Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Poniedziałek, 14 stycznia 2019

Wypowiedź Prezydenta podczas briefingu prasowego

 

Dzień dobry, Państwu!

 

Ponad dwie godziny temu dotarła do nas informacja, że – niestety – odszedł, zmarł w gdańskim szpitalu Pan Paweł Adamowicz, Prezydent miasta Gdańska, ciężko ranny wczoraj w ataku nożownika, wieczorem, w czasie ceremonii zamykającej dzień kwestowania na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Bardzo proszę, byśmy nasze spotkanie rozpoczęli od uczczenia pamięci Pana Prezydenta minutą ciszy.

 

Zobacz także: Dzień pogrzebu Pawła Adamowicza - dniem żałoby narodowej Prezydent: Wrogość i przemoc przyniosły najtragiczniejszy skutek i ból To są takie emocjonalne chwile... Muszę powiedzieć, że osobiście bardzo przeżywam tę sytuację. Pan Prezydent Paweł Adamowicz należał do polskiej klasy politycznej. Był człowiekiem, który w ciągu całego ostatniego 30-lecia działał w polityce. Mimo że był człowiekiem wciąż jeszcze młodym, pełnił wiele ważnych funkcji.

 

Najważniejsza z nich – o której można mówić, że właściwie miała profil ogólnokrajowy, bo bycie prezydentem jednego z największych i najważniejszych miast w Polsce z pewnością jest funkcją, o której trzeba mówić w perspektywie ogólnokrajowej – to właśnie od prawie 21 lat bycie prezydentem Gdańska, człowiekiem, któremu gdańszczanie nie tak dawno po raz kolejny powierzyli ten niezwykle zaszczytny urząd, co jasno świadczy o tym, że byli zadowoleni z jego służby publicznej.

 

Doceniali go jako człowieka, który przez ostatnie 20-lecie przyczyniał się do rozwoju Gdańska; skutecznie przeprowadził Euro 2012; dzięki któremu w mieście miało miejsce wiele inwestycji; dzięki któremu każdy, kto był w ostatnich latach w Gdańsku, może powiedzieć, że jest to miasto, które rozkwita ‒ zwłaszcza w lecie, gdy panuje tam wielki ruch turystyczny, a Gdańsk wygląda wspaniale. Z całą pewnością to wielka zasługa Pana Prezydenta Pawła Adamowicza.

 

Odszedł od nas w tragicznych okolicznościach ‒ nie tylko trudno się z tym pogodzić, ale przede wszystkim to zrozumieć. Został zamordowany przez kryminalistę – człowieka, który wyszedł niedawno z więzienia, był skazany w 2013 roku za napady rabunkowe, napady na banki.

 

Został zamordowany w chwili, która też miała wymiar szczególny, bo Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest bez wątpienia elementem, który bardzo wielu ludzi w Polsce, zwłaszcza młodych, łączy we wspólnotowym czynieniu dobra, zbieraniu funduszy na pomoc dla dzieci, dla polskich szpitali, żeby były lepiej wyposażone.

 

I właśnie to, że w czasie tego wielkiego wydarzenia na scenie tam, w Gdańsku, wychodzi morderca i zabija prezydenta miasta, który razem z mieszkańcami raduje się z tego, że kolejna akcja pomocowa jest tak wspaniale wspólnie prowadzona – jest chyba dla nas wszystkich niezwykle poruszające.

 

Można powiedzieć, że całą pewnością był to także cios w naszą wspólnotę – wszystkich ludzi, którzy chcą po prostu czynić dobro. W tym dniu, w tamtej chwili stało się niewyobrażalne zło. Z całą mocą łączyłem się wczoraj wieczorem także tutaj, w kaplicy prezydenckiej, w modlitwie o powrót do zdrowia Pana Prezydenta. Teraz modlę się za jego duszę i jego rodzinę, by zdołała przetrwać ten nieprawdopodobnie trudny czas.

 

Poprosiłem dzisiaj [o spotkanie], gdy wszyscy jeszcze mieliśmy nadzieję, że zdarzy się cud i Pan Prezydent wróci do zdrowia, choć wiedzieliśmy, że stan jest bardzo trudny. Lekarze nie ukrywali, że stan jest krytyczny i jest to wielka walka. Chciałem zresztą za to gdańskim lekarzom z całego serca podziękować, że w tak niezwykły sposób czynili wszystko i wykorzystali wszystkie swoje umiejętności, by ratować życie Pana Prezydenta. Jestem za to ogromnie wdzięczny.

 

Doświadczeni lekarze doskonale wiedzą, że – niestety – nie zawsze się to udaje. To także są zrządzenia opatrzności. Mieliśmy nadzieję, że Pan Prezydent jednak przetrwa, że jego organizm będzie na tyle silny, by wyjść z tych ran. Ale – niestety – szkody okazały się mocniejsze.

 

Jeszcze przed południem, gdy prosiłem o spotkanie przedstawicieli stronnictw politycznych, klubów parlamentarnych, miałem nadzieję, że wspólnie pójdziemy w Gdańsku w milczeniu w marszu przeciw przemocy, przeciw wrogości, która niszczy naszą wspólnotę, ale – niestety – kolejne wydarzenia i odejście Pana Prezydenta spowodowały, że te plany muszą ulec zmianie.

 

Spotkaliśmy się przed chwilą z państwem, którzy przybyli do Pałacu. Zresztą dziękuję za to, że byli przedstawiciele wszystkich stronnictw ‒ i parlamentarnych, i większych stronnictw politycznych. Dwa stronnictwa nie przysłały swoich przedstawicieli, ale nie dyskutujmy na ten temat. Rozmawialiśmy o tej sytuacji, doszliśmy wspólnie do wniosku, że jakiekolwiek marsze organizowane przez władze nie są tutaj na miejscu.

 

Oczywiście jeżeli obywatele chcą organizować spontaniczne marsze – proszę bardzo, jest to zawsze wyraz solidarności. Ale ponieważ – z tego, co się orientujemy – rodzina chce, by zachować powagę i by w tym wszystkim było jak najmniej polityki, w której przecież my wszyscy uczestniczymy, postanowiliśmy, że nie będziemy organizowali żadnego marszu.

 

Postanowiliśmy, że – jeżeli będzie to możliwe także ze strony rodziny – postaramy się wszyscy zjawić na pogrzebie i tam właśnie być razem, oddać hołd Panu Prezydentowi Adamowiczowi, jego publicznej służbie, którą przez tyle lat pełnił dla Gdańska i Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Rozmawialiśmy także o kwestii zarządzenia przeze mnie żałoby narodowej. Powiedziałem, że mam wolę, by pamięć tego polityka została w ten sposób uczczona. Pytałem państwa, kiedy uważają, że ten dzień powinien zostać wyznaczony – chciałem, by w jakimś sensie była to nasza wspólna decyzja, byśmy jako klasa polityczna podjęli ją razem. Ustaliliśmy, że najodpowiedniejszy będzie tutaj dzień, który zostanie ustalony przez rodzinę jako dzień pogrzebu. Zapowiadam z góry, że tak też się stanie – dzień pogrzebu zostanie ogłoszony dniem żałoby narodowej, pamięci po Panu Prezydencie Adamowiczu.

 

Chciałem jednocześnie zaapelować, by usłuchać prośby ze strony rodziny i powstrzymać się od wszelkich, zwłaszcza daleko idących komentarzy. Powstrzymać się w tym kontekście zwłaszcza od wszelkiej polityki. Bolejemy nad tym bardzo.

 

Możemy dokonać wszyscy razem i każdy z osobna – nie mówię tylko o politykach, lecz także obywatelach, o wszystkich, którzy wpisują się na forach internetowych – pewnego rachunku swojego sumienia: jak my się zachowujemy, co piszemy. Niech każdy sobie to przemyśli w swoim sercu. Po prostu proszę o to jako Prezydent. Byśmy popatrzyli na to z punktu widzenia wspólnoty, która na różne sposoby jest niszczona, a której – jestem przekonany – bardzo potrzebujemy. Dokonajmy ‒ każdy w sobie ‒ rachunku sumienia, popatrzmy na otaczającą nas rzeczywistość, także poprzez pryzmat własnego serca. Wszystkich o to proszę.

 

A przede wszystkim proszę o szacunek i pamięć wobec wielkiego człowieka, wielkiego polityka i wielkiego obywatela Gdańska, jakim bez wątpienia był Pan Prezydent Adamowicz. Myślę, że zwłaszcza wszyscy gdańszczanie – ale i wszyscy Polacy, którzy znają Gdańsk – dziękują za wszystkie jego dokonania, za Gdańsk, który w jakimś sensie w swojej dzisiejszej, nowoczesnej postaci był dorobkiem jego życia. Chcę jeszcze raz podkreślić, że wszyscy oddajemy hołd pamięci Pana Prezydenta.

 

Dziękuję bardzo.

Briefing Prezydenta RP Andrzeja Dudy

Poleć znajomemu