przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 7 maja 2019

Prezydent: UE musi prowadzić politykę otwartych drzwi

 

Debata z udziałem Prezydenta RP i Prezydent Gruzji pt. „Dziesięć lat Partnerstwa Wschodniego. Lekcje dla Gruzji i Polski”.  Fragmenty.

 

Zobacz także: Wizyta Prezydent Gruzji w Polsce [PL/ENG] Prezydent: Polska wspiera aspiracje Gruzji ws. przynależności do NATO i UE  Panie Prezydencie, Pani Prezydent przed chwilką wspomniała kwestię okupowanych terytoriów gruzińskich: Abchazji, rejonu cchinwalskiego. Gdy podpisywano porozumienie – program Partnerstwa Wschodniego – było to zaledwie kilka miesięcy po agresji rosyjskiej na Gruzję, która unaoczniła rosyjską determinację do odbudowy swoich wpływów w regionie. Ale jak się przekonaliśmy przez następne 10 lat, nie był to koniec. Dzisiaj także toczy się wojna, tym razem pomiędzy Rosją a Ukrainą.

 

Jak Pan Prezydent ocenia Partnerstwo Wschodnie? W jakim stopniu był to program, który wystarczająco odpowiedział na wyzwania czasu? W jakim stopniu i z jakich powodów była to inicjatywa, która nie w pełni była w stanie okazać się skuteczna?

 

Prezydent Andrzej Duda: Bardzo dziękuję przede wszystkim za tę dyskusję. Dziękuję Pani Prezydent, że możemy tutaj razem siedzieć – dziękuję za obecność w Warszawie. Dziękuję Panu Dyrektorowi za prowadzenie tej debaty.

 

Odpowiem na to pytanie może nawet trochę szerzej, niż zostało zadane, ujawniając fakt, o którym nie wiem, czy jest Państwu znany.

 

Nie pamiętam, czy w swoich wypowiedziach – przede wszystkim w wywiadzie rzece udzielanym w 2009 i 2010 roku – Prezydent Lech Kaczyński o tym powiedział. Jak Państwo wiedzą, byłem wtedy ministrem w Kancelarii Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, niezwykle zaangażowanego – jak wszyscy doskonale na pewno pamiętają – w sprawę Gruzji, jej wolności, integralności terytorialnej i niepodległości, ale także przynależności do struktur euroatlantyckich, czyli do Sojuszu Północnoatlantyckiego i do Unii Europejskiej. To było coś, na czym Panu Prezydentowi niezwykle zależało i – nie będę się wahał użyć tu słowa – że było to coś, o co rzeczywiście walczył.

 

I gdy teraz pytają mnie Państwo o Partnerstwo Wschodnie, odpowiem tak: w momencie, gdy było ustanawiane, Pan Prezydent był rozgoryczony. Nie chciałbym użyć słowa, że był niezadowolony z programu Partnerstwa Wschodniego – ale on chciał, żeby Gruzja była w Unii Europejskiej, żeby była pełnoprawnym członkiem tej międzynarodowej wielkiej europejskiej organizacji, i uważał, że Partnerstwo Wschodnie stanowi jakby swoistą płaszczyznę zastępczą. Tzn. że skutek Partnerstwa Wschodniego będzie taki, że Gruzja nigdy nie stanie się członkiem Unii Europejskiej – z uwagi oczywiście na brak umowy stowarzyszeniowej wtedy itd. Chciał po prostu, żeby Gruzja kroczyła taką ścieżką, jaką przeszła Polska, by wejść do Unii Europejskiej.

 

Miał świadomość, że agresja rosyjska została zrealizowana właśnie po to, by to uniemożliwić. Uważał, że – z uwagi na postawę przede wszystkim naszych partnerów z Unii Europejskiej, ich stosunek do Rosji, ich obawę przed Rosją – Partnerstwo Wschodnie stanowi po prostu odroczenie wejścia Gruzji do Unii Europejskiej na zawsze.

 

Gdyby dzisiaj mógł się podzielić z nami swoimi obserwacjami, przemyśleniami na temat tego, co się zdarzyło, to trzeba powiedzieć tak: rzeczywiście nie było wtedy szans na to, by państwa zachodnie zdecydowały się na przyjęcie Gruzji do Unii Europejskiej. Czy w takim razie dobrze, że powstało Partnerstwo Wschodnie? Z dzisiejszej perspektywy powiem: tak, na pewno. Gdyby miało nie być nic, to na pewno dobrze, że zostało zrealizowane Partnerstwo Wschodnie.

 

Dlaczego? Bo jest dzisiaj umowa stowarzyszeniowa, bo są środki z Instrumentu Sąsiedztwa i innych instrumentów finansowych, które płyną z Europejskiego Banku Inwestycyjnego – Gruzja może korzystać, i to bardzo korzysta, jeżeli chodzi o możliwość otrzymywania korzystnych pożyczek. Ale przede wszystkim wędrują tam pieniądze z europejskich instrumentów przeznaczonych właśnie na wspieranie państw Partnerstwa Wschodniego. Gruzja na tym bardzo i dobrze korzysta, bo jest dzisiaj krajem najlepiej zbliżonym do Unii Europejskiej ze wszystkich krajów Partnerstwa Wschodniego. I są programy, o których wspomniała Pani Prezydent: Erasmus, Erasmus+. Inne: jest już dzisiaj ruch bezwizowy, jest umowa o pogłębionej strefie wolnego handlu. Są to na pewno te elementy, które Gruzji bardzo pomogły.

 

A jeżeli patrzymy na Gruzję jako na naszego przyjaciela, jako na państwo, które darzymy ogromną sympatią, na naszego sojusznika, to każdy krok, który został zrobiony po to, by umocnić instytucje demokratyczne w Gruzji, by umocnić stabilność systemu finansowego i politycznego Gruzji, by umożliwić Gruzji także współpracę militarną z krajami Zachodu, co wzmacnia jej bezpieczeństwo, bo wzmacnia także jej potencjał, by umożliwić Gruzji poprawę warunków infrastrukturalnych, które, rzecz jasna, służą w efekcie rozwojowi gospodarczemu kraju, bo jeżeli budujemy drogi, koleje, lotniska, jeżeli realizujemy infrastrukturę, to tym samym poprawiamy warunki inwestycyjne i warunki funkcjonowania gospodarczego – to dobrze, że Partnerstwo Wschodnie zostało zrealizowane.

 

Czy Prezydent Lech Kaczyński spodziewał się, że takie instrumenty i elementy jak wspomniałem – ruch bezwizowy, umowa stowarzyszeniowa, umowa o pogłębionym wolnym handlu – zostaną wprowadzone? Sądzę, że wątpił, że obawiał się, że Partnerstwo Wschodnie sprowadzi się do okrągłych słów, do pewnych udzielanych tylko i wyłącznie obietnic, że nie zostanie zmaterializowane poprzez te wszystkie kolejne elementy.

 

Jeżeli dzisiaj patrzymy na nie z perspektywy 10 lat – oczywiście, że w międzyczasie jeszcze została zaatakowana Ukraina i sądzę, że Zachód pozbył się złudzeń co do tego, że w pierwszym przypadku, czyli ataku na Gruzję, poszkodowany przewrócił się na nóż; nie, poszkodowany został pchnięty nożem; i w drugim przypadku też to nastąpiło; myślę, że wtedy Zachód pozbył się złudzeń co do tego, jakie są rzeczywiste zamiary Rosji – także te działania integracyjne pogłębiły się i jakby wzrosło przekonanie do tego, że trzeba właśnie przyciągać takie kraje jak Gruzja, wspierając je coraz bardziej. Stąd – w moim przekonaniu – jednak przyspieszenie pewnych procesów zmierzających ku głębszej integracji, które wtedy miało miejsce.

 

Mam nadzieję, że marzenie Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego o członkostwie Gruzji w Unii Europejskiej i NATO zrealizuje się. Bo jest to właśnie ta droga, którą bardzo byśmy chcieli, żeby kroczyła Gruzja – dla dobra przede wszystkim swoich obywateli, dla rozkwitu kraju, dla poprawy jakości poziomu życia, dla wzmocnienia bezpieczeństwa kraju.

 

Czy jesteśmy w stanie przemodelować mechanizmy europejskiej polityki sąsiedztwa w wymiarze wschodnim, aby uniknąć pułapki, w której wspieramy jedynie modernizację tych państw Europy Wschodniej, Kaukazu Południowego co jest oczywiście słuszne i właściwie, ale jednocześnie jeżeli chodzi o proces integracji europejskiej mamy do czynienia ze ślepą uliczką.

 

Prezydent Andrzej Duda: Odpowiedź na to pytanie jest bardzo złożona. Ja się uśmiechnę i powiem: Co zrobić? Oczywiście przyjąć Gruzję do UE. I po problemie. Ale faktycznie ta odpowiedź jest skomplikowana. Gruzja poczyniła rzeczywiście ogromne postępy i czyni je nadal. Przede wszystkim musimy nadal umożliwiać Gruzji robienie tych postępów, to znaczy, żeby Gruzja i inne kraje Partnerstwa Wschodniego zbliżały się coraz bardziej pod względem rozwiązań prawnych do tych, które funkcjonują w państwach UE, żeby ten proces się pogłębiał, żebyśmy pogłębiali proces stowarzyszeniowy, chociażby poprzez zacieśnianie i tworzenie nowych pól współpracy sektorowej pomiędzy państwami Partnerstwa Wschodniego, w szczególności Gruzją a UE. I żebyśmy być może w jakiś sposób zaczęli instytucjonalizować mocniej samo Partnerstwo Wschodnie, poprzez wprowadzenie choćby instytucji prezydencji w ramach Partnerstwa Wschodniego. Dlaczego? Po to, żeby umożliwić realizację tych wszystkich elementów, które są rzeczywistością najbardziej charakterystyczną dla państw UE, rzeczywistością UE.

 

Mimo braku – przynajmniej na razie – faktycznego członkostwa w UE, doprowadzić państwa Partnerstwa Wschodniego do poziomu unijnego pod względem prawnym, poziomu życia, rozwiązań instytucjonalnych, funkcjonowania instytucji demokratycznych, wszystkich tych elementów, które pozwolą później – mam nadzieję, bo wierzę w to głęboko – zupełnie praktycznie bezkosztowo wprowadzić państwa Partnerstwa Wschodniego do UE. Oczywiście te, które chcą, bo to jest kolejny problem. Czy rzeczywiście i które kraje Partnerstwa Wschodniego chcą być członkami UE. Ten problem działa w dwie strony. Z jednej strony mamy cały czas jednak sytuację kryzysu w Europie, nie oszukujmy się – UE jest w kryzysie, a nawet można mówić, że w kilku. Na pewno jest kryzys w UE związany z brexitem. Cały czas powtarzam, że UE musi cały czas prowadzić politykę otwartych drzwi, bo w przeciwnym wypadku przestanie być kompletnie atrakcyjna. Obawiam się, że jeżeli nie będzie prowadziła polityki otwartych drzwi, będzie to zagrażało jej egzystencji. Tymczasem, gdyby Wielka Brytania rzeczywiście zdecydowałaby się wyjść z UE – na razie tego jeszcze nie mamy, to jest proces, który co chwila UE wstrząsa – dla całej UE będzie to bardzo zły sygnał, jeżeli w tym samym momencie de facto nie zacznie przyjmować nowych członków, mówiąc: proszę, jednak ten projekt europejski jest atrakcyjny i inni chcą do niego przynależeć.

 

Odpowiedzią na wyjście Wielkiej Brytanii musi być polityka otwartych drzwi i poszerzenie UE. Takie jest moje przekonanie i nie ukrywam, że w jakimś sensie ta perspektywa jest też nadzieją dla Gruzji i innych państw. I to jest ten kierunek, w którym – wydaje mi się – powinniśmy podążać. Na pewno zacieśnianie i wspieranie Gruzji i innych państw Partnerstwa Wschodniego to jest jedyna droga, bo przecież większość z nich, znakomita, poza jednym krajem ma największego partnera gospodarczego właśnie w UE, jako całości. To z UE jest największa wymiana gospodarcza. Tylko jedno państwo ma większą wymianę gospodarczą z kimś innym i Unia jest na drugim miejscu, oczywiście nie jest to Gruzja.

 

Jak długo może potrwać proces zanim Gruzja i Ukraina otrzymają ofertę członkostwa w UE? Czy nie byłaby bardziej praktyczna dywersyfikacja ze strony UE podejścia i większego wspierania tych państw, które chcą zbliżyć się do UE. Czy taka dywersyfikacja podejścia nie pomoże np. Gruzji i Ukrainie?

 

Prezydent Andrzej Duda: Każde z tych pytań jest pytaniem trudnym. Na pytanie, kiedy Gruzja stanie się członkiem UE też odpowiedzieć nie umiem. Nie wiem czy ci, którzy reprezentują nasze – unijne – kraje w Radzie Europejskiej byliby w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Boję się, że też nie byłoby to łatwe. To jest pierwszy element.

 

Drugi – to propozycja Pana Ambasadora Ukrainy. Panie Ambasadorze, powiem tak: jest jeden problem, który jest ważny i to jest głos przeciwko zdecydowanej dywersyfikacji instytucjonalnej państw w ramach Partnerstwa Wschodniego. A mianowicie taki, że jeżeli nazwiemy wprost: wy jesteście Partnerstwo Wschodnie A, a wy jesteście Partnerstwo Wschodnie B, to pojawia się pytanie czy to nie załamie europejskich ambicji obywateli krajów, które staną się krajami B. To jest także i element dyskusji – mówię to analogicznie – wewnątrz UE, w samej UE. Czy Unia powinna być Unią dwóch prędkości? My mówimy: nie. Nie, dlatego, że to z całą pewnością źle wpłynie na postrzeganie UE przez Polaków, którzy pamiętają jeszcze lata komunizmu i to, że byli w Europie B. Tam za żelazną kurtyną wszystko się pięknie rozwijało, a tutaj było coraz gorzej.

 

Moim zdaniem, jeżeli jest coś, co jest w stanie obywateli – nie władzę – zniechęcić do UE to to, że poczują się przez nią lekceważeni, że zostali w jakiś sposób spostponowani, zepchnięci w relacji do UE. Ten projekt europejski cały czas musi być dla nich atrakcyjny, a żeby był atrakcyjny musi być realny.

 

Co można na pewno robić? Można dokonywać oceny zbliżenia do UE, oceny wprowadzenia instytucji, jakie funkcjonują w państwach UE, instytucji politycznych, funkcjonowania rynku gospodarczego, różnych elementów życia –rozwoju infrastrukturalnego, przebiegu ruchu bezwizowego itd. I w zależności od tego, jaki jest stan – tym krajom, które są bardziej zaawansowane i są bliżej Unii pod tymi względami udzielać większego wsparcia, motywując je tym samym jeszcze bardziej do tego, żeby te działania prowadzić.  

 

I to jest coś, co jest nie tylko realne, ale coś, co Unia powinna robić. Bo rzeczywiście może być tak, że są w Partnerstwie Wschodnim takie państwa, których władze nie są tak naprawdę do końca zainteresowane uczestnictwem w UE. I nigdy do niej nie będą chciały należeć w momencie, kiedy trzeba będzie podjąć decyzję.

Belweder. Debata Prezydenta Polski i Prezydent Gruzji pt. „Dziesięć lat Partnerstwa Wschodniego. Lekcje dla Gruzji i Polski”.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.