przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 25 marca 2019

Wystąpienie Prezydenta RP podczas uroczystego uhonorowania Polaków ratujących Żydów w czasie wojny

 

Wielce Szanowni Czcigodni Państwo Odznaczeni,

Wielce Szanowny Panie Ministrze,

Wielce Szanowna Pani Ambasador,

Ekscelencjo, Panie Rabinie,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie, Prezesi,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!

 

Trudno dzisiaj nam – mówię o swoim pokoleniu – i młodszym, a także naszym rodzicom, bo moi rodzice urodzili się po wojnie, w ogóle wyobrazić sobie tamten czas. Jak można sobie w ogóle wyobrazić, że ktoś zarządził, że należy wymordować, unicestwić cały naród? Że taki jest plan polityczny: ostatecznie rozwiązać, czyli zabić.

 

Nie jesteśmy dzisiaj w stanie przyjąć czegoś takiego. To jest coś po prostu niemożliwego! A jednak było możliwe, a jednak działo się, a jednak pod okupacją niemiecką, hitlerowską tutaj, na naszej ziemi, Niemcy zbudowali przemysł zagłady, bezwzględnie zabijając inne narody – na czele z narodem żydowskim – po to, by wyeliminować, unicestwić.

 

Zobacz także: Wysokie odznaczenia dla Polaków ratujących Żydów w czasie wojny [PL/ENG] Czasem, gdy prowadzę rozmowy na ten temat, zwłaszcza z przedstawicielami państwa Izrael, czy w ogóle z przedstawicielami wspólnoty żydowskiej z różnych części świata – bo wiedzą Państwo, że te dyskusje czasem są niezwykłe i niezwykle emocjonalne – mówię, że trzeba na Polskę i Polaków, którzy wtedy żyli, patrzeć w sposób szczególny. Bo to nie było tak jak w okupowanej Francji czy innych krajach na zachodzie Europy.

 

 

Tutaj, na tej ziemi pod okupacją niemiecką, za pomoc Żydom groziła śmierć. To nie żart: nie więzienie, nie zatrzymanie, nie po prostu jakaś kara – grzywna czy inna. Nie, śmierć! Nie tylko dla tego, kto osobiście tego dokonywał, tę pomoc świadczył – ale śmierć dla całej rodziny; dla męża, żony, rodziców, dzieci. Powtarzam: zawsze musicie patrzeć na Polaków, na tych Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, w szczególny sposób.

 

Bo, oczywiście, było różnie. I można podzielić ludzi w tamtym czasie na pewne kategorie w zależności od tego, jak się zachowywali. Czy byli ludzie podli? Tak, oczywiście. Byli podli tak, że niegodni są w ogóle nazywać się Polakami! Ci, którzy nazywani są szmalcownikami, którzy sprzedawali, z chęci zysku wydawali innych na śmierć. To ludzie, którzy nigdy nie powinni być częścią naszego społeczeństwa i narodu. Byli tacy. Tak jak wszędzie, jak w każdym społeczeństwie wiadomo, że tacy się zdarzą: i mordercy, i dranie – byli! Antysemici? Byli.

 

Ale była też większość tych, którzy po prostu zwyczajnie się bali. Czy pomagali? Nie. Czy denuncjowali? Nie. Po prostu się bali, bo za pomoc groziła kara śmierci. Tak było w większości – w większości ludzie nie pomagali. To jest prawda.

 

I wreszcie była kategoria, do której Państwo należą – ludzi będących dzisiaj wielką dumą Rzeczypospolitej, których śmiało możemy nazywać bohaterami tamtego czasu. I to niezwykłymi bohaterami, bo bez broni w ręku, bez karabinu. Którzy nie walczyli, którzy po prostu pokazywali, że świat może być dobry, powinien być inny. Nie godzili się z rzeczywistością, która ich otaczała, i demonstrowali to swoją postawą, pomagając bliźnim, swoim sąsiadom, ryzykując życie własne i swojej rodziny – to też coś, co trudno sobie dzisiaj wyobrazić.

 

Łatwo dziś mówić „zrobiłbym to”, „zrobiłbym tamto”, zwłaszcza komuś, kto nawet nie widział tamtych czasów. „Zachowałbym się tak”, „zachowałbym się inaczej”… Jak się zachowa człowiek w obliczu zagrożenia? Jak się zachowa człowiek z Markowej, który był świadkiem tego, jak zastrzelono rodzinę Ulmów – rodziców, dzieci – i sąsiadów, których u siebie przechowywali, dawali schronienie. Takich rodzin w Polsce było tysiące. Nie miliony – tysiące.

 

 

Jestem ogromnie usatysfakcjonowany, że Rzeczpospolita pamięta o swoich bohaterach. Że ich pamięć, a przede wszystkim świadectwo o tym, co uczynili, jest przechowywane nie tylko na ziemi izraelskiej w instytucie Yad Vashem, ale że jest pokazywane także tutaj. Że mamy Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów pod Okupacją Niemiecką. To są bohaterowie II wojny światowej tak samo wielcy – a może nawet i więksi – jak ci, co walczyli z bronią w ręku, którzy zazwyczaj ryzykowali życie tylko własne, nie ryzykowali życia swoich najbliższych, dzieci, żon, mężów, matek, ojców i innych.

 

Jak była motywacja? Pewnie różna, ale myślę, że zawsze chodziło o jedno: po prostu o drugiego człowieka. Czy to była motywacja wywodząca się z wiary katolickiej, chrześcijańskiej, innej? Czy to była motywacja po prostu opierająca się na wewnętrznej potrzebie i żądaniu humanizmu, sprzeciwu wobec tego świata, który otaczał?

 

Było różnie, ale jedno jest pewne: dzisiaj patrzę na Państwa i powiedziałem Państwu wszystkim, wręczając to odznaczenie, że to jest powód do dumy. Do niezwykłej dumy dla Państwa, dla całej rodziny nie tylko teraz, lecz na pokolenia. Państwo są dzisiaj dumą Polski, jesteście tymi, których możemy pokazać i powiedzieć: „To są ci Sprawiedliwi wśród Narodów Świata”. Ci, którzy się bali, ale mimo wszystko wewnętrzne poczucie obowiązku niesienia pomocy drugiemu człowiekowi było silniejsze niż strach przed śmiercią, unicestwieniem. Są Państwo bohaterami.

 

Czy innych można potępić? Tych, o których najpierw mówiłem, oczywiście, że tak, nawet trzeba, stanowczo i zdecydowanie – ludzi podłych, wstrętnych. Potępić, wyrzec się ich. Zaś tych, co się po prostu bali i nie pomagali, nie mam odwagi ocenić. A na pewno nie mogę ich potępić – po prostu byli zwykłymi ludźmi. Czy od każdego można oczekiwać, że będzie herosem, bohaterem? Na pewno nie wolno od każdego tego oczekiwać mnie.

 

Ale przed tymi, którzy byli i są bohaterami, przed ich rodzinami nisko pochylam głowę w imieniu Rzeczypospolitej – w głębokim wyrazie wdzięczności za niezwykłą postawę w niewyobrażalnych czasach.

 

Dziękuję.

  |   Wystąpienie Prezydenta RP podczas uroczystego uhonorowania Polaków ratujących Żydów podczas II wojny św. Wystąpienie Prezydenta RP podczas uroczystego uhonorowania Polaków ratujących Żydów podczas II wojny św. Wystąpienie Prezydenta RP podczas uroczystego uhonorowania Polaków ratujących Żydów podczas II wojny św. Wystąpienie Prezydenta RP podczas uroczystego uhonorowania Polaków ratujących Żydów podczas II wojny św.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.