Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Niedziela, 6 września 2020

Wystąpienie Prezydenta na Dożynkach Jasnogórskich

 

Drodzy i Wielce Szanowni Rolnicy zgromadzeni tu, na Jasnej Górze, i ci wszyscy, którzy łączą się z nami poprzez media, na czele ze Starostami Dożynek Jasnogórskich,

Wielce Szanowny Panie Ministrze Rolnictwa i Rozwoju Wsi,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Ekscelencjo, Wielce Szanowny Księże Arcybiskupie,

Czcigodni Ekscelencje, Księża Biskupi,

Czcigodny Ojcze Generale,

Czcigodny Ojcze Przeorze,

Wszyscy Czcigodni Ojcowie Paulini z Jasnej Góry,

Wszyscy Przybyli Kapłani na czele z Duszpasterzami Rolników,

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Parlamentarzyści – Posłowie i Senatorowie,

Posłowie do Parlamentu Europejskiego,

Przedstawiciele Jednostek Samorządu Terytorialnego,

Przedstawiciele Organizacji Rolniczych,

Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,

Dostojni Przybyli Goście!

 

Zobacz także: Dożynki Jasnogórskie Przybywamy tu wszyscy, by podziękować Matce Najświętszej – naszej Maryi Jasnogórskiej – za ten kolejny rok pracy na roli; rok trudny; rok, który upływa nam pod znakiem pandemii koronawirusa, ale który jest kolejnym rokiem naszego podążania w tej ziemskiej wędrówce, gdy wszyscy realizujemy swoje obowiązki.

 

Jestem tu nie tylko po to, by podziękować za rok i plony. Jestem też po to, by w imieniu całego polskiego narodu, całego polskiego społeczeństwa podziękować Państwu – polskim rolnikom – za Wasz trud, za ciężką pracę na roli i za to, że nawet w najtrudniejszych momentach, z którymi spotkaliśmy się także w tym roku, w szczególności wiosną, zapewniacie nam wszystkim – naszemu państwu, naszemu społeczeństwu – bezpieczeństwo żywnościowe.

 

Jest szczególną, zapisaną w konstytucji rolą Prezydenta Rzeczypospolitej stanie na straży bezpieczeństwa państwa. Bezpieczeństwo żywnościowe to jedno z ogromnie ważnych elementów bezpieczeństwa naszego kraju, o czym w tym roku dobitnie przekonaliśmy się.

 

Wszyscy pamiętają ten moment, gdy na początku pandemii koronawirusa w naszym kraju pokazywano w telewizjach przez dwa czy trzy dni puste półki sklepowe, ludzie obawiali się, co będzie – czy będą dostawy żywności, czy trzeba gromadzić zapasy w domach. Zwłaszcza starsi, ale też ci w sile wieku pamiętają czasy, gdy w polskich sklepach były puste półki, gdy bardzo trudno było kupić cokolwiek, choćby w latach 80. zeszłego wieku.

 

Ale to właśnie Wy, Moi Drodzy, Waszą pracą, Waszym trudem pokazaliście, że tamte czasy minęły i wszyscy mamy nadzieję, że nigdy nie wrócą, a na pewno nie ma ich teraz. Półki w sklepach, które przez chwilę były puste, w ciągu kilku pierwszych dni błyskawicznie na powrót zapełniały się produktami spożywczymi. Jedzenia, żywności nie zabrakło ani na chwilę.

 

Mamy ją i nie tylko wystarcza nam jej spokojnie na własne potrzeby, lecz także jesteśmy w stanie zabezpieczyć żywnościowo potrzeby innych. To dzięki Wam Polska jest dziś wielkim eksporterem żywności; eksport żywności stanowi ogromnie ważną część naszego Produktu Krajowego Brutto.

 

Za to, że tak dzielnie stoicie na straży naszego bezpieczeństwa; że w tak pięknym stopniu wspieracie rozwój Rzeczypospolitej, naszej gospodarki – tu, na Jasnej Górze, w tym szczególnym roku chcę Wam z całego serca w imieniu całego narodu podziękować. Bóg zapłać!

 

Ale ten rok jest właśnie szczególny nie tylko z powodu pandemii koronawirusa. Jest to wyjątkowy okres kilku lat, gdy obchodzimy stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. A to jest ten szczególny rok, w którym obchodzimy stulecie wielkiej wiktorii w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. Tamto zwycięstwo odbywało się pod symboliczną opieką – choć wierzymy, że i faktyczną – Matki Najświętszej.

 

Czasem wielu ludzi nazywa je Cudem nad Wisłą ze względu na wyjątkowość tamtego zwycięstwa, ze względu na to, że wydawało się, że wojna jest przegrana, że sowiecka, bolszewicka armia, która chciała zanieść ateizm na całą Europę i cały świat, bez problemu zaleje Polskę, zmiecie nasze wojsko, opanuje Warszawę i pójdzie dalej – do Niemiec i Francji. Takie były zresztą zamierzenia bolszewików, dokładnie tak chcieli zrobić. Wydawało się, że to nieuniknione.

 

A jednak dzięki geniuszowi naszych dowódców, dzięki mobilizacji całego narodu, dzięki opiece Matki Najświętszej losy wojny nagle odwróciły się – odnieśliśmy wielkie zwycięstwo i popędziliśmy bolszewików z powrotem na wschód. Niezwykle ważnym elementem, który umożliwił to zwycięstwo, była właśnie wielka mobilizacja całego narodu. Symbolicznym momentem było wtedy powołanie Rządu Obrony Narodowej Wincentego Witosa – chłopskiego przywódcy, przywódcy ruchu ludowego.

 

Symboliczny moment, gdy przybywają do niego do Wierzchosławic, a on jest w polu i pracuje. Odchodzi od pługa, zostawia go i idzie wykonać swoje obowiązki wobec Rzeczypospolitej. Zostaje premierem, a jego rząd gromadzi polityków ze wszystkich stron sceny politycznej. Jest odezwa do ludu polskiego – Wincenty Witos wzywa wszystkich, by szli pod broń i bronili Polski. Powstaje milionowa armia, która w ponad 70 proc. składa się właśnie z chłopskich synów.

 

To ludzie polskiej wsi uratowali Rzeczpospolitą – nie pierwszy i nie jedyny raz w naszych dziejach. To właśnie oni – sól naszej ziemi – stawali w obronie Polski, stawali, by Polska była na mapie, by bronić wolności, niepodległości, wiary, tego wszystkiego, co polskie. To oni potem walczyli w 1939 roku, tworzyli Armię Krajową i Bataliony Chłopskie, to oni walczyli w szeregach jako Żołnierze Niezłomni, nie godząc się z komunistycznym zniewoleniem.

 

To potem oni i ich synowie stawali w obronie polskiej ziemi, nie dali się skolektywizować. To wreszcie oni w latach 80. stworzyli Solidarność Rolników Indywidualnych, byśmy mogli odzyskać wolność, by nam zagwarantować nasze prawa do wyznawania wiary, by Polska była wolna i by swobodnie mogli tu żyć wolni ludzie.

 

40. rocznicę porozumień rzeszowsko-ustrzyckich będziemy obchodzili już w lutym 2021 roku. To nasza historia, w którą polska wieś, jej mieszkańcy – polscy chłopi – są tak bardzo mocno wpisani. Są jej absolutnie immanentną częścią, śmiało można powiedzieć, że są jej twórcami. Są tymi, dzięki którym dzisiaj możemy spokojnie żyć w wolnej, niepodległej i suwerennej Polsce, w której znów oni – jak powiedziałem – zapewniają bezpieczeństwo. Oni, czyli kiedyś, przed stu laty Wasi pradziadkowi, dziadkowie; oni, czyli Wasi ojcowie; oni, czyli Wy dzisiaj. Z całego serca za to w imieniu Polski dziękuję.

 

Chcę Was zapewnić z tego miejsca – tu, z Jasnej Góry – że jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, który został wybrany na kolejną kadencję także Waszymi głosami, za co z całego serca jeszcze raz chcę dziś podziękować, będę czynił wszystko, byście nie tylko mogli spokojnie pracować, nie tylko mogli nadal gwarantować nam bezpieczeństwo żywnościowe, ale przede wszystkim – by polska wieś jak najlepiej się rozwijała.

 

Aby tereny wiejskie poza obszarem wielkich miast w jak najmniejszym stopniu były w gorszej sytuacji niż wielkie miasta; by to, co nowoczesne, było zapewnione także dla polskiej wsi: komunikacja, szerokopasmowy internet, wszelkiego rodzaju dobra, które do niedawna były przywilejem wielkich miast, aby były u Was. Aby to, co nazywamy równym rozwojem kraju, stało się rzeczywistością. Aby także na wsi była dobra edukacja, aby był dostęp do dóbr kultury, by także na wsi był dostęp do sportu i rekreacji. Abyśmy mogli spokojnie funkcjonować.

 

Dziś człowiek mieszkający na wsi to człowiek nowoczesny, to najczęściej człowiek wykształcony, to człowiek, który korzysta z dóbr – i bardzo dobrze. I tak właśnie powinno być. I w takim właśnie kierunku chcę, by nadal podążał nasz rozwój. Żeby rolnik nie tylko miał satysfakcję ze swojej pracy, z jej rezultatów, żeby nie tylko cieszył się tym rokiem, gdy są dobre plony, gdy nie dotknie nas żadna klęska żywiołowa. Ale żeby był także człowiekiem dumnym z rozwoju, który następuje w jego otoczeniu, miejscowości, gospodarstwie.

 

To wielkie zadanie polskich władz, bo Państwo – nasi rolnicy – umiecie gospodarować bardzo dobrze, umiecie zadbać o swoje sprawy, umiecie prowadzić swoje gospodarstwa w sposób doskonały. To widać, gdy odwiedza się Polskę, a – jak wiecie – odwiedziłem wszystkie powiaty. I śmiało, z podniesioną głową mogę mówić, że wiem, jak wygląda moja ojczyzna.

 

Ale jest to także obowiązek ze strony władz państwowych, by czuwać nad bezpieczeństwem rolnika. Że gdy dotknie go klęska żywiołowa, to żeby był pewny, że otrzyma pomoc, że nie zostanie sam, że polskie państwo z nim jest, że oddanie czci spracowanym dłoniom rolnika to nie jest tylko hasło, którym politycy wycierają sobie usta. Ale że jest to rzeczywistość, która przekłada się na konkretne działania, które powodują, że rolnik może spokojnie realizować swoje zadania wobec swojej rodziny, polskiego państwa, polskiego społeczeństwa.

 

Dziękuję Państwu z całego serca za tegoroczne zbiory. Wiem, że są one dobre. Dziękuję za te piękne wieńce i korony dożynkowe. Dziękuję za cały trud. Dziękuję za ten chleb, który przed chwilą otrzymałem, wypieczony z mąki, na którą ziarna zebrały ręce polskich rolników.

 

Dziękuję z całego serca i życzę Państwu spokojnego kolejnego roku. Abyście zrealizowali wszystkie swoje plany; życzę zdrowia, pokoju ducha; życzę, byśmy mogli spokojnie realizować swoje zadania, wykonywać swoją pracę i aby ta praca przyniosła Wam w przyszłym roku pożytki nie mniejsze niż w tym roku.

 

Szczęść Boże wszystkim polskim rolnikom! Dziękuję.

prezydent mówi do mikrofonu, gestykuluje

Prezydent do rolników: dziękuję za trud, ciężką pracę i bezpieczeństwo żywnościowe

Poleć znajomemu