Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Piątek, 4 czerwca 2021

Wypowiedź po spotkaniu z przedstawicielkami polskiej mniejszości narodowej na Białorusi

 

Dzień dobry!

 

Bardzo się cieszę z możliwości spotkania z Paniami. Jak zapewne wszyscy znający sprawę domyślają się – z kilku względów.

 

Po pierwsze, cieszę się, że mogliśmy porozmawiać o sytuacji Polaków, obywateli Białorusi, mieszkających na Białorusi, mieszkających w swoim kraju i chcących utrzymywać swoją polskość, chcących – zgodnie ze wszystkimi zasadami prawa międzynarodowego – korzystać z praw należnych mniejszości; zgodnie z umową polsko-białoruską z 1992 roku; zgodnie ze wszystkimi – jak powiedziałem – normami prawa międzynarodowego, które te kwestie regulują, z których przez wiele lat Polacy na Białorusi mogli korzystać, a które w ostatnim czasie drastycznie są naruszane. Cieszę się, że mogliśmy o tym z Paniami porozmawiać.

 

Zobacz także: Spotkanie z przedstawicielkami polskiej mniejszości narodowej na Białorusi Ale przede wszystkim ogromnie cieszę się z tego, że Panie, które jeszcze nie tak dawno – niestety – przebywały w więzieniu, dziś są z nami, w Polsce, są bezpieczne, nic im nie grozi, znajdują się pod opieką polskich władz – moją, jako Prezydenta Rzeczypospolitej, i polskiego rządu. Cieszę się, że zabiegi dyplomatyczne, które podejmowaliśmy przez kilka tygodni, przyniosły ten rezultat, że Panie zostały uwolnione, mogą być dziś z nami i w związku z tym zdać nam relację, jak były traktowane i jak wygląda obecnie sytuacja Polaków na Białorusi.

 

Odbyliśmy przed chwilą długą rozmowę tu, w Belwederze. Panie mówiły mi zarówno o tym trudnym czasie, gdy przebywały w różnych więzieniach, w bardzo trudnych miejscach – trudnych ze względu na panujące tam w tej chwili warunki, ale także ze względu na wspomnienia, jakie mają Polacy. Bo bardzo często są to miejsca, które są zakładami karnymi czy aresztami od wielu dziesięcioleci, jeszcze od czasów sowieckich. No i, niestety, w związku z tym skojarzenia z tymi miejscami dla Polaków – ale także dla bardzo wielu Białorusinów, którzy, chcąc żyć w wolnym kraju, cierpieli prześladowania – z oczywistych względów nie są dobre.

 

Ale rozmawialiśmy też o sytuacji polskiej szkoły, polskiego harcerstwa, Związku Polaków na Białorusi – o tym, jak to w tej chwili wygląda, jak to działa. To były te najważniejsze tematy, które poruszaliśmy z Paniami. Oczywiście mówiliśmy również o tym, co Panie planują robić w przyszłości, jak wygląda ich sytuacja tu, w Polsce, jak wyglądają warunki, w których na co dzień przebywają.

 

Mogę zdradzić, że w przyszłym tygodniu przewidziane jest spotkanie Pań i przedstawicieli polskich władz z przedstawicielami Wspólnoty Polskiej. Będziemy odbywali rozmowę na temat szczegółów dalszej działalności Pań tu, w naszym kraju. Liczę na to, że czas, który spędzą Panie u nas, będzie dobrze spożytkowany, i że będą Panie mogły wrócić do siebie, na Białoruś, w momencie, gdy będzie to możliwe. Wszyscy mamy nadzieję, że stanie się to jak najszybciej. Z powrotem do swoich bliskich, przyjaciół, domów, do swojej ziemi.

 

Jak zawsze podkreślam: Panie są Polkami, mają takie pochodzenie, ale są też obywatelkami Białorusi, dlatego że Białoruś to ich ziemia, ich ojczyzna, ich ojcowizna. Panie urodziły się tam, tak jak ich dziadkowie, jak ich rodzice. I to jest ich miejsce, które postrzegają jako swoje. Wszyscy mamy nadzieję, że będą mogły jak najszybciej na to swoje miejsce wrócić. Z całą pewnością będziemy to wspierali. Chcę bardzo mocno podkreślić: jako polskie władze i ja, jako Prezydent Rzeczypospolitej, będziemy czynili wszystko, by nie dało się poróżnić Polaków i Białorusinów.

 

Jest to bardzo przykre, jest to dla nas ogromnie smutne i dla Pań, i dla mnie, że obecne władze Białorusi, które, co tu wiele mówić, prześladują w tej chwili Związek Polaków na Białorusi – bo gdyby tych prześladowań nie było, Panie nie znalazłyby się w więzieniu – próbują poprzez swoje fałszywe oskarżenia doprowadzić do skłócenia mieszkających na Białorusi Polaków i Białorusinów, oskarżając Panie w większości o gloryfikowanie nazizmu, o działalność przeciwko państwu białoruskiemu polegającą na czczeniu pamięci o tych, którzy walczyli kiedyś, w czasie II wojny światowej i po niej, przeciwko czerwonemu terrorowi – że działają przeciwko Białorusi. Nic bardziej mylnego!

 

Myślę, że jest bardzo niewielu obywateli Białorusi – Białorusinów – którzy dziś identyfikują się z czerwonym terrorem, z czasami sowieckimi, identyfikują się z tym, co wtedy wobec ich narodu było realizowane przez sowieckie władze. Próba takiego skłócenia Polaków z Białorusinami – właśnie poprzez fałszywe oskarżenia o propagowanie nazizmu, który w oczywisty sposób był dramatem zarówno dla Białorusinów, jak i dla Polaków w czasie II wojny światowej; który prowadził do zagłady rodzin – jest oskarżeniem podłym i strasznym.

 

Ale chcę bardzo mocno podkreślić: nie pozwolimy, by w ten sposób skłócano nasze społeczeństwa; by w ten sposób skłócano naród białoruski i naród polski; by w ten sposób skłócano ludzi, którzy mieszkają razem w jednym kraju, jednym społeczeństwie, tak jak Polacy mieszkają z Białorusinami na Białorusi i – co chcę bardzo mocno podkreślić – tak jak Białorusini mieszkają tu, w Polsce, u nas, razem z nami jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej. I to także jest ich ojcowizna.

 

Jesteśmy wspólnotą, jesteśmy sąsiadami, jesteśmy dwoma zaprzyjaźnionymi ze sobą narodami i będziemy czynili wszystko, by tak pozostało. Mam nadzieję, że te wrogie dla nas działania, które mają nas poróżnić, nie udadzą się. I przyjaźń pozostanie. I wzajemny szacunek. Jeszcze raz podkreślam: wzajemny szacunek między Polakami a Białorusinami. Bo ten wzajemny szacunek oraz wola życia w spokoju i pokoju są tu najistotniejsze. Wierzę, że tak właśnie jest i tak właśnie będzie.

 

*

 

Szanowni Państwo!

 

Przed spotkaniem z Paniami – które, jak powiedziałem, było dla mnie bardzo ważne; spotkaniem z przedstawicielami Wspólnoty Polskiej na Białorusi, Polkami, które tam mieszkają, żyją i które udało nam się uwolnić z więzienia, gdzie zostały umieszczone pod fałszywymi zarzutami – odbyłem spotkanie z przedstawicielami białoruskiej opozycji. Była tu, w Belwederze, pani Swiatłana Cichanouska i był także pan Paweł Łatuszka.

 

Wspólnie usiedliśmy do stołu, rozmawialiśmy na temat aktualnej sytuacji na Białorusi. Przede wszystkim pytałem, jak jesteśmy w stanie wesprzeć dzisiejsze działania białoruskiej opozycji rozumianej w sposób bardzo szeroki – rozumianej jako tych, którzy po prostu chcą demokratycznej, suwerennej, niepodległej Białorusi.

 

Powiedziałem wprost do pani Swiatłany Cichanouskiej i pana Pawła Łatuszki: „Proszę Państwa, propagandziści władz białoruskich mówią dziś, że Polacy wspierają Wasze dążenia tylko dlatego, że w ten sposób realizują swój interes. Polska w ten sposób realizuje swój interes”.

 

Jest w interesie Rzeczypospolitej Polskiej, by za naszą wschodnią granicą było państwo suwerenne, niepodległe, które ma swoje własne sprawy, które rządzi się demokratycznymi zasadami, w którym ludzie żyją jako ludzie wolni, w którym ludzie uczestniczą w wyborach, mając świadomość i przeświadczenie, że ich głos się liczy, że ich głos faktycznie przekłada się na wynik wyborczy, że to oni w ramach rzeczywiście demokratycznego systemu decydują o swoich sprawach i że rzeczywiście to oni decydują, kto jest ich władzą, a kto nie, kto nimi rządzi, a kto nie. Żadnego innego oczekiwania nie ma.

 

Bo obok tego jest tylko jedna rzecz – to, o czym przedtem wspomniałem: jesteśmy dwoma bratnimi narodami – Polacy, Białorusini. Mieszkamy, owszem, w większości po dwóch stronach granicy, ale my jak najlepiej życzymy naszym sąsiadom. Właśnie chcemy, by mieli państwo demokratyczne, suwerenne, niepodległe, żeby sami się rządzili, sami decydowali o swoich sprawach.

 

Że jeżeli chcą podążać w kierunku Unii Europejskiej, w kierunku tej wielkiej, europejskiej wspólnoty, w kierunku prosperity gospodarczej, ale przede wszystkim w kierunku jak najszerszego spektrum wolności, to jest to ich prawo. I my – jako Polacy, jako polskie władze – chcielibyśmy, by mogli to prawo realizować.

 

My wszyscy jeszcze doskonale pamiętamy czas, gdy my nie mieliśmy takiej możliwości – przed 1989 rokiem; gdy my nie mieliśmy możliwości swobodnego wypowiadania się tu, w Polsce; gdy my nie mieliśmy możliwości swobodnego zrzeszania się tu, w Polsce; gdy te prawa były drastycznie ograniczane, blokowane; gdy ludzie nie chodzili na wybory, bo uważali, że są nic niewarte, dlatego że komunistyczna władza i tak je fałszuje.

 

Pamiętamy tamten czas. Jestem jeszcze z tego pokolenia, które wychowywało się w tamtych czasach. 1989 rok to czas przełomu, ale także czas mojego przełomu, bo wchodziłem wtedy w dorosłe życie, miałem 17 lat – doskonale pamiętam te czasy. I wiem, o czym rozmawiam dziś z przedstawicielami opozycji białoruskiej.

 

I tego im właśnie życzę: by mogli to uzyskać; żeby Białoruś stała się państwem prawdziwie demokratycznym; żeby wybory na Białorusi były prawdziwe i uczciwe; i żeby w społeczeństwie białoruskim było głębokie przeświadczenie, że jeżeli wybierają swoje władze, wybierają prezydenta, to osoba, która zostaje wybrana, jest rzeczywiście wybrańcem większości tych, którzy wzięli udział w wyborach. O nic innego nie chodzi.

 

Natomiast wybór sojuszy jest wtedy ich osobistą sprawą. Czy bardziej będą chcieli się zwracać w kierunku sojuszu na wschód, czy bardziej na zachód – to jest ich decyzja, ale w ramach demokratycznych zasad. To – uważamy tu, w Polsce – powinno być im zapewnione. Właśnie o tym dyskutowałem z panią Swiatłaną Cichanouską i panem Pawłem Łatuszką.

 

Nie ukrywam, że obiecałem im, że będąc na forach międzynarodowych, w przyszłości – wszyscy mamy nadzieję, że pandemia koronawirusa opuszcza nas i będziemy mogli wrócić do normalnej działalności w przestrzeni międzynarodowej, że będą na powrót normalne sesje Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, że Polska będzie mogła w przyszłym roku w normalny sposób sprawować swoje przewodnictwo w OBWE – będziemy tam mówili o sprawie białoruskiej.

 

Obiecałem, że będziemy akcentowali i argumentowali w ich imieniu wszędzie tam, gdzie ich nie będzie mogło być czy w danym momencie ich nie będzie, o tym, jakie jest rzeczywiście oczekiwanie mieszkańców Białorusi, narodu białoruskiego i w jakim kierunku chcą oni podążać. Powtarzam: w kierunku demokracji, tak aby mogli sami decydować o swoich sprawach, sami decydować jako społeczeństwo, jako wyborcy.

 

Niestety, dziś sytuacja na Białorusi jest taka, że Państwo – zarówno pan Paweł Łatuszka, jak i pani Swiatłana Cichanouska – de facto są dysydentami, przebywają poza granicami swojego kraju. Ale wszyscy głęboko wierzymy, że będą mogli wrócić właśnie po to, by uczestniczyć w prawdziwych, uczciwych, demokratycznych wyborach.

 

Nie mam żadnych wątpliwości, że tego potrzebuje dziś Białoruś, tego dziś potrzebuje białoruskie społeczeństwo – aby pozwolono im wybrać i by mogli rzeczywiście dokonać swobodnego, wolnego wyboru na uczciwych zasadach, decydując o swoich sprawach. W tym my – jako przedstawiciele, jako władze Rzeczypospolitej Polskiej, ale w gruncie rzeczy także jako polskie społeczeństwo – na pewno będziemy ich wspierali. I to im dziś obiecałem.

 

Dziękuję bardzo.

prezydent mowi do mikrofonu, gestykuluje, w tle flagi Polski i UE

Belweder | Wypowiedź Prezydenta RP po spotkaniu z przedstawicielkami polskiej mniejszości narodowej na Białorusi

Poleć znajomemu