Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Sobota, 15 sierpnia 2020

Wystąpienie Prezydenta przed Grobem Nieznanego Żołnierza

 

Szanowna Pani Marszałek Sejmu,

Szanowny Panie Marszałku Senatu,

Szanowni Państwo Premierzy,

Nasi Dostojni Goście, Sojusznicy – na czele z Sekretarzem Stanu, Panem Mikiem Pompeo,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Posłowie,

Senatorowie,

Szanowni Panowie Generałowie i Komendanci,

Panie i Panowie Oficerowie,

Podoficerowie,

Żołnierze,

Cywilni Pracownicy Wojska,

Wszyscy Szanowni Państwo,

Drodzy Rodacy!

 

100. rocznica wielkiej wiktorii warszawskiej i Święto Wojska Polskiego. Jakże ważny to dzisiaj dzień, w którym dziękujemy za służbę naszym żołnierzom i oddajemy hołd wszystkim poległym za ojczyznę. Ale też wspominamy tamten trudny, dramatyczny czas, zarazem jakże wielki i w historii naszego kraju znaczący, a także w jakimś sensie – można powiedzieć – piękny.

 

Zobacz także: Święto Wojska Polskiego w 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej [PL/ENG] Umowa o wzmocnionej współpracy obronnej z USA podpisana [PL/ENG] Bo bolszewicka nawała miażdżyła wtedy Polskę. Pożoga, śmierć, gwałt, rozpacz, strach, przerażenie, spadek morale w społeczeństwie i wśród żołnierzy – przegrana wydawała się nieuchronna. Wielu uważało, że tego, co się stało, nie da się już odwrócić; że Polska padnie pod ciosami sowieckiej Rosji, Armii Czerwonej; że komunizm niesiony ze wschodu ogarnie nasz kraj i dalej zaleje Niemcy i całą Europę.

 

Ale byli tacy, którzy nie zwątpili, którzy cały czas pracowali, by ratować ojczyznę. Byli wielcy przywódcy, ojcowie dopiero co odzyskanej niepodległości. Byli wielcy dowódcy wojskowi – na czele z Marszałkiem Józefem Piłsudskim. Był Wincenty Witos, który na prośbę Naczelnika Państwa stworzył wtedy Rząd Obrony Narodowej, w skład którego weszły wszystkie stronnictwa parlamentarne – rząd, który był ponad politycznymi podziałami, był rządem ratowania państwa.

 

W tamtych jakże trudnych dniach, gdy bolszewicy stali na przedpolach Warszawy, oni zdecydowali się wziąć w swoje ręce odpowiedzialność za losy państwa i społeczeństwa: od strony administracyjnej i jakże trudnej wtedy sytuacji, gdy trzeba było zaopatrywać wojsko, zapewnić transport, ratować Polskę, także od strony dyplomatycznej – traciliśmy wtedy Zaolzie, przegrany plebiscyt na Warmii i Mazurach, niepokoje na Śląsku, które w efekcie skutkowały drugim powstaniem śląskim właśnie w sierpniu 1920 roku.

 

Trudno sobie to wszystko dzisiaj wyobrazić – dramatyczna sytuacja. A jednak dali radę. Co za piękny przykład! Właśnie ponad podziałami politycznymi: bohaterstwem, wezwaniem całego narodu – niezależnie od przekonań – do obrony Rzeczypospolitej. Szli chłopcy z polskich wiosek wzywani odezwą Wincentego Witosa, zaciągali się do wojska, chwytali za broń. Za broń chwytały nawet dzieci, by bronić Polski, Warszawy, by bronić świata naszych wartości, chrześcijaństwa, naszej tradycji.

 

I doszło do tej – jak mówi wielu historyków – jednej z absolutnie najważniejszych bitew w dziejach świata, Bitwy Warszawskiej. Dzięki genialnemu manewrowi Marszałka Józefa Piłsudskiego, generałów – Tadeusza Rozwadowskiego, Edwarda Śmigłego-Rydza, Józefa Hallera. To oni poprowadzili wtedy polską armię. Tamta kontrofensywa znad Wieprza przeszła do legendy, uczą o niej w szkołach wojskowych na całym świecie. Genialny manewr, który przełamał front i doprowadził do okrążenia, do wyjścia na tyły rozciągniętych sowieckich linii.

 

I pognali Sowietów z powrotem na wschód, przechylając szalę tamtej wojny nagle w kierunku polskiego zwycięstwa z całkowitej – jak się wydawało – przegranej. Łzy wzruszenia stają w oczach, gdy człowiek o tym pomyśli. I trudno sobie to dzisiaj wyobrazić. Niektórzy nazwali to potem Cudem nad Wisłą. Jakiś cud z pewnością był – cud geniuszu, cud opieki Opatrzności nad naszym krajem i narodem.

 

Byliśmy wtedy mężni, odważni ponad wszelką miarę, walcząc przecież na różnych frontach, bo i na tym przeciwko bolszewikom, i zaraz później w drugim powstaniu śląskim, które – jak podają historycy – zaskoczyło Niemców sprawną organizacją i rozmachem. Byli pewni, że w tamtym trudnym dla Polski i Polaków czasie Polacy nie dadzą rady się zmobilizować, nie dadzą rady zapewnić siły militarnej. A daliśmy radę!

 

Tak, to był cud tamtego czasu, cud męstwa polskich żołnierzy, cud bohaterstwa naszego narodu, naszych sojuszników, bratnich narodów – Łotyszy, Ukraińców, Białorusinów, Litwinów – wspierali nas wtedy. Wspierały nas także samoloty pilotowane przez lotników ze Stanów Zjednoczonych, z 7 Eskadry im. Tadeusza Kościuszki. Zwyciężyliśmy dzięki determinacji, dzięki wierze, dzięki nieprawdopodobnemu, niewyobrażalnemu samozaparciu, a także dzięki rozpaczy, wściekłości, woli przetrwania i pomszczenia wszystkich pomordowanych i poległych.

 

Nasi przodkowie wiedzieli już wtedy, co to znaczy sowiecka inwazja, sowiecka niewola. Wiedziały o tym pokolenia, które powtarzały sobie, co to znaczy być zesłanym na Sybir, ulegać rosyjskiej katordze. Ta stosowana przez bolszewików była tak samo, a często i bardziej straszna niż ta, którą wcześniej stosował carat.

 

Chcę Państwa poinformować, że właśnie dla pamięci wszystkich, którzy cierpieli na wschodzie, byli zesłani, byli maltretowani przez bolszewików na Syberii, podpisałem dziś ustawę o rekompensacie dla tych, którzy w latach 1936-1956 zostali deportowani przez władze Związku Sowieckiego. Cześć pamięci wszystkich, którzy poginęli i pomarli, ale pamięć i chociaż symboliczne zadośćuczynienie dla tych, którzy jeszcze żyją i są między nami.

 

Mówię o tym w Święto Wojska Polskiego, bo wielu z nich było polskimi żołnierzami – wielu walczyło w szeregach Armii Polskiej na Wschodzie, wielu z nich walczyło w szeregach Armii Polskiej na Zachodzie. Wszyscy dążyli do wolnej Polski. Dziś mamy ją dzięki bohaterstwu naszych przodków.

 

Podkreślam to za każdym razem: nie byłoby dzisiejszej Polski, gdyby nie wszystkie wiktorie, gdyby nie bohaterstwo zapisane na kartach historii, które przekazujemy młodym pokoleniom, mówiąc o tym i ucząc je, co to znaczy nie mieć Polski, nie mieć ojczyzny, co to znaczy walczyć, przelewać krew. Ta Polska poznaczona jest krzyżami, ta Polska ufundowana jest na krwi pokoleń, które o nią walczyły.

 

Wiedzą to doskonale także dzisiejsi polscy żołnierze i dlatego z podniesioną głową służą ojczyźnie, ciesząc się, że jest wolna i suwerenna, ale wiedząc, że niepodległość, wolność i suwerenność nie są dane raz na zawsze; że trzeba ją pielęgnować, dbać o nią i być gotowym jej bronić.

 

Dziękuję Wam za to, Żołnierze, z całego serca. Dziękuję Waszym najbliższym. Dziękuję także wszystkim cywilnym pracownikom Wojska Polskiego. Dziękuję za wierną służbę dla Polski – i w Polsce, i poza jej granicami.

 

Dziękuję za to, że gdy trzeba, umiecie wraz z sojusznikami – dzisiaj z Sojuszu Północnoatlantyckiego – stawać i walczyć także za wolność innych, broniąc ich, broniąc pokoju i możliwości spokojnego życia także dla innych narodów. Reprezentując Rzeczpospolitą, ale dbając tym samym także o nasze bezpieczeństwo. Dając bardzo często przykład męstwa, odwagi i dobrego wyszkolenia. Dziękuję Wam za to z całego serca.

 

Dziękuję za to, jak służycie ojczyźnie i jakie świadectwo o polskim żołnierzu dajecie na całym świecie. To właśnie dzięki Waszemu męstwu, dzięki Waszej służbie w naszym kraju obecni są dzisiaj nasi sojusznicy i są z nami na tej uroczystości. Dzisiaj także wojska państw NATO – w szczególności armii Stanów Zjednoczonych – wspierają nas na terenie naszego kraju, by Polska była jeszcze bezpieczniejsza; by dawać także świadectwo sojuszniczej siły – świadectwo, które odstrasza wszystkich ewentualnych, potencjalnych napastników. Odstrasza skutecznie i dzięki temu jesteśmy bezpiecznym państwem, możemy żyć spokojnie i możemy się rozwijać.

 

Jak powiedziałem, to także zasługa poprzednich pokoleń – wszystkich, którzy za Polskę przelewali krew, którzy niezłomnie bronili, którzy walczyli o wolność, niepodległość i suwerenność.

 

Chwała bohaterom Bitwy Warszawskiej! Chwała polskim żołnierzom! Chwała wszystkim naszym sojusznikom! Cześć i chwała bohaterom! Wieczna pamięć poległym! Niech żyje Polska! Niech Pan Bóg ma Polskę i Polaków w swej opiece! Niech Pan Bóg ma w swej opiece naszych sojuszników!

 

Dziękuję.

Prezydent: Nie byłoby dzisiejszej Polski, gdyby nie wszystkie wiktorie, gdyby nie bohaterstwo zapisane na kartach historii, które przekazujemy młodym pokoleniom

Poleć znajomemu