przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 18 stycznia 2019

Wystąpienie podczas spotkania z przedstawicielami Kościołów i związków wyznaniowych

  |   Wystąpienie Prezydenta Andrzeja Dudy podczas spotkania z przedstawicielami kościołów, związków wyznaniowych oraz mniejszości etnicznych i narodowych w Polsce Wystąpienie Prezydenta Andrzeja Dudy podczas spotkania z przedstawicielami kościołów, związków wyznaniowych oraz mniejszości etnicznych i narodowych w Polsce

Wielce Szanowni Eminencje, Ekscelencje,

Czcigodni Duchowni,

Przedstawiciele Kościołów, Związków Wyznaniowych,

Szanowni Państwo Przewodniczący i Prezesi,

Przedstawiciele Mniejszości Narodowych i Etnicznych,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!

 

Bardzo się cieszę, że po raz kolejny z początkiem roku możemy się zobaczyć w Pałacu Prezydenckim na wspólnym spotkaniu przedstawicieli istniejących, działających w Polsce kościołów, związków wyznaniowych oraz mniejszości narodowych i etnicznych z Prezydentem Rzeczypospolitej.

 

Cieszę się bardzo, bo to nasze spotkanie jest ważnym elementem istnienia polskiej wspólnoty, ale przede wszystkim jest pięknym pokazaniem tego, jak ona wygląda, jak jest barwna i jak wielka jest tradycja naszej polskiej wspólnoty, obywateli Rzeczypospolitej – tych, którzy żyją na polskiej ziemi, w tradycji ukształtowanej tutaj od stuleci, bardzo często od ponad tysiąca lat.

 

Zobacz także: „Mimo różnic wiary i pochodzenia tworzymy narodową wspólnotę” Cieszę się ogromnie, bo można śmiało powiedzieć, że nikt z Państwa – w tym znaczeniu pewnej ciągłości historycznej – nie jest tutaj nowy. To wielka polska głęboka tradycja. To nie jest coś, co pojawiło się w ostatnim 10-, 15-, 20-, 30-, 50- czy nawet 100-leciu. Są to kościoły, związki wyznaniowe, mniejszości narodowe i etniczne, które żyją na polskiej ziemi od stuleci i razem tworzymy wielką polską wspólnotę.

 

Bardzo się cieszę, że po raz kolejny mogę Państwa gościć w Pałacu Prezydenckim wraz z moją małżonką po to, by podkreślić tę ciągłość i tę wspólność tak niezwykle ważną dla funkcjonowania naszego państwa, nas jako społeczności ludzi, którzy dla mnie stanowią naród w rozumieniu ludzi mieszkających na tej ziemi, czujących z nią łączność i wspólność ze sobą nawzajem, właśnie często mimo różnicy wiary, pochodzenia etnicznego, narodowego – że właśnie w ten sposób, w takim rozumieniu tworzymy narodową wspólnotę

ludzi polskiej ziemi.

 



Bardzo dziękuję, że są Państwo tutaj, ale przede wszystkim bardzo chcę podziękować za zeszły rok – 2018 – gdy rozpoczęliśmy obchodzenie stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Chciałem bardzo serdecznie podziękować, że we wszystkich Państwa wspólnotach ta wielka dla nas wszystkich okoliczność historyczna 1918 roku i stulecia teraz, w roku 2018, została podkreślona; że odbyło się tak wiele uroczystości – i wspólnotowych, i właśnie podkreślających ciągłość historyczną, a także oczywiście i modlitewnych. Tych modlitw za ojczyznę, które płynęły z różnych stron, a które dla mnie osobiście – jako człowieka wierzącego – są tak ogromnie ważne.

 

Przed nami rozpościera się kolejny rok – 2019 – gdy kontynuujemy nasze obchody stulecia odzyskania niepodległości, kształtowania się tamtej wolnej Polski sprzed stu lat, kształtowania się jej granic. Będziemy to jeszcze podkreślali i obchodzili różne wydarzenia przez kolejne lata, będziemy obchodzili wydarzenia związane z jej obroną. Zawsze podkreślam, że tu jesteśmy, jesteśmy wspólnotą, jednym i że wszyscy, jak tutaj siedzimy, jesteśmy polskimi patriotami ‒ w znaczeniu właśnie tego źródła, z którego pochodzimy.

 

Niech ktoś pójdzie na cmentarz polskich żołnierzy z 1919 roku gdzieś we Lwowie czy pod Lwowem, czy tutaj, w Warszawie, niech ktoś pójdzie na cmentarz żołnierzy poległych w obronie Polski w latach 1920-1921 i zobaczy, jakie znaki są na tych nagrobkach. Są krzyże, gwiazdy Dawida, półksiężyce, są różne krzyże, różne symbole wiary tych, którzy pod tymi tablicami leżą, a którzy oddali życie w jednym wspólnym celu: za niepodległą Polskę, za wolność Polski i Polaków właśnie w tym najszerszym tego słowa znaczeniu, o którym wspominałem.

 

Nie chodziło o konkretne pochodzenie etniczne czy narodowościowe, tylko o poczucie wspólnoty narodu w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu: narodu jako ludzi mieszkających na tej ziemi, czujących z nią więź i chcących, żeby tutaj była Polska – jako kraj, także jako symbol wolności, tolerancji, bezpieczeństwa religijnego. Tego, że przez stulecia był to kraj, do którego można było przyjechać, wyznając różne religie, mając różne przekonania, kultywując różne zwyczaje i tradycje – czy było się Żydem, czy Ormianinem, Rusinem, Ukraińcem, czy Polakiem z pochodzenia, tu można było zamieszkać i wejść w to, co umownie nazywamy polskością.

 


Polskość ‒ jako pewien konglomerat różnego rodzaju tradycji, gdzie ze wszystkiego starano się zaczerpnąć to, co najlepsze, najbardziej wspólne, użyteczne, ale zarazem to, co najbardziej dobre. Dla wzajemnego życia, dla budowania wzajemnej pomyślności, dla wzajemnego zrozumienia – dla tego, co tak ważne, by móc mówić o tym, że tworzymy razem społeczeństwo.

 

Dlaczego tak mocno to akcentuję? Oczywiście dlatego, że tak w rzeczywistości jest. I dowodem na to jest Państwa obecność tu dzisiaj, to, że Polska istnieje i my dzisiaj istniejemy w niej cały czas, właśnie mając różne poglądy, różne przekonania osobiste, wiarę, kultywując różne tradycje. I bardzo dobrze, że je kultywujemy! Wystarczy spojrzeć choćby na różnego rodzaju zwyczaje świąteczne, by zobaczyć, jak bardzo one się ze sobą zaplotły i jak niezwykle jest to ciekawe.

 

Ale mówię o tym także dlatego, że siłą rzeczy ‒ poprzez dramatyczne wydarzenia, które miały miejsce, można powiedzieć, jeszcze w tym tygodniu, bo przecież to była niedziela ‒ znowu odżyła u nas dyskusja na temat tego, czy granice wewnętrznych relacji międzyludzkich w niektórych aspektach, zwłaszcza politycznych, nie są u nas przekraczane. Otóż tak, są – niestety – przekraczane. Nie w wymiarze religijnym, oczywiście nie w wymiarze międzynarodowościowym, międzyetnicznym czy między wspólnotami religijnymi i związkami wyznaniowymi. Nie – one są przekraczane w tym ujęciu, które czasem niektórzy socjologowie nazywają międzyplemiennym: podziału na różnego rodzaju poglądy ideologiczne i pojawiających się na tym tle starć.

 

Otóż pragnę powiedzieć jedno: bardzo bym chciał, abyśmy my, jako wspólnota ludzi żyjących na tej ziemi, umieli w rozmowie ze sobą wzorować się na tym, jak Państwo prowadzą choćby dialog w Polskiej Radzie Ekumenicznej. Przecież wiadomo, że pomiędzy kościołami i związkami wyznaniowymi są różnice. Przez wieki bardzo często prowadziły one do tragedii. Z tych tragedii, które się zdarzyły, wypłynęła wielka, często bardzo bolesna lekcja. Ale – na szczęście – kościoły i związki wyznaniowe, ludzie wiary tę lekcję odrobili.

 

I dzisiaj umieją usiąść i rozmawiać ze sobą w normalny sposób, nie obrażając nikogo, nie poniżając, nie postponując nikogo nawet w kwestiach najtrudniejszych. Bardzo bym chciał, abyśmy my – jako wspólnota ludzi żyjących na polskiej ziemi, mających różne poglądy – też się tego nauczyli. Żebyśmy umieli z sobą rozmawiać – czy to w sposób bezpośredni, czy tak jak dzisiaj często rozmawiamy ze sobą za pośrednictwem różnego rodzaju nowoczesnych narzędzi, portali społecznościowych i innych, gdzie przecież człowiek jest anonimowy.

 

Żebyśmy nawet w tej anonimowości umieli rozmawiać ze sobą w taki sposób, by za tym ekranem dostrzegać drugiego człowieka, który ma swoją dumę, godność, ważne dla niego przekonania i z którym trzeba oczywiście prowadzić dyskusję, ale w taki sposób, by dostrzegać właśnie te tak niezwykle ważne elementy. Tego u nas bardzo brakuje. Gdybym mógł Państwa prosić, by także w czasie spotkań w swoich wspólnotach jednak o to apelować.

 

Powiedziałem do tych, z którymi spotkałem się w ostatnich dniach: „Proszę państwa – mówię to jako polityk – zacznijmy od siebie. Niech każdy z nas, choćby uważał się za najświętszego, najgodniejszego i najdelikatniejszego, zrobi sobie sam rachunek sumienia i zastanowi się, czy zdarzyło mu się napisać lub powiedzieć niepotrzebne słowo, którego potem żałował. Często w emocjach, czasem w bólu, we wzburzeniu. Ale czy nie jest tak, że rzeczywiście powinniśmy najpierw sami porachować się ze sobą po to, by dopiero móc odnosić się do innych?”.

 

Ja sam – wczoraj nawet powiedziałem tutaj młodzieży, z którą spotkałem się i dyskutowaliśmy na te tematy – w moim rachunku sumienia mogę dostrzec co najmniej kilka razy, gdy na pewno żałowałem wypowiedzianego czy napisanego słowa. Chociaż uważam siebie za umiarkowanego. Ale tak się zdarza i trzeba na to zwracać uwagę, bo jest to także kwestia szacunku dla naszych najbliższych. Jeżeli mamy nadal z powodzeniem budować tę wspólnotę, powinniśmy ją robić właśnie w taki sposób – i o to Państwa chciałem prosić. Bo Eminencje, Ekscelencje, Wielce Szanowni Państwo umiecie to robić, w skali polskiej jesteście w tym naprawdę doskonali – w tej relacji pomiędzy sobą.

 

 

Bardzo bym prosił, byście nauczyli tego swoich pobratymców w swoich wspólnotach. Bo – niestety – my tego jeszcze nie umiemy i nasza rzeczywistość pokazuje to bardzo wyraźnie, zwłaszcza ostatnimi czasy. Gdy właśnie więcej jest tych narzędzi ułatwiających zachować anonimowość, pozwalamy sobie coraz bardziej. To bardzo zła tendencja.

 

Ale przede wszystkim chciałem też prosić, by nadal podkreślali Państwo te wszystkie ważne rocznice, które nadchodzą w najbliższym czasie. Wspominałem już między zdaniami o obronie Polski w 1920 roku – to nas czeka nie w tym roku, ale w następnym. Będziemy obchodzili wielką rocznicę Bitwy Warszawskiej, gdzie wszyscy nasi bracia spotkali się razem, by bronić Polski – nasi dziadkowie, pradziadkowie.

 

Ale także w tym roku będziemy obchodzili wiele ważnych rocznic.
450. unii lubelskiej – wielkiego wydarzenia, które, można powiedzieć, było w jakimś sensie podwalinami Unii Europejskiej, niezwykłego wtedy spotkania państw, narodów i grup etnicznych. Razem w ramach jednej Rzeczypospolitej.
Będziemy obchodzili 20-lecie wejścia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego, który dzisiaj jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, tak ważnego przecież dla nas wszystkich i dla naszych społeczności.
Będziemy obchodzili 15-lecie wejścia do Unii Europejskiej, w której – jestem przekonany – mamy cały czas niezwykle ważną rolę do odegrania, a w której obecność dla nas, jako Polaków, jest tak niezwykle istotna dla pomyślnego kształtowania naszej przyszłości.
Mamy też niezwykle bolesną 80. rocznicę rozpoczęcia II wojny światowej.
Mamy też 30. rocznicę pierwszych – co do Sejmu półwolnych, co do Senatu wolnych – wyborów 4 czerwca 1989 roku.

 

A więc mnóstwo niezwykle ważnych wydarzeń, które w ostatnim stuleciu naszej historii – oczywiście pomijając kwestię unii lubelskiej 450 lat temu – mają ogromne znaczenie także i dla współczesnych, albowiem ogromna część społeczeństwa pamięta te dni, ponieważ sama je przeżyła.

 

Chciałbym, abyście Państwo te rocznice także w swoich wspólnotach podkreślali i o to bardzo proszę. Bo budują one nie tylko naszą tożsamość, nie tylko świadomość naszej historii, procesów, w jakich ta historia przebiegała, i tego, w jaki sposób odbudowujemy się jako państwo i społeczeństwo, ale przede wszystkim mają one także istotne znaczenie właśnie dla kształtowania naszej przyszłej tradycji, przyszłej pamięci.

 

Dla odbudowywania naszej dumy, także naszej godności jako społeczeństwa, które w 1989 roku wyszło zza żelaznej kurtyny biedne i czujące się społeczeństwem poniżonym przez lata komunizmu, a dzisiaj budujące swoją pomyślność w Unii Europejskiej oraz na świecie i absolutnie aspirujące do tego, by się nazywać – w pełnym znaczeniu tych słów – jednym z pomyślnych społeczeństw Zachodu.

 

Jeszcze raz dziękując Państwu za obecność, za kolejne spotkanie tutaj, w Pałacu Prezydenckim, chciałem życzyć wszystkiego dobrego Państwu i Waszym wspólnotom na cały rok 2019. Wierzę głęboko, że będzie on kolejnym pomyślnym rokiem dla odrodzonej, niepodległej i suwerennej Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.