Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Sobota, 26 czerwca 2021

Wystąpienie Prezydenta RP z okazji wręczenia nagrody im. św. Wojciecha byłemu Prezydentowi RFN Joachimowi Gauckowi

prezydent mówi na scenie przy pulpicie; za nim flagi różnych krajów. na scenie stoi sztaluga

Łazienki Królewskie w Warszawie | Wystąpienie Prezydenta RP z okazji wręczenia nagrody im. św. Wojciecha byłemu Prezydentowi RFN Joachimowi Gauckowi

Wielce Szanowni Panowie Prezydenci,

Wielce Szanowne Panie Pierwsze Damy,

Szanowny Panie Prezesie Fundacji św. Wojciecha,

Prześwietni Członkowie Kapituły Nagrody im św. Wojciecha,

Ekscelencje, Szanowni Państwo, 

Wszyscy Dostojni przybyli Goście!

 

Zobacz także: Uroczystość wręczenia nagrody im. Świętego Wojciecha [PL/EN] Jest dla mnie zaszczytem i wielką radością, że mogę wszystkich Państwa powitać na dzisiejszej uroczystości wręczenia panu Prezydentowi Joachimowi Gauckowi międzynarodowej nagrody imienia św. Wojciecha za wybitne zasługi dla budowania pokoju, wolności i współpracy w naszej części Europy. Cieszę się, że mogę Państwa powitać tutaj, w Łazienkach Królewskich, jako Prezydent Polski, ale także jako głowa państwa sprawującego właśnie przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej. Taka jest bowiem tradycja, że nagroda ta jest wręczana w kraju prezydencji wyszehradzkiej.

 

Nagroda ta w szczególny sposób – tak jak zresztą i sam św. Wojciech - wiąże Polskę, Czechy, Słowację, Węgry oraz Niemcy i nieprzypadkowo nosi Jego czcigodne imię. Jak określił to Papież, św. Jan Paweł II - św. Wojciech to jeden z tych największych patronów naszego kontynentu, którzy położyli fundament pod „europejską tożsamość i jedność”. To nagroda od niemieckiej Fundacji św. Wojciecha – od przyjaciół Polski i Grupy Wyszehradzkiej dla przyjaciół Polski i Grupy Wyszehradzkiej. To nagroda dla osoby szczególnie zasłużonej w budowaniu więzi i mostów między państwami Europy Środkowej i Wschodniej - między naszymi państwami. I niezmiernie się cieszę, że to właśnie Pan, Panie Prezydencie, ją dzisiaj otrzymuje. Pan, który poświęcił życie budowaniu mostów w duchu chrześcijańskiej miłości bliźniego i sąsiada oraz w duchu chrześcijańskiej prawdy i sprawiedliwości. 

 

Moja radość jest tym większa, że dzisiejsza uroczystość odbywa się tydzień po obchodach trzydziestolecia podpisania polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Doskonale pamiętam, jak wspólnie – Pan jako Prezydent RFN i ja jako Prezydent RP - obchodziliśmy dwudziestą piątą rocznicę podpisania Traktatu - w Berlinie i w Warszawie - co nadało tym obchodom wtedy szczególnej symboliki podwójnego spotkania. Świetnie pamiętam, Panie Prezydencie, Pańskie ówczesne słowa o przyjaźni i empatii między nami. Słowa te wielokrotnie znajdowały potwierdzenie w Pańskim zaangażowaniu w dobre sąsiedztwo i współpracę, podobnie jak w działaniach na rzecz wolności i pokoju.

Obrał Pan wyjątkową drogę tego zaangażowania. Drogę szczególnie bliską dziełu św. Wojciecha. Miał Pan świadomość, jak zbrodniczy charakter miały obydwa wielkie totalitaryzmy XX wieku – narodowo-socjalistyczny i komunistyczny. Stasi, wschodnioniemiecka służba bezpieczeństwa z niepokojem odnotowywała Pańskie kazania, w tym to z 1982 roku, w którym mówiąc o prawdzie i pokoju porównywał Pan faszyzm z socjalizmem w NRD.

 

Po upadku Muru Berlińskiego został Pan w 1990 roku pierwszym Pełnomocnikiem Rządu Federalnego RFN ds. akt Stasi i był Pan nim przez długie 10 lat. To także dzięki Panu dekomunizacja w Niemczech była procesem dogłębnym i poważnym. To także dzięki Panu byłych funkcjonariuszy i tajnych współpracowników aparatu bezpieczeństwa udało się usunąć z głównego nurtu życia politycznego i społecznego. W Polsce z podziwem przyglądaliśmy się tym działaniom, a Pana nazwisko i nazwę „Urząd Gaucka” znał każdy, komu na sercu leżało rozliczenie komunistów za zbrodnie, rozliczenie choćby symboliczne, choćby takie, które polegałoby na tym, że przestaną piastować wysokie funkcje w aparacie państwowym. 

Chciałbym także z tego miejsca podziękować Fundacji św. Wojciecha za budowanie mostów w naszym regionie już od 31 lat. Za docenianie wkładu państw Grupy Wyszehradzkiej w zjednoczenie Niemiec i wolność w Europie. O tym świadczy także fakt przyznania nagrody między innymi Arpadowi Gönczowi – pierwszemu niekomunistycznemu prezydentowi Węgier, Vaclavovi Havlowi, pierwszemu niekomunistycznemu Prezydentowi, jeszcze wówczas – Czechosłowacji - oraz Tadeuszowi Mazowieckiemu, pierwszemu premierowi niekomunistycznego rządu w Polsce.

 

Szanowni Państwo, korzystając z okazji, chciałbym podziękować Fundacji św. Wojciecha także za odsłonięcie pomnika, który przypomina dobro między nami i pozwala się tym dobrem dzielić. Mam na myśli pomnik, który powstał w Berlinie, w bezpośrednim sąsiedztwie Miejsca Pamięci Muru Berlińskiego. To pomnik autorstwa wybitnego rzeźbiarza niemieckiego, profesora Hansa Joachima Albrechta upamiętniający wkład Polski, Czech, Słowacji i Węgier w upadek komunizmu i nowy wolnościowy ład w Europie po 1989 roku. Jestem szczęśliwy, że w Berlinie jest takie miejsce i jeszcze raz bardzo dziękuję Fundacji za tę inicjatywę. Wiem także, że Fundacja planuje wraz z Nadrenią Północną-Westfalią odsłonić podobny pomnik w Warszawie. Bardzo się z tego cieszę i za to również dziękuję. Rozmawialiśmy zresztą o tym przed chwilą.

 

Miejsce i data odsłonięcia pomnika w Berlinie były nad wyraz symboliczne. Odsłonięto go 13 czerwca 2017 roku przy Bernauer Strasse, gdzie 13 czerwca 1961 roku NRD zaczęła otaczać murem niewoli Berlin Wschodni i gdzie 13 czerwca 1990 roku rozpoczęła się oficjalna rozbiórka Muru Berlińskiego. Wkład państw naszego regionu w dzisiejszy ład europejski, który przyniósł Niemcom zjednoczenie, a krajom Grupy Wyszehradzkiej wolność i demokrację, w istocie jest znamienity. 

 

Być może bowiem wszystko byłoby inne, może nie byłoby nas dzisiaj tutaj, a już z całą pewnością nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy, gdyby nie ważne i formujące nas wszystkich wydarzenia w Polsce, na Węgrzech, w ówczesnej Czechosłowacji, a także w Niemczech. Pamiętamy przecież wszyscy o wolnościowych zrywach naszych narodów – na nich się wychowywaliśmy: o powstaniu 17 czerwca 1953 roku w Berlinie Wschodnim, o powstaniu 1956 roku na Węgrzech, o Praskiej Wiośnie 1968 roku, o wolnościowym zrywie Solidarności w roku 1980 – wszystkich brutalnie stłumionych przez komunistyczny aparat opresji, ale dających ludziom – choć na chwilę poczucie wolności, mocy i siły sprawczej. Tak ważne, powiedziałbym fundamentalne dla późniejszych przemian. Choć na chwilę „zdejmujących z nich paraliżujący strach”, o którym podczas odsłonięcia berlińskiego pomnika mówił ówczesny Prezes Fundacji św. Wojciecha, świętej pamięci prof. dr Hans Süssmuth, cytując Ojca Świętego i opisując Jego wsparcie dla polskiej Solidarności i czeskiej Karty 77. 

 

Biorąc udział w obchodach trzydziestolecia upadku Muru w Berlinie, miałem przyjemność obejrzeć pomnik osobiście. Duże wrażenie robi przedstawiona na nim postać – zarazem kuląca się i powstająca. To symbol nowej epoki, to symbol ludzi, którzy – zależnie od okoliczności - mogą rozkwitać albo obumierać. My: Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, dawne Niemcy Wschodnie odzyskaliśmy wolność i śmiało można dziś mówić, rozkwitliśmy. Pamiętajmy jednak, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Że musimy jej czujnie strzec i bronić. A najlepszą drogą ku temu jest budowanie relacji opartych na prawdzie, partnerstwie i szacunku między sąsiadami – jak Pan zawsze to czynił, Panie Prezydencie, za co wszyscy, we wszystkich naszych krajach ogromnie jesteśmy Panu wdzięczni. 

 

To one stały się osią Pana życia zawodowego i społecznego, a potem politycznego. Gdy zostawał Pan pastorem luterańskim, powiedział Pan, że wiara daje Panu „możliwość zawierzenia prawdzie, której nikt nie może nakazać, ani nikt nie może odebrać”. Że dawała Panu – jak Pan sam to określił: „tajemniczą siłę […] zachowania odwagi, […] tajemniczą siłę, która pozwoliła uznać, że przyzwoitość, wierność i właśnie wiara są ważniejsze niż dobrobyt, kariera czy sukces w życiu publicznym”.

 

Ale sukcesu nie wykluczają, bo sukces – uwieńczony prezydenturą Niemiec w 2012 roku - także przyszedł, tym większy, że działał Pan nie tylko dla siebie, ale i dla innych ludzi – i to chciałbym szczególnie podkreślić, jeszcze raz gratulując Panu serdecznie dzisiejszej nagrody i dziękując za przybycie po raz kolejny do Warszawy. Dziękuję bardzo!

 

Poleć znajomemu