Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Poniedziałek, 10 maja 2021

Wypowiedź Prezydenta RP po Szczycie B9

Szanowny Panie Prezydencie,
Szanowni Państwo!
 
Przede wszystkim chcę bardzo serdecznie jeszcze raz podziękować Panu Prezydentowi Klausowi Iohannisowi za możliwość spotkania się tu, w Bukareszcie, i uczestniczenia wspólnie w szczycie Bukaresztańskiej Dziewiątki, a więc państw NATO Europy Środkowej, które od 2015 roku – widząc potrzebę wspólnego działania i koordynacji związanej z ewidentną wspólnotą interesów – działają razem i rzeczywiście spotykają się przynajmniej przed każdym szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego, by omówić sytuację właśnie bezpieczeństwa w naszej części Europy i porozmawiać, jakie wspólne działania potrzebne są na forum Sojuszu Północnoatlantyckiego, by głos Europy Środkowej brzmiał wyraźnie, a przede wszystkim, by został uwzględniony wśród innych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.
 
Cieszę się ogromnie się, że mogliśmy się dziś spotkać po raz kolejny, ale przede wszystkim cieszę się, że znów było słychać z naszej strony – mówię tu właśnie o państwach Bukaresztańskiej Dziewiątki – głos jedności.
 
Zobacz także: Prezydent Andrzej Duda na Szczycie B9 Bo jeżeli ktoś wsłuchałby się uważnie we wszystkie wystąpienia wygłaszane przez poszczególnych prezydentów – od północy patrząc, od Estonii, a kończąc tu, na południu, na Rumunii – to w zasadzie we wszystkich poszczególnych wypowiedziach pobrzmiewały te same akcenty związane z kwestią spojrzenia w kierunku wschodnim i ewidentnego, jasnego i oczywistego dostrzeżenia praktycznie rzecz biorąc – niestety – permanentnego niebezpieczeństwa, jakie od całego szeregu lat znowu stamtąd pojawia się jako widmo wobec naszej części Europy.
 
Niestety, coraz bliżej materializujące się: poczynając od 2008 roku od Gruzji, poprzez – od 2014 roku aż do dzisiaj – Ukrainę, a teraz jeszcze dodatkowo pod znakiem zapytania staje przyszła sytuacja Białorusi i tego, z jaką Białorusią będziemy mieli do czynienia na przestrzeni najbliższych lat. Czy będzie to Białoruś suwerenna, niepodległa, czy też nie?
 
To są dziś pytania, które zadajemy sobie w państwach Europy Środkowej. Spoglądamy również na bezpieczeństwo Mołdawii. Jak Pan Prezydent przed chwilą powiedział, patrzymy również na kwestię Bałkanów, zwłaszcza Bałkanów Zachodnich, rozumiemy dążenia i potrzeby naszych sąsiadów, staramy się je uwzględniać.
 
Z drugiej strony my, którzy jeszcze kilkadziesiąt lat temu byliśmy za żelazną kurtyną, którzy patrzyliśmy z zazdrością na wolny świat, mówimy dziś: drzwi do Sojuszu Północnoatlantyckiego powinny pozostawać otwarte. Nie można ich zamykać. Ci, którzy będą chcieli w przyszłości należeć do Sojuszu Północnoatlantyckiego, muszą mieć przekonanie, że dążąc do tego, dopasowując się do Sojuszu, realizując wymagania stawiane przez Sojusz, będzie można do niego się włączyć.
 
Cieszę się, że pod tym względem mówimy jednym głosem. Teraz, przed zbliżającym się – dosłownie za miesiąc – szczytem NATO w Brukseli omawialiśmy właśnie te podstawowe tematy, zwracając uwagę na najważniejsze niebezpieczeństwa, o których wspominałem: na sytuację Ukrainy, po pierwsze właśnie, biorąc pod uwagę ostatnie działania Rosji przy ukraińskiej granicy, jak i trwającą okupację Krymu, okręgu ługańskiego, okręgu donieckiego. Rozmawialiśmy na temat sytuacji Mołdawii, Białorusi i państw bałtyckich.
 
Była mowa o okręgu kaliningradzkim. Bardzo wyraźnie mówił o tym choćby Prezydent Litwy: że Rosja cały czas realizuje aktywną, absolutnie permanentną politykę uzbrajania, wzmacniania potencjału militarnego – nie tyle defensywnego, ile właśnie ofensywnego – w naszej części Europy. I że dziś tym, co jest konieczne ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego, jest gotowość do kolektywnej odpowiedzi, oczywiście defensywnej. A więc wzmacnianie bezpieczeństwa, czyli wzmacnianie obrony tej części Europy.
 
Ale to nie jest tylko nasze oczekiwanie, to nie jest tylko żądanie, które zgłaszamy wobec Sojuszu – to także element naszej ważnej polityki, którą prowadzimy od lat. Emanacją tej polityki jest dziś obecność rumuńskich żołnierzy w ramach obecności Sojuszu Północnoatlantyckiego w Polsce, w moim kraju; emanacją tego jest obecność żołnierzy polskich, słowackich i czeskich na Łotwie; emanacją tego jest obecność polskich żołnierzy dzisiaj tu, w Rumunii, w ramach Tailored Forward Presence.
 
A więc to nie jest tylko nasze oczekiwanie wobec sojuszników, że skierują do nas swoich żołnierzy, by wzmacniać nasze bezpieczeństwo. To także nasze wzajemne świadczenie sobie nawzajem bezpieczeństwa, co z całą mocą chciałbym podkreślić i co – cieszę się ogromnie – jest dostrzegane przez naszych sojuszników.
 
Nasze oczekiwanie jest takie, by NATO było żywe, by reagowało na zmieniającą się sytuację bezpieczeństwa, by pokazywało swoją żywotność. Dlatego zwracamy uwagę na konieczność permanentnego doskonalenia się NATO w technikach obronnych i działaniach logistycznych, także jeżeli chodzi o doskonalenie obrony.
 
Cieszy mnie ogromnie – jako Prezydenta Rzeczypospolitej – że nasze dzisiejsze spotkanie Bukaresztańskiej Dziewiątki odbywało się w tym samym czasie, w którym tu, na terenie Rumunii, toczą się wielkie ćwiczenia wojskowe, w których bierze udział 28 tys. żołnierzy z 26 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, m.in. żołnierze z mojego kraju, Polski, którzy dziś, razem z żołnierzami ze Stanów Zjednoczonych, przeprowadzili skuteczną akcję powietrzno-desantową. Gratuluję im tego i cieszę się, że zadanie przebiegło pomyślnie.
 
Jutro z Panem Prezydentem odwiedzimy żołnierzy i osobiście będziemy obserwowali ich ćwiczenia. To jest właśnie doskonalenie kolektywnej obrony i doskonalenie naszego działania w ramach NATO.
 
Ale biorąc pod uwagę, że Pan Prezydent już w zasadzie wyjaśnił kwestię naszych dzisiejszych ustaleń, chciałbym podkreślić element, który jest tu bardzo ważny. Oczywiście wszyscy doskonale wiemy, że największym gwarantem pokoju na świecie i największym gwarantem bezpieczeństwa państw Sojuszu Północnoatlantyckiego są Stany Zjednoczone. Mówiliśmy dziś o tym bardzo dużo.
 
Chciałbym tu podkreślić dwa elementy. Po pierwsze – dzisiejszą obecność na naszym spotkaniu Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Joe Bidena. To dla mnie bardzo ważny sygnał dotyczący dwóch elementów towarzyszących naszemu dzisiejszemu szczytowi. Po pierwsze, obecność Pana Prezydenta pokazuje, że więź euroatlantycka jest cały czas żywa.
 
Zainteresowanie Prezydenta Stanów Zjednoczonych naszym spotkaniem – jako sojusznika, jako członka Sojuszu Północnoatlantyckiego, jako największej armii w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, głównodowodzącego tej armii – jasno pokazuje, że więź euroatlantycka jest żywa, także w tym jej bardzo szczegółowym aspekcie, jakim jest wschodnia flanka Sojuszu Północnoatlantyckiego. A więc przecież tylko część Europy, jeszcze w dodatku ta najbardziej oddalona od Stanów Zjednoczonych.
 
Wydaje mi się, że można tę obecność Prezydenta Stanów Zjednoczonych uznać jako absolutnie widomy znak rzeczywiście poważnego zainteresowania Stanów Zjednoczonych także naszą częścią Europy i naszym bezpieczeństwem.
 
Co ważne w tym kontekście, Prezydent mocno podkreślił w swoim dzisiejszym wystąpieniu zarówno fakt obowiązywania art. 5 dotyczącego gotowości do kolektywnej obrony – to po pierwsze, a po drugie – fizycznej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na wschodniej flance NATO, a więc w naszych krajach.
 
I w tym kontekście jedna rzecz: toczą się różne dyskusje na temat obecności amerykańskiej, ciągle mówi się, że Stany Zjednoczone się wycofają, pojawiają się różne pogłoski. Chciałbym podkreślić jedną kwestię – do analizy wszystkim, którzy o tym dyskutują.
 
Z Panem Prezydentem [Iohannisem] realizujemy swoje obowiązki z woli naszych społeczeństw, z woli naszych wyborców – Pan Prezydent nieprzerwanie od 2014 roku, ja od 2015 roku. W 2014 roku nie było tu żadnej obecności militarnej Stanów Zjednoczonych w tej części Europy, nie było tu wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego poza naszymi własnymi wojskami, którzy – oczywiście – byliśmy wtedy członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale sojuszniczej obecności tu nie było.
 
Ta obecność to efekt naszej współpracy i pracy z Panem Prezydentem [Iohannisem], stworzenia formatu Bukaresztańskiej Dziewiątki, którą Pan Prezydent tu właśnie, w Bukareszcie, gościł w 2015 roku; ustaleń, które wtedy przyjęliśmy i które później zanieśliśmy na szczyt NATO w Warszawie w 2016 roku, cały czas nad tym pracując.
 
To była – przypomnę – administracja Pana Prezydenta Baracka Obamy, w czasie prezydentury którego także w Stanach Zjednoczonych zapadły decyzje o obecności amerykańskiej i, oczywiście, obecności NATO na wschodniej flance. A więc to wtedy demokratyczny wówczas prezydent Barack Obama i jego administracja taką decyzję podjęli.
 
Ta decyzja była cały czas utrzymywana, mało – jeszcze w dodatku rozszerzana za czasów następnego Prezydenta Stanów Zjednoczonych, pana Donalda Trumpa i jego administracji, która była z kolei republikańska. A więc zmieniła się władza w Stanach Zjednoczonych, a polityka strategiczna Stanów Zjednoczonych w tym obszarze – podkreślam: strategiczna – budowania obszaru bezpieczeństwa i dotrzymywania słowa sojuszniczego cały czas była kontynuowana.
 
Dziś jest kolejna administracja amerykańska, znów mamy demokratycznego Prezydenta Stanów Zjednoczonych, pana Joe Bidena, który jest obecny na szczycie państw Bukaresztańskiej Dziewiątki, potwierdza zobowiązania NATO wobec naszych państw, potwierdza amerykańską obecność w naszej części Europy. Jest z nami także w obecności Sekretarza Generalnego NATO, jednoznacznie pokazuje wartość także naszej współpracy jako części Sojuszu Północnoatlantyckiego w tym fragmencie Europy.
 
Panie Prezydencie, cieszę się ogromnie, bardzo proszę, by Pan Prezydent przyjął to nasze dzisiejsze spotkanie i jego wydźwięk jako niewątpliwy sukces polityczny. Jeszcze raz dziękuję za zorganizowanie tego spotkania.
 
Myślę, że jeżeli gdzieś mówimy o skutecznej, realizowanej konsekwentnie polityce, to to, co obserwujemy w tej chwili, to, co mogliśmy dziś usłyszeć, i to, co – mam nadzieję – będziemy kontynuowali skutecznie na szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli, jest właśnie tego najlepszym przykładem.
 
Panie Prezydencie, bardzo dziękuję!
Prezydent stoi za mównicą, mówi do mikrofonu
Poleć znajomemu