przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 14 marca 2019

Wypowiedź Prezydenta po exposé szefa MSZ [PL/ENG]

 

Dzień dobry!

 

Witam Państwa bardzo serdecznie właściwie tuż po wysłuchaniu informacji przedstawionej przez ministra spraw zagranicznych w rządzie Rzeczypospolitej, pana Jacka Czaputowicza. Myślę, że dla wszystkich ta informacja była ciekawa. Może była troszeczkę inna niż to, do czego przyzwyczailiśmy się do tej pory – Pan Minister zarysował kwestię polityki zagranicznej w sensie także historycznym, nieco szerzej, niż obejmując tylko i wyłącznie to, co zdarzyło się w tym roku. ENGLISH VERSION >>>

 

Ale może dobrze, że Pan Minister w ten sposób podszedł do sprawy, ponieważ mieliśmy dzięki temu możliwość zobaczenia szerszego spektrum polityki realizowanej w ciągu ostatnich lat, a tym samym [mogliśmy] zobaczyć pewną konsekwencję w realizacji tej polityki, co – po pierwsze – wydaje mi się ciekawe dla tych, którzy tej informacji wysłuchiwali, a po drugie – za co dziękuję Panu Ministrowi – pokazuje rzeczywiście, że ta polityka jest realizowana w sposób zaplanowany od dawna i że ma ona swoją ciągłość.

 

Zobacz także: Prezydent wysłuchał informacji szefa MSZ [PL/ENG] Można powiedzieć, że w głównej mierze – patrząc na kwestię tzw. dużej polityki zagranicznej – Pan Minister mówił o trzech wielkich międzynarodowych zrzeszeniach, w których uczestniczy Polska. Myślę tu przede wszystkim o Sojuszu Północnoatlantyckim, Unii Europejskiej i Organizacji Narodów Zjednoczonych – i na tym tle możemy mówić o tym, co Polska przez te ostatnie lata realizowała, w czym aktywnie uczestniczyła, co przedsiębrała, co się udało i co realizowaliśmy.

 

Jeżeli patrzymy na Sojusz Północnoatlantycki, który zresztą w tym roku obchodzi swoje 70-lecie, a Polska obchodzi 20-lecie uczestnictwa w Sojuszu Północnoatlantyckim, to przede wszystkim jest szczyt NATO w Warszawie w 2016 roku i ustanowienie – no cóż, nie będę tutaj się krygował – dzięki naszym zdecydowanym zabiegom przez praktycznie większość 2016 roku i kilka miesięcy 2015 roku jeszcze tzw. wysuniętej obecności sił Sojuszu na wschodniej flance NATO. Wtedy zabiegaliśmy o to, kierując się hasłem „My jesteśmy w NATO od 1999 roku, ale chcielibyśmy, żeby wreszcie także NATO w sposób rzeczywisty było u nas” – i to się stało.

 

To była rzeczywiście decyzja o charakterze przełomowym. Jednostki NATO, w tym w szczególności wojska amerykańskie, zaczęły stacjonować w Polsce. Oczywiście także w innych państwach, przede wszystkim w państwach bałtyckich – Enhanced Forward Presence. Ale i Tailored Forward Presence w Rumunii, gdzie także uczestniczą polskie jednostki – jesteśmy w tym zakresie aktywni. Nasi żołnierze są dzisiaj właśnie w Rumunii, a także na Łotwie. Polska realizuje również akurat w tym momencie, w tym czasie misję Baltic Air Policing.

 

Więc jeżeli chodzi o współpracę w zakresie bezpieczeństwa i obrony w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, także w naszej części Europy jesteśmy aktywni. Oczywiście jesteśmy w ramach naszych zobowiązań sojuszniczych obecni także w innych miejscach na świecie – choćby w Afganistanie, gdzie zwiększamy w tym roku liczbę naszych żołnierzy. Również nasz okręt realizuje w tej chwili natowską misję morską. Jesteśmy obecni także w innych krajach – chociażby na Bałkanach czy w Afryce – a więc nasi żołnierze aktywnie współdziałają w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Można tutaj jeszcze tylko w tym kontekście wspomnieć, że jesteśmy dzisiaj – niestety – jednym z niewielu państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, które realizują zobowiązanie wydatkowania co najmniej 2 proc. PKB na cele obronne, co w jakimś sensie stawia nas w NATO na uprzywilejowanej pozycji. Jest to podkreślane w przestrzeni natowskiej, międzynarodowej – że Polska jest odpowiedzialnym, dotrzymującym słowa sojusznikiem – co oczywiście nas cieszy. Jako Prezydent mogę tylko wyrazić zadowolenie, że taka skuteczna polityka jest realizowana.

 

Bardzo dziękuję Parlamentowi za przyjęcie ponad rok temu ustawy, która zobowiązuje nas do podniesienia tych wydatków do poziomu 2,5 proc. PKB do 2030 roku. Pokreślę mój apel i prośbę – z którym wystąpiłem już rok temu, ale ponawiałem go niedawno – że bardzo bym chciał, byśmy wobec cały czas dobrej sytuacji gospodarczej, jeżeli, mam nadzieję, ona taka będzie, starali się szybciej podnieść ten poziom wydatków. Może udałoby się to już do 2024 roku? To jest taki mój apel do rządu. Dlaczego? Dlatego że polska armia bardzo potrzebuje pilnej modernizacji. Te potrzeby trzeba zrealizować.

 

Wielokrotnie mówiłem, także wczoraj w czasie nominacji generalskich, że powinniśmy czynić wszystko, by odejść od poradzieckiego sprzętu i żeby nasze wojsko służyło, dysponowało i miało do wykorzystania na cele naszej obrony wyłącznie takie wyposażenie, które dzisiaj jest wyposażeniem armii państw NATO – nowoczesnym, odpowiadającym wymogom współczesnego pola walki, a przede wszystkim będącym w awangardzie współczesnej techniki militarnej, innowacyjnej. O to mi chodzi. Mam nadzieję, że tak będziemy działać, kupując w przyszłości myśliwce piątej generacji dla polskiego lotnictwa. Mam także nadzieję, że wreszcie ruszymy z modernizacją polskiej Marynarki Wojennej – to wszystko przed nami, tych celów jest bardzo dużo.

 

Ale mówię: jesteśmy dzisiaj aktywnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego – jest to dostrzegane, uznawane. Szczyt NATO w 2016 roku bez wątpienia zakończył się sukcesem zarówno merytorycznym, jak i organizacyjnym – można więc mówić, że był szczytem NATO polskiego sukcesu. Odbył się w Warszawie i ze względu na jego decyzje – mam nadzieję – będzie miał charakter historyczny i zostanie zapamiętany na długo. Cieszę się, że Pan Minister Jacek Czaputowicz także do tej kwestii dzisiaj nawiązał.

 

Ale mówił też o naszej obecności w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dzisiaj jesteśmy członkiem Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, przez cały zeszły rok byliśmy, cały ten rok jeszcze będziemy – oczywiście jest to członkostwo niestałe. Ale zdarza się ono raz na często kilka dziesięcioleci dla niektórych państw, więc nie jest to częste. To okazja, by funkcjonować wśród państw, które najwięcej w ONZ-ecie mają do powiedzenia. Jesteśmy tam pod hasłem „Pokój przez prawo”, a więc przestrzeganie prawa międzynarodowego jest w naszym przekonaniu – podzielanym przez absolutną większość członków Organizacji Narodów Zjednoczonych – warunkiem, by rzeczywiście istniał pokój na świecie, aby go utrzymać i przywracać poprzez zmuszanie do respektowania prawa międzynarodowego.

 

Mówimy to od bardzo dawna w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych. Teraz za każdym razem podkreślamy to, pracując w Radzie Bezpieczeństwa. Mówimy tam oczywiście o problemie dzisiaj okupacji Krymu, o problemie zawłaszczonego przez Rosję terytorium Ukrainy. Chcemy, by ta sytuacja się znormalizowała. Nie uznajemy czegoś takiego jak przesunięcie granic siłą w Europie; to coś, co – naszym zdaniem – jest najbardziej niebezpieczne i właśnie stanowi jaskrawe pogwałcenie zasad prawa międzynarodowego.

 

Co ważne – poza naszą aktywnością w Radzie Bezpieczeństwa w zeszłym roku organizowaliśmy także wielką konferencję COP24 w Katowicach. A więc u nas, na Śląsku, miała miejsce konferencja klimatyczna, która od strony organizacyjnej bez wątpienia – co wszyscy podkreślali – była kolejnym polskim sukcesem. Chcę to bardzo mocno zaakcentować, ponieważ zarówno w tym przypadku, jak i wcześniej – w przypadku szczytu NATO czy Światowych Dni Młodzieży – był sukces wynikający z wysiłku, pracy, inwencji i naprawdę katorżniczej harówki wielu ludzi.

 

Jestem im za to ogromnie wdzięczny, bo pokazaliśmy się jako odpowiedzialne, bezpieczne, sprawne państwo, które umie zorganizować wielkie międzynarodowe spotkanie, gdzie wszystko dobrze przebiega, komunikacja jest sprawna, wszystko jest dostarczane na czas, gdzie wszystko, czego potrzebują uczestnicy, jest zapewnione, i wszystko to jest na najwyższym światowym poziomie. Chcę to bardzo mocno podkreślić. Jeszcze dodatkowo z naszym, polskim akcentem, jakim jest uznawana na całym świecie doskonała polska kuchnia, którą goście przyjeżdżający z zagranicy się zachwycali. Jestem za to bardzo wdzięczny.

 

Do tego oczywiście niezwykle ważna kwestia, a mianowicie – postanowień merytorycznych. Szczyt NATO w Warszawie pod tym względem [był] bardzo udany, szczyt klimatyczny w Katowicach w zeszłym roku też osiągnął bardzo wiele. Oczywiście niektórzy podkreślają, że nie wszystko udało się zrealizować. Ale też trzeba sobie jasno powiedzieć: od samego początku eksperci mówili, że osiągnięcie porozumienia na tym szczycie będzie bardzo trudne; że zadania, które postawiono sobie wcześniej w Paryżu, są bardzo ambitne; i że realizacja paryskiej agendy, a więc wdrażanie porozumienia paryskiego, przygotowanie ku temu odpowiednich dokumentów i porozumień, będzie bardzo trudne.

 

To się w ogromnym stopniu udało i jest to także wielka zasługa nasza jako organizatorów i pana ministra Kurtyki, który prowadził negocjacje przez długi czas, a w tej chwili ciągle jest przewodniczącym COP24 do następnego szczytu. Też jestem za to ogromnie wdzięczny. Trzeba jasno powiedzieć: pokazaliśmy się tutaj z bardzo dobrej strony. Jesteśmy w tym zakresie aktywni, co mnie bardzo cieszy. Wszystkim, którzy brali w tym udział, chcę ogromnie podziękować. Cieszę się, że Pan Minister dzisiaj także tę kwestię mocno podkreślał.

 

Poza tym jest także jeszcze kwestia naszego lokalnego, regionalnego współdziałania – dzisiaj w ramach Unii Europejskiej współdziałamy również w Europie Środkowej i Wschodniej, jeżeli chodzi o współpracę państw Trójmorza, która cały czas jest aktywna, spotykamy się. Mam nadzieję na ustanowienie funduszu Trójmorza, który doprowadzi do ożywienia także tej współpracy poprzez stworzenie dodatkowych możliwości finansowych. Cieszę się, że w tym roku szczyt Trójmorza będzie miał miejsce w Słowenii, mam nadzieję, że podejmiemy kolejne wiążące decyzje.

 

Mam nadzieję, że zaktywizuje się jeszcze mocniej współpraca w zakresie Trójmorza na poziomie rządowym, a więc między premierami, a także pomiędzy poszczególnymi ministrami. To kwestia rozwoju infrastruktury zarówno drogowej, jak i kolejowej, w zakresie innych rodzajów komunikacji, a także bezpieczeństwa energetycznego. A zatem kwestie bardzo ważne i coś, czego nam tutaj, w Europie Środkowej, cały czas brakuje, a czego realizacja niewątpliwie przybliży nas do najbardziej rozwiniętych krajów Europy Zachodniej, a tym samym zrównoważy rozwój w ramach Unii Europejskiej, co – nie tylko w moim przekonaniu – jest Unii Europejskiej ogromnie potrzebne.

 

Cieszę się, że w tym kierunku ta inicjatywa zmierza i że te jej niewątpliwe pozytywy są coraz mocniej dostrzegane nie tylko tutaj u nas, w Europie Wschodniej, lecz także w Unii Europejskiej, a więc na zachodzie Europy. Że w istocie ta współpraca razem z naszymi działaniami na forum całej Unii ma tworzyć w sumie efekt synergii i poprawiać rozwój Unii Europejskiej jako całości. Cieszy mnie to i mam nadzieję, że będziemy sprawnie tę współpracę realizowali.

 

Oczywiście jeżeli popatrzymy na naszą współpracę regionalną z innych punktów widzenia, nie można zapominać o tej węższej, czyli w ramach Czwórki Wyszehradzkiej, która układa się znakomicie. Współpracujemy ze sobą bardzo dobrze, ciągle mamy spotkania – na poziomie premierów, ministrów i głów państw, czyli prezydentów. Ostatnio spotkaliśmy się także w Pradze w związku z 20-leciem obecności naszych państw w Sojuszu Północnoatlantyckim. Chcę bardzo mocno zaznaczyć: oczywiście ci, którzy są krytyczni, podkreślają, że istnieją rozbieżności zdań pomiędzy państwami Wspólnoty Wyszehradzkiej. Ale rozbieżności nie są niczym nadzwyczajnym, natomiast współpraca między nami układa się bardzo dobrze, potrafimy rozmawiać na każdy temat. I nawet jeżeli te rozbieżności są, to rozmowa zawsze ma charakter konstruktywny – chcę to bardzo mocno podkreślić.

 

Generalnie współpraca układa się bardzo dobrze i mogę śmiało powiedzieć, że jesteśmy przyjaciółmi, a to najważniejsze. Zawsze jesteśmy w stanie usiąść do stołu i ze sobą rozmawiać, negocjować różne tematy, nawet jeżeli gdzieś są kwestie, do których podchodzimy inaczej ze względu na nasze wewnętrzne, państwowe interesy. Przecież każdy z nas musi patrzeć na każdą współpracę przez pryzmat swojego kraju, oczekiwań naszych społeczeństw. To nasz obowiązek jako tych, którzy są wybrani w wyborach jako ci, którzy mają odpowiadać na potrzeby swoich wyborców, mieszkańców krajów, jako ci, którzy mają reprezentować swoje państwa. Dla mnie jest to coś zupełnie naturalnego.

 

I wreszcie trzeci format regionalnej współpracy NATO, czyli Bukaresztańska Dziewiątka, również znakomicie się sprawdzający od szczytu w Warszawie poprzez wszystkie kolejne szczyty NATO, które do tej pory były. Za każdym razem wspólne stanowisko, za każdym razem jednoznaczne wspólne oświadczenie co do pogłębiania obecności NATO w naszej części Europy, co do budowania architektury bezpieczeństwa. Duża aktywność ze strony państw Europy Środkowej w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Teraz mówimy o większej aktywności na Morzu Czarnym, gdzie wiadomo, że doszło do incydentu ze strony rosyjskiej w Cieśninie Kerczeńskiej – i tutaj nasze stanowisko też jest jednoznaczne. Mam nadzieję, że znajdzie ono zrozumienie także u pozostałych członków Sojuszu. Jeszcze raz dziękuję Sekretarzowi Generalnemu NATO, panu Jensowi Stoltenbergowi, że wziął udział w tym ostatnim szczycie Bukaresztańskiej Dziewiątki w Koszycach, bo to pokazuje, że Bukaresztańska Dziewiątka jest bardzo ważnym forum w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – forum o charakterze regionalnym.

 

Oczywiście Pan Minister Jacek Czaputowicz mówił dzisiaj też dużo o Polonii. Cieszę się, że wspominał ten temat, bo jest on bardzo ważny. Cieszę się, że Polacy są bardzo aktywni na całym świecie. Jeszcze raz bardzo chciałem podziękować naszym rodakom za zorganizowanie tak wielu uroczystości polskich, polonijnych na całym świecie w związku ze stuleciem odzyskania niepodległości. Jestem Państwu za to ogromnie wdzięczny. Mam nadzieję, że za pośrednictwem mediów to podziękowanie do Państwa dotrze. 

 

Dziękuję, że pamiętacie o swojej ojczyźnie. Dziękuję, że pamiętacie o jej historii. Dziękuję, że przekazujecie ją młodym. Ze swojej strony ja, jako Prezydent, moi współpracownicy, jesteśmy przekonani, że także Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jak i Senat, komisje sejmowe będą się starały być jak najbardziej aktywne w sprawie Polonii i Polaków za granicą, wspierając Państwa wszędzie tam, gdzie to jest potrzebne i gdzie to jest możliwe.


Za każdą współpracę [podejmowaną] do tej pory chcę z całego serca podziękować i za aktywność w odnoszeniu się do polskich spraw, także za wypowiadanie się w tych sprawach, które są dla Polski ważne i za bardzo częste wspierania nas poza granicami w różnych kwestiach, do których dążymy.


Proszę Państwa! I wreszcie pytanie o ambicje, o to, co byśmy chcieli w najbliższych latach, jak patrzymy na tę rzeczywistość, która nas otacza. Patrzę na to w ten sposób: jesteśmy dzisiaj w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, jesteśmy – jestem przekonany – w awangardzie Sojuszu Północnoatlantyckiego, przed nami wybory do Parlamentu Europejskiego, a więc nowa Komisja Europejska, w przyszłości nowy Parlament Europejski. To wszystko będzie układane. Chcemy tutaj ogrywać jak największą rolę. Jesteśmy bardzo ambitni.


Powiedziałbym tak, proszę Państwa: chcemy w jak największym stopniu brać udział, być włączani i włączać się w prace G20. Nasza gospodarka cały czas się rozwija. Jesteśmy jedną z najlepiej rozwijających się gospodarek w Europie i jedną z lepiej rozwijających się gospodarek na świecie. Uważam, że śmiało możemy do tego dążyć. Dla mnie jest to ambicja zupełnie naturalna i wierzę w to, że Polska w gronie G20 w coraz większym stopniu będzie obecna. Wierzę w to, że będziemy o to w najbliższych latach jako polskie władze aktywnie zabiegali i wierzę w to także, że będziemy w stanie w jak najlepszym stopniu realizować zarówno tę wewnętrzną politykę gospodarczą, jak i politykę zagraniczną.


Mogę się zwrócić tylko z jedną prośbą do wszystkich stron sceny politycznej – mamy ten rok taki dosyć mocny pod względem politycznym, bo rok wyborczy. Tak jak wspomniałem: najpierw wybory do Parlamentu Europejskiego, już wkrótce, 26 maja, potem będą wybory parlamentarne. To jest taki czas, który w polityce jest ważny, który w polityce oznacza czas wielkiej aktywności. Oznacza także bardzo często czas wielkiej debaty. Zwracam się tylko do wszystkich stron sceny politycznej o to, żeby to była debata konstruktywna. O to, żebyśmy w sprawach także i zagranicznych, które są ważne dla Polski, mówili jednym głosem. O to, żeby nie było takich sytuacji, kiedy polscy politycy oczerniają Polskę poza granicami Polski czy do zagranicznych mediów. Bo jest to dla mnie sytuacja niezwykle bolesna, która przekracza ramy debaty politycznej, którą moglibyśmy toczyć tutaj w naszym kraju na oczach naszych wyborców i naszych obywateli.


Proszę, aby w tym zakresie miarkować, bo Polska świetnie się teraz rozwija i to stwarza dla nas wielką szansę kolejnych awansów w różnego rodzaju strukturach międzynarodowych, co jest niezwykle istotne i co powinno mieć fundamentalne znaczenie dla każdego, kto chce rzeczywiście rozwoju Polski, kto chce, żeby Polska stawała się państwem w przestrzeni międzynarodowej coraz silniejszym, kto chce, żeby Polska znaczyła na świecie coraz więcej. Trzeba czynić wszystko, żeby nie podcinać tych dążeń, tylko się do tych dążeń przyczyniać. Żebyśmy w ten sposób tworzyli efekt synergii i działali razem, budując jak najsilniejszą pozycję Polski.

 

To nie jest łatwe, bo tak jak powiedziałem i wielokrotnie to podkreślałem, proszę Państwa: w przestrzeni międzynarodowej nie ma pustych miejsc. Tam od stuleci wszystko jest wypełnione. Jeżeli ktoś awansuje, zawsze dzieje się to kosztem innych. Ktoś musi trochę ustąpić, ktoś musi się trochę usunąć po to, żeby kto inny mógł się wspiąć w górę. To pociąga za sobą koszty. To zawsze pociąga za sobą krytykę, bo to jest element konkurencji na arenie międzynarodowej; czy to konkurencji politycznej, czy konkurencji gospodarczej, czy w każdej innej dziedzinie. Taka jest natura życia, taka jest natura demokracji i taka jest natura świata. Więc proszę się nie dziwić, że Polska jest krytykowana w sytuacji, kiedy udaje nam się osiągnąć fenomenalny wynik w głosowaniu do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przypomnę: ani jednego głosu przeciwko Polsce, 190 głosów oddanych za Polską, co stanowiło rzeczywiście absolutnie fenomenalny, nienotowany od dawna wynik. Kiedy udaje nam się zrealizować nasze dążenia, jeżeli chodzi o obecność NATO w naszej części Europy − mimo, że niektóre państwa miały co do tego wątpliwości. Jednak udało się te wątpliwości przełamać dzięki zręcznym zabiegom dyplomatycznym. Kiedy mamy wyższy niż przewidywano wzrost gospodarczy. Kiedy rzeczywiście nasza sytuacja się poprawia także na tle innych krajów Europy. I to widać. I to nam daje coraz silniejszą pozycję.

 

Prosiłbym, żeby nikt, zwłaszcza w naszym kraju, nie przeszkadzał w tym budowaniu, tylko żeby raczej się włączał w to budowanie. A to oznacza, że trzeba razem zakasać rękawy i pracować dla Polski, a nie przeciwko Polsce tak, jak nieraz czasem można odnieść wrażenie, że tak się niestety dzieje.

 

Jeszcze raz chcę podkreślić moją wdzięczność dla Ministra Spraw Zagranicznych za bardzo sprawnie przedstawione sprawozdanie − można śmiało powiedzieć − z ostatnich prawie czterech lat polskiej polityki zagranicznej, za ukazanie tego w sposób systemowy, że rzeczywiście jest tak, że jest to świadoma polityka, gdzie jedno wynika z drugiego, że pewne działania stanowią konsekwencję tych, które wcześniej zostały przedsięwzięte. Mam nadzieję, że będziemy tę politykę dalej wspólnie realizowali. Jeszcze raz apeluję o konstruktywną, spokojną, dobrą kampanię wyborczą, najpierw europarlamentarną, potem parlamentarną − żeby to była kampania budowania pozycji Polski i budowania w Polsce demokracji, dzięki której będziemy o krok dalej w naszym rozwoju, a nie która będzie nas przytrzymywała albo będzie budziła niesmak zwłaszcza u obywateli, u tych, którzy będą ją obserwowali. Proszę też o miarkowanie języka w trakcie tej kampanii. Jestem przekonany, że kampanię wyborczą można prowadzić z szacunkiem do konkurentów politycznych. Jestem przekonany, że kampanię wyborczą można prowadzić w taki sposób, żeby budować opinię o wysokiej kulturze politycznej w naszym kraju, o tym, żeby podstawowe zasady demokracji mocno się u nas już zakorzeniły.


Dziękuję bardzo!

  |   Wypowiedź dla dziennikarzy Wypowiedź dla dziennikarzy Wypowiedź dla dziennikarzy Wypowiedź dla dziennikarzy
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.