przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 1 kwietnia 2019

„Zaproponowałem, żeby koszty uzyskania przychodu dla nauczycieli wynosiły 50 proc.”

 

Szanowny Panie Wojewodo,

Szanowny Panie Prezydencie Miasta,

Szanowni Państwo Radni,

Szanowni Panowie Pułkownicy,

Colonel, good to have you here, thank you very much and, please, convey our best regards to your soldiers, thank you,

Drodzy Mieszkańcy Gorzowa i województwa,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Szanowni Państwo!

 

Zacznę od tego, co najważniejsze – od podziękowań. Przede wszystkim dziękuję za piękny taniec, za takie wspaniałe przywitanie. Dziękuję młodzieży. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tej mojej dzisiejszej wizyty. Dziękuję Państwu za przybycie, za poświęcenie tego popołudnia na dzisiejsze spotkanie ze mną.

 

Zobacz także: Prezydent: Solidaryzuję się z nauczycielami Nie mogłem do Państwa dotrzeć z przyczyn obiektywnych 11 listopada 2018 roku, gdy wszyscy świętowaliśmy 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Bardzo chciałem, bardzo mi na tym zależało – za moment powiem dlaczego – ale teraz chcę podziękować, że się Państwo zebrali w takiej ogromnej liczbie. Dziękuję, że przybyli Państwo na to śpiewanie, na to wspólne świętowanie – tak bardzo polskie, z pieśnią patriotyczną na ustach – tamtego wielkiego wydarzenia, gdy Polska po 123 latach zaborów wróciła na mapę Europy i świata.

 

Ale świętowania także w podziękowaniu za tamto bohaterstwo, tamtą walkę, za tamtą mądrość polityczną, która doprowadziła do odrodzenia się Rzeczypospolitej; za tamtą krew, którą wtedy wylali nasi pradziadkowie i dziadkowie. Dziękuję, że tutaj byliście i uczciliście to w tak wspaniały sposób. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tamtego wydarzenia. Sercem byłem z Państwem, proszę mi wierzyć.

 

A zależało mi ogromnie na tym, żeby tu być, z kilku przyczyn. Po pierwsze dlatego, że co roku – odkąd wybrali mnie Państwo na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej – starałem się 11 listopada wieczorem być z mieszkańcami któregoś z polskich miast po to właśnie, żeby razem z nimi czcić pieśnią odzyskanie niepodległości. W ten – jak powiedziałem – tak bardzo polski sposób, który także powodował do przetrwania tego patriotyzmu i tradycji w naszych rodzinach. Bo dawniej ludzie się spotykali i właśnie razem śpiewali, razem sobie nucili.

 

Bardzo chciałem móc z Państwem być tutaj, w Gorzowie, także ze względu na Państwa historię, na tak wiele tych historii rodzinnych, które – gdy Państwo spojrzą przez dzieje – były udziałem właśnie Waszych pradziadków, dziadków, ojców. To oni kiedyś wywalczyli dla nas niepodległość – Polacy mieszkający wtedy w różnych częściach różnych państw zaborczych, które właśnie padały pod ciosami wielkiej I wojny światowej; mogła odrodzić się Polska. W różnych miejscach o tę Polskę walczyli – na Wschodzie, tam, gdzie dawniej żyli, i w różnych innych miejscach. Cierpieli potem, wywożono ich na Sybir, poniewierano, zsyłano do Kazachstanu, więziono, przeżyli wiele ogromnie ciężkich chwil, wiele osobistych tragedii.

 

W końcu życie zawiodło ich tutaj, na tę ziemię – na ziemię wtedy odzyskaną po II wojnie światowej, daną Polsce i Polakom po to, żeby mogli się odbudować jako państwo po masakrze II wojny światowej, gdy straciliśmy nasze ziemie, bardzo często Państwa ojcowizny na Wschodzie. Tu, ta ziemia, stała się Państwa nową małą ojczyzną – ziemia, która po setkach lat została przez Polskę odzyskana.

 

Dzisiaj mogę powiedzieć, że w jakimś sensie jest to moja pielgrzymka do Państwa miasta – ale wcześniej do Państwa sanktuarium – śladami sprzed 10 lat Pana Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, który taką samą drogę wtedy odbył. Do miejsca, które spowodowało, że polskość mimo wszystko przetrwała – w niewielkim stopniu, ale przetrwała w tych rejonach przez stulecia, gdy Polski tutaj nie było. Do Matki Boskiej z Rokitna. Wspaniałe wielkie miejsce i wielkie sanktuarium tej ziemi – lubuskiej, gorzowskiej, zielonogórskiej. Wiem, że dla wielu z Państwa niezwykle ważne.

 

Byłem tam dzisiaj także dlatego, że – jak Państwo wiedzą – doszło dziś do niezwykle dramatycznego wydarzenia. Rano były prezydent Siedlec, starszy pan, został ugodzony nożem przez napastnika, który został zatrzymany. Nie wiemy jeszcze, co było tego przyczyną. Pan prezydent Wojciech Kudelski czuje się coraz lepiej. Jestem ogromnie wdzięczny lekarzom z Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach za to, że uratowali mu życie, że zadziałali w porę – chirurgom, którzy wykazali się wielkim kunsztem, ratując go przed śmiercią.

 

Dzięki Bogu drugie tragiczne wydarzenie mające miejsce w naszym kraju w ciągu dosłownie kilku miesięcy – napad na człowieka, który pełnił funkcję publiczną – nie zakończyło się śmiercią. Matka Boska z Rokitna to także Matka Boska, o której mówi się, że jest patronką zgody narodowej. Niechże wstawia się za nami, bo jest to dzisiaj nam, Polakom, niezwykle potrzebne, żeby takich wydarzeń w naszym kraju nigdy nie było – niezależnie od tego, co jest ich przyczyną. Bo jaka jest przyczyna napaści, która miała miejsce dzisiaj, jeszcze nie wiemy.

 

Jestem tutaj dzisiaj z Państwem, żeby podziękować za to, że jesteście tacy, jacy jesteście; że odbudowaliście z ruin to miasto po II wojnie światowej, bo przecież też było potężnie uszkodzone przez działania wojenne. Dziękuję, że zadbaliście o jego rozwój przez te wszystkie lata. Dziękuję także za to, że nie daliście się zgnieść – że przetrwała wiara, polska tradycja, chociaż wiarę chciano tutaj odebrać. To przecież właśnie na tych ziemiach komuniści w szczególny sposób dbali o to, aby wiarę z Polaków wykorzenić.

 

Tych ludzi, których i tak pozbawiono ich dawnej ojcowizny, których i tak siłą odcięto od korzeni, chciano pozbawić jeszcze ich wiary. Chciano podciąć fundament tożsamościowy, na którym jako naród wyrośliśmy. Nie udało się właśnie dzięki twardości Państwa, Waszych ojców i dziadków. Głęboki ukłon składam dzisiaj za to dla nich w imieniu Rzeczypospolitej, że byli, jacy byli, i że Wy jesteście, jacy jesteście.

 

Dowodem tego była Solidarność, która tutaj narodziła się w sposób tak silny jako właśnie protest przeciwko temu wszystkiemu: i ta Solidarność robotników, pracowników, i ta Solidarność młodzieży w postaci ruchu młodzieżowego, niepodległościowego, który tutaj był tak bardzo silny – Ruch Młodzieży Niezależnej, wcześniej Młodzieżowy Ruch Oporu. Dziękuję za to wszystkim, którzy, no – są dzisiaj już trochę taką starszą młodzieżą, a którzy wtedy walczyli, nie bojąc się tego, że mogą ich wyrzucić ze szkoły, ze studiów.

 

To także dzięki Wam i Waszemu niezłomnemu oporowi Polska odrodziła się w 1989 roku – przede wszystkim poprzez wynik tych wyborów, przez to, że Polacy tak ostro powiedzieli komunistycznej władzy „nie!”. To właśnie przez to najbardziej się odrodziła. Bo te wybory nie były w pełni wolne, ale ta twarda, niezłomna postawa społeczeństwa, które poszło i powiedziało komunistom „nie!”, spowodowała, że wydobyliśmy się zza żelaznej kurtyny i że to dzięki nam, Polakom – także dzięki Wam – upadł potem mur berliński i cała Europa Wschodnia i Środkowa wyrwała się z komunizmu, z tych okowów, które nas więziły przez prawie 50 lat.

 

Dzisiaj dzięki temu możemy odbudowywać Polskę prawdziwie wolną, niezależną, suwerenną i niepodległą. I z podniesioną głową w wolnym kraju możemy świętować okres stulecia odzyskania niepodległości. Dziękuję Wam za to, bo jest to możliwe także dzięki Waszemu bohaterstwu – że możemy to stulecie spokojnie świętować jako wolni ludzie w wolnym kraju.

 

Pamiętacie, że komuniści nie pozwalali świętować 11 listopada. Nie uważali tego święta za ważne dla Polaków i Polski. A przecież ma ono tak niezwykłe i fundamentalne znaczenie dla naszego państwowego odrodzenia dla budowy silnego i prawdziwie niepodległego państwa. To nasza wielka historia, z której wszyscy jesteśmy dumni. Ogromnie się cieszę, że Wy – tutaj – jesteście tak dumni i że tak piękne uroczystości w związku z tym organizowaliście.

 

Ta ziemia daje Polsce bardzo wiele – wielu wartościowych ludzi, którzy także sprawują funkcje publiczne, realizując dzisiaj bardzo ważne projekty dla Polski. Wiedzą Państwo, o kim myślę – przede wszystkim o pani minister Elżbiecie Rafalskiej, także o innych posłach, którzy na co dzień dbają o to, by Polska się rozwijała. Ale wspominam o Pani Minister, bo prosiła mnie dzisiaj esemesem, którego przesłała mi w południe, żebym Państwa od niej serdecznie pozdrowił i przeprosił, że nie może być dzisiaj obecna. Ale uczestniczyła i uczestniczy w negocjacjach z nauczycielami, które są prowadzone w tej chwili przez stronę rządową.

 

Chcę bardzo mocno podkreślić, że mogą być Państwo z Waszej Pani Minister dumni, bo dzieło, które zrealizowała – myślę o 500+ – które wprowadziła w życie w sposób bardzo sprawny i które bardzo dobrze funkcjonuje, to jej ogromna zasługa pokazująca jej zaangażowanie i profesjonalizm. Sam mogę o niej powiedzieć tyle, że mam do niej niezwykły szacunek i jako do człowieka, i jako eksperta.

 

Nigdy nie odmówiła mi pomocy i wsparcia, gdy byłem jej kolegą posłem czy wcześniej, gdy pracowałem jako minister w Kancelarii Pana Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, czy dzisiaj – gdy jestem Prezydentem. Zawsze jest, zawsze pomoże, zawsze odpowie na pytania i zawsze jest gotowa do współpracy we wszystkim, co ma służyć ludziom w Polsce, co ma służyć poprawie bytu rodziny – bo to jest dla niej tak niezwykle ważne. Gratuluję Wam, że tak wartościowa osoba dla Polski wyszła właśnie spomiędzy Was.

 

Wierzę, że Pani Minister teraz zrealizuje te projekty, które przygotowuje w ramach kolejnych działań prorodzinnych i prospołecznych. Wierzę, że będzie walczyła o Wasze, o nasze polskie sprawy – przede wszystkim sprawy tych, którzy potrzebują wsparcia, pomocy – tak jak robiła to zawsze. Jestem przekonany, że będzie to robiła cały czas, aż do samego końca swojej politycznej i społecznej służby. Mam nadzieję, że będzie mogła ją pełnić jak najdłużej, bo – w moim przekonaniu – jest jednym z najbardziej wartościowych polityków w Polsce.

 

Dzisiaj prowadzi negocjacje w sprawie nauczycieli. Dwa zdania na ten temat: mam nadzieję, że te negocjacje zakończą się powodzeniem, tzn. takim porozumieniem, że obie strony będą mogły się zgodzić, że będzie to oznaczało prawdziwy sukces dla nas wszystkich – i dla polityków, i dla nauczycieli.

 

Nie będę ukrywał, że solidaryzuję się z nauczycielami, zwłaszcza tymi, którzy jednak mimo wszystko oczekują, że ich sytuacja finansowa zostanie poprawiona, a mieszkają i uczą w wielkich miastach, gdzie życie jest droższe, mieszkanie jest droższe – drożej się je kupuje, wynajmuje. Wszyscy doskonale to wiedzą, że niestety, ceny w wielkich miastach z reguły są wyższe, a tym samym pensja nauczycielska relatywnie – jeżeli chodzi o jej siłę nabywczą – niska.

 

Czy ona jest wysoka? Nie. Prawda jest taka, że nauczyciel mianowany zarabia w tej chwili troszkę powyżej 2,5 tys. Nauczyciele dyplomowani zarabiają troszkę powyżej 3 tys. Czy są to bardzo wysokie pensje? Ktoś pewnie powie: „Nie są małe”, ale na pewno nie są bardzo wysokie. Czy zawód nauczyciela powinien być prestiżowy? Tak, nauczyciele powinni się cieszyć szacunkiem, bo jest to prestiżowy i niezwykle ważny zawód w naszym społeczeństwie.

 

Rozmawiałem dzisiaj z Panią Minister Finansów, była u mnie w południe. Odbyliśmy prawie dwugodzinną rozmowę. Rozmawialiśmy o sytuacji nauczycieli, w ogóle o sytuacji w kraju. Powiedziała mi, że na ten moment może śmiało powiedzieć, że to, co już zostało obiecane, będzie zrealizowane i są na to środki. Natomiast oczywiście jest problem z tym, co dalej i w jaki sposób dalej pomóc.

 

Nie ukrywam, że złożyłem Pani Minister taką propozycję w sprawach nauczycieli: poprosiłem, żeby rozważyła – także razem z Panem Premierem – możliwość objęcia nauczycieli takimi samymi zasadami, jeżeli chodzi o kwestie kosztów uzyskania przychodu, jak traktowani są obecnie nauczyciele akademiccy, czyli pracownicy naukowo-dydaktyczni wyższych uczelni. Jak twórcy: 50 proc. kosztów uzyskania przychodów. Takie rozwiązanie zaproponowałem Pani Minister, żeby zostało przyjęte. Po prostu, żeby koszty uzyskania przychodu były liczone dla nauczycieli jak dla twórców.

 

W gruncie rzeczy uważam, że solidny nauczyciel to twórca – musi się przygotować, musi przygotować dla uczniów propozycje programowe, w jaki sposób zostaną one zrealizowane – to jest jego inwencja twórcza. To on ma przeprowadzić lekcję, wymyślić, żeby była ciekawa, żeby uczniom było łatwiej przyswoić sobie materiał. To – w moim przekonaniu – działalność twórcza. I uważam, że przez szacunek dla nauczycieli także powinniśmy im takie właśnie warunki, jeżeli chodzi o kwestię kosztów uzyskania przychodu, stworzyć.

 

Mam nadzieję, że ta propozycja zostanie przez rząd rozważona i że w pakiecie, który jest proponowany nauczycielom także ona się zmieści. Mam nadzieję, że zostanie to przyjęte przez środowisko nauczycielskie. Ono powinno być tak traktowane jak środowisko nauczycieli akademickich, czyli środowisko uczelni wyższych – tam, gdzie pracują profesorowie, adiunkci, gdzie realizuje się pracę naukową i uczy studentów.

 

Szanowni Państwo,


Bardzo Państwu dziękuję jeszcze raz za to spotkanie. Dziękuję, że zechcieliście poświęcić to popołudnie. Ze swojej strony mogę powiedzieć jedno – dlaczego tyle mówiłem o Pani minister Elżbiecie Rafalskiej? Bo bardzo blisko z nią współpracuję, bo sprawa polskiej rodziny i poziomu jej życia jest dla mnie sprawą najważniejszą. Mówię to w każdym miejscu: moim wielkim zamierzeniem i moim wielkim celem, jeżeli chodzi o realizację tej polityki, którą sobie przedłożyłem jako najważniejszą, jest to, że kiedy będę kończył swoją służbę na urzędzie Prezydenta RP, chciałbym, żeby przeciętna polska rodzina, jej przedstawiciele mogli mi powiedzieć: proszę pana, panie Duda żyje nam się lepiej, niż w dniu, w którym obejmował pan urząd Prezydenta; w dniu, w którym pan kończy żyje nam się lepiej, niż wtedy, kiedy pan zaczynał.

 

Jeżeli to będę mógł usłyszeć, będę spokojny, bo to jest dla mnie najważniejsze, żeby wzrastał poziom życia Polaków. A tym samym, żeby wzrastało zadowolenie z życia, żeby polska rodzina mogła normalnie wiązać koniec z końcem, żeby stać ją było na wakacje, żeby mogła funkcjonować tak, jak funkcjonują rodziny w zamożnych państwach na Zachodzie Europy. Przecież wszyscy tego chcemy i między innymi po to ja zdecydowałem się wejść kiedyś do świata polityki. Właśnie po to, żeby budować silne państwo. Państwo, które dba o obywatela. Cieszę się, że wreszcie jest taka Polska, która dba o polską rodzinę, bo to było wielkie społeczne oczekiwanie.


Cieszę się również, że mogę brać udział w rządzeniu państwem razem z innymi ludźmi, którzy realizują zobowiązania wyborcze, te najważniejsze, takie, jak to do czego ja się zobowiązałem: obniżenie wieku emerytalnego, który został podwyższony wbrew polskiemu społeczeństwu i wbrew zobowiązaniom wyborczym przyjętym kiedyś przez tych, którzy ten wiek potem podwyższyli, wbrew protestom choćby związków zawodowych, przede wszystkim „Solidarności”. Mam nadzieję, że te wszystkie zobowiązania prospołeczne nadal będziemy mogli spokojnie realizować.

 

Dziękuję Państwu za codzienną pracę dla Polski. Ona jest niezwykle ważna. To dzięki temu budżet państwa może być zasilany – dzięki temu, że Państwo pracujecie i płacicie podatki. Naszym zadaniem jest robić tak, żeby tych podatków nie kradziono. A do niedawna tak było, że pozwalano nas wszystkich okradać. Pytam się dzisiaj Panią minister finansów: ile udało się miliardów zaoszczędzić dzięki zabiegom ograniczającym wykradanie podatków z Polski? Otóż, Proszę Państwa, około 50 miliardów. Pani minister powiedziała mi, że około 50 miliardów udało się po prostu odebrać złodziejom, którzy nas okradali. To m.in. także dzięki temu może być wypłacane 500 plus.

 

Cieszę się, że możemy te działania realizować. Wierzę w to, że będziemy je realizowali nadal. Wierzę w to, że będziemy w stanie także wspierać polskich przedsiębiorców. Osobiście namawiam wszystkich polskich przedsiębiorców, którzy czują się na siłach do tego, żeby realizowali także ekspansję na rynki międzynarodowe. Niech inni poznają jakość i wartość polskich towarów, polskiej żywności, która jest produkowana przez polskich rolników. Mam nadzieję, że będziemy także w sposób skuteczny wspierali polskich rolników, zabiegali o ich interesy. W tej chwili pracuje Porozumienie Rolnicze, porozumienie w sprawach polskiej wsi. Mam nadzieję, że wypracuje takie rozwiązania, które rzeczywiście będą polską wieś i polskiego rolnika w sposób adekwatny wspierały.


Wiem, że to ważne także na tych ziemiach, gdzie jest tak wiele produkcji rolnej. Dlatego właśnie tutaj bardzo mocno chciałem to podkreślić: los i powodzenie polskiego rolnika ogromnie leżą mi na sercu i cieszę się, że mogę w tym zakresie dzisiaj dobrze współpracować z Panem ministrem Janem Krzysztofem Ardanowskim.

 

Szanowni Państwo,

 

Chciałem Państwu życzyć, w tym roku 2019 – roku, w którym cały czas jeszcze obchodzimy stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości - żeby Polska, także ta Państwa Polska, ta, w której na co dzień żyjecie, ta Polska tutaj, na miejscu, żeby stawała się coraz zamożniejsza, coraz silniejsza. Cieszę się, że są dzisiaj z nami także nasi sojusznicy – jest Pan generał, którego witałem na wstępie, są żołnierze amerykańscy tutaj, na tej ziemi, jest ich bardzo dużo.

 

Proszę Państwa, cieszę się, że te zobowiązania sojusznicze wobec nas są dotrzymywane i że nie tylko nasi żołnierze jeżdżą poza granice w różnych sprawach, żeby dbać o pokój na świecie. Ale cieszę się, że także i sojusznicy są u nas. Mam nadzieję, że jesteście Państwo dla nich życzliwi i zawsze życzliwie ich przyjmujecie, bo na pewno na naszą życzliwość zasługują.

 

Cieszę się, że dobrze rozwijają się nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Cieszę się, Proszę Państwa, że jesteśmy w UE. Chciałbym, żeby ta idea obecności naszej w UE cieszyła się silnym wsparciem, bo to jest bardzo ważne. Ale chciałbym, żeby cieszyła się wsparciem po to, by działała w dwie strony: nie tylko, żeby Unia była u nas, ale żebyśmy także i my byli w Unii. My byli w Unii z tym, co mówił do nas nasz Ojciec Święty Jan Paweł II, że siłę naszej tradycji, wiary i naszych przekonań my powinniśmy dzisiaj nieść do Europy, bo my mamy dzisiaj te wartości, na których kiedyś ta Europa została zbudowana - na korzeniach judeochrześcijańskich. Także na tych korzeniach chcieli oprzeć Unię Europejską jej ojcowie: Schuman, Adenauer. To było wtedy dla nich ogromnie ważne.

 

Dzisiaj to cały czas jest w nas, Polakach. Mówmy o tym wyraźnie i oczekujmy, żeby ta Europa właśnie taka była. Na pewno wtedy będzie Europą bezpieczną nie tylko dla nas, ale będzie także Europą bezpieczną dla naszych dzieci i dla naszych wnuków. A przecież o to chodzi: żebyśmy mogli w Polsce i wszędzie, gdzie jesteśmy, bezpiecznie wychowywać swoje dzieci, żeby nikt nie wtłaczał im treści, które psują moralność i które niszczą mentalność człowieka, to niezwykle ważne.

 

Jeszcze raz dziękuję Państwu za to spotkanie i bardzo proszę, abyście bardzo serdecznie pozdrowili i przekazali moje wyrazy szacunku waszym najbliższym, państwa sąsiadom, przyjaciołom, wszystkim, którzy nie mogli być tutaj na dzisiejszym spotkaniu, a przede wszystkim tym, którzy nie mogli być, a chcieli. Życzę Państwu wszystkiego dobrego i wierzę w to, że nasz kraj będzie dalej dobrze się rozwijał i że, Proszę Państwa, będą obowiązywały wszystkie te zasady, które są dla nas tak ważne i które są tak mocno wpisane w naszą tradycję, na której zbudowana jest polska państwowość i nasza mentalność – mentalność wolnych ludzi silnej woli.

 

Dziękuję.  

Wystąpienie Prezydenta podczas spotkania z mieszkańcami w Gorzowie Wielkopolskim

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.