przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 25 kwietnia 2019

Wystąpienie Prezydenta w Łosicach

 

Szanowni Państwo – Szanowna Pani, Szanowny Panie – Marszałkowie Senatu,

Wielce Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

Szanowny Panie Pośle do Parlamentu Europejskiego,

Szanowny Panie Wojewodo,

Szanowna Pani Starosto,

Szanowni Państwo Starostowie,

Wielce Szanowny Panie Burmistrzu,

Szanowni Państwo Burmistrzowie, Wójtowie, Radni, Przewodniczący,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Czcigodni Księża,

Szanowni Państwo – Drodzy Mieszkańcy Łosic i powiatu łosickiego oraz Goście!

 

Zobacz także: Prezydent podziękował ZNP za zawieszenie strajku Bardzo dziękuję za zaproszenie, niezwykle ciepłe przyjęcie i za tak liczną obecność na tym spotkaniu. Dziękuję, że Państwo zechcieli poświęcić to czwartkowe popołudnie, żeby się ze mną spotkać. Wiem, że to – niestety – często oznacza dosyć długie czekanie, ale jestem naprawdę wdzięczny, że Państwo jesteście. Cieszę się, że mogłem przyjechać do Łosic.

 

W pierwszych miesiącach mojej prezydentury byłem na spotkaniu z rolnikami tutaj, w niedalekiej Korczówce, ale nie potraktowałem tego jako wizyty w tutejszym powiecie, bo jego stolicą są właśnie Łosice, i cieszę się, że mogę być tutaj dzisiaj z Państwem. To było dla mnie ważne, dlatego że Państwo są ważni ze względu na Waszą historię i historię Waszego miasta.

 

Miasto, które na prawie 50 lat straciło prawa miejskie przez to, że wychowało bohaterów, którzy walczyli w powstaniu listopadowym i styczniowym, którzy sprzeciwiali się caratowi, zasługuje na to, by odwiedził je Prezydent Rzeczypospolitej i osobiście powiedział „dziękuję!”. Miasto, którego mieszkańcy w czasie II wojny światowej, ryzykując własnym życiem – co chcę bardzo mocno podkreślić – uratowali wspaniałą osobę, jaką jest pani Stella Zylbersztajn, zasługuje na to, by odwiedził je Prezydent Rzeczypospolitej i osobiście powiedział „dziękuję!”.

 

Miasto, które wychowało młodzież tak, że w 1905 roku stawała ona przeciwko caratowi, na ziemiach tego powiatu mieszkali wtedy rolnicy, którzy sprzeciwiali się caratowi, żądając języka polskiego w urzędach administracyjnych. Miasto, które wspierało i wychowało partyzantów walczących tutaj w 34 Pułku Piechoty Armii Krajowej pod dowództwem mjr. „Zenona”. Miasto, które wychowało Żołnierzy Niezłomnych. Które zawsze stawiało na polskość i zawsze było polskie, nawet wtedy, gdy nie było Polski – z całą pewnością zasługuje na to, by odwiedził je Prezydent Rzeczypospolitej, powiedział „dziękuję” i pokłonił się tym, którzy są następnymi pokoleniami tamtych bohaterów.

 

Dziękuję wszystkim, a zwłaszcza dyrekcjom szkół i władzom samorządowym – Pani Staroście, Panu Burmistrzowi – nauczycielom za to, że wiem, że podkreślaliście tutaj różnego rodzaju uroczystościami i wydarzeniami stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. To jest właśnie patriotyczne wychowanie młodzieży. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Tutaj doskonale od pokoleń rozumieją Państwo, że „takie będą Rzeczypospolite, jakie jej młodzieży chowanie”. Bardzo dziękuję za to, że pamiętacie o bohaterach, że ta pamięć jest tutaj kultywowana – w rodzinach, właśnie w szkołach, że pamiętają o tym urzędy.

 

Polska się zmienia cały czas na lepsze. W 1989 roku i latach późniejszych odzyskaliśmy pełną suwerenność i niepodległość. Staliśmy się – nie tylko w sensie kulturowym i tożsamościowym, lecz także politycznym – członkami wielkiej wspólnoty Zachodu, dlatego że padła żelazna kurtyna. Ten rok jest pod tym względem wyjątkowy, bo obchodzimy 30-lecie tamtych wydarzeń, 20-lecie naszego członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim, 15-lecie naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Wszystkie te decyzje, które podjęliśmy, były dobre dla Rzeczypospolitej – jestem przekonany, że były dobre także dla nas, dla przyszłości naszej, naszych dzieci i wnuków.

 

Ale Polska to przede wszystkim nasz trud i nasza praca. Polska to nasze wielkie zobowiązanie. Ja sam swoje zobowiązanie traktuję niezwykle poważnie. Wszędzie, gdzie jestem, powtarzam i przypominam, że będę mógł uznać, że dobrze spełniłem swą prezydencką służbę wtedy, gdy kończąc ją, będę mógł usłyszeć od zwykłej polskiej rodziny: „Żyje nam się lepiej niż wtedy, kiedy Pan zaczynał”.

 

Taki był najważniejszy cel, który sobie obrałem, najpierw idąc w ogóle do tego, by zajmować się polityką, a potem wtedy, gdy stanąłem do wyborów prezydenckich: poprawa jakości życia Polaków, podnoszenie jakości życia moich rodaków na taki poziom, żeby żyli tak, jak żyje się w krajach na Zachodzie, w Unii Europejskiej. Tam, gdzie dzisiaj – czy do niedawna – Polacy wyjeżdżali, by pracować, zarabiać. Niestety, część wyjeżdża jeszcze cały czas. Chciałbym, żeby ci, którzy wyjeżdżają, mogli spokojnie zarobić dobre pieniądze tutaj, na miejscu, w Polsce. A żeby ci, co wyjechali – wrócili.

 

To także jest moja wielka ambicja: żebyśmy odzyskali zwłaszcza tych wszystkich naszych młodych, wykształconych, już obytych w świecie, znających języki, którzy dzisiaj mieszkają poza granicami – chciałbym, żeby tutaj mogli znaleźć dobrze płatną pracę, żeby tutaj mogli z powodzeniem prowadzić swoje przedsięwzięcia biznesowe.

 

Mówię o tym na tej ziemi – w sensie politycznym i geograficznym [leżącej] wprawdzie w woj. mazowieckim, ale na Podlasiu – dlatego że stąd także wyjechało bardzo wielu młodych ludzi. A są Państwo ludźmi bardzo przedsiębiorczymi, mocno przywiązanymi do swojej tradycji, ojcowizny. Wierzę, że młodzi do tej ojcowizny wrócą, tylko chciałbym, abyśmy im ku temu stworzyli lepsze warunki.

 

Tak jak Pani Starosta powiedziała, udało się zrealizować wiele obietnic wyborczych – udało się obniżyć wiek emerytalny, czego Państwo żądali na wszystkich moich spotkaniach przedwyborczych w czasie kampanii prezydenckiej. Wszędzie padało to żądanie: obniżyć wiek emerytalny, który został podwyższony wbrew nam, wbrew polskiemu społeczeństwu. Złożyłem stosowny projekt, Sejm przyjął ustawę, Senat również, została przeze mnie podpisana – obniżyliśmy wiek emerytalny.

 

Było zobowiązanie, że będzie wsparcie dla rodziny – to takie najtwardsze wsparcie, materialne. Został wprowadzony program 500+. Dziś – mogę tak powiedzieć, bo dziś pracują nad tym w Sejmie – jest on poszerzany i będzie to świadczenie, które obejmie każde dziecko, nie tylko poczynając od dziecka drugiego.

 

Wielokrotnie słyszałem później na spotkaniach, gdy już wybrali mnie Państwo na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, szept ludzi starszych: „Wnuki dostają 500+, dziękujemy za to, ale chcielibyśmy, żebyście teraz pomogli nam – emerytom, rencistom”. To bardzo trudna sprawa. Jest ustawa, którą podpisałem dwa dni temu – jest i będzie to wsparcie. Będzie jednorazowe wsparcie tą tzw. emeryturą+ czy 13. emeryturą, jak niektórzy mówią, dla emerytów, rencistów i dla tych, którzy otrzymują świadczenia przedemerytalne.

 

Jest to wsparcie jednorazowe: 1100 zł brutto, 888 zł netto, czyli tyle Państwo emeryci i renciści dostaniecie na rękę. Ale to jest wydatek 11 mld zł w skali państwa – tylko to jednorazowe wsparcie! Trzeba mieć świadomość, jak bardzo trudną sprawą jest stałe znaczące podwyższenie emerytur. Rozmawiałem z Panem Premierem i panią minister Elżbietą Rafalską – będziemy się starali systematycznie podnosić emerytury w jak najlepszym dla Państwa systemie, czyli kwotowym. Dlatego że ta pomoc jest potrzebna zwłaszcza tym, którzy otrzymują najniższe świadczenia.

 

Mam nadzieję, że to, co Państwo dostaną już w przyszłym miesiącu, pomoże załatwić przynajmniej część spraw życiowych, które gdzieś tam czekają na załatwienie, zalegają – że przyczyni się do poprawienia jakości życia. Ale mam nadzieję, że będziemy także w stanie podnosić te emerytury w przyszłości. Może w przyszłym roku przy dobrej sytuacji budżetowej znów będzie możliwe jednorazowe świadczenie dla emerytów – mam nadzieję, że tak będzie.

 

Chcę zapewnić Państwa, że rząd prowadzi naprawdę bardzo dobrą i odpowiedzialną politykę finansową, a przede wszystkim ukraca złodziejstwo. Przecież ten VAT, który dzisiaj w ogromnych kwotach trafia do budżetu państwa, na przestrzeni tych ostatnich czterech lat jest to 50 mld zł – tyle do tej pory byliśmy okradani. Przecież to my płacimy te podatki i my mamy być beneficjentami wsparcia ze strony państwa – my, obywatele. Ktoś te pieniądze do tej pory kradł, ktoś pozwalał na to, żeby były kradzione. To się skończyło.

 

Dzisiaj jest prowadzona twarda, ale odpowiedzialna polityka i właśnie dzięki temu można realizować takie programy jak 500+, jest możliwe wspieranie emerytów, rencistów, czyli tych, którzy tak naprawdę po prostu tego wsparcia potrzebują. Jest wreszcie możliwość prowadzenia polityki solidaryzmu społecznego – bo to jest polityka solidaryzmu społecznego. Jest wreszcie możliwe realizowanie polityki równego rozwoju kraju. Państwo doskonale wiedzą tutaj, w części wschodniej Polski, jak to do niedawna było. Jak bardzo brakowało tu dobrych dróg, jak bardzo potrzebne były tutaj te wielkie inwestycje, których samorząd nie jest w stanie zrealizować.

 

Tu są potrzebne działania ze strony państwa, potrzebny jest wkład z budżetu centralnego, mądre ulokowanie dużych środków, które spływają do nas w ramach polityki spójności z Unii Europejskiej. Dzisiaj to jest realizowane. Wierzę w to głęboko, że zostanie do końca zrealizowana autostrada A2 i że w ciągu naprawdę kilku lat będzie tutaj zrealizowana także Via Carpatia. I że dwadzieścia kilka kilometrów stąd będą mieli Państwo skrzyżowanie tych dwóch wielkich europejskich arterii, za którymi – jestem przekonany – przyjdą tutaj także inwestycje.

 

Wiem, że są to takie obszary, gdzie jest bardzo wielu rolników, gdzie jest tradycja pracy na roli, związania z ziemią – jak wspomniałem – z ojcowizną. Rozmawiałem dzisiaj z Panem Ministrem Rolnictwa, wybierając się tutaj, ponieważ te problemy bardzo mi leżą na sercu. Pytałem go: „Powiedz mi, Krzysztof, co jest ważne, co chciałbyś, żebym powiedział? Bo będę się dzisiaj widział z mieszkańcami [Łosic] i mam możliwość przekazania też od ciebie kilku słów. Jak widzisz problemy, jak to postrzegasz?”.

 

On mówi: „Powiedz przede wszystkim, że walczymy w tej chwili w Unii o to, żeby na wspólną politykę rolną były większe środki niż pierwotnie przewidywano. I wygląda na to, że skończy się to sukcesem”. Tutaj pan europoseł Zbigniew Kuźmiuk uśmiecha się do mnie, bo wiem, że on też walczy właśnie o to, by większe pieniądze były dla rolników. Wygląda na to, że w stosunku do pierwotnych propozycji przedstawionych przez Komisję Europejską te pieniądze rzeczywiście będą większe. To bardzo dobra wiadomość.

 

Ale [Pan Minister Rolnictwa] prosił mnie, żebym zapewnił jeszcze o jednym. Powiedział mi: „Wiesz, ludzie widzą, jaka jest pogoda, i obawiają się, że będzie jak w zeszłym roku, że będzie susza. Powiedz, że cały czas monitorujemy sytuację, że instytut w Puławach ją bardzo wnikliwie monitoruje i że mam środki, które zabezpieczają ewentualne wsparcie – żeby pracowali spokojnie i nie martwili się. W razie czego pomoc będzie”. Prosił mnie, żebym to bardzo mocno tutaj powiedział: że w razie czego rolnicy będą mogli liczyć na pomoc rządu.

 

Mówię o tym także dlatego, że – jak wspomniałem na początku – niedaleko, w Korczówce, miałem wtedy, na samym początku mojej służby prezydenckiej, spotkanie właśnie z rolnikami. Mam nadzieję, że są tu także osoby, które wtedy się ze mną spotkały. Że są to polscy rolnicy – i właśnie do nich mówię: „Bądźcie, Państwo, spokojni, minister obiecał, że to wsparcie będzie”. Że – tak jak mówił o tym kiedyś Ojciec Święty Jan Paweł II – polskie rolnictwo rzeczywiście wymaga wszechstronnego wsparcia ze strony państwa.

 

Jestem przekonany, że to wsparcie będzie, choć wiadomo, że obszarów problemowych jest dzisiaj wciąż bardzo wiele. Wiem, że dotykają Państwa różnego rodzaju plagi, takie jak ASF i inne – jak wahania cen, różnego rodzaju embarga. Nieraz sytuacje są bardzo trudne, ale będziemy się starali wspierać i dzielić ten polski chleb jak najlepiej. Tak jak Państwo umieją go dzielić i pracują, żeby on był na polskich stołach. Chcę się za to pokłonić i jeszcze raz bardzo podziękować. Pewnie jeszcze w tym roku będę miał wielokrotnie okazję przy dożynkach dziękować polskim rolnikom za ich trud i ciężką pracę.

 

Proszę Państwa, jeszcze jedno podziękowanie, tym razem dla innej grupy zawodowej. Tym razem podziękowanie dla nauczycieli. Dziękuję Związkowi Nauczycielstwa Polskiego za decyzję o zawieszeniu strajku, o przerwaniu strajku, którą dzisiaj podjął. To jest bardzo ważna decyzja. Dziękuję, bo prosiłem o to, żeby w jakiś sposób zdjąć ten niepokój, który jest na tegorocznych maturzystach i ich rodzicach, żeby zostali wszędzie sklasyfikowani, żeby można było normalnie przeprowadzić maturę, żeby oni mogli spokojnie iść w dorosłe życie.

 

Jeszcze raz proszę wszystkich nauczycieli, żeby to zrobić, żeby tej młodzieży zapewnić to spokojne zdanie matury i zapewnić spokój ich rodzicom. Mówię to także jako ojciec, który kilka lat temu przeżywał maturę córki. To jest naprawdę niesłychanie ważne.  Proszę o to nauczycieli, bo przecież Państwo też jesteście tymi, którzy tych młodych ludzi przez lata do matury przygotowywali. Pozwólcie im Państwo zdać ją spokojnie.

 

Dziękuję za wszystkie odpowiedzialne decyzje w tym zakresie, pokazujecie Państwo w ten sposób co to znaczy etos nauczyciela, pokazujecie też Państwo co to znaczy powołanie do tej służby, jaką sprawuje nauczyciel.

 

Oczywiście mamy problem wynagrodzeń nauczycielskich. Zawsze powtarzam: chciałbym, żebyśmy się spotkali gdzieś po środku – te oczekiwania, które są oczekiwaniami nauczycieli i to, co rząd może dzisiaj czy na najbliższy czas zaoferować. Ale chcę bardzo mocno podkreślić: ja wspieram, nauczycieli. Dlaczego? Bo znam to środowisko i wiem o tym, że zwłaszcza nauczycielom w wielkich miastach naprawdę bardzo trudno się żyje. Może łatwiejsze jest to w obszarach wiejskich, gdzie ta pensja nauczyciela dyplomowanego jest pensją dosyć wysoką, gdzie niższe są też koszty, jeżeli chodzi o mieszkanie, jego wynajęcie, utrzymanie, zakup.

 

Ale Proszę Państwa, musimy jakoś kompleksowo ten problem rozwiązać. To wymaga wielkiej reformy, a wielka reforma zmieni, naprawi cały system. Dzisiaj przecież wiemy, że są szkoły na wsi, gdzie klasy liczą po sześciu, siedmiu uczniów. Przecież wiemy, że dzisiaj są olbrzymie dysproporcje w dodatkach, które wypłacają samorządy. Trzeba jakoś próbować to ułożyć, bo nie jest to dobrze ułożone. I chyba wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Ale to wymaga konsensusu, to wymaga wypracowania.

 

Okrągły stół jest dobrym pomysłem, żeby usiąść – nauczyciele, samorządy, władza centralna czyli rząd, eksperci, którzy się na tym znają, ludzie, którzy zajmują się sprawami edukacji i oświaty. Ale to nie będzie jedno, dwa, trzy spotkania, to wymaga długiej i rzetelnej pracy po to, żeby później spokojnie w konsensusie wprowadzić reformę. O to właśnie proszę , żeby to się tak odbyło, bo nie ma innej drogi. Jestem przekonany, że niczego nie zrobimy na siłę. A przede wszystkim wszyscy ponosimy odpowiedzialność za wychowanie następnych pokoleń, za wychowanie naszej młodzieży. To jest wielka odpowiedzialność. Mówię: my, w sensie – ja, jako człowiek, który dzisiaj sprawuje urząd Prezydenta, sprawuje służbę i w związku z tym także ponosi odpowiedzialność za to, jak będzie się zmieniało – mam nadzieję na lepsze – polskie państwo, jakie będziemy wprowadzali reformy. Z kolei nauczyciele za to, jak młodzież będzie uczona. Dzisiaj rodzice narzekają: musimy dawać dzieciom korepetycje, szkoła nie uczy dobrze, to wszystko wymaga naprawy.

 

Proszę zatem o to, aby tak do tego podejść, żebyśmy mogli na ten temat rozmawiać. Jeżeli będzie jakiś problem – to tak, jak powiedziałem przewodniczącej Rady Dialogu Społecznego Pani Gardias – jestem gotów udostępnić prezydenckie obiekty po to, żeby w rozszerzonej formule RDS nad tym debatować. Tam są związki zawodowe, także nauczycielskie, są pracodawcy, strona rządowa; tam można rozmawiać na różne trudne tematy. Oczywiście jest też możliwość doproszenia ekspertów. Trzeba nad tym tematem pracować. To jest niezwykle ważna kwestia, to jest niezwykle ważna kwestia dla polskiego państwa.

 

Wszystkim nauczycielom, którzy odpowiedzialnie uczą polską młodzież, wkładając w to wielki trud i wielkie zaangażowanie, chcę bardzo serdecznie podziękować, oddać Państwu wyrazy szacunku. Mam nadzieję, że przeprowadzicie Państwo matury i że młodzi będą mogli spokojnie do tych matur podejść, spokojnie je zdać i dalej pójść się rozwijać, mam nadzieję, w Polsce tworzyć swoje rodziny i tutaj żyć, pracować. Dziękuję za ten trud ich wychowania, bo szkoła to także miejsce, gdzie młodych się wychowuje.

 

Proszę Państwa,

 

Bardzo serdecznie jeszcze raz dziękuję za to spotkanie. Dziękuję bardzo za przybycie, dziękuję Wam za to jacy jesteście, za to, że mieszkacie na tej ziemi od pokoleń i dziękuję za to, że pamiętacie o naszych bohaterach. Dziękuję za to, że w tej pamięci i w szacunku dla ziemi, dla ojczyzny wychowujecie tutaj swoje dzieci, młodzież. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Dziękuję także wszystkim lokalnym politykom, dziękuję samorządowcom za to, że wkładają swój trud, aby realizować tę politykę lokalną jak najbliżej ludzi i jak najbardziej dla ludzi. Dziękuję Państwu za spotkanie, dziękuję za codzienną ciężką pracę dla Rzeczypospolitej.

 

Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.