Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Czwartek, 30 lipca 2020

Wypowiedź Prezydenta RP po spotkaniu z Rafałem Trzaskowskim

 

Dzień dobry!

 

Właśnie zakończyło się moje spotkanie z panem Rafałem Trzaskowskim, wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej, ale także prezydentem miasta stołecznego Warszawy.

 

Zobacz także: Rafał Trzaskowski gościem Prezydenta Andrzeja Dudy Cieszę się bardzo, że Pan Prezydent przyjął wreszcie zaproszenie. Wyraziłem żal, że nie spotkaliśmy się wtedy, w wyborczy wieczór, gdy zostały ogłoszone wstępne sondażowe wyniki wyborów. Bo chciałem, by tamto spotkanie – niezależnie od tego, kto wygrał wybory – miało charakter symbolu i aby stało się na przyszłość polską tradycją wyborów prezydenckich.

 

Zwłaszcza wtedy, gdy zostaje już tylko dwóch kandydatów i mamy do czynienia z drugą turą wyborów, jest to już wybór albo-albo, to później – właśnie po tej kampanii, która najczęściej w oczywisty sposób, jak w każdej demokracji, jest znacznie mocniejsza, bardziej emocjonalna, wiemy, że bardzo często są wielkie polityczne emocje, wszyscy przecież tego doświadczamy i obserwujemy – żeby tych dwóch kandydatów spotkało się i po zakończeniu kampanii, która jest specyficznym spektaklem politycznym, po prostu uścisnęli sobie ręce.

 

I żeby całe polskie społeczeństwo i wszyscy wyborcy widzieli, że można po prostu normalnie podać sobie dłoń. Bo przecież tyle jest różnych konfliktów na tle politycznym w rodzinach, wśród przyjaciół, znajomych. Wiemy, że są te podziały – one są faktem. Trzeba robić wszystko, by starać się je zasypać.

 

Gest podania dłoni jest dla mnie ważny i szkoda, że nie udało nam się zrealizować tego wtedy, w wyborczy wieczór, by od razu pokazać, że trzeba studzić emocje, że możemy być razem, możemy się spotkać, nie jesteśmy sobie obcy. Ale cieszę się, że spotkaliśmy się dzisiaj w swoich rolach – ja jako Prezydent Rzeczypospolitej, pan Rafał Trzaskowski jako prezydent miasta stołecznego Warszawy.

 

Rozmawialiśmy, oczywiście, o obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego, które za moment – bo za moment znowu spotkamy się w Muzeum Powstania Warszawskiego, w parku Wolności, razem z powstańcami. Bo najważniejsze, by oddać hołd tym, którzy polegli, i także po raz kolejny pokłonić się przed tymi, którzy jeszcze żyją, są z nami, uszanować ich, podkreślić ich bohaterstwo i zasługi dla Polski – także dzisiaj.

 

Ale rozmawialiśmy też o wielu sprawach merytorycznych. To była spokojna rozmowa, spokojne spotkanie, podczas którego mówiliśmy o przyszłości Polski, o tym, jak chcemy, żeby Polska nadal się rozwijała, a przede wszystkim – jak chcemy by była dalej realizowana bezpośrednia polityka.

 

Cieszę się bardzo i ze spotkania z panem Rafałem Trzaskowskim, i z tego, że politycy z wszystkich stron sceny politycznej przyjęli moje zaproszenie 24 lipca, na 100. rocznicę powstania Rządu Obrony Narodowej Wincentego Witosa, która dla mnie była otwarciem obchodów stulecia Bitwy Warszawskiej. Wszyscy razem – niezależnie od przekonań, niezależnie od tego, którą stronę sceny politycznej kto reprezentuje – byliśmy, złożyliśmy wieńce pod pomnikami ojców niepodległości, spotkaliśmy się w Belwederze, wspólnie otwarliśmy tam Salę im. Rządu Obrony Narodowej Wincentego Witosa.

 

Są to ważne gesty, które Polacy powinni widzieć jak najczęściej, by uświadamiać sobie, że polityka to jednak w wielu zakresach wspólna sprawa. Że generalnie Polska jest wspólną sprawą. I że tych elementów wspólnych jest dużo. Bo w większości przypadków ludzie słyszą w mediach tylko o politycznych sporach.

 

Tymczasem gdyby przyjrzeć się choćby całemu procesowi legislacyjnemu, jaki toczy się w parlamencie – czyli w Sejmie i Senacie – trzeba sobie uświadomić, że większość ustaw przyjmowanych jest zdecydowaną większością głosów, bardzo ponad podziałami politycznymi. Po wszystkich dyskusjach okazuje się, że ponad 400 posłów potrafi zagłosować za ustawą – i nie jest to nic nadzwyczajnego. To jest właśnie coś normalnego. A polityczne głębokie spory są tylko nad niewielką częścią tych ustaw.

 

Chciałbym, aby w polskim społeczeństwie była świadomość, że realia polityczne i scena polityczna rzeczywiście tak wyglądają. Że ludzie po prostu normalnie rozmawiają ze sobą o polskich sprawach, że umieją podać sobie rękę.

 

Dziękuję wszystkim, którzy wysłuchali naszych apeli i poszli do wyborów – prawie 70-proc. frekwencja w wyborach prezydenckich. Naprawdę wielkie podziękowanie dla wszystkich wyborców, wielkie podziękowanie dla naszych współobywateli, że w tak odpowiedzialny sposób ta decyzja zapadła; że z Polski poszedł w świat komunikat, że frekwencja w wyborach była bardzo wysoka i Polacy rzeczywiście zdecydowali. To bardzo ważne. Jestem za to ogromnie wdzięczny.

 

A teraz jeszcze raz apeluję do wszystkich: stwórzmy w najważniejszych polskich sprawach swoistą koalicję. Starajmy się spokojnie działać tak, by w Polsce te najważniejsze kwestie toczyły się w dobrym kierunku.

 

Mamy trudny czas – ciągle trwa pandemia koronawirusa, trwają zawirowania gospodarcze, mamy bardzo wiele niepokojów, także w rodzinach, choćby o miejsca pracy, o to, czy uda się przetrwać firmie rodzinnej, która jest prowadzona. I to są rzeczywiście poważne zmartwienia.

 

Naszym wielkim wyzwaniem jest to, by zabezpieczyć dziś Polaków, by mogli spokojnie żyć, nadal mieć poczucie bezpieczeństwa, że jest praca, płaca, że można normalnie funkcjonować, że jest też dobrze funkcjonująca ochrona zdrowia, krótko mówiąc – po prostu jest bezpiecznie pod każdym względem. To nasze wielkie zadanie na najbliższe miesiące, ale nie mam żadnych wątpliwości, że także na najbliższe lata.

 

Rozmawialiśmy zresztą dzisiaj o tym z panem przewodniczącym, panem prezydentem Warszawy, Rafałem Trzaskowskim, mówiąc, że – i tu obydwaj się zgodziliśmy, bo przecież jesteśmy dokładnie w tym samym wieku – oczywistą sprawą jest, iż następne pokolenie, pokolenie naszych dzieci, które przejmie po nas pałeczkę w prowadzeniu dalej polskich spraw, będzie patrzyło, jak zdaliśmy z tego egzamin. Musimy mieć tę świadomość i działać tak, by z podniesioną głową móc im przekazać kiedyś Polskę do dalszego rządzenia, do dalszego prowadzenia polskich spraw. Chciałbym, aby tak było w przyszłości.

 

I taki był duch tego spotkania. Jak powiedziałem: bardzo spokojny, bardzo merytoryczny. Mam nadzieję, że najbliższe lata, które nadal będą też naznaczone moją prezydenturą w Polsce, będą mogły upłynąć pod znakiem takiej polityki. Bardzo bym sobie tego życzył.

 

Dziękuję bardzo.

Oświadczenie Prezydenta RP po spotkaniu z Rafałem Trzaskowskim

Poleć znajomemu