Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Czwartek, 17 czerwca 2021

Prezydent: Pojednanie to wspólne dzieło ludzi – Polaków i Niemców

 

Ekscelencjo, Wielce Szanowny Panie Prezydencie Republiki Federalnej Niemiec, Nasz Drogi Gościu,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Ekscelencje, Wszyscy Dostojni Przybyli Goście
Drodzy Młodzi Przyjaciele z Republiki Federalnej Niemiec i z Polski!

 

Spotykamy się tu dziś, na Zamku Królewskim w Warszawie, by wspólnie obchodzić 30-lecie podpisania polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. To jubileusz niezwykle doniosły. Traktat ten jest bowiem bardzo ważnym elementem polsko-niemieckiej historii, naszej wspólnej teraźniejszości, a także – jestem o tym głęboko przekonany – mocnym fundamentem wspólnej przyszłości.

 

Zobacz także: Prezydent Niemiec z wizytą w Polsce [PL/EN] Wraz z Traktatem o potwierdzeniu istniejącej granicy polsko-niemieckiej stanowi tzw. „Dzieło traktatowe” i jest jednym z filarów, na których wspierają się nasze relacje. Bardzo się cieszę, Panie Prezydencie, że w tym uroczystym dniu możemy gościć Pana w Warszawie i razem, w polsko-niemieckim gronie, obchodzić 30-lecie wydarzenia tak ważnego, istotnego dla naszych państw i narodów w ponad – z polskiego punktu widzenia patrząc – tysiącletniej historii. W tej historii naszych relacji nie znajdziemy podobnie doniosłego, wielowymiarowego aktu prawa międzynarodowego.

 

Szczególne też były okoliczności powstania Traktatu. Była to wielka chwila dziejowa dla Polski i Niemiec, a także dla całej Europy. Przeżywaliśmy radość z upadku komunizmu, z odzyskania wolności przez Polskę oraz ze zjednoczenia Niemiec. Jakże trafnie zabrzmiało stwierdzenie ówczesnego ministra spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Krzysztofa Skubiszewskiego o polsko-niemieckiej wspólnocie losu i wspólnocie interesów. W zestawieniu z tragiczną przeszłością okresu zaborów, a potem II wojny światowej, słowa te mogły wydawać się zaskakujące – a przecież były i są prawdziwe. Uzyskaliśmy bowiem bezcenne wartości, o które przez dziesięciolecia zabiegaliśmy w Europie dławionej dyktaturą komunistyczną – Polska zyskała wolność, a Niemcy zjednoczenie – i wspólnie potrafiliśmy sprawić, by te wielkie zdobycze przywiodły nas do zbliżenia i porozumienia, a niedługo potem do partnerstwa w Unii Europejskiej i do sojuszu w NATO. W dziejach Europy i świata mało jest równie spektakularnych pokojowych zwycięstw, zbudowanych na dobrej woli i dialogu.

 

Mówiąc o trzydziestu latach, nie sposób nie wspomnieć o polsko-niemieckim pojednaniu. To ono bowiem zarazem leżało u podstaw Traktatu, jak i było i pozostaje jego celem. To Traktat wytycza ramy i kierunki, w jakich to pojednanie się odbywa i umacnia, a pogłębianie pojednania powinno być naszym wspólnym nieustannym zadaniem.

 

Musimy jednak pamiętać, że pojednanie to nie tylko zapisy w poszczególnych artykułach umowy. Pojednanie to przede wszystkim wspólne dzieło ludzi – Polaków i Niemców, którzy je realizują, także tych najmłodszych. To przede wszystkim wzajemny szacunek. To świadomość swoich wrażliwości. Dlatego warto się poznawać i szukać porozumienia. Warto wyzbyć się krzywdzących – zawsze krzywdzących ze swej natury – uproszczeń i stereotypów, warto uczyć się przyjaźni i empatii. W relacjach polsko-niemieckich nie raz dawaliśmy sobie nawzajem jej świadectwo.

 

W 1980 roku w Polsce powstała „Solidarność” – związek zawodowy, a jednocześnie wielki opozycyjny ruch społeczny, którego celem była po prostu poprawa życia zwykłych ludzi, ale później także i obalenie totalitarnego reżimu komunistycznego, dławiącego pół Europy, w tym Polskę i Niemcy Wschodnie. W NRD także tworzyły się grupy opozycyjne, ludzie po obu stronach granicy nawiązywali kontakty i współdziałali. W grudniu 1981 roku, żeby zdławić wolnościowy zryw Solidarności, komuniści wprowadzili w Polsce stan wojenny. Pamiętamy, jak wielką pomoc okazywali wówczas Polakom Niemcy z Zachodu. To do dziś pamiętane piękne świadectwo braterstwa i empatii.

 

9 listopada 1989 r. upadł Mur Berliński. Berlińczycy z obu stron Żelaznej Kurtyny, obcy ludzie, padali sobie w ramiona, a Polacy oglądający te wydarzenia w telewizji podzielali ich radość i wzruszenie. Niezwykły zbieg okoliczności – Kanclerz Helmut Kohl był akurat w Warszawie. To właśnie stąd musiał spiesznie wracać do Niemiec, żeby być na miejscu w czasie tych niezwykłych wydarzeń. Chcę powiedzieć, że swój upadek Mur Berliński zawdzięczał także polskiej „Solidarności” – przypomina nam o tym tablica pamiątkowa w Lipsku, odsłonięta w 2014 r. w samym sercu miasta. Widnieje na niej – w języku polskim i niemieckim – tak bliskie Polakom hasło: „Za wolność naszą i waszą!”. Jesteśmy wdzięczni Lipskowi za tę jego serdeczną pamięć o „Solidarności”, o wkładzie Polaków w wolność narodów Europy.

 

W Polsce komunizm upadł już wiosną 1989 roku, a jesienią przez nasz kraj (a potem także przez Czechy i Węgry) do Niemiec Zachodnich uciekło kilkadziesiąt tysięcy Niemców Wschodnich. Ambasada RFN w Warszawie zamieniła się wówczas na wiele tygodni w miejsce ich pobytu i transferu, a polskie władze i Polacy udzielali im wszelkiego niezbędnego wsparcia. Pomagało Państwo, a także Polski Czerwony Krzyż, Kościół, „Solidarność” oraz po prostu zwykli ludzie. „Przez Warszawę ku wolności” – głosi inskrypcja na tablicy upamiętniającej tamte wydarzenia, którą w 2014 roku odsłonił w Warszawie ówczesny Ambasador Republiki Federalnej Niemiec Rolf Nikel.

 

Drugim fundamentem pojednania zawsze musi być prawda. We wspólnej historii i teraźniejszości nie może być miejsca dla białych plam, dla tematów tabu, dla jakiegokolwiek fałszu. Dobre stosunki wymagają wzajemnej wiedzy o sobie, szacunku i prawdy. Nie są możliwe bez szczerości. Nawet trudna prawda jest lepsza niż obłuda i kłamstwo.

 

Są w naszej wspólnej historii doniosłe momenty, gdy stawiano na prawdzie, gdy na naszych oczach dokonywało się pojednanie w duchu prawdy. Nie sposób nie wspomnieć tu o historycznym geście kanclerza Willy’ego Brandta, laureata pokojowej Nagrody Nobla, który 7 grudnia 1970 r. w Warszawie złożył wieniec przy Grobie Nieznanego Żołnierza, a następnie w geście skruchy za zbrodnie nazistowskich Niemiec ukląkł przed Pomnikiem Bohaterów Getta. Warszawiacy docenili gest Willy’ego Brandta, nazywając jego imieniem skwer w samym sercu dawnego Getta, w pobliżu Pomnika i dzisiejszego Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

 

Do pojednania dążył też Kościół w naszych krajach. On także stanął w prawdzie. W październiku 1965 roku zachodnioniemiecki Ewangelicki Kościół Niemiec ogłosił tzw. Memorandum Wschodnie, w którym zaapelował o pojednanie, a także o uznanie przez Niemców powojennej granicy na Odrze i Nysie. W odpowiedzi na Memorandum, w listopadzie tego samego roku, podczas soboru watykańskiego II polscy biskupi zwrócili się z orędziem do biskupów niemieckich. Najważniejsze zdanie orędzia, które przeszło do historii naszych wzajemnych stosunków i które zapoczątkowało rzeczywisty proces pojednania brzmiało: „W tym jak najbardziej chrześcijańskim duchu wyciągamy do Was, siedzących tu na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”.

 

Stanął też w prawdzie Kanclerz Niemiec Helmut Kohl, kiedy 12 listopada 1989 roku, wraz z ówczesnym premierem Polski, Tadeuszem Mazowieckim, wziął udział w historycznej Mszy Pojednania w Krzyżowej, niezwykłym miejscu w stosunkach polsko-niemieckich. To tutaj w czasie II wojny światowej działała grupa niemieckich spiskowców „Krąg z Krzyżowej”, której celem było obalenie Hitlera. Warto przy tym wspomnieć, że od tamtej pory w Krzyżowej istnieje Międzynarodowe Centrum Spotkań Młodzieży. Zachęcam młodzież, by się tam wybrać, by uczestniczyć w inicjatywach Fundacji, by nie ustawać w budowie zaufania, pojednania i przyjaźni.

 

Zobacz także: Przemówienie Prezydenta Niemiec w Warszawie na obchodach 80. rocznicy wybuchu II WŚ W prawdzie stanął także Pan, Panie Prezydencie, gdy 1 września 2019 roku, co wszyscy doskonale pamiętamy, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, powiedział Pan w Warszawie: „Jako gość z Niemiec staję przed Państwem w tym miejscu bosy. (…) Pogrążony w smutku chylę czoła przed cierpieniem ofiar. Proszę o przebaczenie za historyczną winę Niemiec”. Jeszcze raz Panie Prezydencie dziękuję za te doniosłe słowa. Zapewniam, że zostały w Polsce zauważone, wysłuchane i docenione.

 

Takie słowa budują pojednanie i przyjaźń. Ale potrzebne są także konkretne i działania. Czyny, które nazwałbym faktami pojednania. Bez czynów, bez takich faktów trudne są do zbudowania dobre relacje. Takim czynem była niemiecka solidarność z Polakami w stanie wojennym. Takim czynem była polska pomoc uciekinierom z NRD, takim czynem było niemieckie wsparcie na drodze Polski do Unii Europejskiej i NATO oraz polskie wparcie dla zjednoczenia Niemiec. Udzielaliśmy sobie wsparcia wielokrotnie. Umiemy między naszymi społeczeństwami realizować dobro. Wierzę w to, że wiele dobra jeszcze przed nami, bo takim faktem pojednania było też podpisanie Traktatu, o którym dziś rozmawiamy. Takim faktem jest też i powinna być nadal silna współpraca na rzecz bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Takim faktem jest też znakomita współpraca gospodarcza między naszymi państwami, która przez całe lata rozwijając się w ogromnym stopniu budowała pomyślność polskiego społeczeństwa, którą ma ono dzisiaj. I budowała także potęgę gospodarczą Niemiec. Współistniejemy. Jesteśmy ze sobą dziś tak silnie związani, jak chyba nigdy dotąd jeszcze w historii

 

Ale czekamy jeszcze na ważne fakty dla domknięcia procesu pojednania. Nasz wspaniały poeta, Adam Mickiewicz, na którego poezji i myśli wychowują się kolejne pokolenia Polaków, powiedział kiedyś: „Krytyki się nie lękaj, ale pochwały lękaj się bardzo!” To prawda! – wśród przyjaciół warto, a nawet trzeba mówić nie tylko o tym, co dobre, ale trzeba mówić także i o sprawach trudnych. W dialogu między sąsiadami musi być przestrzeń na rozmowę o obszarach, które wymagają poprawy. Mam tu na myśli asymetrię w realizacji części zapisów traktatowych, niezrealizowanych przez naszych partnerów niemieckich lub zrealizowanych w stopniu – w naszej ocenie – niewystarczającym.

 

Dlatego też trudno pozytywnie ocenić fakt, że blisko dwumilionowa Polonia w Niemczech nie ma statusu mniejszości narodowej oraz, że Niemcy do tej pory nie stworzyły jeszcze stosownego funduszu na naukę języka polskiego, a w szczególności jego uczenie w szkołach społecznych w Niemczech. Z przykrością odnotowuję też dysproporcje w postaci znikomego finansowania instytucji polonijnych przez państwo niemieckie, przy szczodrym finansowaniu organizacji mniejszości niemieckiej przez Państwo Polskie.

 

Myślę też, że przed nami jest jeszcze jeden istotny fakt pojednania: byłbym rad, gdybyśmy powrócili do ważnego dialogu dotyczącego polskich strat wojennych w zakresie dóbr kultury. W wyniku grabieży wojennej Polska straciła ponad pół miliona cennych dzieł sztuki. Jeszcze większe były straty wynikające z systemowego niszczenia polskiego dziedzictwa kulturalnego. Polskie straty w księgozbiorach idą w setki milionów woluminów, straty w architekturze, zwłaszcza warszawskiej, sięgają 90 procent przedwojennej tkanki miejskiej. Uporządkowanie tych spraw jest dla nas ważne. Liczę na to, że strona niemiecka podejmie działania w tym zakresie.

 

Cieszy mnie ogromnie inicjatywa budowy w Berlinie Miejsca Pamięci Polskich Ofiar Okupacji Niemieckiej w latach 1939-1945. Chciałbym podkreślić, że wzniesienie pomnika polskich ofiar, których wojna pochłonęła aż sześć milionów (w tym trzy miliony obywateli polskich narodowości żydowskiej), będzie ze strony Niemców gestem, który zostanie przyjęty w Polsce z uznaniem. Pojednanie bowiem to także miejsca pamięci, a pomniki ofiar mają nie tylko moc duchową, historyczną czy artystyczną, ale także stanowią memento – ostrzegają przed tym, co może się stać, gdy do głosu dochodzą ideologie totalitarne i przemoc. Czy gdyby w Berlinie było już wcześniej takie miejsce przypominające polskie ofiary II wojny światowej, to lider partii AfD, Alexander Gauland, nazwałby w Bundestagu, czy odważyłby się na to, żeby nazwać w Bundestagu pakt Ribbentrop-Mołotow „słuszną decyzją”?

Myślę, że to jest pytanie retoryczne.

 

Panie Prezydencie,

 

bardzo bym chciał, abyśmy wspólnie – Prezydent RP i Prezydent RFN – odsłonili taki pomnik nie później niż w 2024 roku – w 85. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Myślę, że byłby to piękny i bardzo widomy znak i kolejny gest pojednania, ważny dla obu naszych społeczeństw.

 

Ekscelencjo, Panie Prezydencie, Wielce Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,

 

Patrząc na bilans tych trzydziestu lat, dostrzegam i doceniam, jak wiele wspólnie udało nam się zrobić. Dostrzegam, jak wiele nas łączy! Cieszę się, że granica między Polską a Niemcami jest otwarta, że stała się granicą zaufania, a nie nieufności. Jestem dumny z dzieła pojednania, jakiego do tej pory dokonali moi rodacy. Badania wykazują, że znaczna większość Polaków darzy sympatią i zaufaniem swoich niemieckich sąsiadów. Jestem rad, że mimo tragedii II wojny światowej Polacy z taką życzliwością myślą o Niemcach. Jestem też dumny z opieki, jaką Polska otoczyła żyjącą u nas mniejszość niemiecką oraz z tego, że w polskim Sejmie – sercu polskiej demokracji i wspólnoty politycznej – jest też miejsce na obecność i działanie przedstawiciela niemieckiej mniejszości.

 

Szanowni Państwo!

 

Cieszę się, że są dziś z nami młodzi ludzie z Polski i z Niemiec!

 

Droga Młodzieży!

 

To Wy jesteście przyszłością naszych krajów i tego świata! To Wy będziecie żyć jeszcze bardzo, bardzo długo – długo po nas, i pewnego dnia przejmiecie na swoje barki i weźmiecie w swoje ręce odpowiedzialność za polskie sprawy, za niemieckie sprawy, za europejskie sprawy, a może także za sprawy świata.

 

To od Was będzie zależało, jak ułożycie sobie porządki we własnych krajach, jakie będziecie mieć stosunki z innymi ludźmi i jakie relacje z sąsiadami. Wspaniały niemiecki pisarz Wolfgang von Goethe powiedział: „świadomość, że gdzieś jest ktoś, kto mimo dzielącej odległości lub niewyrażonych myśli, wyczuwa twą obecność, przemienia tę ziemię w raj”. A więc pamiętajcie wzajemnie o swojej obecności, dbajcie o kontakty, odwiedzajcie się, uczcie się polskiego i niemieckiego, poznawajcie nawzajem swoją kulturę, rozmawiajcie, bawcie się, uczcie się razem.

 

Budujcie między sobą mosty, po których wszystkim dobrze się będzie chodzić! To jest właśnie Waszym zadaniem, a zadaniem nas, polityków, jest aby po pierwsze: Wam w tym nie przeszkadzać, a po drugie: czynić wszystko, aby Was wspierać, do tego zachęcać i pomagać, w miarę jak tego potrzebujecie. Co niniejszym staramy się czynić, pozdrawiając Was serdecznie.

 

Dziękuję bardzo.

Prezydenci Polski i Niemiec rozmawiają przed Zamkiem, obok kilka osób   |   Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży Zamek Królewski | Spotkanie Prezydentów z młodzieżą uczestniczącą w projektach Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży
Poleć znajomemu