Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Czwartek, 16 sierpnia 2018

Oświadczenie Prezydenta ws. nowelizacji Kodeksu wyborczego

 

Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie!

 

Dziękuję za przybycie do Pałacu Prezydenckiego na to spotkanie ze mną. Wiadomo, jaki będzie temat: kwestia ustawy z 20 lipca 2018 roku zmieniającej ustawę Kodeks wyborczy, a dokładniej – jak to się mówi powszechnie – kwestia zmian w ordynacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

 

Chcę ogłosić, że moja decyzja w sprawie tej ustawy jest następująca: otóż odmawiam jej podpisania i zwracam tę ustawę Sejmowi do ponownego jej rozpatrzenia ‒ z kilku względów.

 

Po pierwsze, dlatego że uważam, iż w absolutnie zbyt daleko idący sposób odbiega od zasady proporcjonalności w wyborach. W czym rzecz? W naszym prawie wyborczym, jak również w akcie dotyczącym wyboru członków Parlamentu Europejskiego przyjętym przez Radę ‒ a więc akcie prawa europejskiego – jest jasno określony próg 5-proc., jeżeli chodzi o dostępność do Europarlamentu. Krótko mówiąc: ugrupowanie musi osiągnąć w wyborach minimum 5-proc. wynik, aby mogło uzyskać mandat – czy mandaty – w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zobacz także: Nowelizacja Kodeksu wyborczego wprowadzająca zmiany w ordynacji do PE zawetowana

 

Zmiana, która została dokonana tą ustawą, powoduje – jak pokazują analizy prawne i politologiczne, w tym przede wszystkim analiza zrobiona na potrzeby prac Senatu – że efektywny próg wyborczy będzie co najmniej kilkunastoprocentowy. Analiza senacka pokazuje, że będzie to nawet 16,5 proc. Wszyscy doskonale wiedzą, co by to oznaczało.

 

To by oznaczało, że w praktyce dzisiaj w Polsce szanse na uzyskanie poważnej reprezentacji w Parlamencie Europejskim mają tylko dwa ugrupowania. W związku z powyższym wydaje mi się, że taka regulacja, która w sposób de facto przymusowy – bo ustawowy – do tego prowadzi, jest zbyt daleko idąca.

 

Jeżeli rzeczywiście kiedyś nasz system polityczny sprowadzi się do tego, że będziemy mieli na scenie politycznej dwa ugrupowania, to uważam, że powinno to nastąpić w sposób absolutnie demokratyczny. Czyli poprzez naturalne procesy takiego, a nie innego ułożenia się preferencji politycznych obywateli.

 

Nigdy nie zobowiązywałem się do tego, że – jako Prezydent – będę dokonywał jakichkolwiek zmian w ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Nigdy się też nie zobowiązywałem, że będę dokonywał jakichkolwiek zmian w systemie wyborczym. Jeżeli się do czegoś zobowiązywałem, to do tego, że będę słuchał ludzi i będę starał się realizować moje zobowiązania wyborcze.

 

A jednym z nich było to, że ludzie powinni mieć w Polsce jak najwięcej do powiedzenia. I to oni powinni w jak najbardziej demokratyczny sposób decydować o naszym życiu politycznym i o tym, jak jest kształtowany także ustrój Rzeczypospolitej oraz oczywiście reprezentacja parlamentarna w wyborach parlamentarnych ‒ czy do Parlamentu Europejskiego, czy w wyborach do władz jednostek samorządu terytorialnego.

 

Ta regulacja z całą pewnością ten proces by zaburzała. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta: jej wprowadzenie do naszego systemu prawnego spowodowałoby, że ogromna część obywateli nie miałaby swojej reprezentacji w Parlamencie Europejskim, ponieważ nie byliby w stanie wybrać. Co więcej – jestem przekonany, że tak ułożona ordynacja doprowadziłaby do jeszcze większego spadku zainteresowania wyborami do Parlamentu Europejskiego, czyli w efekcie: że frekwencja w Polsce w tych wyborach byłaby jeszcze niższa.

 

Dlatego że wielu obywateli – mając świadomość, jak bardzo wysoko postawiony jest próg wyborczy, a jaki ich ugrupowanie może uzyskać potencjalny wynik – po prostu uznałoby, że ich uczestnictwo w tych wyborach nie ma żadnego sensu. A przecież już obecnie ‒ gdy próg jest znacznie niższy od tego proponowanego, być może nawet ponad 3-krotnie niższy – i tak mamy bardzo niską frekwencję jak na wybory. W związku z tym wprowadzanie rozwiązań, które jeszcze mogłyby się przyczynić do jej obniżenia, uważam za bezsensowne. I to jest druga przyczyna.

 

A więc kwestia proporcjonalności wyborów, która byłaby absolutnie zaburzona. Większość ugrupowań, które normalnie wystartowałyby w wyborach, nie miałaby żadnych szans na to, by mieć swoją poważną reprezentację w Parlamencie Europejskim. Po drugie: w związku z tym ‒ kwestia zniechęcenia obywateli do uczestnictwa w wyborach.

 

I wreszcie trzecia sprawa – oczywiście, mówi się tak: „To będzie w takim razie skłonność do zawierania porozumień politycznych, koalicji wyborczych, do tego, by w wyborach iść razem”. Tak, tylko ja chcę, żeby to była świadoma i spokojna decyzja każdego z ugrupowań politycznych, podejmowana w sposób wolny i dobrowolny. A nie – żebyśmy tak kształtowali przepisy prawa w Polsce, że jest to decyzja przymusowa, wywołana wyłącznie kwestiami egzystencjonalnymi, tzn. być albo nie być – albo w ogóle będziemy w Parlamencie Europejskim, albo nas w ogóle tam nie będzie.

 

Bo jeżeli zgodzimy się na takie rozwiązanie, to – powiem krótko – porozumienie będzie zawsze dyktatem tego silnego. Tzn. ta wielka partia, która i tak miałaby swoją reprezentację w Parlamencie Europejskim, będzie dyktowała tym mniejszym, którzy i tak by jej nie mieli, warunki po temu, w jaki sposób i na jakich zasadach ta koalicja czy porozumienie może zostać zawarte.

 

Uważam, że jest to rozwiązanie, na które nie powinienem się zgodzić, bo nie jest to dobra zmiana w systemie prawnym i demokratycznym w naszym kraju. I dlatego wobec tych trzech przyczyn – jak to się mówi popularnie – składam weto wobec tej ustawy. A więc będzie ona skierowana do Sejmu do ponownego rozpoznania. Taka jest moja decyzja i ten dokument znajdzie się dzisiaj w Sejmie u Pana Marszałka.

 

Dodam jeszcze jedno: nie mam nic przeciwko pracom nad ordynacją wyborczą do Parlamentu Europejskiego w Sejmie, ponieważ uważam, że rzeczywiście są potrzebne zmiany, które trochę ją uproszczą. Ale nie takie, które zaburzą zasady demokratyczne funkcjonujące do tej pory w naszym kraju i po prostu wprowadzą zasady, z którymi trudno się pogodzić. Więc oczywiście uproszczenie jest możliwe.

 

Jeżeli ktoś będzie chciał w parlamencie pracować nad takimi zmianami i faktycznie zostanie przygotowana ordynacja, która nie będzie ograniczała w tak istotnym stopniu dostępu do Parlamentu Europejskiego, a uprości system wyborczy – i w ten sposób stanie się on bardziej przejrzysty także dla obywateli – to ja, rzecz jasna, z radością taki akt przyjmę. I jeżeli tutaj obiekcji takich jak te obecnie nie będzie, to oczywiście zdecyduję się go podpisać.

 

Dziękuję bardzo.

  |   Prezydent złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie przez Sejm ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy Prezydent złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie przez Sejm ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy Oświadczenie Prezydenta RP
Poleć znajomemu