim życiu wielkie dzieło. Chciałbym, żeby taka właśnie była Polska. Że starcza w niej także pieniędzy na to, żeby wspierać takie właśnie rodziny i żeby każde dziecko mogło znaleźć swoje miejsce, gdzie otrzyma miłość, wsparcie i pomoc w podążaniu w życiu dobra drogą. Dziękuję wszystkim, którzy to realizują.

 

Proszę Państwa, ja taką Polskę chcę dalej budować. Polskę uśmiechniętą, Polskę dumną ze swoich sztandarów, Polskę dumną służbą swoich obywateli. Tak, jak Państwo strażacy, którzy tutaj są koło mnie, te nowe wozy, które są tutaj. Dla mnie to jest właśnie świadectwo tego, jaki chcę, żeby był nasz kraj. Są strażacy ochotnicy, ludzie, którzy poświęcają się dla nas wszystkich, dla swoich sąsiadów. Gotowi są oddać życie chroniąc drugiego człowieka i broniąc jego mienia. Od samego początku mówiłem: trzeba zapewnić takie warunki, żeby mieli godną służbę i mogli ją wykonywać jak najlepiej. Temu właśnie służy także ten program kupowania wozów, również dla Ochotniczych Straży Pożarnych. I przekazywania Ochotniczej Straży Pożarnej z Państwowej Straży Pożarnej wozów, które są jeszcze bardzo często w bardzo dobrym stanie, tylko kilka lat użytkowne. Po to, żeby w całej Polsce strażacy ochotnicy nie tylko dumnie wykonywali swoją profesję, ale żeby byli też dumni ze swojego państwa, które o nich pamięta. Dla mnie to jest bardzo ważny element. I z całego serca Państwu, Paniom i Panom, druhnom i druhom za tę służbę dziękuję.

 

Dziękuję także wszystkim Paniom, które prowadzą działalność społeczną w ramach Kół Gospodyń Wiejskich, Panie są także tutaj, przede mną. Bardzo za to dziękuję. Pań działalność ogromnie przyczynia się, tak samo jak działalność OSP, do tego co nazywamy rozwojem społeczeństwa obywatelskiego. Oczywiście, ale dla mnie jest w tym wszystkim jeden element, który jest absolutnie nieoceniony, a mianowicie to, że nasza tradycja także dzięki Paniom jest przekazywana następnym pokoleniom, że babcie przekazują wnuczkom, mamy przekazują córkom. I ta tradycja pozostaje. Właśnie m.in. dlatego nasza wieś i nasze mniejsze miejscowości mają taką siłę i dlatego właśnie ta tradycja tu, na takich ziemiach, jak ta była zawsze tak bardzo silna. Rozmawialiśmy przed chwilą o tym z Panem Wójtem, że tutaj od pokoleń ludzie stawali w obronie Rzeczypospolitej, od tej Polski szlacheckiej, drobnej szlachty zagrodowej, która z dumnie wypiętą piersią szła walczyć za Rzeczpospolitą i bronić Rzeczypospolitej. To lata, kiedy trzeba było stawać w obronie Polski w czasie II wojny światowej, kiedy trzeba było walczyć o nią także wtedy, kiedy II wojna światowa się skończyła, ale Polska tak naprawdę nie odzyskała wolności, ani pełnej suwerenności. To właśnie chłopcy z tych miejscowości tutaj nie cofali się i do samego końca służyli Polsce takiej, jaka była Polską ich marzeń. Wierzę w to, że Rzeczpospolita nigdy tego nie zapomni. To wielka tradycja Armii Krajowej, to wielka tradycja Batalionów Chłopskich, to wielka tradycja wszystkich zbrojnych formacji, które walczyły tutaj, na tej ziemi o prawdziwie wolną, suwerenną i niepodległą Polskę.

 

Państwo macie w sobie tę tradycję. Bardzo serdecznie za to jeszcze raz dziękuję. I obiecuję Państwu, że dopóki jest mi dane służyć Polsce, dopóty będę jej służył całym swoim życiem i całym swoim wysiłkiem. Bo uważam to za swój obowiązek. A tak, jak Państwo nieraz zapewne słyszeliście co mówiłem, że jest moim największym marzeniem , co pozwoli mi mieć poczucie tego, że moja misja prezydencka została rzeczywiście dobrze zrealizowana – nic innego, tylko to, że będę mógł usłyszeć od zwykłej polskiej rodziny, czy w Troszynie, czy gdzie indziej na Południu – w Łącku, Maszkowicach, Piwnicznej: Proszę Pana, żyje nam się lepiej niż wtedy, kiedy Pan zaczynał. Jeżeli zwykła polska rodzina będzie mogła mi to powiedzieć, to ja będę zadowolony. Bo uważam, że to jest podstawowy obowiązek każdego polityka – dbać o to, żeby ludziom [żyło się lepiej] w jego kraju, czy w miejscu, w którym wykonuje swoją służbę publiczną, bo to nie zawsze musi być cały kraj, to przecież bardzo często jest samorząd lokalny, regionalny, gminny, powiatowy, wojewódzki, że to jest jego najważniejsze przesłanie i tak naprawdę jedynie cel, któremu powinien służyć. Bo to jest właśnie budowanie Polski. Nic innego. Jeżeli tak się dzieje to po prostu budujesz pomyślność Rzeczypospolitej, jeżeli takie osiągasz efekty.

 

Jeszcze raz Państwu dziękuję za przybycie tutaj, jeszcze raz dziękuję za to spotkanie i bardzo dziękuję za niezwykle życzliwe przyjęcie.

Prezydent w Troszynie: Nie wycofamy z tych inwestycji. My zrealizujemy nasze zobowiązania.

Poleć znajomemu