przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 28 czerwca 2018

Wystąpienie Prezydenta RP w Bazie Wojskowej w Ādaži

 

Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Ekscelencje, Szanowni Państwo Ambasadorowie,
Szanowni Panowie Generałowie,
Szanowni Państwo Oficerowie,
Żołnierze,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!

 

Z wielką radością i przyjemnością odwiedzam żołnierzy Sojuszu Północnoatlantyckiego – w tym polskich żołnierzy – tutaj, na Łotwie, w bazie Ādaži. 

 

Zobacz także: Spotkanie z żołnierzami w Bazie Wojskowej w Ādaži [PL/ENG] Po pierwsze, jako człowiek, który urodził się za żelazną kurtyną, w kraju, który nie był w pełni niepodległy i suwerenny, z wielką radością patrzę na żołnierzy Sojuszu Północnoatlantyckiego tutaj, na tej ziemi teraz wolnej, niepodległej i suwerennej. Cieszę się, a zarazem patrzę z dumą, że Sojusz Północnoatlantycki zrealizował zobowiązania, które przyjął na siebie dwa lata temu w czasie szczytu w Warszawie.

 

Mówiłem wtedy panu sekretarzowi generalnemu Jensowi Stoltenbergowi, że jest sprawą absolutnie niezwykle ważną, by Sojusz Północnoatlantycki w dobie narastających z różnych stron zagrożeń pokazał, że żyje, trwa i jest gotowy. Że art. 5 i zasada kolektywnej obrony nie jest tylko pustym zapisem, ale że sojusznicy są gotowi stanąć jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

 

Batalionowe Grupy Bojowe w Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce, a także dopasowana sojusznicza obecność w Rumunii jednoznacznie pokazują, że Sojusz wyciąga wnioski, jest przygotowany i staje do obrony. Nie tyle decyzjami polityków, ile staje do obrony Waszymi rękami, Waszym męstwem i bohaterstwem, Szanowni Państwo Żołnierze.

 

Mogę to spokojnie powiedzieć ‒ chociaż nie jestem Łotyszem, jestem Polakiem ‒ że być może niektórzy z Państwa, którzy przybyli z zachodu Europy, którzy nie widzieli z bliska, nie żyli nigdy za żelazną kurtyną, nawet nie zdają sobie sprawy, jak wielka jest to radość dla ludzi żyjących tutaj. Ameryka Północna, Kanada – poza wojnami, które toczyły się daleko od ich granic – nie widziały wojny u siebie. A ta ziemia – Europa Środkowa – niestety spływała krwią regularnie. Tu ludzie doskonale rozumieją, co to znaczy być wolnym, móc decydować o sobie – i są gotowi oddać za to życie. Dziękuję, że ich wspieracie.

 

I z tego punktu widzenia niezwykle istotne znaczenie ma także druga okoliczność mojej wizyty u Państwa. Szczególny moment w dziejach narodów polskiego, łotewskiego i innych narodów tego regionu ‒ szczególny moment w naszych dziejach i historii naszych państw. Stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę po 123 latach niewoli, zaborów oraz stulecie uzyskania państwowości przez Łotwę. Moja obecność tutaj, na Łotwie, przez te kilka dni służy także oddaniu hołdu wszystkim bohaterom tamtych czasów sprzed stu lat, którzy walczyli w obronie swojej ojczyzny, a także za wolność naszą i Waszą oddali życie.

 

Z dumą patrzę dzisiaj na moich rodaków ‒ na polskich żołnierzy obecnych tutaj, na łotewskiej ziemi, niosących bezpieczeństwo i pokój. W latach 1919-1920 młodzi ludzie, tak jak Wy, także szli z Polski tutaj, na tę ziemię, żeby odbić ją z rąk Sowietów – Armii Czerwonej, która ją zajęła i okupowała. Polakom nigdy nie brakowało męstwa ‒ wyrwali Łatgalię z rąk Sowietów, walcząc ramię w ramię z łotewskimi żołnierzami. I Łotwa z powrotem mogła się cieszyć wolnością i niepodległością.

 

 

Zaraz po wizycie u Was pojadę złożyć wieniec i zapalić znicz na pomniku, który wspomina i upamiętnia polskich żołnierzy, którzy wtedy tutaj, w Łatgalii, polegli. Nie ma większego świadectwa bohaterstwa żołnierzy i braterstwa pomiędzy narodami niż te mogiły i pomniki, które upamiętniają obrońców wolnych narodów i niepodległych państw. Cieszę się, że dzisiaj, w czasach pokoju, Wy tutaj jesteście jako gwaranci bezpieczeństwa ‒ jako ci, którzy zapewniają, że wojny nie będzie.

 

Wojny nie będzie, jestem o tym przekonany, bo nikt nie odważy się podnieść ręki na wojska Sojuszu Północnoatlantyckiego – największego i najsilniejszego sojuszu militarnego na świecie. Ale ‒ tak jak wspomniałem ‒ Sojusz jest najpotężniejszy i najsilniejszy właśnie dlatego, że potrafi szybko się adaptować do zmieniających się na świecie warunków.

 

Sojusz jest najsilniejszy i najsprawniejszy właśnie dlatego, że spotykają się Państwo na takich misjach jak ta i służycie razem: żołnierze z różnych krajów Sojuszu. Uczycie się koordynować swoje działania według wspólnych, nowo poznawanych procedur. Oficerowie, dowódcy uczą się dowodzić jednostkami z różnych państw ‒ to niezwykle cenna, wręcz nieoceniona umiejętność.

 

Także my, Polacy, chcemy się w tym doskonalić i chcemy, żeby doskonaliły się w tym nasze najwyższe kadry dowódcze. Dlatego mogę dzisiaj już spokojnie zapowiedzieć, że obecny tu wraz ze mną pan gen. Sławomir Wojciechowski niedługo wejdzie w struktury dowódcze NATO ‒ właśnie po to, by zdobyć nowe umiejętności, nowe zdolności. Będzie pełnił jedną z absolutnie kluczowych funkcji, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo naszego regionu – stanie na czele Dowództwa Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód.

 

Ale w Polsce realizujemy kolejne zmiany, które pomagają nam dostosować się do funkcjonowania w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz jak najdoskonalej dowodzić i zarządzać polską armią i polskimi siłami zbrojnymi. Korzystając z obserwacji doświadczeń sojuszniczych, ale również wywodząc wnioski z naszych dotychczasowych działań ‒ a więc czasem również i takich, które okazały się nieskuteczne, aby na przyszłość uniknąć błędów ‒ przygotowujemy w tej chwili nowy system kierowania i dowodzenia polskimi siłami zbrojnymi.

 

Realizuję to zadanie w ścisłym współdziałaniu z panem ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem. Wsparci jesteśmy: ja – odpowiednio ‒ przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, a Pan Minister przez Ministerstwo Obrony Narodowej. W naturalny sposób przyjmowanie nowego systemu kierowania i dowodzenia oraz jego adaptacja wymagają również kolejnych zmian kadrowych, także na najwyższych stanowiskach dowódczych w polskim wojsku. Przeprowadzimy je w absolutnej koordynacji przy współudziale moim, Pana Ministra i oczywiście pana premiera Mateusza Morawieckiego.

 

 

Jestem przekonany, że nowi dowódcy, którzy przyjdą na miejsca dotychczasowych, wniosą nowe spojrzenie, powiew młodości i nowoczesność do polskiej armii. Wniosą też na najwyższe stanowiska dowódcze swoje doświadczenie we współpracy z sojusznikami w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i te umiejętności, które zdobyli w akademiach wojskowych państw NATO.

 

Wszystko po to, by lepiej organizować siły zbrojne, by działać bardziej profesjonalnie, by także żołnierz mógł służyć bezpieczniej i bardziej wydajnie. Wszystko po to, byśmy byli jeszcze doskonalszym i lepiej współpracującym sojusznikiem w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję przede wszystkim żołnierzom, których zmiana tutaj, w Ādaži, kończy się i którzy wracają teraz do domu. Proszę, przyjmijcie ode mnie, ale też zawieźcie do swoich domów, do najbliższych moje serdeczne pozdrowienia i głębokie wyrazy szacunku. Żołnierzom kolejnej zmiany życzę udanej służby, sprawnego wykonania wszystkich obowiązków, jakie tutaj na siebie przyjmą.

 

Niech Pan Bóg ma Was w swojej opiece!

 

Jeszcze raz dziękuję.
 

Wystąpienie Prezydenta RP w Bazie Wojskowej w Ādaži

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.