Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Poniedziałek, 12 października 2020

Wystąpienie podczas odsłonięcia pomnika Anny Walentynowicz w Kijowie

Szanowni Panowie Ministrowie, 
Szanowny Panie Ambasadorze, 
Szanowny Panie Piotrze, wnuku pani Anny Walentynowicz, 
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście, 
Szanowni Państwo, 
Drodzy Mieszkańcy Kijowa, którzy tutaj, widzę, zgromadzili się przed polską ambasadą!
 

Bardzo się cieszę, że mam dzisiaj wielki zaszczyt dokonać odsłonięcia tego pomnika tutaj właśnie, w Kijowie, na Ukrainie, przed budynkiem polskiej ambasady. To jest dla mnie bardzo ważne wydarzenie. Ważne z kilku przyczyn. Po pierwsze, ważne dlatego, że ta wielka Polka, Anna, zwana Anną Solidarność –jakże symbolicznie – rzeczywiście była jedną z twórczyń tamtego wielkiego ruchu Solidarności. Dość powiedzieć, że tamten słynny w 1980 roku strajk w Stoczni Gdańskiej rozpoczął się dlatego, że zwolniono z pracy suwnicową Annę Walentynowicz.
 

Zobacz także: Polityczne spotkania Prezydenta w Kijowie [PL/EN] To tak naprawdę była pierwsza z przyczyn tego strajku i pierwszy z postulatów sierpniowych –przywrócenie jej, niesprawiedliwie zwolnionej, do pracy. Jest w istocie symbolem, śmiało można powiedzieć, ruchu Solidarności. Tą kobietą, która wśród wszystkich mężczyzn, którzy wtedy tam byli, wnosiła kobiecy sposób myślenia o Polsce i polskich sprawach – jakże ważny i jakże bardzo znaczący, z tego względu, że nie myślała o sobie. Myślała o innych, myślała o polskiej rodzinie, myślała o jej przyszłości, myślała o przyszłości swoich wnuków, myślała o przyszłości nas, tych, którzy dzisiaj jesteśmy i tych, którzy dzisiaj realizujemy polskie sprawy.
 

I to jest niewątpliwie aspekt najistotniejszy tego, że pani Annie Walentynowicz jako takiej, jako Annie Solidarność właśnie – śmiało można powiedzieć – należą się pomniki w każdej polskiej przestrzeni, ale, co warto podkreślić, nie tylko polskiej. Dlatego, że Anna Walentynowicz urodziła się niedaleko Równego. Urodziła się na tym terytorium, które dzisiaj jest terytorium Ukrainy. W związku z powyższym śmiało można powiedzieć, że spaja w sobie – jako osoba – tę wielką wartość, jaką jest przyjaźń polsko-ukraińska, jaką jest nasze współistnienie.
 

Do ostatnich chwili swojego życia zresztą, bo przecież do 9 kwietnia 2010 roku, w przeddzień swojej śmierci, jeszcze rozmawiała ze swoimi bliskimi, którzy tutaj, na Ukrainie, mieszkają, którzy tutaj są obywatelami, którzy tutaj prowadzą swoje życie, dla których to jest ich życiowe centrum. W istocie była, można powiedzieć, jakby pomiędzy dwoma światami, pomiędzy tym światem Rzeczypospolitej Polskiej a tym światem Ukrainy, gdzie także byli jej bliscy. Stąd także tutaj, w Kijowie, ten pomnik Anny Walentynowicz jest tak niezwykle ważny i mam nadzieję tak bardzo symboliczny.
 

[Pomnik] symbolizujący też Solidarność. Solidarność Polski z Ukrainą. Solidarność Polaków z Ukraińcami, z naszymi braćmi, z naszymi sąsiadami, dla których też chcemy dobrobytu, dla których też chcemy tego, by mieli pełną możliwość samostanowienia o sobie, by mogli wreszcie żyć w pokoju, co w dzisiejszych czasach, w tych latach, kiedy przez cały czas toczy się wojna w okręgu ługańskim, donieckim, kiedy okupowany jest Krym, to dla całego społeczeństwa Ukrainy ma znaczenie z całą pewnością szczególnie istotne.
 

I wreszcie aspekt ostatni, mój osobisty. Otóż wielki zaszczyt to dla mnie, albowiem miałem tę wspaniałą możliwość, że mogłem panią Annę Walentynowicz poznać osobiście. To był dla mnie wielki zaszczyt, że mogłem dotknąć dłoni, ucałować dłoń legendy Solidarności, że mogłem z nią rozmawiać, pracując wtedy, służąc Polsce, przy boku pana prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego, z którym także poprzez Solidarność była tak bardzo emocjonalnie związana, a który niemalże czcił panią Annę Walentynowicz właśnie jako symbol polskiej wolności. Właśnie jako tę osobę, która nie wahała się także i cierpieć po to, by służyć innym. To jest wielka jej zasługa, to jest pamięć o niej, która powinna przetrwać przez wszystkie pokolenia. I cieszę się także, że poprzez takie upamiętnienia jak ten pomnik ta pamięć, wierzę w to głęboko, będzie trwała po wsze czasy.

 

Dziękuję bardzo.

Prezydent Andrzej Duda przed pomnikiem Anny Walentynowicz

Prezydent Andrzej Duda przed pomnikiem Anny Walentynowicz

Poleć znajomemu