Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Czwartek, 25 czerwca 2020

Wypowiedź Prezydenta po spotkaniu z przedstawicielami amerykańskiego biznesu w Polsce

 

Dzień dobry Państwu, witam bardzo serdecznie!

 

Właśnie zakończyłem spotkanie z amerykańskimi inwestorami w naszym kraju. Odbyliśmy rozmowę na temat aktualnej sytuacji. Krótko też powiedziałem państwu o gospodarczych aspektach moich rozmów z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem, które – jak wszyscy Państwo widzieli – odbyły się dosłownie kilka godzin temu. W zasadzie na spotkanie z inwestorami poszedłem prosto z lotniska.

 

Zobacz także: Spotkanie Andrzeja Dudy z przedstawicielami amerykańskiego biznesu w Polsce [PL/ENG] Mamy w Polsce 1,5 tys. firm z kapitałem amerykańskim. Bardzo często funkcjonują one od czasów, gdy rozpoczęły się u nas przemiany ustrojowe po 1989 roku. Są to więc firmy, których działalność w Polsce jest często zakorzeniona. Są to firmy, w których dziś pracują w wielu przypadkach w zasadzie tylko Polacy. Jak podkreślano na tym spotkaniu, czują się oni tak naprawdę pracownikami niemalże polskich firm. Mają świadomość, że jest to kapitał amerykański, ale z radością współtworzą tu rozwój naszego kraju.

 

Niezmiernie miło było mi to słyszeć, i to właściwie od wszystkich – zarówno od przedstawicieli firm, którzy po prostu są Polakami, jak również od Amerykanów, którzy mieszkają w tej chwili w Polsce i tu prowadzą interesy swych firm, zatrudniając właśnie polskich pracowników, polskich specjalistów, inżynierów, doskonale przygotowanych, którzy mają wiedzę absolutnie na światowym poziomie, a wykształcili się u nas i są dziś naszym wielkim skarbem.

 

Nie ukrywam, że podziękowałem im właśnie za to, że tych ludzi – także bardzo młodych, świeżo upieczonych inżynierów, absolwentów polskich uczelni – zatrudniają w swoich firmach, dając im bardzo przyzwoite wynagrodzenie, dając im bardzo ambitną pracę, dając im możliwość osobistego rozwoju zawodowego. I że dzięki temu ci młodzi ludzie nie myślą dziś o wyjeździe za granicę, tylko z dumą pracują w naszym kraju. W ten sposób te firmy biorą dziś aktywny udział także w rozwoju Polski.

 

Rozmawiałem zresztą o tym także z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem. Mamy te stosunki polsko-amerykańskie rzeczywiście niezwykle aktywne na przestrzeni ostatnich lat. Jest to – jak powiedziałem – 1,5 tys. firm z kapitałem amerykańskim, które bezpośrednio i pośrednio zatrudniają dziś w Polsce ponad 300 tys. pracowników. To 63 mld dolarów zainwestowane w Polsce przez amerykański biznes, przez amerykański kapitał, więc są to rzeczywiście pokaźne kwoty.

 

Ale to nie jest tak, że odbywa się to tylko w jedną stronę, a więc ze Stanów Zjednoczonych do Polski. Dzisiaj – mówię to już z pewną dumą jako Prezydent kraju, który, jak widać, ma swoje ambicje i dzisiaj też już się rozwija – są to także polskie firmy, które inwestują w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście nie ma porównania, podobnie jak gospodarczo – jednak Stany Zjednoczone to światowe mocarstwo, największa gospodarka na świecie. Ale polskie firmy zainwestowały w Stanach Zjednoczonych 6,3 mld dolarów – jest już spore grono firm, które w Stanach Zjednoczonych inwestują.

 

Rozmawialiśmy o tym, że cieszę się, że klimat inwestycyjny w Stanach Zjednoczonych jest tak dobry. Ale jednocześnie też – powiedzmy sobie otwarcie – są tu bardzo ważne przemyślenia. I gdy mówimy także o moich rozmowach z Prezydentem Donaldem Trumpem, to chcę podkreślić jedno: dlaczego w ogóle to spotkanie i dlaczego ten ruch? Otóż jest – w moim przekonaniu – sytuacja gospodarcza być może jedyna w swoim rodzaju.

 

Jeżeli szukamy jakichś szans także w tym, że – niestety – zostaliśmy dotknięci taką tragedią, jaką jest epidemia koronawirusa, zawsze staram się z każdej, nawet najgorszej sytuacji wyjść, poszukując pozytywów, poszukując także pozytywnych skutków – zawsze można je znaleźć. Bez wątpienia można poszukiwać pozytywnego skutku całej tej sytuacji w pewnym nowym ruchu gospodarczym, który jest bardzo widoczny, i we wnioskach, które wszyscy wyciągamy z tego, co działo się na przestrzeni ostatnich miesięcy.

 

Na pewno będą w światowej gospodarce duże zmiany, będą przemieszczenia się firm, będą wnioski wyciągnięte chociażby z tego, że rwały się łańcuchy dostaw, że nie można było w związku z tym kontynuować procesów produkcyjnych. W krajach, które są dziś bardzo wysoko rozwinięte, okazało się, że z powodu braku komponentów nie można wytwarzać choćby podstawowych urządzeń i materiałów ratujących życie oraz chroniących zdrowie i życie w związku z pandemią koronawirusa.

 

Firmy wyciągają dziś z tego wnioski, politycy też wyciągają wnioski. Rozmawialiśmy o tym wczoraj także z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem. Pan Prezydent – oczywiście – chce, by jak najwięcej firm amerykańskich, zwłaszcza które gdzieś ulokowały się na – dla nas – Dalekim Wschodzie, wróciło do Stanów Zjednoczonych. Chcielibyśmy, aby te firmy może nie tyle wróciły do Stanów Zjednoczonych, ile część z nich – zwłaszcza tych, które już w tej chwili prowadzą interesy w Polsce – pomyślałaby o zwiększeniu swoich nakładów inwestycyjnych w naszym kraju i ulokowaniu produkcji u nas.

 

W kraju, który jest członkiem Unii Europejskiej, który jest krajem demokratycznym, kraju o stabilnej sytuacji bezpieczeństwa i stabilnej gospodarce; którego bezpieczeństwo jest dzisiaj dodatkowo wzmocnione przez obecność wojsk amerykańskich i wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego. I między innymi też do tego zachęcałem amerykańskich inwestorów, z którymi rozmawiałem przed chwilą.

 

Natomiast usłyszałem od nich również bardzo ważne rzeczy. Bo – oczywiście temat nr 1 – dyskutowaliśmy o epidemii koronawirusa, o lockdownie, o wszystkim, co nas w ostatnim czasie dotknęło, także właśnie pod względem gospodarczym. Był cały szereg pytań, które państwo zadali, i cały szereg uwag, które nam zwrócono. Muszę powiedzieć jedno: również amerykańscy inwestorzy zwracają uwagę na bardzo sprawną dystrybucję wsparcia z tarcz antykryzysowych i tarczy finansowej, która była i jest realizowana w ostatnim czasie przede wszystkim przez Polski Fundusz Rozwoju.

 

Sugestia z tego jest jedna: wydawałoby się, że w polskich warunkach nie da się przeprowadzić tak szybkiego procesu na tak gigantyczną skalę – jest to w tej chwili prawie 60 mld zł, które zostały rozdystrybuowane pomiędzy firmy w Polsce, by ratować miejsca pracy. To setki tysięcy firm, które otrzymały w tej chwili wsparcie. I najczęściej odbywało się to w ciągu 48 godzin. To znaczy firma składała wniosek, który nie był specjalnie skomplikowany, i w ciągu 48 godzin otrzymywała wsparcie często idące w miliony złotych.

 

I to rzeczywiście zrobiło na zagranicznych inwestorach – nawet na amerykańskich – bardzo duże wrażenie. Pytają z uśmiechem: czy nie można by w Polsce tak zawsze? Czy nie można by w związku z tym pomyśleć, by taki system relacji pomiędzy administracją publiczną a podmiotami gospodarczymi – i w ogóle funkcjonowania polskiej gospodarki – wprowadzić szerzej i wyciągnąć z tego także pozytywne doświadczenia na przyszłość? Krótko mówiąc: upraszczających funkcjonowanie procedur, upraszczających komunikację i upraszczających załatwianie spraw.

 

Rzeczywiście odpowiedź na to musi być pozytywna. Jestem w stałym kontakcie z przedstawicielami PFR-u, z Panem Prezesem Pawłem Borysem. Miałem też dosłownie w ostatnich tygodniach możliwość odwiedzenia call center Polskiego Funduszu Rozwoju w Chełmie. Rzeczywiście, z jednej strony jest to kwestia dobrego ułożenia procedur i stworzenia mądrej komunikacji, ale przede wszystkim – także odpowiednio zaangażowanych i profesjonalnych osób, które te procedury realizują.

 

Rzeczywiście internet stał się w ostatnim czasie – też poprzez pandemię koronawirusa – właściwie podstawowym środkiem komunikacji. Byłoby absolutną nieodpowiedzialnością, gdybyśmy nie skorzystali z tego ważnego doświadczenia, które wszyscy w ostatnim czasie nabyli.

 

Dlatego postanowiłem uruchomić od przyszłego tygodnia tutaj, u mnie, platformę internetową, na którą dosłownie każdy będzie mógł zgłosić swoje propozycje i uwagi, jak uprościć procedury w Polsce. Mam tu nadzieję przede wszystkim na głosy ze strony polskich przedsiębiorców, polskiego biznesu. Gdzie są takie momenty, które moglibyśmy przenieść do sieci? Które moglibyśmy realizować właśnie za pośrednictwem choćby internetu? Aby skrócić procedury, by czasem zrezygnować z obiegu dokumentów, które nie w każdym przypadku są potrzebne, a które przeszkadzają, tłumiąc aktywność gospodarczą.

 

Chciałbym, aby Polska rozwijała się jak Stany Zjednoczone. Są one takim państwem, gdzie każdy ma poczucie, że może znaleźć swoją szansę – i rozpoczęcie działania jest łatwe. Chciałbym, aby rozpoczęcie działania również w Polsce było łatwe i aby te relacje było łatwiej realizować.

 

Stąd mam nadzieję, że właśnie w takiej skróconej formule bezpośredniego zgłaszania do mnie poprzez internet różnego rodzaju propozycji – które przeanalizuję razem ze swoimi współpracownikami zajmującymi się dla mnie sprawami legislacyjnymi, ale również skonsultuję tę kwestię właśnie z przedstawicielami Polskiego Funduszu Rozwoju jako tymi, którzy w ostatnim czasie poczynili tu najlepsze doświadczenia – i również dzięki Państwa aktywności uda się wprowadzić pewne dobre rozwiązania na przyszłość dla polskiej gospodarki i funkcjonowania całego naszego systemu.

 

Podsumowując: widzę w tej wizycie w Stanach Zjednoczonych, która odbyła się wczoraj, wielką szansę dla nas. Po pierwsze – rozwijania relacji gospodarczych. Po drugie – mam nadzieję – przyciągnięcia także dodatkowych inwestorów ze Stanów Zjednoczonych do naszego kraju i jeszcze większego otwarcia gospodarczego pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. Bo to, że w ostatnich latach nasza wymiana gospodarcza zwiększyła się o 50 proc., wcale nie oznacza, że w ciągu najbliższych kilku przyszłych lat nie może się zwiększyć o kolejne 50 proc. Może tak się stać.

 

Nie mam żadnych wątpliwości, że – po pierwsze – jest ku temu potencjał, a – po drugie – jest dziś z całą pewnością także sprzyjający temu klimat polityczny. To sobie też obiecaliśmy z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem: że będziemy się tu starali wzajemnie wspierać.

 

Mam nadzieję, że ta działalność inwestycyjna w szybkim tempie nie tylko wróci do swojego poziomu sprzed pandemii koronawirusa – to po pierwsze, ale po drugie – że właśnie także to wczorajsze spotkanie będzie tu dodatkowym impulsem do rozwoju relacji gospodarczych pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi, a także pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską – bo z tego punktu widzenia patrzę również na budowanie i wzmacnianie więzi euroatlantyckich.

 

Co tu wiele mówić: jeżeli rozmawiamy o pewności łańcuchów dostaw, o pewnym poziomie także zaufania gospodarczego, to nie mam żadnych wątpliwości, że jeżeli należy gdzieś go poszukiwać, to właśnie przede wszystkim w tej przestrzeni euroatlantyckiej, czyli pomiędzy Unią Europejską – krajami, które są w ramach Unii, które w związku z tym są związane określonymi relacjami gospodarczymi pomiędzy sobą, więzami zaufania, ale również zobowiązaniami – a Stanami Zjednoczonymi, czyli największą na świecie gospodarką.

 

Te dwa organizmy wspólnie rozwijały się przez ostatnie dziesiątki lat, wzajemnie się wspierając. Uważam, że jest to największe doświadczenie, które tylko pokazuje, że trzeba do tego wrócić w jeszcze większym stopniu, przyłożyć po prostu jak najwięcej starań, by te więzi się pogłębiały i abyśmy jak najmocniej rozwijali się w tej przestrzeni.

 

Aby – jak powiedziałem – również Europa na powrót stała się wielkim, ale bardzo nowoczesnym warsztatem produkcyjnym współpracującym ze Stanami Zjednoczonymi. I aby tu, w tym obszarze, rzeczywiście jak najbardziej zacieśniała się kooperacja. Widzę w tym wielką szansę dla nas wszystkich. Przede wszystkim na dalszy rozwój w świecie po koronawirusie. Oczywiście musimy również wyciągnąć wnioski na przyszłość, jak się chronić przed pandemiami, epidemiami.

 

Cieszę się też z zielonego światła w Stanach Zjednoczonych na współpracę w zakresie nauki, w zakresie badań nad lekiem przeciwko koronawirusowi, nad środkami medycznymi, które pozwolą go ostatecznie pokonać, ale przede wszystkim – zabezpieczyć zdrowie i życie obywateli. Dla mnie to bardzo ważny sygnał ze strony Prezydenta, bo współpraca do tej pory już była, ale deklaracja prezydencka wczoraj w sposób zdecydowany – nie mam wątpliwości – umożliwi jej pogłębienie. Chciałbym, abyśmy uczestniczyli w procesie, który ostatecznie doprowadzi do tego, że będzie remedium na koronawirusa.

 

Mam nadzieję, że będzie ono w związku z tym także w jak najszybszym tempie dostępne dla naszych rodaków – dla wszystkich, którzy będą chcieli z niego korzystać. Bo dla mnie ochrona zdrowia i życia moich rodaków to sprawa absolutnie fundamentalna. Poza tym to także wielka szansa dla naszych naukowców, dla rozwoju naszej nauki, także dla budowania relacji polsko-amerykańskich w tym zakresie. Mam nadzieję, że pod tym względem ta wizyta będzie miała także charakter przełomowy.

 

Jeszcze raz dziękuję wszystkim amerykańskim inwestorom za ich dotychczasowe działanie w Polsce, za przyczynianie się do naszego rozwoju gospodarczego. Mam nadzieję, że będą jeszcze bardziej skłonni do inwestowania, niż to było do tej pory. Jesteśmy spokojnym i bezpiecznym krajem ludzi bardzo dobrze wykształconych, bardzo inteligentnych, ambitnych. Myślę, że jest u nas ogromny potencjał, który może być wykorzystany – i chciałbym, aby właśnie tak było.

 

Dziękuję bardzo.

Pałac Prezydencki | Spotkanie Andrzeja Dudy z przedstawicielami amerykańskiego biznesu w Polsce

Poleć znajomemu