Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Piątek, 14 sierpnia 2020

Prezydent: Wolna Polska powstała z ich krwi

 

Szanowny Panie Premierze,

Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Ministrowie,

Szanowni Panowie Generałowie,

Czcigodni Ekscelencje, Księża Biskupi, Kapelani Wojska Polskiego,

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Oficerowie,

Żołnierze,

Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

 

Zobacz także: Apel pamięci z okazji Święta Wojska Polskiego Spotykamy się jak zawsze tu, w tym specyficznym miejscu, pod pomnikiem Orląt Polskich przy grobach żołnierzy, którzy polegli, broniąc Warszawy, polegli, broniąc Rzeczypospolitej, polegli, bijąc bolszewików w wielkiej Bitwie Warszawskiej 1920 roku. Polegli za wolną Polskę, za ojczyznę. Polegli, broniąc tego, co było dla nich ważne, tego, o czym często marzyli i o co wcześniej często walczyli. Bo przecież Polska powróciła na mapę Europy i świata zaledwie dwa lata wcześniej po 123, a częściowo 146 latach niebytu, zaborów, niewoli. Oni wiedzieli, co to znaczy urodzić się w niewoli, gdy nie ma twojego kraju.

 

Dlatego wtedy – także na wezwanie Wincentego Witosa – udało się zebrać milionową armię. Szczególną, bo armię ludzi, którzy w większości przypadków trzymali wcześniej w rękach broń, którzy mieli doświadczenie bojowe, bo właśnie walczyli w I wojnie światowej, bardzo często w armiach zaborczych, po prostu do nich wcieleni. Ale często byli to także żołnierze Polskich Legionów. Potem wszyscy razem – jako Wojsko Polskie – stanęli, broniąc ojczyzny przed bolszewicką nawałą. I obronili ją.

 

To są groby zwycięzców. Czy to dla nich ważne? Jako ten, który wierzy w życie wieczne, powiem: myślę, że tak, że jest to dla nich ważne, że wykonali swój żołnierski obowiązek i odparli wroga. Ale jesteśmy dziś tu, przy tych grobach na cmentarzu na Powązkach Wojskowych, gdzie leżą pokolenia polskich żołnierzy – gdzie leżą ci, którzy polegli wcześniej w zrywach niepodległościowych; gdzie leżą ci, którzy polegli później, w 1939 roku i w kolejnych latach, w Powstaniu Warszawskim; gdzie wreszcie leżą też Żołnierze Niezłomni i żołnierze armii polskiej na Zachodzie, i ci, którzy szli ze wschodu, by Polska była wolna.

 

Czy o każdym z nich można powiedzieć, że zwyciężył? Jeżeli spojrzymy na tamten moment w historii, w którym ginął – pewnie nie. Bo przecież ci w 1939 roku nie zwyciężyli, ci w Powstaniu Warszawskim w tamtym momencie nie zwyciężyli, ci, którzy ginęli na froncie zachodnim i wschodnim, też nie do końca zwyciężyli, bo nie było potem prawdziwie wolnej, suwerennej i niepodległej Polski. Ale jeżeli oni patrzą teraz na nas, a my na nich z dzisiejszej perspektywy – to tak, jesteśmy na cmentarzu zwycięzców.

 

Dlatego że wolna Polska, która jest dzisiaj, powstała z ich krwi wszystkich razem i każdego z osobna; z każdego poświęcenia, z każdego cierpienia, z każdej szaleńczej odwagi, która przybliżała wolną Polskę – czasem przez pamięć, a czasem dosłownie. To właśnie dlatego spotykamy się tutaj, by oddać im hołd, bo naszą Polskę, w której dziś żyjemy, w której spokojnie możemy oddawać im hołd, mamy dzięki nim.

 

Jeszcze nie tak dawno miałem wielką przyjemność w imieniu Pana Prezydenta, prof. Lecha Kaczyńskiego 11 lat temu odznaczyć w Krakowie jednego z ostatnich żołnierzy, którzy walczyli i zostali ranni w bitwie pod Radzyminem. Gdy wręczałem mu odznaczenie, miał 103 lata. Zmarł dwa dni po katastrofie smoleńskiej. Dzisiaj wszyscy, którzy walczyli w wojnie 1920 roku, mają swoje mogiły.

 

Niektórzy z nich mają mogiłę na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego tu, w Warszawie, symbolicznie w ramach Grobu Nieznanego Żołnierza – tam są pogrzebani i tam oddajemy im cześć i pamięć, bo bywa tak, że żołnierz swojego grobu nie doczeka się nigdy. I właśnie Grób Nieznanego Żołnierza jest jego grobem.

 

Oddajemy im hołd, ale zarazem zadajemy sobie pytanie: dlaczego te najważniejsze uroczystości państwowe – także z okazji zwycięstwa – odbywają się na cmentarzu? Dlaczego stoimy nad grobami? Żołnierze, my, politycy odpowiedzialni za sprawy państwowe, Polacy, dzisiejsi obywatele Rzeczypospolitej. Otóż myślę, że dlatego, byśmy tym bardziej sobie uzmysłowili, co to znaczy mieć wolne państwo, prawdziwie niepodległe i suwerenne.

 

I że jest cena, którą się za to płaci. Żeby miał tę świadomość żołnierz, który służy ojczyźnie, że to może być ostatnim etapem jego służby. Żeby świadomość miał polityk, że odpowiada za ważne decyzje i powinien czynić wszystko, aby nie było wojny, a ojczyzna trwała wolna, suwerenna i niepodległa – i tak ma prowadzić politykę – by była bezpieczna. I wreszcie obywatele – a zwłaszcza młodzież – po to, by widzieli, że wolna, suwerenna, niepodległa Polska kosztuje.

 

Dlatego oddajemy Wam hołd, żołnierze niepodległej; dlatego oddajemy Wam hołd, polegli w wielkiej wojnie 1920 roku; dlatego oddajemy wam hołd, obrońcy Warszawy; dlatego oddajemy Wam hołd, zwycięzcy w wojnie z bolszewizmem. Oddajemy Wam hołd i dziękujemy za Wasze bohaterstwo i męstwo, dziękujemy za wolną Polskę.

 

Cześć i chwała bohaterom! Wieczna pamięć poległym!

prezydent mówi do mikrofonu. W tle żołnierze

Apel pamięci przed Pomnikiem Poległych w 1920 r.

Poleć znajomemu