Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Poniedziałek, 9 listopada 2020

Wystąpienie podczas ratyfikacji polsko-amerykańskiej umowy


 

Ekscelencje – Szanowny Panie Ministrze Spraw Zagranicznych, Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,

Szanowna Pani Ambasador Stanów Zjednoczonych w Rzeczypospolitej Polskiej,

Szanowny Panie Generale, Szefie Sztabu Generalnego,

Szanowni Państwo Ministrowie!

 

Stosunki polsko-amerykańskie datujemy na stulecia. W naszej wspólnej historii mamy bohaterów, którzy walczyli o to, co my, Polacy, nazywamy wolnością naszą i waszą. Myślę tu o Kościuszce, naszych generałach, o Pułaskim, ale myślę też o amerykańskich żołnierzach i lotnikach, którzy walczyli o niepodległą i suwerenną Polskę na początku XX wieku – od 1918 do 1921 roku, broniąc także granic Rzeczypospolitej.

 

Zobacz także: Polsko-amerykańska umowa o wzmocnionej współpracy obronnej ratyfikowana [PL/EN] Umowa o wzmocnionej współpracy obronnej z USA podpisana [PL/ENG] Myślę o żołnierzach, którzy polegli, pomagając Polakom w walce przeciw hitlerowskiemu najeźdźcy podczas II wojny światowej – o amerykańskich lotnikach, którzy zginęli, dostarczając broń i wyposażenie choćby dla powstańców warszawskich oraz polskich partyzantów. Ale myślę także o chłopcach o polskim pochodzeniu i polskich nazwiskach, którzy i w czasie II wojny światowej, i także później, gdy Polska była za żelazną kurtyną, ginęli w mundurach armii amerykańskiej, bardzo często walcząc za wolność innych narodów.

 

Po 1989 roku nasi żołnierze – polscy i amerykańscy – stają ramię w ramię, by bronić wolności w wielu miejscach na świecie. To sprawdzone choćby w Iraku braterstwo broni, ale dla mnie także element sprawiedliwości dziejowej, który przypieczętowany został przyjęciem Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego w 1999 roku.

 

Wspólne braterstwo broni w wielu miejscach na świecie – we wspomnianym Iraku, w Afganistanie, ale i innych, o których często nie wolno głośno i oficjalnie mówić na spotkaniach, bo były wykonywane przez siły specjalne naszych krajów – pieczętują to braterstwo broni, pieczętują wzajemne zrozumienie poczucia wolności i honoru.

 

W ciągu ostatnich pięciu lat to braterstwo przybrało także niezwykle ważną dla nas postać amerykańskiej obecności militarnej na terenie naszego kraju i na wschodniej flance NATO. Militarna obecność amerykańska z całą pewnością wzmacnia bezpieczeństwo naszej części Europy, wzmacnia bezpieczeństwo Sojuszu Północnoatlantyckiego i stanowi gwarancję, że art. 5 umowy euroatlantyckiej będzie przestrzegany.

 

Art. 5 traktatu północnoatlantyckiego przewiduje kolektywną obronę. Widomym znakiem gotowości do kolektywnej obrony jest właśnie militarna obecność amerykańska w Polsce i obecność innych sił NATO. W ciągu ostatnich pięciu lat obecność amerykańska, która wcześniej była bardzo niewielka, powiększyła się dzisiaj w ogromnym stopniu – dziś są to tysiące amerykańskich żołnierzy, to dziesiątki, setki sztuk amerykańskiego wyposażenia infrastrukturalnego, to cała baza logistyczna, która jest potrzebna oddziałom amerykańskim do ich normalnego funkcjonowania.

 

To także dziesiątki tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy przeszli już przez polską ziemię w ciągu ostatnich lat w czasie ćwiczeń i rotacyjnej obecności. Dziś ta obecność jest trwała. To właśnie do jej jednoznacznego, prawnego utrwalenia zmierzały porozumienia, które na przestrzeni ostatnich lat zawarłem z prezydentem Stanów Zjednoczonych, panem Donaldem Trumpem, w czerwcu i wrześniu zeszłego roku.

 

Ta znacząco wzrastająca obecność amerykańska – przede wszystkim w sensie liczbowym, ale także kwotowym, bo przecież przekłada się to również na wydatki, a także infrastrukturalnym – skutkowała potrzebą zawarcia nowej umowy o wzmocnionej, zwiększonej obecności i współpracy obronnej między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Tego typu umowy regulują amerykańską obecność w różnych krajach na całym świecie.

 

Cieszę się, że również nasza umowa, nowo zawarta, której proces przyjmowania przez Polskę właśnie się zakończył poprzez mój podpis pod aktem ratyfikacji, odpowiada wymogom, potrzebom współczesności, ale także przyszłości – przyszłego rozwoju militarnych relacji polsko-amerykańskich.

 

Jej zakres pokazuje nam możliwości rozwojowe tej współpracy przez następne lata. Wszyscy wierzymy, że właśnie ta współpraca będzie się rozwijała i w zakresie amerykańskiej obecności, i w zakresie rozwoju amerykańskiej infrastruktury, i w zakresie rozwoju bazy szkoleniowej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, ale przede wszystkim także w zakresie wspólnych ćwiczeń polsko-amerykańskich, które na naszym terenie – także na podstawie zapisów tej umowy – będą się odbywały.

 

Wszyscy, którzy znają się na polityce, doskonale wiedzą, że skutek zawarcia tej umowy jest nie tylko sensu stricto militarny – nie tylko przekłada się na amerykańską obecność wojskową w sensie obecności osobowej, nie tylko wojskową w sensie obecności infrastrukturalnej, nie tylko wojskową w sensie działań planistycznych i wszelkiego zabezpieczenia logistycznego. To nie tylko to! To przede wszystkim gwarancja bezpieczeństwa dla Polski i całej tej części Europy, które niosą ze sobą wojska amerykańskie i polsko-amerykańskie braterstwo broni.

 

To wszystko przekłada się, oczywiście, na możliwości rozwoju także współpracy gospodarczej i biznesowej, ponieważ rynek Europy Środkowej staje się dzięki temu – choćby dla amerykańskich inwestorów – rynkiem znacznie bezpieczniejszym, stabilniejszym, spokojniejszym.

 

Obserwujemy to w ostatnich latach poprzez zwiększone amerykańskie zainteresowanie rozwojem współpracy energetycznej, poprzez zwiększone zaangażowanie amerykańskich inwestorów na terenie Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, obserwujemy to poprzez zaangażowanie i polityczne, i ekonomiczne Stanów Zjednoczonych w projekt współpracy w ramach Trójmorza, czyli w naszej części Europy.

 

Podkreślam to z taką mocą, dlatego że jest to dla mnie także sposobność, by podziękować wszystkim, którzy do zawarcia tej umowy, przygotowania jej, do stworzenia gruntu pod możliwość jej zawarcia i tym samym zwiększania obecności amerykańskiej w Polsce w sposób aktywny przyłożyli swoje ręce oraz swój osobisty wysiłek i wkład.

 

Chciałem podziękować wszystkim Państwu: panu ministrowi obrony narodowej Mariuszowi Błaszczakowi, ale chciałem podziękować również Ministerstwu Spraw Zagranicznych, chciałem podziękować szefowi Sztabu Generalnego, chciałem podziękować moim współpracownikom, Szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego i Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta – to od naszej, polskiej strony.

 

Ale przede wszystkim chciałem w tym miejscu podziękować pani ambasador Stanów Zjednoczonych Georgette Mosbacher za jej wielki osobisty wkład w budowanie relacji polsko-amerykańskich na przestrzeni ostatnich lat.

 

W amerykańskiej polityce ostatnie dni, ostatnie tygodnie to bardzo gorący czas, jak wszyscy doskonale wiemy. Chciałbym, aby dzisiejsza ratyfikacja umowy była symbolem współczesnych relacji polsko-amerykańskich – spokojna, niezależna od wszystkich politycznych burz i wszystkich politycznych procesów.

 

Nie mam żadnych wątpliwości, że budowanie relacji polsko-amerykańskich jako związku dobrze pojętych interesów przynoszących korzyści obydwu państwom jest całkowicie ponad bieżącymi zdarzeniami politycznymi. Realizując swoje zadania w zakresie polskiej polityki, relacji polsko-amerykańskich, jak również naszej polityki międzynarodowej, spokojnie działamy, także właśnie ratyfikując tę umowę, czekając, aż nowo wybrany prezydent Stanów Zjednoczonych w odpowiednim momencie złoży przed narodem przysięgę i obejmie swój urząd.

 

Czynię to, nie mając żadnych wątpliwości, że zarówno z mojej strony, jako Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, jak i Prezydenta Stanów Zjednoczonych będą podejmowane wszystkie wysiłki, by relacje międzynarodowe – nasze i w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – w przyszłości układały się jak najlepiej, z pożytkiem dla interesów obu naszych krajów, dla naszych narodów i dla rozwoju bezpieczeństwa na świecie.

 

Boże, błogosław Polskę! God Bless America!

Prezydent Andrzej Duda przed mikrofonem na tle flag polskich i amerykańskich

Prezydent Andrzej Duda: Militarna obecność amerykańska z całą pewnością wzmacnia bezpieczeństwo naszej części Europy.

Poleć znajomemu