Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Środa, 8 lipca 2020

Wystąpienie Andrzeja Dudy w ogrodach Pałacu Prezydenckiego

Prezydent mówi do mikrofonu, za jego plecami stoi tłum ludzi

Prezydent Andrzej Duda wygłasza oświadczenie w ogrodach Pałacu Prezydenckiego

Szanowni Państwo!
 
Przyszedłem podzielić się z Państwem przemyśleniami związanymi z obecną sytuacją w naszym kraju, z tym, co przed nami, z tymi decyzjami, które muszą być w ciągu najbliższych dni podjęte, a które ostatecznie rozstrzygną się 12 lipca i przesądzą o tym, jaka w przyszłości będzie Polska, jaki będzie nasz kraj, w jakim kierunku będą zmierzały polskie sprawy.
 
Zobacz także: Apel Prezydenta Andrzeja Dudy o współdziałanie dla Polski Nie mam żadnych wątpliwości – także po rozmowach z moimi rodakami przez te ostatnie miesiące, ale również wcześniej, bo przez całe pięć lat spotykałem się z Państwem we wszystkich miejscach naszego kraju, we wszystkich jego zakątkach – że te ostatnie pięć lat to był dla Polaków dobry czas.
 
Był to czas realizacji zobowiązań wyborczych z 2015 roku. Był to przede wszystkim czas polityki ukierunkowanej na rodzinę jako podstawową wspólnotę, w której żyjemy, w której wychowujemy dzieci; po prostu na człowieka, który ciężko pracuje, starając się zapewnić sobie i najbliższym – a zwłaszcza dzieciom – jak najlepszy byt.
 
I dlatego przez pięć lat realizowaliśmy i wprowadzaliśmy bardzo ważne programy: takie jak 500+ dla rodzin wychowujących dzieci; takie jak 13. emerytura dla seniorów, a mam nadzieję, że w przyszłości i 14., będę o to walczył; takie jak leki dla kobiet w ciąży i seniorów 75+; jak również wyprawki dla dzieci idących do szkoły, program „Dobry Start”, czyli 300+; i wiele innych, także ukierunkowanych na młodych, którzy wkraczają w życie.
 
To właśnie dla nich wprowadziliśmy zerowy podatek dochodowy PIT do 26. roku życia. To także dla nich obniżyliśmy pierwszy próg podatkowy z 18 na 17 proc. To także z myślą o nich obniżyliśmy podatek od najmniejszych firm, by łatwiej odważyli się zakładać działalność gospodarczą – myślę w tej chwili o obniżeniu podatku najpierw do 15 proc., później do 9 proc.
 
Był to czas, w którym rekordowo obniżyliśmy bezrobocie; w którym było ono najniższe właściwie od 30 lat. To czas, w którym – gdy przyszedł koronawirus – podjęliśmy zdecydowane działania, by ratować polskich przedsiębiorców, oddając im zarazem szacunek, albowiem przez lata budowali swoje firmy i tworzyli miejsca pracy. Przekazaliśmy i przekazujemy im pieniądze, by mogli te miejsca pracy ratować, by mogli uratować swoje firmy, by mogli uratować polską gospodarkę.
 
Te wszystkie działania były możliwe – one są i skutecznie działają – właśnie dzięki temu, że był to czas dobrej współpracy pomiędzy Prezydentem Rzeczypospolitej, a ja przecież sprawowałem tę funkcję przez ostatnie pięć lat, a obozem Zjednoczonej Prawicy, a większością parlamentarną.
 
Oczywiście, były kwestie sporne, Państwo to widzieli. Były też elementy, które próbowano wprowadzić, a na które ja się nie zgadzałem, uważałem, że jako Prezydent muszę zaprotestować. Prosiły mnie też o to różne środowiska – jak środowiska samorządowe w związku z regionalnymi izbami obrachunkowymi, jak środowiska polityczne, Pawła Kukiza w związku z ordynacją do Parlamentu Europejskiego.
 
Ale w większości tych spraw – bardzo ważnych dla obywateli, właśnie bardzo ważnych dla pozytywnej zmiany sytuacji w naszym kraju, pozytywnej zmiany w życiu rodziny, w życiu człowieka – współdziałaliśmy razem, bo popierałem wszystkie społeczne działania, które służyły właśnie pozytywnemu rozwojowi Polski. Krótko mówiąc, służyły temu, by moim rodakom żyło się lepiej w każdym zakątku kraju – by Polska w każdej swojej części lepiej się rozwijała.
 
Chciałem za te pięć lat polityki serdecznie podziękować i pogratulować wszystkim liderom Zjednoczonej Prawicy. To była mądra, rozważna polityka, o której dzisiaj moi rodacy na spotkaniach mówią, że zmieniła ich życie, że dzisiaj żyje im się znacznie lepiej, że to jest w ogóle bez porównania, jak było w 2015 roku, a jak jest teraz – nawet w dobie pandemii koronawirusa.
 
Jest też – oczywiście – wśród ludzi wiele niepokoju. Co będzie dalej? Czy sytuacja będzie stabilna, czy niestabilna? Czy w polityce będzie się dało realizować działania, które ostatecznie wyprowadzą nas z kryzysu gospodarczego spowodowanego koronawirusem, czy też będą kłótnie i awantury?
 
Otóż nie mam żadnych wątpliwości – i słyszę to – że Polacy oczekują spokojnych, konsekwentnych, stabilnych działań nie tylko dalej dla ratowania sytuacji, ale przede wszystkim dla jej poprawy, dla powrotu do normalności, która została wypracowana przed pandemią koronawirusa; normalności lepszego życia, normalności wzrastających wynagrodzeń, normalności stabilizacji – tego wszystkiego, co działo się przez ostatnie pięć lat.
 
Jest wielka szansa, aby tak było, dlatego że dane europejskie pokazują, że jeśli chodzi o bezrobocie, należymy do absolutnie najlepszych w Europie – jeżeli chodzi o to, że bezrobocie wciąż u nas mimo pandemii koronawirusa, mimo kryzysu jest niskie. Jesteśmy na drugim miejscu za Czechami. Czesi są w tej chwili w najlepszej sytuacji wśród krajów Unii Europejskiej.
 
Ale jeżeli chodzi o sytuację gospodarczą, sytuację związaną z Produktem Krajowym Brutto, jesteśmy w absolutnej czołówce. Spadek Produktu Krajowego Brutto u nas – ze wszystkich krajów europejskich – był najmniejszy. Często kilkakrotnie mniejszy niż w krajach zachodnioeuropejskich – tych wielkich, których, wydawałoby się, że gospodarki przodowały. Zostały one bardzo mocno uderzone – dużo, dużo mocniej niż nasza.
 
Prognozy ekspertów są też takie, że przy dobrej, mądrej, konsekwentnej polityce jesteśmy w stanie już w przyszłym roku wrócić do takiego poziomu wzrostu gospodarczego, jaki mieliśmy przez ostatnie lata. A pomiędzy rokiem 2016 a 2019 było to średnio 4,3 proc. PKB rocznego wzrostu.
 
Żeby tak się działo, potrzeba spokojnej, stabilnej polityki – potrzeba współdziałania, tworzenia razem takich rozwiązań, które będą pomagały polskiej gospodarce, które ją wzmocnią, które będą działaniami proinwestycyjnymi i pozwolą rozwijać nasz kraj. Bo zawsze tak jest, że dobre współdziałanie rozwija i buduje. Dokładnie taką politykę chcę realizować.
 
To dwie możliwości: albo będzie to polityka kłótni, awantur, wzajemnego przeszkadzania sobie, albo może być realizowana polityka współdziałania, wspierania się nawzajem, ucierania wspólnego stanowiska, tak by polskie sprawy były prowadzone jak najlepiej – właśnie dalej pod tym samym kątem z punktu widzenia rodziny, z punktu widzenia człowieka, z punktu widzenia budowania możliwości ich codziennego, jak najlepszego funkcjonowania.
 
Taką właśnie politykę chcę prowadzić. Po wyborach, które będą 12 lipca – a więc już za kilka dni – kolejne wybory będą dopiero za trzy lata. Są to trzy lata, które trzeba wykorzystać na politykę dobrą, prospołeczną, progospodarczą, mądrze prowadzoną, wspólnie, spokojnie, stabilnie, tak aby w efekcie tę stabilizację w jak największym stopniu zapewnić całemu naszemu społeczeństwu.
 
Takie głosy pojawiają się na moich spotkaniach, to mówią do mnie ludzie, takie są ich oczekiwania. Chcą, by nie było w Polsce bezrobocia; chcą mieć jak najlepszą pracę; chcą, by była oferta budowana dla młodych; chcą, by Polska rozwijała się jednakowo, by wszystkie jej rejony były doceniane, by we wszystkich rejonach odbywały się inwestycje; chcą żyć, jak żyją ludzie na zachodzie Europy. Ale przede wszystkim chcą spokoju i stabilności.
 
Dlatego mam propozycję dla całej sceny politycznej, ale przede wszystkim dla tych, którzy podzielają takie wartości, jak: rodzina i dobro rodziny, jak nasza wspólnota kulturowa, wspólnota naszej tradycji i nasze tradycje, jak wspieranie młodych w ich ambicjach i dążeniach, jak rozwój naszego kraju w sposób zrównoważony, spokojny, ale tak, by wszędzie odbywały się inwestycje, by wszędzie poprawiały się warunki życia.
 
Aby rzeczywiście były realizowane konstytucyjne zasady wolności: swobody wyboru miejsca zamieszkania, swobody wyboru miejsca pracy. By wszystko to było zapewnione. Aby szanowana była nasza historia, by polskie sprawy były prowadzone w sposób godny. Abyśmy zawsze stali na straży godności Polski, godności Polaków. Abyśmy bohaterów nazywali bohaterami i oddawali im cześć.
 
Nie mam żadnych wątpliwości, że wśród wielu poglądów na polskiej scenie politycznej są dziś ugrupowania i są przede wszystkim ludzie, którzy pod tym względem bez wątpienia stanowią wspólnotę tych najważniejszych poglądów, tego właśnie podzielania wspólnych wartości, a tym samym – chęci ich urzeczywistniania, czyli prowadzenia tego, co nazywam polskimi sprawami.
 
Chciałem w związku z tym zaapelować do wszystkich polityków i wszystkich, którzy są zaangażowani po stronie Polskiego Stronnictwa Ludowego, po stronie Koalicji Polskiej, po stronie Konfederacji. Szanowni Państwo, spotkajmy się na spokojnie po 12 lipca, porozmawiajmy o sprawach, które są najistotniejsze.
 
Proszę, by zrobili to też wszyscy, którzy działają w samorządach. Tu nie chodzi tylko o ludzi, którzy sprawują władzę na jej szczytach, którzy zasiadają w Sejmie czy Senacie. Chodzi też o wszystkich, którzy sprawują w Polsce władzę, którzy prowadzą sprawy publiczne – od najwyższego szczebla aż do najspokojniejszej działalności samorządowej najbliżej ludzi.
 
Proszę Państwa, zwróćcie uwagę na te wartości, zwróćcie uwagę na ten system. Chcę go realizować przede wszystkim. Wiem, że są między nami również różnice, ale chciałbym, by odbywała się współpraca w sprawach najważniejszych, byśmy właśnie to mogli wspólnie realizować – byśmy to realizowali w szerokiej koalicji polskich spraw, która dba o najważniejsze wartości, a która w sprawach pozostałych umie usiąść i między sobą uzgodnić stanowiska. Jestem przekonany, że taka polityka jest możliwa.
 
Nie mam żadnych wątpliwości, że taka polityka przede wszystkim jest oczekiwana dla przyszłości Polski; że Polsce taka polityka jest potrzebna, bo mamy dziś przed sobą rzeczywiście niepowtarzalną szansę. Żyjemy w państwie bezpiecznym, jesteśmy wzmocnieni sojuszami, jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego, są na naszym terytorium wojska sojusznicze, rozwijamy się gospodarczo – jest to idealna sytuacja. Wielka szansa i odpowiedzialność przed przyszłymi pokoleniami, ale także przed pamięcią wszystkich, którzy byli przed nami.
 
Dlatego proszę, byśmy postarali się znaleźć wspólne miejsce, w którym razem będziemy mogli się spotkać i prowadzić najważniejsze polskie sprawy, chroniąc wartości, które mają dla nas znaczenie fundamentalne. Jestem przekonany, że to możliwe – dla dobra Polski, tej po 12 lipca tego roku; dla dobra Polski na następne lata; dla tego, byśmy wyprowadzili nasz kraj na godną pozycję nie tylko jednego z największych pod względem terytorialnym krajów europejskich, ale także tych krajów, w których ludzie żyją spokojnie, dostatnio, w których realizowana jest zasada sprawiedliwości, w których zwycięża uczciwość, a nie cynizm i draństwo; kraju, który nie musi bać się silnych, a umie obronić słabszych.
 
Myślę, że dla absolutnej większości z nas te właśnie pragnienia to wizja Polski, którą chcielibyśmy mieć w przyszłości. Zapraszam Państwa do współpracy. Chciałbym być patronem takiej wielkiej koalicji polskich spraw chroniącej najważniejsze polskie wartości: rodzinę, godność Polski i Polaków, nasz honor, pamięć o naszych bohaterach, pamięć o różnych momentach naszej historii – i tych trudnych, ale i tych bardzo chwalebnych, dumę oraz ambicję rozwijania Polski i budowania jej dla nas dzisiaj tu żyjących, ale przede wszystkim dla przyszłych pokoleń z pełną odpowiedzialnością także przed historią.
 
Dziękuję bardzo.
Poleć znajomemu