Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Wtorek, 5 lutego 2019

Prezydent: Kapelan służy Bogu, ojczyźnie i żołnierzom

Prezydent Andrzej Duda na uroczystej mszy św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie

 

Ekscelencjo, Czcigodny Księże Nuncjuszu, a zarazem Dziekanie Korpusu Dyplomatycznego Rzeczypospolitej Polskiej,

Czcigodny Księże Kardynale, Eminencjo,
Czcigodny Księże Arcybiskupie, Ekscelencjo,
Czcigodni Księża Biskupi na czele z Księdzem Biskupem Generałem Kapelanem Wojska Polskiego,
Czcigodni Księża Biskupi Kapelani,
Czcigodni Księża,
Wielce Szanowni Panowie Generałowie,
Panie i Panowie Oficerowie,
Żołnierze,
Najbliżsi Polskich Żołnierzy,
Wielce Szanowni Panowie Ministrowie Obrony Narodowej oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji,
Wszyscy Szanowni Państwo Ministrowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście na czele z Kombatantami – ludźmi, którzy walczyli z bronią w ręku za wolność Rzeczypospolitej,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

 

Dziękuję za to niezwykłe spotkanie w niezwykłym gronie. Słuchając słów wypowiedzianych przez Księdza Kardynała, a wcześniej przez Księdza Biskupa, Kapelana Wojska Polskiego, patrzyłem w te karty historii, myśląc o polskich kapelanach, o naszych księżach, którzy służyli Bogu, ojczyźnie, ale i człowiekowi – żołnierzowi. Bo przecież kapelan nie idzie z żołnierzami po to, by walczyć z bronią w ręku. On idzie po to, by być z żołnierzem ‒ służąc Bogu i ojczyźnie, służyć człowiekowi.

 

Jakże niezwykła i trudna rola! Jakże niezwykła i trudna służba! Jak wielu sytuacji, które może nawet jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jeśli chodzi o żołnierza, nie potrafimy sobie wyobrazić w stosunku do kapelana ‒ tego, który ma być ostateczną ostoją, ma nieść duchowe i moralne wsparcie. Jakże trudne musi być słuchanie spowiedzi żołnierza na froncie, który przecież często mówi rzeczy straszne. Jakiż ciężar moralny trzeba w sobie nieść! Jakże wiele trzeba modlitwy!

 

Zobacz także: Sto lat Biskupstwa Polowego w Polsce Ale z drugiej strony trzeba iść z żołnierzem do walki, trzeba stać, biec pod kulami ‒ że wspomnę choćby wielką, symboliczną, legendarną postać księdza Ignacego Skorupki, który poległ pod Warszawą na linii frontu, pełniąc swoją kapłańską posługę wobec żołnierzy.

 

Ale przecież nikt sobie nie wyobraża, że kapelan może powiedzieć, iż się boi. Że mógłby powiedzieć do żołnierzy: „Słuchajcie, boję się, nie pójdę z wami!” ‒ że mógłby odmówić żołnierzom posługi. Nikt chyba sobie nie wyobraża, że w najtrudniejszej sytuacji, gdy żołnierze mówią: „Będziemy walczyć do końca, idziemy na śmierć”, kapelan odpowie: „To ja, panowie, zostawiam was”. On służy Bogu, ojczyźnie i żołnierzom – taka jest rola kapelana.

 

Ale przecież nikt chyba sobie nie wyobraża, że kapelan może odmówić: „Nie, nie pojadę do tej kobiety, której mąż zginął, by ją wesprzeć i być z nią w tamtej chwili, gdy usłyszy, że straciła swojego ukochanego”. I chyba nikt sobie nie wyobraża prawdziwie polskiego wojska bez polskiego kapelana – bez księdza, bez tego, kto daje duchowe wsparcie, kto w jakimś sensie jest przedstawicielem opatrzności, do którego można pójść, zwierzyć się z najtrudniejszych rzeczy, największych kłopotów i uzyskać wsparcie. Który zawsze powie: „Idź i czyń swoją powinność zgodnie z przysięgą, którą złożyłeś. I pamiętaj o drugim człowieku”.

 

Chcę z całego serca podziękować Księdzu Arcybiskupowi, Księdzu Biskupowi, Generałom, Kapelanom Wojska Polskiego i wszystkim Księżom Biskupom Kapelanom oraz Księżom, którzy niosą tę posługę żołnierzom i funkcjonariuszom. Na Wasze ręce – także przez Księdza Arcybiskupa Nuncjusza – składam serdeczne podziękowanie. Bóg zapłać w imieniu nie tylko wszystkich polskich żołnierzy – mówię to jako Najwyższy Zwierzchnik Sił Zbrojnych, ale też po prostu w imieniu Polaków, na których straży bezpieczeństwa na co dzień stoi polski żołnierz.

 

Chcę z całego serca podziękować za taką właśnie Waszą posługę – taką, o której mówiłem, że nie wyobrażamy sobie, by mogła być inna. Bo zawsze taka była. A kapelan zawsze był gotów oddać życie za żołnierzy, z żołnierzami i za ojczyznę. I służyć do samego końca. Dziękuję Wam za to z całego serca.

 

Chciałem życzyć, byście zawsze mieli wsparcie Ducha Świętego oraz Jego wielką siłę i moc, by jak najlepiej służyć polskim żołnierzom i ich rodzinom – aby być kapelanami polskich żołnierzy, polskiego wojska w najpełniejszym możliwym tego słowa znaczeniu, nawiązując do najlepszych tradycji. Do tych stu lat od tamtego pamiętnego 1919 roku, gdy na powrót powstał Ordynariat Polowy, i tych wszystkich lat, gdy polski ksiądz trwał przy polskich żołnierzach – czy to jako proboszcz parafii służył partyzantom, czy jako ten, który szedł przy regularnym wojsku, czy służył funkcjonariuszom.

 

I tej służby jak najlepszej, dającej także osobistą satysfakcję z całego serca Wam życzę, jeszcze raz dziękując za opiekę nad polskimi żołnierzami i nad nami. Niech Pan Bóg i Matka Najświętsza także Ekscelencje, Księży oraz Ojców zawsze ma swojej opiece.

Szczęść Boże wszystkim polskim żołnierzom!
 

Poleć znajomemu