Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Wystąpienie Prezydenta w Gdańsku

Gdańsk | Obchody 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ „Solidarność”

Szanowny Panie Premierze,

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Ministrowie,

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Parlamentarzyści,

Szanowny Panie Przewodniczący Komisji Krajowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”,

Drodzy Członkowie Solidarności,

Władze Województwa na czele z Panem Wojewodą,

Wszyscy Przybyli Goście,

Szanowni Państwo,

ale przede wszystkim Sygnatariusze porozumień sierpniowych, śmiało można powiedzieć – Czcigodni Kombatanci!

 

Zobacz także: 40. rocznica Sierpnia '80 i powstania NSZZ „Solidarność” Cieszę się ogromnie, że w 40-lecie tego niezwykle doniosłego wydarzenia w naszej historii – jakim było podpisanie porozumień sierpniowych będące wynikiem tamtego historycznego strajku, poprzedzające powstanie największego w dziejach związku zawodowego, jakim była i jest Solidarność – możemy się spotkać tu, w tym niezwykłym miejscu. Niezwykłym, bo miejscu, które w naszej historii jest wielkim symbolem: ta brama Stoczni Gdańskiej – wtedy im. Lenina – i to miejsce, gdzie w 1970 roku strzelano do protestujących robotników, gdzie polała się krew niewinnych ludzi, którzy chcieli po prostu godnie żyć.

 

Na tym właśnie wyrosła Solidarność – na wielkim pragnieniu i żądaniu godności, przestrzegania godności człowieka, jego praw, przestrzegania tego, co zawsze było tak głęboko zakorzenione w nas, Polakach: potrzeby wolności, suwerenności i swobody, a przede wszystkim normalności. Ludzie po prostu chcieli normalności, chcieli normalnego życia, chcieli żyć tak, jak mogą żyć inni. Ale nie tylko dla siebie. Chcieli tego dla wszystkich swoich rodaków i nie tylko.

 

Bo przecież podczas I Walnego Zjazdu Solidarności w 1981 roku wystosowali słynne przesłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej, gdzie mówili o tych ideałach i najistotniejszych rzeczach. Skąd to się wzięło? Skąd to w nas było? Jak powiedziałem, było zawsze. Może to także efekt tego, że przez tak długi czas poprzednie pokolenia walczyły o to, by Polska w ogóle wróciła na mapę.

 

Obchodzimy czas stulecia odzyskania niepodległości. Jakże te wszystkie rocznice i daty zbiegają się ze sobą. Jakże ważne milowe kamienie w naszej historii następują poprzez kolejne dziesięciolecia. Więc Solidarność nie wzięła się znikąd. Wzięła się z głębokiej potrzeby, ale też z tego, w czym wyrośliśmy, w czym Polska trwa od ponad 1050 lat – z naszej wielkiej tradycji chrześcijańskiej, z wiary, z tego, co pozwalało nam przetrwać najtrudniejsze momenty w naszych dziejach.

 

Często się mówi, że gdy w 1979 roku nasz papież, Ojciec Święty Jan Paweł II, po raz pierwszy przybył do Polski – a więc rok przed powstaniem Solidarności – gdy spotykaliśmy się z nim w różnych miejscach, w Warszawie, Krakowie, wszędzie, gdzie był, miliony Polaków patrzyły na siebie. Policzyliśmy się. Ludzie zrozumieli, że myślą tak samo, wyznają to samo i pragną tego samego. Bez wątpienia był to przełom, który doprowadził potem do powstania Solidarności, bo pragnienie wolności i godności było już tak silne, że nie dało się go zatrzymać.

 

Chylę czoła przed wszystkimi bohaterami tamtych czasów, przed wszystkimi, którzy wtedy walczyli o naszą wolność. Bo w rzeczywistości walczyli o wolność, nawet jeśli do końca nie umieli tego wówczas wyartykułować – że to o wolność właśnie chodzi. Jeżeli przeczyta się postulaty strajkujących, które wtedy zostały spisane, jeżeli się je zsumuje, jasną sprawą jest, że chodzi właśnie o wolność. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

 

Chcę z tego miejsca podziękować w imieniu całej Rzeczypospolitej, w imieniu naszego narodu wszystkim, którzy wtedy do tej wolności tak zdecydowanie parli, nie bojąc się prześladowań, nie bojąc się tego, że mogą zostać wyrzuceni z pracy, że mogą zostać skazani, uwięzieni. Oczywiście są wielkie nazwiska, które pamiętamy: Anna Walentynowicz, Lech Wałęsa, Andrzej i Joanna Gwiazdowie, Henryk Wujec, Tadeusz Mazowiecki, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Wyszkowski. Ale przecież były tysiące robotników w całej Polsce, którzy wtedy stali razem z nimi. Im wszystkim z całego serca za to dziękuję – pokoleniu moich rodziców.

 

Solidarność – jak mówił Ojciec Święty Jan Paweł II – to jeden z drugim, nigdy jeden przeciw drugiemu. Jeden z drugim! Solidarność, która – jak doskonale wiecie – przyniosła wolność nie tylko nam, Polakom, w wyniku nieustępliwego trwania w sprzeciwie wobec władzy komunistycznej, lecz także przyniosła wolność całemu naszemu regionowi – tej części Europy, która znajdowała się za żelazną kurtyną.

 

Tak, to Solidarność doprowadziła do zburzenia muru berlińskiego. Tak, to Solidarność doprowadziła do tego, że Niemcy mogły się zjednoczyć. To Solidarność doprowadziła do tego, że dziś – gdy po 40 latach od tamtych ważnych wydarzeń patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość – wiemy doskonale, że żyjemy w wolnym, suwerennym i niepodległym kraju. Właśnie dzięki Solidarności, dzięki tamtemu wysiłkowi, tamtej odwadze. Nigdy nie wolno o tym zapomnieć. Z całego serca dziękuję.

 

Chciałbym, abyśmy zawsze pamiętali o tamtych bohaterach – z Gdańska, Trójmiasta, ale także tych z całej Polski, bo przecież zakłady strajkowały wtedy wszędzie: od Lublina aż po Lubin. Stanęła wówczas cała Polska i cała Polska po raz pierwszy powiedziała „nie!”. Dlatego mogło dojść do porozumień sierpniowych i dlatego komuna po raz pierwszy rzeczywiście się wtedy złamała – jasno było to widać. Śmiało można mówić, że był to początek końca.

 

Chciałbym, aby te ideały zawsze trwały w nas jako społeczeństwie, byśmy przekazywali je następnym pokoleniom – to niezwykle ważne. Cieszymy się, że bohaterowie cały czas są dziś z nami, cały czas są wielkimi świadkami, ale i sprawcami historii. Śmiało można powiedzieć, że to właśnie oni stworzyli dzisiejszą Polskę i to właśnie Solidarność tworzy ją nadal. Z całego serca dziękuję, że Solidarność – taka jak była wtedy: twardo stojąca przy wolności, ale przede wszystkim stojąca przy prawach człowieka i pracownika – nie zmieniła się.

 

Pokazuje to także dziś postawa Solidarności wobec społeczeństwa Białorusi. Z całego serca dziękuję panu przewodniczącemu Piotrowi Dudzie i wszystkim ludziom Solidarności za tę postawę, za wsparcie dla protestu, który jest na Białorusi, dla tego oczekiwania właśnie godności, właśnie przestrzegania praw człowieka – tego wszystkiego, na czym wyrosła Solidarność i co dla niej jest tak cenne. Cieszę się, że Solidarność nadal przy tym trwa – dziękuję za to. Dziękuję za braterstwo, pomoc – i finansową, i rzeczową – dla tych, którzy dziś na Białorusi jej potrzebują. „Żywie Biełaruś!” – chciałoby się krzyknąć. I krzyczymy. I Solidarność krzyczy.

 

To właśnie Solidarność, która nigdy nie zapomniała o swoich korzeniach, ideałach, która otrzymywała kiedyś wsparcie, a dzisiaj gotowa jest to wsparcie nieść innym – i niesie je. Z całego serca za to dziękuję. Dziękuję, że nas – jako społeczeństwo – w ten właśnie sposób Solidarność tak pięknie reprezentuje. Dziękuję za to!

 

Chcę życzyć Solidarności i wszystkim ludziom pracy w naszym kraju, by wszystko, co przyświecało wtedy tym, którzy walczyli o godność, zawsze było w naszym kraju pamiętane i szanowane. Nie mam żadnych wątpliwości, że poszanowanie dla tych właśnie ideałów jest gwarancją prawdziwie demokratycznej, suwerennej i niepodległej Polski. Życzę Solidarności, by trwała zawsze, by zawsze trwała na straży godności i praw pracowniczych. Aby realizowała swoje wielkie zadanie przez cały czas jak dotychczas.

 

 

Niech żyje Solidarność! Cześć i chwała bohaterom! Niech żyją bohaterowie tamtego Sierpnia! Niech żyje Polska!

Poleć znajomemu