Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Środa, 7 grudnia 2016

Wystąpienie Prezydenta podczas przekazania pośmiertnego aktu nominacji Jana Karskiego na generała

  |   Prezydent Andrzej Duda przekazał akt pośmiertnego mianowania Jana Karskiego na stopień generalski w Wojsku Polskim. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP) Prezydent Andrzej Duda przekazał akt pośmiertnego mianowania Jana Karskiego na stopień generalski w Wojsku Polskim. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP) Prezydent Andrzej Duda przekazał akt pośmiertnego mianowania Jana Karskiego na stopień generalski w Wojsku Polskim. (fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP)
Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,
Szanowni Państwo Ministrowie,
Ekscelencjo, Panie Ambasadorze,
Szanowni Państwo Prezesi,
Ekscelencje,
Wszyscy Dostojni Zebrani Goście,
a przede wszystkim Szanowna Rodzino Pana Generała Profesora Jana Karskiego,
 

Panie Ministrze, bardzo dziękuję, że przez ten wniosek złożony przez Pana Ministra mogliśmy dopełnić czegoś, co ja określam mianem aktu historycznej sprawiedliwości. Pan generał Jan Karski był nie tylko wielkim Polakiem, był nie tylko wielkim człowiekiem, jest nie tylko Sprawiedliwym wśród Narodów Świata, był nie tylko niezłomny w dążeniu do prawdy, do uczciwości, a przede wszystkim do tego, aby na świecie były szanowane prawa każdego człowieka, jego godność, jego życie ‒ a więc był wielkim humanistą. Ale był także ‒ a może przede wszystkim z punktu widzenia dzisiejszej uroczystości – człowiekiem niezłomnej, wielkiej odwagi jako żołnierz Rzeczypospolitej.

 

Zobacz także: Prezydent: Jan Karski był wielkim żołnierzem Rzeczypospolitej Walczył w kampanii wrześniowej 1939 roku jako oficer 5. Dywizjonu Artylerii Konnej, został schwytany przez Rosjan, następnie trafił do niewoli niemieckiej, z której zbiegł. Ale nie uciekał na zachód Europy, został w Polsce, zaczął działać w ramach Polskiego Państwa Podziemnego. Przyjął na siebie niezwykle trudne misje ‒ bycia kurierem rządu polskiego na Zachodzie. Wielokrotnie przedzierał się przez granicę po to, aby przenosić informacje, po to, aby także przynosić do Polski rozkazy. Był schwytany przez Niemców na Słowacji, w preszowskim więzieniu torturowany, następnie przewieziony do Polski, do Nowego Sącza ‒ został odbity z nowosądeckiego szpitala przez oddział Armii Krajowej. Ale nadal nie poniechał swojej działalności dla Rzeczypospolitej, dla wolności, dla człowieka.

 

Wkrótce dokonał czynów, za które przeszedł do historii nie tylko Polski, ale za które przeszedł do historii świata. W porozumieniu z organizacjami żydowskimi, działając jako przedstawiciel Polskiego Państwa Podziemnego i polskiego rządu na Zachodzie, dwukrotnie przedostawał się do warszawskiego getta. Widział na własne oczy męczarnię, którą polskim Żydom zgotowali nazistowscy Niemcy, zgotowali hitlerowcy. Widział dramatyczne, straszliwe warunki, w jakich żyli ci ludzie, widział śmierć, widział Zagładę, jaką narodowi żydowskiemu zgotowali niemieccy naziści. W przebraniu ukraińskiego strażnika przedostał się do obozu tranzytowego w Izbicy, z którego Żydów przywożonych z całej Europy Niemcy transportowali do obozów koncentracyjnych w Bełżcu i Sobiborze, ale także mordowali ich na miejscu. Tylko na izbickim kirkucie rozstrzelano 4,5 tys. obywateli różnych państw pochodzenia żydowskiego.

 

Jan Karski zatem nie tylko słyszał o Holokauście, o Zagładzie Żydów, ale widział ją także na własne oczy. Napisał trzy wstrząsające raporty na ten temat. Pierwszy wraz ze swoim bratem, oficerem policji Marianem Kozielewskim, drugi także przy jego pomocy, a trzeci napisał już sam w Londynie. Ten trzeci raport ‒ także przekazany polskiemu rządowi na Zachodzie ‒ trafił do rządów państw alianckich, a w 1943 roku został przez Jana Karskiego zawieziony także do Stanów Zjednoczonych i przekazany prezydentowi Stanów Zjednoczonych oraz najważniejszym członkom jego administracji. To, co pisał i mówił Jan Karski, było tak wstrząsające, że ludzie na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych, politycy, którzy przecież widzieli wojnę i brali w niej udział, podejmowali decyzje – mimo wszystko nie chcieli w to wierzyć. Gdy Jan Karski spotykał się z różnymi środowiskami w Stanach Zjednoczonych i opowiadał o tym, co widział i co dzieje się na okupowanych przez Niemców polskich ziemiach, w założonych przez Niemców obozach koncentracyjnych ‒ patrzono na niego z niedowierzaniem, nie wierzono mu. Świat naprawdę przekonał się o bezmiarze Zagłady, o bezmiarze Holokaustu dopiero wtedy, gdy obozy koncentracyjne kolejno były wyzwalane przez zwycięskie wojska alianckie.

 

Zobacz także: Andrzej Duda nominował pośmiertnie płk. Ryszarda Kuklińskiego na stopień generała Jan Karski nigdy, aż do końca wojny, nie zaprzestał swojego działania na rzecz ratowania Żydów. Apelował o to, by bombardować linie kolejowe, którymi szły transporty ludzi do obozów koncentracyjnych, apelował, by państwa alianckie prowadziły działania odwetowe za Zagładę, którą zgotowano Żydom. Był aktywny do samego końca. Czy był wielkim żołnierzem? Tak, był wielkim żołnierzem ‒ najlepiej niech świadczy o tym fakt, że został dwukrotnie odznaczony orderem Virtuti Militari w 1941 i w 1943 roku. Był wielkim żołnierzem Rzeczypospolitej, który nigdy nie zaprzestał walki o wolność Polski, który nigdy nie zaprzestał walki także o ludzką godność.

 

Jest to dla mnie wielki zaszczyt, że dziś tę nominację generalską dla pana Jana Karskiego mogę wręczyć ‒ pośmiertnie, bo od 2000 roku Jan Karski nie żyje, odszedł od nas, jest pochowany na cmentarzu w Stanach Zjednoczonych. Ale chciałbym, żeby ta nominacja generalska dla wielkiego Polaka, a także honorowego obywatela Izraela i Sprawiedliwego wśród Narodów Świata była świadectwem pamięci Polski o wielkiej historycznej postaci, o cichym w tamtym czasie ‒ w czasie walki ‒ bohaterze, który całe swoje młode życie poświęcił na walkę o wolność Polski, poświęcił na walkę o ludzką godność.

 

Bardzo serdecznie dziękuję i rodzinie pana Jana Karskiego, i Panu Dyrektorowi, że przyjęli Państwo te nominacje. Niech będą one świadectwem wielkości polskiego żołnierza Jana Karskiego ‒ wielkiego człowieka, wspaniałego Polaka, bohatera II wojny światowej wielu narodów. Nich pamięć o Janie Karskim, o jego bohaterstwie, o jego niezłomności, o jego czynach zawsze przetrwa wśród Polaków, wśród Żydów na całym świecie i wśród wszystkich ludzi sprawiedliwych. Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu